Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W dniu 18.05.2026 o 22:45, KiloKush napisał(a):

 

Widziałem. Typ co mówi, że różnorodność to nic złego i niebezpiecznego i na dowód pojechał do Francji. Przyleciał, pojechał taksówką z lotniska i 10s po wyjściu z auta dostał wpierdziel od murzynów :E

 

Piszą tutaj w komentarzach, że też nienawidzi białych ludzi i chce korei tylko dla koreańczyków. Odklejeniec

Opublikowano (edytowane)

Jeżu, nie wklejajcie tego przychlasta Watsona, jak widzę jego gębę, to mam po prostu odruch wymiotny.

Ze skośnym to fakt, zabawne, ale skoro to też rasista, to powinni się z naszym influ rozumieć. W czym niby prawicowy rasizm jest lepszy od lewicowego? :E 

Edytowane przez Zas
Opublikowano (edytowane)

Biali, o jak mi przykro, wcale nie są najbardziej nietolerancyjną z wszystkich ras. Jest dokładnie odwrotnie. 

A jakby komuś miały puścić zwieracze z powodu użycia słowa rasa, niech dla niego będzie fenotym i gitara. 

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano (edytowane)

@Suchy211 owszem dzisiaj nie, ale zanim odpokutujemy jako rasa za to co robiliśmy z Afroamerykanami w USA albo co wyprawiano w koloniach w Afryce czy Indiach to upłyną setki lat. Choć oczywiście my Polacy nie mający nigdy kolonii i czarnych niewolników mamy tą przewagę, że możemy głośno mówić, że nas to nie dotyczy. Co oczywiście nie zmienia postaci rzeczy, że w środku Afryki po 22 nikogo to nie będzie obchodziło i można nożem oberwać. Gdyby nie to co kretyni południa w USA robili niewolnikom, a potem aż do lat 80tych (w różnych formach) czarnoskórym to w ogóle by nie było tematu bo np. Brytyjczycy tez mają parę niefajnych momentów w Indiach, ale to by nie przeważyło szali. Natomiast to co robili Amerykanie z południa... No cóż... Setki lat upłyną zanim spadnie z nich ta hańba. A przy okazji dali łatkę całej naszej białej rasie.

Edytowane przez hubio
Opublikowano (edytowane)

@hubio Wpływ białego człowieka na te wszystkie miejsca gdzie się pojawił nie był wyłącznie negatywny. Nadal z resztą nie jest. Łatwiej się tylko pamięta to co złego.  O takich sytuacjach jak to, że "ofiara" sama się podłożyła, bo jej się to zwyczajnie opłacało nie wspomnę. 

Ze współczesnych przykładów przychodzi mi na myśl trochę to "metoo". Czyli klub kobiet które swego czasu walczyły z innymi kobietami o swoją szansę psiąchą, a teraz im się przypomina że to było niefajne i w sumie im się to nie podobało. Ale korzyści z tych otrzymanych szans już jak najbardziej chcą zachować dla siebie. To trochę odrębny temat. Ale chodzi mi o to jak czasami relację oprawca ofiara wyglądają. Czyli wystarczyło w odpowiednim momencie na pewne rzeczy po prostu się nie zgodzić. 

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano
14 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

@hubio Wpływ białego człowieka na te wszystkie miejsca gdzie się pojawił nie był wyłącznie negatywny.

Jeśli masz na myśli Indie czy Afrykę to się zgadzam. W dużej mierze do dzisiaj te byłe kolonie korzystają infrastruktury pozostawionej przez kolonistów.

14 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Łatwiej się tylko pamięta to co złego.

No ale w stanach niewolniczych w USA nie ma czego pamiętać dobrego. Traktowanie ludzi w ten sposób co robili biali i to jeszcze usprawiedliwianie biblią to było systemowe, zalegalizowane okrucieństwo na masową skalę i w długim okresie czasowym. Obrywamy jako biali dokładnie za to co tam się wtedy działo tak jak Niemcy jeszcze pokoleniami będą obrywać za holocaust. 

 

Czy dzisiaj Afroamerykanie to wykorzystują? Oczywiście, że tak i to na maksa co np. świetnie oddaje film "Amerykańska Fikcja". Czy Żydzi wykorzystują - oczywiście, że tak. Ale zło w obu sprawach było ogromne i nieludzkie i w przypadku np. Afroamerykanów na setki lat znacząco ograniczyło w rozwoju - np ogromnie utrudniony dostęp do edukacji - szczególnie do lat 80tych. Oni teraz wystawiają rachunek.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...