Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Hej Siri! 

Utwórz przypomnienie w kalendarzu. 8 sierpnia 2025. Treść: "rozczarowanie i czytanie wypowiedzi osób które spodziewały się bardziej zdecydowanych kroków ze strony Trumpa"

 

Przypomnę, że Trump po cichu naciskał aby NIE dowalać sankcji w tak mocnej formie jakby chciała Europa i wielu polityków w USA. 

 

Pewnie łaskawie nie zblokuje sankcji których i tak nie mógł już wstrzymywać. Jakoś to ruskom zaszkodzi, ale niczego nie zmieni i to będzie tyle. 

 

Tak samo Trump zakończył wojnę w 24h od zostania prezydentem jak i teraz "wesprze Ukrainę takim wsparciem wojskowym i taką ilośćią uzbrojenia, że Rosję rozjadą" (jak obiecywał w 2024 w przypadku gdyby to z winy Rosji miało nie dojść do zawarcia pokoju.

 

W ogóle szkoda czasu na to co wygaduje ta stara pierdoła

Edytowane przez VRman
Opublikowano
16 godzin temu, Badalamann napisał(a):

@VRman Ciężko powiedzieć. Tzn sporo spraw obecnie jest niejawnych. Myślę że w ramach nowych fabryk czy zwiekszania możliwości obecnych będzie i nacisk na krajową produkcję dronów. 

Nasze wojsko wzrosuje sie na USA, a oni bardzo zmienili podejście do małych dronów w ostanim czasie. Ma to być wręcz standardowe wyposażenie na poziomie plutonu czy nawet drużyny piechoty.

Jakoś tego nie widać - minęło pół roku i rząd nie potrafi nawet określić strategii bezpieczeństwa narodowego, a gdzie utworzenie strategi przygotowania wojennego nie mówiąc już o strategii prowadzenia działań wojennych w oparciu o strategię bezpieczeństwa.

Zakupiono kupę sprzętu za grube pieniądze a nie potrafią ogarnąć, że to wszystko do jednorazowego użytku. Amunicji obecnie starczy na 7 dni wojny. Te plany które będą zrealizowane może za 3 lata i to jak dobrze pójdzie to da możliwość max 30 dni i to jak nam tej jednej fabryki nie rozpierdzielą w pierwszych dniach konfliktu. Mało tego podobno pociski będą produkowane w oparciu o składowe jeszcze z 3 państw. Sorry ale to nie jest realne żeby w warunkach wojennych to funkcjonowało. 

W przypadku scenariusza, który często przytaczasz, że dobry zachód będzie walczył z "osią zła" to ten amerykański i koreański sprzęt będzie jednorazowy. Brak zaplecza technicznego części i amunicji. Myślisz, że amerykanie doślą pociski których nie mają i do których chemię kupują z Chin, czy Korea dośle części skoro sama będzie prowadziła działania wojenne? 

Ne jesteśmy i nie będziemy przygotowani na żaden konflikt jeśli nie zmieni się sposobu realizowania zakupów wojskowych, ponieważ na razie to decydują politycy co wojsko dostanie a nie co wojsko potrzebuje. 

Nasze wojsko nie wzoruje się na USA tylko politycy wzorują się na USA i to 30 lat do tyłu.

Teraz powinniśmy wzorować się na UA - drony, rakiety i jeszcze raz drony. Walka elektroniczna, systemy przeciwlotnicze i przeciwdronowe. Uwolnić segment B żeby zakupy wojskowe były realizowane w oparciu o rodzimą "prywatną" produkcję i bez decyzyjności polityków, którzy nie mają pojęcia o potrzebach wojska, logistyce i dywersyfikacji.

Politycy powinni tylko kontrolować czy proces jest prawidłowo realizowany. 

Nie ma sensu kupować drogiego sprzętu do którego nie będzie części i amunicji. 

Piszesz o dronach - chyba tych które kupujemy zamiast sami budować zakłady do ich produkcji - mało tego te drony zakupione dzisiaj za rok będą do wyrzucenia bo technologia idzie na przód.

W UA w ciągu roku drony są 3-4 razy modernizowane ze względu na rozwój techniki systemów antydronowych.

Obecnie nie rozwija się żadnej koncepcji obrony tylko zakupy - wydać te 5% PKB żeby zadowolić USA, które i tak nas oleje jak przyjdzie co do czego.

 

Jesteśmy w czarnej d... i prawdopodobnie już tam zostaniemy.

Jest opcja, że Chiny skoczą technologicznie tak mocno, że USA w ogóle nie podejmie się wyzwania w przepychanki na Pacyfiku i Chiny będą kontrolowały Tajwan.

Wtedy będą chciały wyciszyć wszelkie działania wojenne, które nie sprzyjają ich interesom. I tu jest clue aby Chińczycy mieli u nas tyle kapitału aby ewentualne działania ruskich były w sprzeczności z interesami Chin.

Dla Polski nie ma znaczenia jakiego państwa kapitał się przewija, czy zachodni w tym USA, czy Chiny, a trzeba patrzeć, które państwo ma sprawczość w stosunku do ruskich, z którymi sobie ewidentnie nie poradzimy w obecnym stanie zarówno wojskowym jak i mentalnym. USA tej sprawczości już nie ma i mieć nie będzie.

 

Opublikowano (edytowane)

Niestety polskie społeczeństwo najwyraźniej lubi być oszukiwane. Kupuje jakieś pierdolety gościa z filmiku, co twierdzi, iż Aerofłot będzie się pół roku podnosił po ataku terrorystycznym albo produkcje tych jakichś kremlinek o trzynastym upadaniu Rosji. Najgorzej, że kasa jest wydawana bez jakiejś głębszej spójnej strategii. Kazali 5%, to da się zrobić 5%. A te kredyty będą potem do spłacania z odsetkami latami.

 

Do tego co napisałeś trudno coś dodać, bardzo trafna ocena sytuacji. 

Edytowane przez adashi
Opublikowano

@Stjepan Bardzo optymistycznie, chociaż wydaje mi się, że mimo wszystko są w stanie dość szybko przywrócić systemy. 

Co innego jak będą musieli odtworzyć wszystko w oparciu o nowy system ale samo przywrócenie czystego systemu z nowymi zabezpieczeniami to 24-48h.

Akcje też nie lecą jakoś na łeb na szyje...

    

Opublikowano

@Norrberrto Chiny nie będą u nas mieć żadnego wielkiego kapitału, bo też wiedzą że zbliża się konflikt i jesteśmy w przeciwnej do nich koalicji tak militarnie jak gospodarczo.

Gospodarczo współpracujemy jako UE z Chinami, ale też staramy się ich blokować a nie wspierać. I to będzie teraz coraz wyraźniejsze bo poza ryzykiem gospodarczym dochodzi rosnące militarne.

 

Chiny wiedzą też że w razie jakby zaczęli mocno blokować Tajwan, ale poniżej progu wojny, to USA i UE odpowie sankcjami. Także inwestowanie na większa skale byłoby dla nich ogromnym ryzykiem.

 

A jeśli dojdzie do konfliktu zbrojnego to ich majątek w USA i UE będzie zamrożony a może i przejęty. 

 

Co do naszych zbrojeń to sytuacja się poprawia. Tak w kwestii dotychczasowych technologii wojskowych jak dronów oraz ich zwalczania.

 

 

P.S. Poza tym że UE jest rywalem Chin, to niezależnie od tego Polska należy do najbliższych sojuszników militarnych USA w Europie. Puchatki ogarniają że w razie konfliktu Chiny-USA, wyślemy silny kontyngent do walki po stronie USA oraz wdrożymy wszystkie sankcje które ustali nie tylko UE ale i USA.

 

Obecnie jeszcze zacieśniamy te więzy zakupami uzbrojenia, w tym myśliwców i śmigłowców.

A od paru lat także zakupami ich surowców, konkretnie gazu. I tu też szykujemy zwiększanie mocy odbiorczych z tego kierunku.

 

Także podsumowując piszesz, nie pierwszy raz, bzdurki political fiction całkowicie nierealne, wręcz odwrotne od rzeczywistości.

Opublikowano

Nie nie. On nie pisze bzdurek. Jeśli już ktoś, to Ty dość często walisz androny.

 

Proszę bardzo, oto przykład. Wzrastające uzależnienie od importu surowców energetycznych z USA odległych o tysiące kilometrów i oddzielonych oceanem, przedstawiasz jako zaletę i trafnie realizowany cel.

 

Co do Chin, nie wiemy czy będzie w najbliższym czasie coś w rodzaju światowego hegemona. Ale jeśli będzie, tylko Chiny są kandydatem. Nie ma innych. Więc pytanie jest takie, czy się do takiej możliwości przymierzyć, czy ją zignorować.

 

Udział UE w chińskim eksporcie ciągle spada. Obecnie to poniżej 15% ich eksportu. I oni mają znacznie większe szanse dojechania unii sankcjami niż odwrotnie. Na szczęście to dość pokojowy naród.

Opublikowano

@Badalamann bzdurki piszesz Ty 

Nawet z Twojego tekstu wynika, że się uzależniamy w 100% od "uja" SAMA, który właśnie nas wspiera tj. podnosi cła. Wpływa politycznie na każdą decyzję zapadająca w państwie Polskim tak jak byśmy już byli ich kolonią, a sami uja mogą, co widać na przykładzie UA.

USA nie jest w stanie nawet grozić ruskim bo się ruskie z nich już oficjalnie śmieją i grożą pomarańczowemu - 0 respektu.

USA już się osrało w wymianie stawek celnych z Chinami, więc sorry ale bzdury piszesz o sankcjach, które mogłyby zadziałać 10 lat temu a nie teraz. Znów patrz przykład powyżej (rosja)

USA nawet jakby wprowadziła sankcje to chyba tylko USA będą te sankcje respektować. Reszta to zleje albo to jeszcze przyśpieszy wyparcie dolara jako głównego wymiennika.

Przede wszystkim to USA jest zależne od Chin a nie na odwrót więc każdy ruch USA będzie miał swoje konsekwencje x 5 w druga stronę.

Te twoje tezy są czysto życzeniowe brak jakichkolwiek realnych przesłanek.

Europa z Chinami konkuruje na tym samym poziomie co z innymi gospodarkami, a patrząc na to że zarówno EU jak i Chiny są biorcami paliw/surowców to jednak mamy wspólne cele pomijając już wzajemną wymianę handlową.

 

Widzisz dobro USA już nam nie służy i nie musimy w żaden sposób realizować interesów państwa kolonialnego. Czas zadbać o interesy państwa Polskiego, a te są sprzeczne z interesami USA w 95%.

Opublikowano

@Norrberrto @adashi No nie. To wy pociskacie jakieś political fiction. I to wrogie, bo takie w którym widzicie sojuszników i partnerów w naszych wrogach.

 

Rzeczywistość natomiast jest taka jak opisałem.

Zarówno myśliwce (także zaawansowaną amunicję do nich, w tym pociski manewrujące o zasięgu kilkuset km), śmigłowce, czołgi oraz nowoczesną artylerię rakietową opieramy o USA. Podobnie część nowoczesnej obrony plot.

I obecnie jeszcze zacieśniamy i zwiększamy powiązania militarne. A także gospodarcze - surowcowe.

Wraz z umową celną doszła umowa o dużych inwestycjach UE w USA, część będzie z Polski.

 

 

Dochodzą też zbrojenia i przygotowania do odparcia kacapskiej inwazji na wschodnią flankę NATO, w których odegramy znaczącą rolę. I robimy to ogromnym kosztem, mimo bardzo trudnej sytuacji gospodarczej. także to nie są tylko deklaracje polityczne i małe gesty a daleko idące przestawiania się na tzw gospodarkę wojenną.

Nasi dowódcy a także liderzy polityczni, w tym Premier, otwarcie mówią że weszliśmy w czasy "przedwojenne".

 

A kacapów wspiera nie kto inny a wasze ulubione właśnie puchatki. Jasno deklarują że nie chcą dopuścić do porażki ruskich w ich napaści na Ukrainę. Dawno już posłali im na pomoc swoje marionetki z Korei Płn. I poszła masa broni a nawet żołnierze.

 

I nie ma tu żadnej mojej nadinterpretacji czy "bzdurek". To że Chiny są w jednej antyzachodniej osi zła z Rosja i Iranem to oficjalne informacje z samej góry NATO, a nie moja indywidualna interpretacja sytuacji.

Tak samo jak to, że NATO spodziewa się równoczesnego starcia z Chinami i Rosją. I to w krótkiej perspektywie czasowej.

Opublikowano

A to nie można militarnie opierać się o USA, a gospodarczo korzystać również na Chinach? Wszystko 0-1 bo TO CI ŹLI SOM! Nie wolno! 

 

Niemcy jakoś nie mają problemu handlować z RU i Chinami, ale wiadomo, to nie dla Polaka takie byznesy xD 

Opublikowano

Konflikt o Tajwan i dominację w regionie - o ile do niego dojdzie na poziomie militarnym - nie będzie według mnie konfliktem na linii NATO-Chiny. Tajwan nie jest w NATO, a jeśli USA chce się bić z puchatkami przy wsparciu krajów sojuszniczych - shit happens. I niestety, ale UE położyła własną gospodarkę i idzie w zaparte, by wywalić się na głupi ryj w starciu z USA i Chinami. Ekologia mózgi zryła decydentom i elitom europejskim, ale to już temat na osobną dyskusję. USA  i Chiny nas wydymają prędzej czy później, pytanie tylko czy będziemy potrafili ugrać coś dla siebie w tym wszystkim. 

 

Opublikowano

Nasz Premier mówił także, że zrealizuje 100 konkretów w 100 dni, więc to mówienie o przedwojniu, to w sumie jeszcze nic.

 

Od USA dostaliśmy po ryju cłami 15%. W zamian za to musimy zainwestować u nich nasze środki. O amerykańskich reinwestycjach coś nie słychać.

 

No i dużo broni musimy kupywać. Świetny ten nasz sojusznik.

Opublikowano

@galakty My tez handlujemy. Ale i od lat mówiło się że jesteśmy zbyt uzależnieni od Chin. A teraz dochodzi rosnące ryzyko konfliktu, więc jest parcie na uniezależnianie się. Tak by w razie wojny czy wzajemnych sankcji nie doszło do załamania gospodarczego.

UE pójdzie tu śladem USA, który starają się ściągać sporo branż do siebie.

 

@Kaczkofan Tak samo USA jak NATO uważają inaczej. Po prostu jest pewne że jeśli będzie to taka prawdziwa wojna na dużą skale, to USA od razu wezwie sojuszników tak z tamtego regionu (Japonia, Korea Płd i Australia) jak z NATO. Po pierwszym zniszczonym okręcie czy tylko myśliwcu USA będzie art 5.

 

I wrogowie też to wiedzą. Stąd NATO spodziewa się że równocześnie rozpocznie się starcie z siłami rosyjskimi w Europie. 

 

@adashi Tutaj to samo mówią także kluczowi politycy i wojskowi innych państw NATO. I idą za tym ogromne wydatki na zbrojenia. U nas już od kilku lat niesamowicie rosnące, a niedawno NATO przyjęło 5% PKB na obronność do 2035. Także kraje dla których kilka lat temu 2% to było za duże wymaganie.

 

Gospodarki są przestawiane w tzw tryb wojenny. Rozbudowywane są fabryki broni i amunicji, stawimy tez nowe.

Podobnie robią nasi wrogowie jak Chiny i Rosja.

 

A z ostatnich dni to do WB wracają amerykańskie atomówki. 


 

 

Bogatsi obywatele mocno się tez ostatnio zainteresowali nabywaniem nieruchomości po drugiej stronie Europy - w Hiszpanii. Myślę że nie tylko ze względu na warunki pogodowe ;) 

 

P.S. Oczywiście w najoptymistyczniejszym scenariuszu wszystko skończy się na wyścigu zbrojeń, odstraszaniu i "zimnej wojnie". Oraz już trwającej wojnie hybrydowej i konfliktach zastępczych.

Nadal będzie się to wiązało z dużymi kosztami dla społeczeństw państw NATO, szczególnie wschodniej flanki. Bo zbrojenia stały się priorytetem i w innych sektorach będą cięcia oraz podnoszenie podatków.

 

Jednak bardzo prawdopodobny wg NATO jest już też scenariusz walki z silami rosyjskimi na terenie państw bałtyckich. Dla nas to wciąż wersja w miarę optymistyczna, z pośród możliwych, bo walczyć będą żołnierze zawodowi, przynajmniej na początku, na terenie innych państw NATO.

Wersja optymistyczna dla Polski jest tu taka, że uda się tam siły rosyjskie zatrzymać i wyniszczyć na tyle, że się wycofają. Nadal będą to długotrwałe walki "na wyniszczenie sił" więc straty w żołnierzach i sprzęcie wojskowym poniesiemy. Możliwe że całkiem znaczące.

 

Niestety scenariusz rozwojowy sytuacji jest tu i negatywny. Taki, że nie uda się pokonać kacapów na terenie państw bałtyckich i walki będą również w Finlandii i Polsce, przynajmniej we wschodniej części kraju ;/ 

 

A inne, poważnie brane pod uwagę w Anglii czy Niemczech, to takie że wojna jednak eskaluje i oberwą nawet ich porty i bazy wojskowe. To będzie oznaczało pełnoskalową wojnę w Europie. Popatrzcie na mapę i zgadnijcie gdzie będzie wówczas przebiegał front i najcięższe walki lądowe ;) 

Wówczas to Polska przyjmie rolę, która w tych lepszych dla nas scenariuszach przypada państwom bałtyckim.

 

Tak w innych państwach NATO, jak u nas, wojskowi, a przynajmniej kadra oficerska ma już tego pełną świadomość.

 

P.S.2 Nasz minister obrony narodowej w ostatnich dniach ogłosił tez plany budowy wielu nowych fabryk broni i amunicji. Wręcz dosłownie "w każdym województwie". 

To ubieranie w ładne słowa i pozytywny przekaz tego, że przechodzimy na gospodarkę wojenną. 

Opublikowano
44 minuty temu, adashi napisał(a):

No i dużo broni musimy kupywać. Świetny ten nasz sojusznik.

To by było OK gdybyśmy jednocześnie stawiali fabryki i serwisowali ich sprzęt, ale nie, u nas tak się nie da. Kupić za późno o 10-20 lat i bez żadnego zaplecza, bo pieniążki się fajnie wydaje.

Opublikowano

Niby ma to być kara za zakup surowców z rosji ale efekt będzie taki, że Indie będą kupować dalej a politycznie jeszcze bardziej odwrócą się od USA w stronę Chin i Rosji, a to mógłby być jeden z nielicznych sprzymierzeńców USA w tamtym rejonie. USA samo sobie strzela po stopach.

 

https://www.money.pl/gospodarka/usa-wprowadzaja-nowe-cla-na-indie-i-kare-za-kupowanie-rosyjska-rope-7183899285502560a.html

 

 

Opublikowano
3 godziny temu, adashi napisał(a):

Od USA dostaliśmy po ryju cłami 15%. W zamian za to musimy zainwestować u nich nasze środki. O amerykańskich reinwestycjach coś nie słychać.

Wrzuciłem ciekawą pogadankę na ten temat. Nie obejrzałeś chyba?

 

Obejrzyj. Odnieś się. W skrócie: to wyglądało bardzo dziwnie, może być tylko smyranie narcystycznego ego Trumpa, który desperacko potrzebuje tematu innego niż "release the list!" a sama umowa jest do góry nogami, bo nie ma żadnych szczegółów, to trochę taka jakby lista życzeń i wiele jeszcze może się wydarzyć, tak w jedną jak i  w drugą stronę.

 

16 minut temu, Norrberrto napisał(a):

Niby ma to być kara za zakup surowców z rosji ale efekt będzie taki, że Indie będą kupować dalej a politycznie jeszcze bardziej odwrócą się od USA w stronę Chin i Rosji, a to mógłby być jeden z nielicznych sprzymierzeńców USA w tamtym rejonie. USA samo sobie strzela po stopach.

 

https://www.money.pl/gospodarka/usa-wprowadzaja-nowe-cla-na-indie-i-kare-za-kupowanie-rosyjska-rope-7183899285502560a.html

 

 

To co ma zachód robić? Udawać, że spoko, nic się nie dzieje? Właśnie powinniśmy się (jako zachód) ostro za to zabrać, a nie że sobie wszyscy kupują co chcą omijając sankcje, a Chinole wspomagają rusków niemal na pełnym gazie i śmiejąc się nam w twarz.

 

1 godzinę temu, Dimazz napisał(a):

Trump skrócił czas po rozmowie z premierem UK.

Albo Europa ma jakiś plan albo Ukrainie grozi jakiś kryzys

 

Trump słynie z tego że przejmuje opinie tego, z kim akurat ostatnio gadał.

 

Nie wiem ile w tym stwierdzeniu prawdy, ale takie coś usłyszałem przy okazji słuchania pogadanek o polityce i wojnie.

Opublikowano
4 minuty temu, VRman napisał(a):

W skrócie: to wyglądało bardzo dziwnie, może być tylko smyranie narcystycznego ego Trumpa, który desperacko potrzebuje tematu innego niż "release the list!" a sama umowa jest do góry nogami, bo nie ma żadnych szczegółów, to trochę taka jakby lista życzeń i wiele jeszcze może się wydarzyć, tak w jedną jak i  w drugą stronę.

Przede wszystkim Ursula nie ma uprawnień żeby podpisać jakąkolwiek wiążącą umowę. Cokolwiek nie wynegocjowała musi być przelane na papier i zaakceptowane przez RE i chyba też przez PE żeby stać się ciałem.

Opublikowano
4 godziny temu, Badalamann napisał(a):

Rzeczywistość natomiast jest taka jak opisałem.

Zarówno myśliwce (także zaawansowaną amunicję do nich, w tym pociski manewrujące o zasięgu kilkuset km), śmigłowce, czołgi oraz nowoczesną artylerię rakietową opieramy o USA. Podobnie część nowoczesnej obrony plot.

Przegapiłem jakieś istotne zakupy ostatnio? Z tego co wiem to nasze F-16 mają tylko sidewindery krótkiego zasięgu i AMRAAM-y średniego. Najnowsza wersja, ale to dalej ok 100 km zasięgu. I chyba nie produkuje się rakiet powietrze-powietrze o zasięgu większym niż te stokilkadziesiąt km.

A powietrze-ziemia to już w ogóle tylko kilka rodzajów bomb i Mavericki krótkiego zasięgu. Do czegoś więcej to przymierzaliśmy się do zakupów amerykańskich JASSM-ów kilka razy, ale na przymierzaniu się skończyło. Europejskie Brimstony tez gdzieś tam się przewijały -  ale jak wyżej, bez konkretów.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • ^ dolicz jeszcze z pół roku i przejdziemy przez podobny scenariusz
    • Hmm... https://store.steampowered.com/app/553850/HELLDIVERS_2/ Albo GOG, albo Steam. Innych kont nie używam  Podoba mi się gra, w tygodniu podejmę decyzję.
    • AAA to jeden z największych ścieków jeśli chodzi o używane auta. Nic nowego.
    • Spodziewałem się w miarę inteligentnej komedii nawiązującej do oryginału, widać że Jack Black stracił to coś. Przez cały seans nie zaśmiałem się ani razu. Reszta aktorów też słabo wypadła. I jeszcze te wstawki z Ice Cube i J.Lo są tanie. Nic nie wnieśli to tego marnego pokazu.
    • Wczoraj byłem świeżo po przejściu gry, więc nie chciałem dłużej się rozpisywać, ale dzisiaj napiszę konkretnie co uważam za dobre, a co za złe w tej grze. Wymienię tylko zalety i wady w myślnikach żeby wszystko było przejrzyste. Oczywiście pod spodem same SPOILERY więc jak nie graliście to w żadnym razie nie czytajcie.   Zalety:   - długość gry to dla mnie pewna zaleta, bo na poziomie trudności NORMALNY (3 stopień trudności) maksymalnie dokładne ukończenie gry zajęło mi ponad 70 godzin. Znalazłem ponad 90-95 procent wszystkich ukrytych rzeczy, które można było znaleźć (kartki z bohaterami, monety, listy, zasoby), bo to było również moim celem. Gra o 70 procent dłuższa od pierwszej części - grafika to arcydzieło na najwyższych ustawieniach jakości (mam monitor 32 calowy o rozdzielczości 2560x1440), czyli albo to najlepsza wizualnie (najbardziej realistyczna) gra na świecie, albo ścisła czołówka takich gier. Świat jak prawdziwy, a jedynie chwilami dało się zauważyć pewne wady wizualne czy animacji które nie pasują do prawdziwego świata - prawie doskonała pierwsza połowa gry, bardzo wciągająca pod każdym względem, prawie nic mnie nie denerwowało do połowy gry (pomijam pomysł fabularny odnośnie Joela) - oczywiście postać Ellie była zapewne nie tylko dla mnie ale dla 90 procent graczy główną motywacją do tej gry (skoro już nie mogłeś grać Joelem) - szczęśliwe zakończenie z Diną to zmyłka dla gracza, bo we wszystkich innych grach takie byłoby zakończenie, ale tutaj zrobili kolejny rozdział który miał wszystko niestety rozwalić, ale tego co najważniejsze nie zmienił   Wady:   - gra wybitnie na jeden raz i do wyrzucenia (wcześniej grając mówiłem sobie że przejdę ją jeszcze w kolejności chronologicznej po ukończeniu, ale obecnie po przejściu tak gównianej fabuły i rozwaleniu postaci Ellie mi się odechciało) - cała główna fabuła to motyw idiotycznej zemsty zamiast skupić się najważniejszym problemie świata gry, czyli szukaniu lekarstwa na epidemię (mogliby na przykład wymyślić sposób żeby Ellie nie musiała umrzeć w celu zrobienia szczepionki) - idiota od fabuły wymyślił sobie, że Joel ratuje Abby od zarażonych żeby ta kilka minut później go w nagrodę torturowała i zabiła (w dodatku Joel nie torturował jej ojca lekarza, a po prostu go szybko zabił żeby zabrać Ellie na co w ogóle palant od fabuły nie zwrócił uwagi jakby to było bez znaczenia). Już nie mówiąc o tym że ten ojciec Abby wcale nie był dobry, bo z zimną krwią chciał poświęcić życie Ellie nie pytając się ją o zdanie. Mimo że z gry wynikało że Ellie by się zgodziła to jednak dobra osoba by się spytała) - irytujące blokowanie terenu w grze polegającej na szukaniu wielu ukrytych rzeczy (wystarczy że skoczysz za płot, przejdziesz przez drzwi i już ci gra blokuje możliwość powrotu, na całą grę około 3-4 razy bardzo mnie to wnerwiło bo chciałem się cofnąć a nie mogłem) - brak wielu automatycznych zapisów nie pozwala ci się cofnąć gdy coś ominiesz i chcesz wrócić tylko trochę wcześniej (gra ci jedynie robiła jeden zapis najnowszy). Były zapisy ręczne ale było trzeba ciągle o nich pamiętać, a do tego były durnowate bo nie pamiętały na przykład zabranych zasobów, czyli to nie były dokładne zapisy konkretnego stanu i miejsca. - Manny zabiera list od Abby żeby nie mogła go przeczytać (kretyn który to wymyślił zapewne pomyślał sobie, że to będzie zabawne, ale nie, to nie było zabawne) - idiota od fabuły w II połowie gry zmusił gracza żeby kierował znienawidzoną postacią Abby przez pół gry bo uważał że dzięki temu gracze ją polubią i zaakceptują jej motywację. W rzeczywistości prawie każdy miał ją gdzieś i te Blizny (Serafitów) przez całą grę i oczekiwał takiego zakończenia jak z Norą w szpitalu czyli żeby Ellie ją maksymalnie brutalnie zajebała (tak w ogóle to była najlepsza scena z udziałem Ellie) - idiota od fabuły na końcu II połowy gry wymyślił sobie że zrobi z Ellie złego bossa i gracz kierując Abby będzie musiał z nią walczyć i pokonać (zapewne ten imbecyl pomyślał sobie, że to będzie niezła beka z graczy robiąc im coś takiego czyli ich maksymalnie denerwując) - prawie nieśmiertelne główne postacie po obu stronach, gdyż po ciosach które otrzymały, od walenia głową o podłogę czy postrzałów, przebicia strzałami, pocięcia nożami, to powinny zdechnąć kilka razy, a nie żyć praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu (Tommy, Dina, Abby, Ellie) - ta tępa kreatura od fabuły (mająca w dupie zarówno graczy jak i logikę) stwierdziła że Ellie która ponownie przemierzyła cały kraj żeby zabić morderczynię Joela, to na końcu ją uratuje, żeby trochę z nią powalczyć i dać sobie odgryźć palce, po czym ją puści wolno, a sama wróci do domu bez kilku palców. I należy dodać że Ellie ledwo żyła, była poważnie ranna, a potem jak gdyby nic po puszczeniu Abby wolno, ponownie przemierzyła pół kraju wracając w dobrej formie do domu (podróże leczą według idioty odpowiedzialnego za fabułę) - dlatego nie wiem dlaczego nikt nie powstrzymał tego kretyna od fabuły. Przecież taką grę tworzy mnóstwo osób, a fabuła powinna być konsultowana z wieloma osobami biorąc pod uwagę zarówno logikę postaci jak i to żeby graczom się podobało (zabicie Abby nic by nie zmieniło dla Ellie, nie stałaby się przez to ani gorsza ani lepsza, a po prostu zadanie zostałoby wykonane i oczywiście miałaby wielką wdzięczność brata Joela) - nie wiem dlaczego tak doskonale przyjęta przez graczy pierwsza gra musiała być zryta fabularnie i pod względem postaci w kontynuacji - i jeszcze na końcu dodam coś co może być dla niektórych zabawne, ale również mi wyglądało na celowe zagranie debili odpowiedzialnych za tą grę żeby tylko wkurzyć graczy i mam tu na myśli sceny erotyczne. Nikt oczywiście po tej grze tego nie oczekiwał, ale jeśli już zrobili takie sceny to dlaczego pokazują ohydną wizualnie postać nago, czyli Abby (dosłownie jej brzydkie cycki pokazali bez cenzury), a już nie chcieli pokazać żadnej konkretnej nagości z ładną Elli mimo że też były z nią sceny erotyczne i w tej grze była dorosła. Kolejne irracjonalne posunięcie twórców pokazując ich skrajny imbecylizm i złośliwość zarazem. Pokażmy nagość tej którą każdy ma gdzieś, ale nie pokazujmy nagości tej którą polubiło 90 procent graczy   Grafika 10/10 Muzyka 8/10 Postacie 6/10 Fabuła 3/10
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...