Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 godziny temu, Fatality napisał(a):

że do jesieni 2025 Rosja nie bedzie mieć dosłownie nic - amunicji, ciężkiego sprzędu itd. :D

Może Ci umknęło, ale od ponad połowy roku Rosja przestała praktycznie używać ciężkiego sprzętu ;) 

Opublikowano

Nie przestała. Używają artylerii lufowej i rakietowej oraz czołgów i transporterów.

Mobilkami na motorach mogą zajmować teren jak pozycje ukraińskie są nieobsadzone.

Jak są umocnione z obsadą to muszą używać lotnictwa, artylerii a na koniec szturm piechoty zmechanizowanej i zmotoryzowanej. Nikt tu niczego innego nie wymyślił.

Ukraina broni się artylerią rakietową, lufowa 155mm, 120mm i 105mm, minami i dronami.

Jest to też bardzo widoczne w walkach miejskich a nawet "wiejskich". Czołg z armata 105mm szybko niszczy pozycje umocnione w domach czy dobrze wzmocnione okopy.

Obie strony korzystają z zmechu.

 

 

Opublikowano
1 minutę temu, Badalamann napisał(a):

Nie przestała. Używają artylerii lufowej i rakietowej oraz czołgów i transporterów.

 

Materiał wizualny mówi co innego ;)

Spójrz na oryxa jak się zmieniły miesięczne statystyki. Czołgi na froncie już praktycznie nie istnieją.

Opublikowano (edytowane)
13 godzin temu, Radziuwilk napisał(a):

Na zdrowy rozsadek im dluzej trwa wojna tym lepiej dla nas.

Moze drastyczny kolaps ruskich wcale nie jest nam na reke. Moga wtedy rzucac sie jak wsciekly byk.

Moze lepiej niech tak sie degraduja na wszystkich plaszczyznach myslac "ze nie jest zle, zaraz wygramy"

Ukraina ich dojezrza i moze za kilka miesiecy moze rok zacznie odbijac terytorium. Ruskim wszystko sie sypie, kolej, finanse, gospodarki nie ma, zaraz poleci kasa z ropy, w koncu to sie zacznie rozsypywac wewnetrznie. Ludzie zacznia sie buntowac, a i latwiej bedzie tez (zachodowi) wplywac na ludzi w okol putinka.

Lepiej czekac i patrzec na ich degradacje. Widac ze tempo rokladu przyspiesza. 

Tak by było, ale niestety jest Trump, Orban itp.

Zobacz na samoloty. Już zaraz doszłoby do wizerunkowej, nomen onem, katastrofy, jak zaczęłyby pasażerskie samoloty im bardzo często spadać i nie latać. I cyk, wchodzi Trump i kasuje sankcje na to dla Białorusi.

Ogólne, planowane sankcje na rosję też by teraz dużo dały, to Trump je blokuje.

 

Na Ukrainie nie ma ludzi aby czekać 2 lata aż rosja padnie. Oba kraje są bliskie załamania, tyle, że w rosji jest zamordyzm i terror, więc ludzie nic nie mają do powiedzenia. Decyduje mafia na kremlu.

 

13 godzin temu, nozownikzberlina napisał(a):

Z Przewodowem jest łatwiej

:rotfl2: +1 :rotfl2:

 

Do tego ruska propaganda kilka wyrazów dalej. Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów...

12 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Zgadzam się z tobą w tej sprawie, ale i tak chce zobaczyć jak to narysujesz. Rysuj.

No w każdym razie będę rysował powoli.

;)

 

 

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)

Udostępniany materiał wizualny jest głównie z małych dronów.

Nie da się z niego nic wnioskować o całym konflikcie.

 

A i nawet tych widocznie zniszczonych rosyjskich czołgów Ukraińcy podają po kilkadziesiąt do nawet 100 miesięcznie w 2025 oraz 3-4 razy więcej wozów bojowych.

 

Nie ma w tym części strat od min oraz artylerii o większym zasięgu, bo część ruskich kolumn pancernych obrywa już ponad 30km od frontu z cesarów, krabów cz pzh2000. Nie ma też tego co obrywa podczas transportu na front, choć jak nie były załadowane amunicja i nie miały paliwa, to często są uszkodzone ale nie zniszczone.

 

 

Edycja: A to wszystko mowa o stratach a nie o używanym sprzęcie. Obie strony udoskonalają użycie ciężkiego sprzętu tak, by minimalizować straty od dronów.

 

Edytowane przez Badalamann
Opublikowano (edytowane)
39 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

Ale dlatego, że ich nie mają, czy ich przydatność okazała się wątpliwa? 

Jedno i drugie. Stare zapasy się kończą a nowo produkowane są chyba tylko T90.

 

BTW.

Ładnie nas pokarało z tą rakietą z F16. Tyle głosów, że Ukr specjalnie wystrzeliła rakietę na Polskę a tutaj myk - pierwsze bojowe odpalenie polskiej rakiety z F16 i walnęła w dom. Trzeba się na to szykować, że takich wydarzeń będzie więcej.

Edytowane przez trepek
Opublikowano
13 minut temu, trepek napisał(a):

pierwsze bojowe odpalenie polskiej rakiety z F16 i walnęła w dom

Zdarza się, ale problem jest w tym, że nasze trepy (no offence, trepek ;)) z woja i bezmózgi z rządu myśleli, że w obecnych czasach uda się coś takiego ukryć niczym w jakiejś mrocznej epoce głębokiego PRLu / zimnej wojny.

Opublikowano (edytowane)
47 minut temu, Badalamann napisał(a):

Udostępniany materiał wizualny jest głównie z małych dronów.

Nie da się z niego nic wnioskować o całym konflikcie.

Czyli jak wcześniej było dużo udokumentowanych strat przez lata, to Rosja traci.

Teraz jak od połowy roku materiał dowodowy drastycznie spadł, to 'nie da się z tego wnioskować' :D 

 

Przez parę lat ciężki sprzęt był pomocny, bo był wykorzystywany, ale teraz już nie jest pomocny, bo tak. I nie mówcie, że drony itp. bo one są od lat :D 

 

 

Dla Rosji zostały ostatki użytecznego sprzętu w magazynach. Oprócz tego ma jeszcze od groma już odrestaurowanego. 

Ma, ale na zdrową logikę ograniczają jego użycie do minimum. Muszą coś mieć na potencjalny inny konflikt i ogółem aby nie świecić gołym tyłkiem.

 

image.thumb.png.4570f6143e1aa26f664f5ec359ad2a9a.png

 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano

@MaxaM Nawet sugerując się tylko zniszczonymi wg Oryx, to przejrzyj sobie ich miesięczne tabelki z ostatniego roku. To nadal potężne ilości czołgów i wozów bojowych, szczególnie jak to porównać do zasobów Polskich i sojuszników. 

Nasze władze chwalą się zamówieniem 100 nowych wozów bojowych jako wielkim dozbrojeniem armii.

 

Ale nadal, mniej zniszczonych nie oznacza proporcjonalnie mniejszej ilości używanych, tylko mądrzej. Obie strony wdrożyły się już do walki z użyciem dronów. Gdzie najpierw były faktycznym "gamechangerem".

Opublikowano
34 minuty temu, Badalamann napisał(a):

@MaxaM Nawet sugerując się tylko zniszczonymi wg Oryx, to przejrzyj sobie ich miesięczne tabelki z ostatniego roku. To nadal potężne ilości czołgów i wozów bojowych, szczególnie jak to porównać do zasobów Polskich i sojuszników. 

Nasze władze chwalą się zamówieniem 100 nowych wozów bojowych jako wielkim dozbrojeniem armii.

 

Ale nadal, mniej zniszczonych nie oznacza proporcjonalnie mniejszej ilości używanych, tylko mądrzej. Obie strony wdrożyły się już do walki z użyciem dronów. Gdzie najpierw były faktycznym "gamechangerem".

Ale co ma porównywać? Większość skorup jest nie do naprawienia, będą gnić dalej na poligonach i magazynach. Jak już mówiłem wcześniej i ciężko ci to zaakceptować, ciężki sprzęt praktycznie nie jest wykorzystywany. A ty dalej bajdurzysz o produkcji, i chomikowaniu sprzętu. Rosjanie nie wykorzystują ciężkiego sprzętu bo boją się kontry Ukraińców i muszą mieć rezerwę na ten wypadek. 

Opublikowano

Przecież nawet dane Oryxa o wizualnie potwierdzonych zniszczeniach wskazują że używają i tracą tak czołgi jak opancerzone wozy bojowe. A potwierdzona wizualnie jest tylko część strat.

 

Nowy sprzęt tez gromadzą, ale raczej w pobliżu państw bałtyckich i Finlandii niż Ukrainy. I wywiady NATO, w tym mocno zainteresowanej Finlandii o tym ostrzegają od ponad roku.

Pod względem ciężkiego sprzętu mają armie co najemniej tak silną lub silniejszą jak tuż przed uderzeniem na Ukrainę.

 

Tak samo produkują duże ilości rakiet i pocisków manewrujących. Pewnie z wsparciem Chin. Ukraina ciągle tym obrywa.

 

Tyle bo nie widzę sensu pisać po raz kolejny tego samego.

Opublikowano

Rozumiesz różnice między 400-600 czołgów traconych miesięcznie a 50-100 obecnie? Rozumiesz że Rosjanie atakują na dłuższym odcinku frontu niż 3 lata temu a wykorzystują mniej sprzętu? 
Rozumiesz że wiadomość od Finlandii to kapiszon na społeczność i wpływ ich przekonań? Nie ma potwierdzenia żadnego co do zwiększonej ilości sprzętu, tylko do rotacji. 
Pod względem ciężkiego sprzętu mają gorszej jakości sprzęt - zamiast z zachodnich komponentów to z Chin. Plus mają sprzętu mniej niż w 2022 roku. Jak po takich danych możesz dalej pisać ze mają silniejszą armię? 

 

Jedyne co więcej produkują to rakiety i drony. Koniec. Nawet FABow już nie zrzucają w takiej ilości jak kiedyś. 
 

Lepiej żebyś nie pisał. Bo nawet nie wiesz że metodyka prowadzenia wojny zmieniła się pół roku temu - małe grupy bojowe zamiast ciężkiego sprzętu - dlatego masz mniejsze straty osobowe dzienne. 

Opublikowano
Godzinę temu, FadedIntoNight napisał(a):

że nasze trepy (no offence, trepek ;))

Nie podaruję!!! :gordon:

.

.

.

Żartuję :pijaki:

 

Godzinę temu, FadedIntoNight napisał(a):

z woja i bezmózgi z rządu myśleli, że w obecnych czasach uda się coś takiego ukryć niczym w jakiejś mrocznej epoce głębokiego PRLu / zimnej wojny.

Mega słabe to jest. Słabe jak rosół z jednego skrzydełka.

Teraz tak naprawdę nie wiadomo, kto zawalił: czy komunikacja od woja, czy MON kisił informację, czy faktycznie rząd. Aczkolwiek patrząc na wojskowy beton na wyższych stanowiskach i mentalność PRLowską... MON już wczoraj puścił parę, że rząd oraz prezydent/BBN dostają takie same informacje więc MON umywa ręce od wszystkiego.

Opublikowano

@TheMr. Użutkownik @MaxaM pisał że ruskie nie wykorzystują już ciężkiego sprzętu,w  tym czołgów, w walkach. Sprostowałem to.

 

Dane z Finlandii są zgodne z tymi z WB czy Francji i jak w efekcie tych danych europejska część NATO przyspieszyła przygotowania do wojny. Ale znowu, o tym niedawno pisałem. Szkoda robić z forum facebooka i codziennie pisać to samo.

 

Możesz żyć w swojej wizji świata, w której Rosja upada i już, już prawie padła. To piękna wizja i pewnie tak jest przyjemniej. A że nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością to inna sprawa ;) 

Opublikowano
Godzinę temu, FadedIntoNight napisał(a):

Zdarza się, ale problem jest w tym, że nasze trepy (no offence, trepek ;)) z woja i bezmózgi z rządu myśleli, że w obecnych czasach uda się coś takiego ukryć niczym w jakiejś mrocznej epoce głębokiego PRLu / zimnej wojny.

Bo komunistyczne i postkomunistyczne twory dalej operują według tych samych zasad - kontrola, dezinformacja, zamiatanie pod dywan. Tyle że dziś to już nie PRL, a internet (jak to szumnie nazywani konfederuscy, ruskie onuce i propaganda rosyjska) pamięta wszystko. 

Opublikowano
24 minuty temu, Badalamann napisał(a):

Dane z Finlandii są zgodne z tymi z WB czy Francji i jak w efekcie tych danych europejska część NATO przyspieszyła przygotowania do wojny. Ale znowu, o tym niedawno pisałem. Szkoda robić z forum facebooka i codziennie pisać to samo.

 

To jak to się ma do tego? Rządy budzą panikę aby ludzie nie marudzili na wydatki wojskowe (i pewnie większe podatki) ;) 

 

https://pl.belsat.eu/79821606/rosja-zabrala-wojska-spod-granicy-z-finlandia-i-norwegia-panstwami-nato

Opublikowano
14 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

a internet (jak to szumnie nazywani konfederuscy, ruskie onuce i propaganda rosyjska) pamięta wszystko. 

Jakoś szybko te osoby zapomniały jak to pisały, że to ukraińskie drony były a nie rosyjskie :E Ale na szczęście internet pamięta.

Opublikowano
18 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

a internet (jak to szumnie nazywani konfederuscy, ruskie onuce i propaganda rosyjska)

Już mylisz, mieszasz, albo raczej świadomie rozmywasz odpowiedzialność. Typowe.

Ruskie onuce to ci, którzy się odpalili w pierwszych godzinach pisząc o "upadlinie", "ukraińskich dronach", "spisku 'kabareciarza'".

Opublikowano
7 minut temu, FadedIntoNight napisał(a):

Już mylisz, mieszasz, albo raczej świadomie rozmywasz odpowiedzialność. Typowe.

Ruskie onuce to ci, którzy się odpalili w pierwszych godzinach pisząc o "upadlinie", "ukraińskich dronach", "spisku 'kabareciarza'".

 

12 minut temu, trepek napisał(a):

Jakoś szybko te osoby zapomniały jak to pisały, że to ukraińskie drony były a nie rosyjskie :E Ale na szczęście internet pamięta.

Spokojnie. Nie zamierzam oceniać stopnia kłamstw czy propagandy. Dla mnie ci, którzy bez dowodów z góry obwiniają Ukrainę - zwłaszcza prorosyjscy komentatorzy - wpisują się w ten sam nurt, co przedstawiciele pisowskich i platformerskich technik komunistycznej dezinformacji.

 

Ot, ministrowie propagandy w "nowym" wydaniu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...