Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
19 minut temu, Crew 900 napisał(a):

Pany, z tego co wiem to w Ukrainie jest wprowadzony stan wojenny a nie stan wojny. Dlaczego dalej jest przedłużany stan wojenny a nie jest wprowadzony stan wojny? 

W Ukrainie rzeczywiście obowiązuje stan wojenny, który został wprowadzony po rozpoczęciu konfliktu z Rosją w 2014 roku, a następnie przedłużany w obliczu dalszych zagrożeń. Stan wojenny to formalny stan wprowadzony przez rząd, który pozwala na podjęcie różnych środków w celu zapewnienia bezpieczeństwa narodowego, takich jak ograniczenia w swobodzie przemieszczania się, mobilizacja armii i inne działania.

 

Stan wojny natomiast to bardziej formalne wypowiedzenie konfliktu zbrojnego, które wiąże się z wyraźnymi konsekwencjami prawnymi zarówno dla państwa, jak i dla obywateli. Rząd Ukrainy zdecydował się na przedłużanie stanu wojennego, ponieważ ma on na celu zarządzanie sytuacją w kraju i reagowanie na aktualne zagrożenia bez konieczności formalnego wypowiadania wojny.

 

Przyczyny, dla których stan wojny nie został wprowadzony, mogą być różne, w tym złożoność sytuacji politycznej, prawniczej oraz chęć utrzymania pewnej elastyczności w działaniach. Ponadto zarówno wewnętrzne, jak i międzynarodowe implikacje mogą wpływać na decyzje rządu w sprawie formalnego statusu wojny.

This message has been generated by Nova

I niech ktoś poprawi sztuczną inteligencję.

Opublikowano
1 godzinę temu, areczek1987 napisał(a):

W Ukrainie rzeczywiście obowiązuje stan wojenny, który został wprowadzony po rozpoczęciu konfliktu z Rosją w 2014 roku, a następnie przedłużany w obliczu dalszych zagrożeń. Stan wojenny to formalny stan wprowadzony przez rząd, który pozwala na podjęcie różnych środków w celu zapewnienia bezpieczeństwa narodowego, takich jak ograniczenia w swobodzie przemieszczania się, mobilizacja armii i inne działania.

 

Stan wojny natomiast to bardziej formalne wypowiedzenie konfliktu zbrojnego, które wiąże się z wyraźnymi konsekwencjami prawnymi zarówno dla państwa, jak i dla obywateli. Rząd Ukrainy zdecydował się na przedłużanie stanu wojennego, ponieważ ma on na celu zarządzanie sytuacją w kraju i reagowanie na aktualne zagrożenia bez konieczności formalnego wypowiadania wojny.

 

Przyczyny, dla których stan wojny nie został wprowadzony, mogą być różne, w tym złożoność sytuacji politycznej, prawniczej oraz chęć utrzymania pewnej elastyczności w działaniach. Ponadto zarówno wewnętrzne, jak i międzynarodowe implikacje mogą wpływać na decyzje rządu w sprawie formalnego statusu wojny.

This message has been generated by Nova

I niech ktoś poprawi sztuczną inteligencję.

Trochę nieskładnie, choć konstytucji Ukrainy nie znam.

 

Tak prościej to ważny tu jest stan wojenny, który UA ogłosiła nie w 2014, a w 2022r., przecież jakoś Zelenski został na prezydenta wybrany, a w stanie wojennym wyborów nie ma. Ogłoszenie tego stanu pociąga za sobą mnóstwo ograniczeń (np. zakaz strajków) i przyznaje specjalne uprawnienia władzy (wywłaszczenia i rekwizycje, przymus).

 

A stan wojny to raczej pojęcie z języka dyplomacji i stosunków międzynarodowych, które niewiele wnosi. Zresztą USA po II wojnie wynalazło sposób, aby omijać to zjawisko i stąd wszystkie operacje specjalne, misje stabilizacyjne itd. We wszystkich wojnach Putina, Rosja jedynie kopiuje tu Amerykę. 

Opublikowano
19 godzin temu, TheMr. napisał(a):

Hubio łyka tak po same bile ze szkoda odpisywać nawet :E Moze go boli od tego wszystkiego. 
 

Kursk miał być odbity przez Rosjan - maksymalnie w październiku, później pod koniec listopada, później do stycznia, ale że trzeci termin się opóźniał to trzeba było Koreancow zatrudnić na czarno bez umowy zlecenie, i mamy połowę marca kiedy w końcu udało się zepchnąć te 10k Ukraińców, mając samemu 40-50k. “POTENGA”!!! 
 

Tak, sytuacja Ukrainy jest dramatyczna. Dramatyczna w oczach osób czytających WP albo Onet. Gdyby nie Trump byłoby zdecydowanie lepiej, no ale cóż. Przynajmniej Europejska zbrojeniówka ma się dobrze :) 

Tylko że ukraińcy mają mniej ludzi. Gdyby Rosja walczyła np: z Turcją inaczej by to wyglądało. Problem polega na tym ,że rosjanie mają przewage w ludziach 4-5 razy, ale strat tylko dwukrotnie większe od ukrainy

  • Like 1
Opublikowano
8 godzin temu, TheMr. napisał(a):

 Ale to będzie spięcie w niektórych umysłach. Make Europe Great Again.

Czy ja wiem? To że Europa bierze się w garść i ma szansę odzyskać swoją podmiotowość militarną to się raczej każdemu spodoba. Ja tylko mam nadzieję, że Polska w tym wszystkim nie będzie w tym wszystkim "krajem znanym z niczego, klientem świata" i też coś na tym torcie zbrojeniowym zarobi.

Opublikowano

https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-polacy-o-pomysle-przywrocenia-sluzby-wojskowej-wiekszosc-wyj,nId,7929047

 

Pod względem sympatii politycznych najwięcej zwolenników tego rozwiązania znajduje się wśród głosujących na PiS oraz Konfederację.

18 godzin temu, hubio napisał(a):

Tak wiem @Keller trzeba było zaangażować się militarnie i zająć rosję. Wtedy pomoc byłaby wystarczająca.

 

Trochę to napisałem ironicznie, ale tak naprawdę jedynie takie wyjście zagwarantowałoby spokój ze strony rosji na stulecia... Tylko tam jest na czele nieobliczalny dyktator z atomówką, niestety + cywilizowany świat kompletnie nie jest gotowy na IIIWŚ... I rosja jak rosja, ale pewno Chiny, Iran, Indie, Węgry, Słowacja i Turcja stanęły by po stronie rosji więc byśmy mieli regularną IIIWŚ.

Tak, a jak Niemcy atakowały Polskę to trzeba było od razu oddać kraj, niech anektują sobie część i wsio.

Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, łukasz850 napisał(a):

Problem polega na tym ,że rosjanie mają przewage w ludziach 4-5 razy, ale strat tylko dwukrotnie większe od ukrainy

Jeśli mają taką przewagę, to czemu nie przejadą Ukrainy jak walcem i zakończą wojnę, tylko siedzą w miejscu od 3 lat przepalając drugą połowę sprzętu ZSRR i wyniszczając własną gospodarkę? To jest przewaga książkowa aby prowadzić skuteczną ofensywę. Rosja już od jakiegoś czasu zdała sobie sprawę, że nie może wygrać militarnie tego konfliktu. Czeka co zawirowana przyszłość przyniesie. A wycofanie się nie wchodzi w grę, bo tam głowy polecą i duma nie pozwala.

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano (edytowane)

@MaxaMTrudno powiedzieć jakie są plany Rosji. Część "ekspertów" twierdzi, że walczą na 100% możliwości i trzeba jeszcze trochę wysiłku, dostaw i Ukraina wygra, a przynajmniej nie przegra. Nie daję temu wiary, bo mówią to samo od lat.

Bardziej prawdopodobna wydaje mi się druga, mało optymistyczna, opcja. Mówi ona, że Rosjanie walczą jedynie jedną ręką, chcąc po prostu przedłużać wojnę, aż nie dosłownie nie wybiją armii UA. Za słusznością tej tezy przemawiają głosy, że Rosja buduje sobie i przezbraja ciągle nowe związki taktyczne, które nie trafiają na Ukrainę i postawa państw Europy. Obecne zbrojenia nie byłyby potrzebne, gdyby potencjał Rosjan kończył się na tym, co jest na Ukrainie.

 

Tak BTW, ktoś wie czy to wiarygodne? Bo jeśli tak, to ta operacja okazała się katastrofą.

image.png.0404a7ac24f6e05a18dfd78e5357c01d.png

Edytowane przez nemar
  • Like 1
Opublikowano

Faktyczna demilitaryzacja Ukrainy to dla Rosji dość kluczowa sprawa, bo rozwiązuje kwestię ukraińską zasadniczo trwale. Na pewno ważniejsza niż bieżące zdobycze terytorialne i tzw. denazyfikacja. Dobrowolnie Ukraina na demilitaryzację nie może się zgodzić (jeśli się zgodzi, wiadomo że tego nie dotrzyma), bo to byłby bezapelacyjny koniec jej historii. Może się zgodzić na utratę części terytorium, ale nie na realną demilitaryzację.

 

W związku z tym tak jak piszesz, faktyczna demilitaryzacja może się dokonać tylko poprzez likwidację fizycznych zasobów w tym zakresie. Co z kolei powoduje, że inicjatywom trumpowskim warto od razu przypisać prawdopodobieństwo równe mniej więcej zeru. Co jak sądzę, w nieodległym czasie, doprowadzi go do niezłej furii.

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

Gdyby Rosja miała siły, to nie musiałaby rozmawiać o demilitaryzacji, tylko przejęłaby pozostały potencjał militarny Ukrainy wzmacniając siebie, poprzez zwyczajne przejęcie kraju. Tak jak zrobiła to z Krymem i wykorzystała sprzęt krymski na wojnie. Realizacja celów na 100%.

 

43 minuty temu, nemar napisał(a):

Mówi ona, że Rosjanie walczą jedynie jedną ręką, chcąc po prostu przedłużać wojnę, aż nie dosłownie nie wybiją armii UA.

Takim podejściem prędzej skończą się zasoby dla Rosji (zakładając nieprzerwane dostawy sprzętu na Ukrainę). Nie wspominając już jak gospodarka cierpi na tym.

A Rosja naprawdę nie chce pozostać rozbrojonym krajem. Rosja teraz liczy na uśmiech losu. Bo co teraz się wyrabia, to nikt nie jest w stanie przewidzieć przyszłości. Równie dobrze USA może zacząć dawać broń dla Rosji.

 

Ostatnio Wolski wspominał, że w końcu, w 2 albo 3 kwartale Ukraina będzie posiadać rakiety dalekiego zasięgu własnej produkcji (chyba od 2 lat mówi się 'że będą mieli'?). Nie to, że zmienią się losy wojny, ale Rosja wejdzie na kolejny szczebel finansowy przez to.

 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano

@nemar Wszystkie znaki na niebie mówią że Rosja daje z siebie 150%. Nie po to ściągaliby samoloty, ludzi, OPL z dalekiego wschodu. Nie po to ściągali elitę która walczyła w warunkach zimowych z Syberii. Nie po to ściągnęli wszystko co mają z Kaliningradu, i granicy z Finlandią (no 70%). Nie po to kupują pociski i ciężki sprzęt od Korei i Iranu. Można powiedzieć że “no chyba lepiej zniszczyć nie swój sprzęt”, no właśnie że nie. Rosjanie stracili prawie w całości Toretsk, a Ukraińcy odbili 5 wiosek pod Pokrowskiem, 3 wioski pod Kupianskiem. Tutaj można im pogratulować sukcesu. Z minusów, Rosjanie przejęli więcej miejsc w różnych rejonach frontu. Widać że to końcówka już wojny, chociaż nadal z delikatną przewagą Ukrainy i ich rosnącym możliwościami, a Rosja swój “peak” już ma. 
 

  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano

To bardzo optymistyczna wersja, która stawia spory znak zapytania nad sensownością europejskich zbrojeń. Chciałbym, abyś miał rację, ale serio nie postawiłbym na to złamanego grosza.

  • Upvote 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...