Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

to nieźle, że można w nieskończoność kłamać i wymyślać co raz to nowe bajki, a druga strona ma w nieskończoność te bajki obalać. A nuż się wymyśli coś czego nie będą w stanie obalić i do widzenia. Przecież to jest jakaś farsa na zasadzie przepychanek w przedszkolu, Ty mnie oblałeś wodą, ale mówisz że woda sama oblała a on się tylko potknął. Na koniec jest: nie obchodzi mnie kto zaczął x D

 

przecież on z początku to w ogóle twierdził, że w żadnej kolizji ani tym bardziej wypadku to on udziału nie brał X D. Później było, że to kia zajechała drogę i w ogóle to winna jest. W międzyczasie były jeszcze inne bajeczki których nie pamiętam 

Opublikowano

No chyba trochę w drugą stronę, to strona oskarżająca stawia tezy i dąży do ich utrzymania, a obrona stara się to obalić. Podstawy oskarżenia muszą być na tyle mocne i dobrze podparte, żeby nie było wątpliwości co do winy.

Od tego jest sąd, żeby rozstrzygnąć kto ma rację, a nie od przyklepania wyroku wydanego przez opinię publiczną. Nikt z nas nie był przy tym wypadku, nie zna jego przebiegu, wiemy tyle co napiszą w mediach, a te mają tendencję do szybkiego wydawania wyroków.

 

Jakbyś chciał zbudować porządek prawny, żeby strona broniąca nie mogła kłamać? Masz jakikolwiek mechanizm, który zagwarantuje rozstrzygnięcie czy mówią prawdę?
Jakie sankcje i na jakich podstawach nakładać na obronę za kreowanie bajek?

Opublikowano
W dniu 12.02.2026 o 16:42, Bono_UG napisał(a):

No chyba trochę w drugą stronę, to strona oskarżająca stawia tezy i dąży do ich utrzymania, a obrona stara się to obalić. Podstawy oskarżenia muszą być na tyle mocne i dobrze podparte, żeby nie było wątpliwości co do winy.

nie rozumiem? przecież to oskarżony co chwila zmienia wersję wydarzeń

W dniu 12.02.2026 o 16:42, Bono_UG napisał(a):

Jakbyś chciał zbudować porządek prawny, żeby strona broniąca nie mogła kłamać? Masz jakikolwiek mechanizm, który zagwarantuje rozstrzygnięcie czy mówią prawdę?

kuriozalne jest wymyślanie wciąż nowych bajek przez takiego majtczaka które trzeba weryfikować 

W dniu 12.02.2026 o 16:42, Bono_UG napisał(a):

Jakie sankcje i na jakich podstawach nakładać na obronę za kreowanie bajek?

+2 lata bezwzględnego za każde zeznanie które okaże się kłamstwem 

Opublikowano

Ustawa przewiduje multum rozwiązań zwiększających orzekaną karę. Kara łączna, czyn ciągły, ciąg przestępstw, kilka ciągów przestępstw itd. Akurat nie w tym konkretnym przypadku. Wypada spytać sejm dlaczego nadal górna granica to 8 lat pw. Tylko jak to podwyższy się do powiedzmy 15, to trzeba zmienić pół kk żeby nadal był spójny.

Opublikowano
W dniu 13.02.2026 o 20:54, nozownikzberlina napisał(a):

nie rozumiem

No w tym problem ;) 

Chodzi o to jak działa system prawny, że to oskarżenie musi dać niepodważalne dowody - domniemanie niewinności. W innym przypadku można by każdego za cokolwiek skazać.

To co chciałbyś widzieć sprowadza się do zeznawania na własną niekorzyść, na wymóg przyznania się do winy i jeszcze dostarczenia na to dowodów.

W dniu 13.02.2026 o 20:54, nozownikzberlina napisał(a):

+2 lata bezwzględnego za każde zeznanie które okaże się kłamstwem 

A w jaki sposób niepodważalnie udowodnisz kłamstwo? Czy to nie wymaga dalszego procesu i możliwości dalszego mataczenia? :Up_to_s:

Dlatego oskarżenie musi dać te dowody nie budzące wątpliwości. Jak będą, to obrona może se dowolnie kombinować, a i tak niczego nie ugra.
Karę łatwo wymyślasz, a co z pozostałymi pytaniami o mechanizm takich działań?

 

Sankcjonowanie obrony nie jest dobrym pomysłem, to wzmocnienie strony oskarżającej, także w przypadkach fałszywego oskarżenia. Jeżeli obrona będzie mniej skuteczna, mimo że faktycznie przedstawia prawdę, to może za to zostać ukarana. No chyba nie o to chodzi.

 

No i tak na chłodno, skąd 100% przekonanie o winie? Że wszystko co przedstawia to kłamstwa?

Pewnie jest winny i kombinuje ja może ale ani ja, ani ty nie mamy pełnej wiedzy i kompletnie nie znamy przebiegu wypadku. Wiemy tyle co media przekazują, a reszta to czyste emocje, na których te media grają.

Opublikowano

Oj tam. Zima 2013, pamiętam bo to moja pierwsza zima za kierownicą. Przyszło kilka dni mrozów po kilkanaście stopni. Się pojechało cieniaskiem do biedry po zakupy. Z powrotem wracałem do domu  drzwi trzymając ręką bo zamek zamarzł i nie szło zamknąć :E

Opublikowano
W dniu 12.02.2026 o 16:42, Bono_UG napisał(a):

Jakbyś chciał zbudować porządek prawny, żeby strona broniąca nie mogła kłamać?

Bardzo prosto. Niech kłamie, ale jak przegrać, za te kłamstwa powinny być dodatkowe latka PONAD normalne widełki dla danego czynu.

W dniu 16.02.2026 o 14:30, Bono_UG napisał(a):

Chodzi o to jak działa system prawny, że to oskarżenie musi dać niepodważalne dowody - domniemanie niewinności. W innym przypadku można by każdego za cokolwiek skazać.

300 km/ha = wina. Demniemywnie, że skasowany przez taki pocisk powinien coś tam zauważyć i zachować się odpowiednio jest niepoważne. Cytując klasyka "rzeczy oczywistych nie trzeba udowadniać". Kiedy widzisz kota w konwulsjach myślisz że może warto zawieść go do weterynarza czy poinformować kogoś kto wie co z tym fantem zrobić. Kiedy widzisz kota przeciętego na pól albo z całkowicie zmiarzdzoną głową, oczywiste jest że nie żyje.

Opublikowano
W dniu 18.02.2026 o 03:02, AndrzejTrg napisał(a):

https://wiadomosci.onet.pl/poznan/kierowca-bmw-uslyszal-zarzuty-wczesniej-oddal-strzaly-na-parkingu/d90fqqm

 

"...dostał dozór policyjny i zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych" 3 miesiące za takie zachowanie powinno być... 

W niektórych krajach sądy orzekają dożywocie za takie coś. Ale u nas 8 lat max.  a dostanie z 5 lat może 6. Więcej nie wierzę.

 

Opublikowano
12 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Bardzo prosto. Niech kłamie, ale jak przegrać, za te kłamstwa powinny być dodatkowe latka PONAD normalne widełki dla danego czynu.

:lol2:

Jozef S. Byłby dumny :) 
 

 

12 minut temu, Suchy211 napisał(a):

 

300 km/ha = wina. Demniemywnie, że skasowany przez taki pocisk powinien coś tam zauważyć i zachować się odpowiednio jest niepoważne. Cytując klasyka "rzeczy oczywistych nie trzeba udowadniać". Kiedy widzisz kota w konwulsjach myślisz że może warto zawieść go do weterynarza czy poinformować kogoś kto wie co z tym fantem zrobić. Kiedy widzisz kota przeciętego na pól albo z całkowicie zmiarzdzoną głową, oczywiste jest że nie żyje.

No nie. Gdyby ktoś wymusił na kimś jadącym za szybko to ów wymuszający odpowiada za wypadek. A jadący za szybko tylko za szybkość. 
 

Na tym polega koncepcja obiektywna winy.

Opublikowano
14 minut temu, GordonLameman napisał(a):

No nie. Gdyby ktoś wymusił na kimś jadącym za szybko to ów wymuszający odpowiada za wypadek. A jadący za szybko tylko za szybkość. 
 

Na tym polega koncepcja obiektywna winy.

Zgodziłabym się ale do pewnej granicy rozsądku. Jednak powinna być określona granicą kiedy mówimy o za szybkiej jeździe, a kiedy można już domniemywać usiłowanie zabójstwa. Przeciętny człowiek kopiący drugiego po głowie powinien zakładać, że może go zabić. Nawet zwierzęta wiedzą, że aby zabić należy atakować głowę. Człowiek tego nie wie? Tak samo jest z jazdą 300 km na godzinę. Należy założyć że taki człowiek jest świadom tego co się może wydarzyć i się na to godzin.

Daruj sobie tego Stalina, demokracja, czy tam świat zachodu nie ma monopolu na rację. Można tylko dyskutować kto i kiedy się częściej myli.

Opublikowano (edytowane)
40 minut temu, GordonLameman napisał(a):

:lol2:

Jozef S. Byłby dumny :) 
 

 

No nie. Gdyby ktoś wymusił na kimś jadącym za szybko to ów wymuszający odpowiada za wypadek. A jadący za szybko tylko za szybkość. 
 

Na tym polega koncepcja obiektywna winy.

No i tu pojawia się niestety problem bo prawo jest złe w takim przypadku a i nie ma kto go zmienić. 😔 Jadący z prędkością 300 km/h, a nawet trochę mniej powinien być traktowany jako pocisk z broni palnej i nie ma zmiłuj się panie bo ja tylko autem jechałem.  Jak to wszystko czytam to faktycznie wychodzi na to ze jak chcesz kogoś zabić to przejedź go 🤣🤣😂😂autem, dostaniesz max z 8 lat . Tak na szybko napisałem  Gordon może można coś zmienić 🤨

 

 

Edytowane przez Tomik83
Opublikowano
18 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Zgodziłabym się ale do pewnej granicy rozsądku. Jednak powinna być określona granicą kiedy mówimy o za szybkiej jeździe, a kiedy można już domniemywać usiłowanie zabójstwa. Przeciętny człowiek kopiący drugiego po głowie powinien zakładać, że może go zabić. Nawet zwierzęta wiedzą, że aby zabić należy atakować głowę. Człowiek tego nie wie? Tak samo jest z jazdą 300 km na godzinę. Należy założyć że taki człowiek jest świadom tego co się może wydarzyć i się na to godzin.

Daruj sobie tego Stalina, demokracja, czy tam świat zachodu nie ma monopolu na rację. Można tylko dyskutować kto i kiedy się częściej myli.

Ok to gdzie ta granica? 
 

ja już pisałem że powinno się wprowadzić nowy rodzaj przestępstwa - zabójstwo drogowe. Ale dopóki tego nie ma to nic nie wymyślimy. 

Opublikowano

"Mundurowi z Oddziału Prewencji Policji w Katowicach działając na terenie Bytomia, zatrzymali do kontroli samochód z uwagi na zachowanie pasażera. Mężczyzna z przejeżdżającego pojazdu wykrzykiwał wulgaryzmy w kierunku policjantów. Finał interwencji okazał się zaskakujący. Krewki pasażer okazał się osobą poszukiwaną, a siedzący za kierownicą 30-latek miał w swoim organizmie ponad promil alkoholu.

Policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Katowicach wspierają bezpieczeństwo w wielu miastach, w tym także Bytomia. Kilka dni temu podczas patrolu dzielnicy Szombierki stróże prawa podjęli legitymowanie w miejscu publicznym. W trakcie wykonywanych czynności pasażer przejeżdżającego samochodu zaczął wykrzykiwać wulgaryzmy w kierunku mundurowych. Policjanci podjęli kontrolę samochodu. Mężczyzna, który swoim zachowaniem wywołał reakcję mundurowych... okazał się osobą poszukiwaną przez Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej w związku z uchylaniem się od odbycia kary dwóch lat pozbawienia wolności, za popełnione oszustwa. Od kierującego pojazdem 30-latka wyczuwalna była woń alkoholu. Wynik badania alkomatem wskazał ponad promil alkoholu w organizmie mężczyzny. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani w celu przeprowadzenia dalszych czynności.

O ich dalszym losie za popełnione czyny, zadecyduje teraz sąd. Zgodnie z artykułem 178a. kodeksu karnego - za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego 30-latkowi może grozić do 3 lat pozbawienia wolności. 30-letni pasażer w związku z popełnionym w przeszłości przestępstwem dotyczącym oszustwa — został osadzony w areszcie i zgodnie z decyzją sądu spędzi tam dwa lata."

 

To trzeba mieć nasrane w czaszce :) 

Opublikowano
W dniu 20.02.2026 o 18:04, Suchy211 napisał(a):

Bardzo prosto. Niech kłamie, ale jak przegrać, za te kłamstwa powinny być dodatkowe latka PONAD normalne widełki dla danego czynu.

Czyli jak kłamiąc wygra, to ok.
A co jeżeli mówi prawdę, a to oskarżenie kłamie?

 

Taki system, to by był szczyt kto kogo przegada, kto ma lepszego prawnika z bonusem w postaci zaostrzenia kary jak się ma słabszego.

No chyba jednak nie o to chodzi.

W dniu 20.02.2026 o 18:04, Suchy211 napisał(a):

Cytując klasyka "rzeczy oczywistych nie trzeba udowadniać".

Nie ma rzeczy oczywistych, nie w przypadku wypadków drogowych, gdzie przeważnie jest wiele przyczyn.

Opublikowano
W dniu 20.02.2026 o 19:00, GordonLameman napisał(a):

Ok to gdzie ta granica? 
 

ja już pisałem że powinno się wprowadzić nowy rodzaj przestępstwa - zabójstwo drogowe. Ale dopóki tego nie ma to nic nie wymyślimy. 

Przepis na to prosty jak but - ten, kto przekraczając prędkość dozwoloną na danym odcinku o (np. 1,5x - przy 140 to by było 210 km/h np. - przepis wymagałbym rewizji bzdurnych ograniczeń pozostawianych przez leniwych drogowców, wiadomo ) drogi PRZYCZYNI się do tą prędkością do spowodowania śmiertelnego wypadku lub go wprost spowoduje popełnia przestępstwo z KK xxx -  czy tam morderstwo z użyciem narzędzia samochód etc. i przysługuje mu maks 25 lat oraz obowiązkowo zadośćuczynienie na rzecz ofiar. 

 

Jedna- dwie takie sprawy medialne, - ale szybkie i kara nieuchronna - i wszystkie sebixy nagle zaciągają ręczne.
Taki sebix z A2, gdyby miał wizję 25 lat - to by durny uśmieszek do kieszeni schował. A tak? Powozi się polski wymiar niesprawiedliwości z 2-3 lata, odliczą mu to od kary, posiedzi 5, po 4 wyjdzie za dobre sprawowanie. O ile wogóle pójdzie, bo za chwilę sie okaże że to papież prowadził a nie on. :/ 

Opublikowano
14 minut temu, Qrdello napisał(a):

Przepis na to prosty jak but - ten, kto przekraczając prędkość dozwoloną na danym odcinku o (np. 1,5x - przy 140 to by było 210 km/h np. - przepis wymagałbym rewizji bzdurnych ograniczeń pozostawianych przez leniwych drogowców, wiadomo ) drogi PRZYCZYNI się do tą prędkością do spowodowania śmiertelnego wypadku lub go wprost spowoduje popełnia przestępstwo z KK xxx -  czy tam morderstwo z użyciem narzędzia samochód etc. i przysługuje mu maks 25 lat oraz obowiązkowo zadośćuczynienie na rzecz ofiar. 

 

Jedna- dwie takie sprawy medialne, - ale szybkie i kara nieuchronna - i wszystkie sebixy nagle zaciągają ręczne.
Taki sebix z A2, gdyby miał wizję 25 lat - to by durny uśmieszek do kieszeni schował. A tak? Powozi się polski wymiar niesprawiedliwości z 2-3 lata, odliczą mu to od kary, posiedzi 5, po 4 wyjdzie za dobre sprawowanie. O ile wogóle pójdzie, bo za chwilę sie okaże że to papież prowadził a nie on. :/ 

Czyli jak jedziesz w zabudowanym 75 to już jesteś zbrodniarzem? 
 

No proste jak drut. I tak samo głupie.

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Czyli jak jedziesz w zabudowanym 75 to już jesteś zbrodniarzem? 
 

No proste jak drut. I tak samo głupie.

Jak jedziesz 75 w zabudowanym i rozjedziesz dzieci na przejściu - tak. Powinieneś odpowiedzieć jakbyś do nich z wiatrówki strzelał. Tak samo za jazdę na podwójnym gazie, po prochach, bez uprawnień. Ludzie to robią bo a) kary są śmiesznie niskie b) ich wymierzenie trwa latami c) zawsze można spieprzyć na Węgry albo do innego Dubaju i cześć.

Przekroczenie o 5km/h, o tyle ile mylą się liczniki i absy - nawet policjanci często puszczają. Ale za 75 na 50 już słone mandaty lecą.

Ciekawe, że inne kraje mogą mieć restrykcje i ludzie potrafią się dopasować - nawet te same sebixy np. w Austrii jadą idealnie na limicie albo poniżej.

Ale w PL zawsze musi być kuźwa 50% wolności. Bo przecież jak przepis trochę nieżyciowy to trochę można go łamać? Nie?

 

Napisałem powyżej że wymagałoby to analizy 100% dróg w PL pod kątem prędkości i ograniczeń na nich, a także zbudowanie odpowiedzialności karnej dla kierownika budowy, który ją zakończył ale ograniczenie do 20 stoi jeszcze 3 miesiące tamując tam ruch. Niemniej chyba chodzi nam wszystkim o to, żeby a) było bezpiecznej b) mniej takich szuj na sebuś z beemki powodowało takie katastrofy.

Edytowane przez Qrdello
Opublikowano

Czemu teraz dodałeś że na przejściu? 
 

Przed chwila jedyny meetingiem było przyczynienie się do wypadku z prędkością 1,5 większa niż ograniczenie. Teraz już coś o przejściu dla pieszych. I jeszcze dzieciach żeby emocjonalny wydźwięk dodać. 
 

 

Temat nie jest wcale taki prosty i nie da się tego uchwycić prostym wzorem. 
 

 

A te bzdury o odpowiedzialności kierownika budowy pominę litościwym milczeniem bo tylko udowadnia asz że o temacie nie masz pojęcia. 

Opublikowano

A dlaczego dodałeś jazdę w zabudowanym? 

Rozwijasz rozmowę to dodaję kontrargumenty. To ty nie nawiązałeś poprawnie do mojego wpisu. Napisałem tam chyba wyraźnie i się przyczyni tą prędkością do spowodowania.... To ma być przede wszystkim odstraszacz, bo nie wyobrażam sobie sytuacji gdzie policjant zatrzymuje kogoś jadącego 60-70km/h i posądza go o spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym. To ma być warunkowość. Prędkość+kolizja z uszczerbkiem lub śmiercią i wtedy kwalifikacja na morderstwo. A nie automat.

 

Jeżeli w twoim świecie można popierdalać przez miasto z prędkością zbliżoną do prędkości dróg pozamiejskich bezkarnie, to raczej nie mamy o czym rozmawiać. 

Takie właśnie podejście daje amunicję mordercom drogowym rozjeżdżającym bogu ducha winnych ludzi na drodze i śmiejącym się później w sądzie. 

 

Co do kierownika - podałem przykład na podparcie tezy, że gro dróg w PL ma niedopasowane ograniczenia i tam trzeba dokonać rewizji, podnieść lub obniżyć granicę. Natomiast są też przypadki naciągactwa ze strony policji i łapanek, szczególnie w miejscach gdzie ograniczenia są tymczasowe i celowo nieusuwane po zakończeniu np. odbioru drogi. 

 

I temat jest prosty. Popełniający takie tragedie to prostaki najwyższych lotów. Słoma z butów wystaje na każdym kroku. Takim tłukom trzeba 0-1 przepisów.

 

Opublikowano

Niestety są miejsca gdzie łatwo mieć te 70 na liczniku bo na prostej drodze krajowej gdzie nie ma fizycznych ograniczeń jest przejście dla pieszych i nagle ograniczenie do 50.

U nas infrastruktura i znaki są byle jak zrobione. 

 

Cytat

 

Raporty

Najwyższej Izby Kontroli (NIK) potwierdzają, że w Polsce występuje nadmierna liczba znaków drogowych, prowadząca do chaosu informacyjnego i obniżenia bezpieczeństwa. Aż 90% kierowców uważa, że oznakowanie jest nieczytelne, a na skrzyżowaniach notuje się nawet ponad 140 znaków, co przeciąża percepcję kierujących.

 

 

Opublikowano
14 minut temu, Qrdello napisał(a):

A dlaczego dodałeś jazdę w zabudowanym? 

Rozwijasz rozmowę to dodaję kontrargumenty. To ty nie nawiązałeś poprawnie do mojego wpisu. Napisałem tam chyba wyraźnie i się przyczyni tą prędkością do spowodowania.... To ma być przede wszystkim odstraszacz, bo nie wyobrażam sobie sytuacji gdzie policjant zatrzymuje kogoś jadącego 60-70km/h i posądza go o spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym. To ma być warunkowość. Prędkość+kolizja z uszczerbkiem lub śmiercią i wtedy kwalifikacja na morderstwo. A nie automat.

Bo wypadki nie dzieje się tylko na autostradach. Ba, więcej się ich dzieje poza nimi.

 

Ten wskaźnik na sztywno „1,5x” jest po prostu głupi.
 

 

14 minut temu, Qrdello napisał(a):

 

Jeżeli w twoim świecie można popierdalać przez miasto z prędkością zbliżoną do prędkości dróg pozamiejskich bezkarnie, to raczej nie mamy o czym rozmawiać. 

Takie właśnie podejście daje amunicję mordercom drogowym rozjeżdżającym bogu ducha winnych ludzi na drodze i śmiejącym się później w sądzie. 
 

Nie można. 
 

Sąsiedzi są na mnie bardzo źli bo przeze mnie przebudowano skrzyżowanie i zamontowano ograniczenia oraz progi. 
 

A kilku „szybkich” gówniarzy w mojej okolicy już dostało lekcje.

14 minut temu, Qrdello napisał(a):

 

Co do kierownika - podałem przykład na podparcie tezy, że gro dróg w PL ma niedopasowane ograniczenia i tam trzeba dokonać rewizji, podnieść lub obniżyć granicę. Natomiast są też przypadki naciągactwa ze strony policji i łapanek, szczególnie w miejscach gdzie ograniczenia są tymczasowe i celowo nieusuwane po zakończeniu np. odbioru drogi. 
 

Uwazam, ze to bzdura.

14 minut temu, Qrdello napisał(a):

 

I temat jest prosty. Popełniający takie tragedie to prostaki najwyższych lotów. Słoma z butów wystaje na każdym kroku. Takim tłukom trzeba 0-1 przepisów.

 

Nie, nie jest prosty.

 

każda grupa społeczna usprawiedliwia brawurowa czy szybką jazdę. Dlatego nie ma poparcia społecznego na zmiany.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • a w gamingowych monitorach to nie jest przypadkiem zmienne zeby nie bylo wrazenia shutteringu czy zacinania obrazu wlasnie? wziąść???? miales na mysli wziĄĆ bo nie braŚĆ.   moze matryca fast VA albo po prostu IPS? czy duzo pracujesz z czarnymi elementami? Jesli nie to mzoe IPS. Zwlaszcza ze priorytetem sa gierki i jakosc tekstu to tutaj stawialbym na IPS. Zapewne trafisz na monitor ktory w srgb wykraca poza 100% przepelnienia (monitor wysokogamutowy), ale za to mialbys pewnosc ze w standardzie adobe siega przynajmniej 95% (oczywiscie kwestia budzetu). pewnie w tych drozszych jest opcja 100%srgb blokada w osd i przelaczenie na 95%+ adobe w razie potrzeby. Zakladam ze na HDR ci nie zalezy?  Mysle ze do 2k znajdziesz ips z opcjami wyswietlania koloru czarnego za pomoca ips black. Kwestia tego czy dla tych 5% grafiki oplaca sie az tyle placic za to? Jesli w pracy duzo pracujesz z czernią to odp oczywista, ale pomysl o tym.   na jakiej wielkosci montorze ci zalezy? jaka rozdzielczosc? czy zasilanie portow usb albo porty usb to must have? Czy chcesz pure 10bit glebie kolorow czy moze byc sztucznie za pomoca frc?  
    • Dokładnie...u ciebie widać syf na dole budy, u mnie nie...bo jest biała     Dlatego wolę jasne kolory
    • Witam, Jak w temacie, chciałbym się dowiedzieć czy wśród aktualnych modeli znajdę jakąś perełkę która spełni moje oczekiwania i nie przetrzepie przesadnie kieszeni. Żeby było prościej może opisze w skrócie co mi się podoba w sprzęcie z którym mam styczność:   Eizo CG277 od niedawna w robocie - praca w coreldraw oraz adobe photoshop, grafika głównie pod druk - wysoki komfort pracy, świetne kolorki(pełne 10bit), teksty i krzywe wyraziste jak nigdy, no i tam chyba odświeżanie monitora jest prądem stałym a nie zmiennym jak w typowych monitorach - nie męczy nawet po kilku godzinach siedzenia, ale do grania się nie nadaje, za wolny - bo to nie jego przeznaczenie, wiadome   TV sony 65XF9005 - matryca LCD (PFS LED – “TRILUMINOS”) typ. VA, Direct LED(Full Array Local Dimming) - z tego co wyczytałem to taka technologia analogiczna do QLED (kropka kwantowa) czy LCD LG (NanoCell), zapewnia wysokie pokrycie barw i wszystko wygląda bardzo naturalnie, atrakcyjnie cieszy oko ale nie jest przesadnie przejaskrawione, maksymalna jasność po kalibracji 600cd/m2 (pełny ekran klasyczna treść SDR), 1 100 cd/m2 (HDR, skrawek ekranu), kontrast statyczny 6000:1, kontrast ANSI 3500:1, świetne kąty, czarny bardzo dobry - przy zgaszonym świetle w pokoju i czarnej planszy z białymi napisami końcowymi w filmie, widzisz wyraźnie tylko białe napisy, ostre i wyraźne, dla porównania u kumpla to samo oglądałem na OLED to czerń spoko ale napisy i jasne elementy dużo słabiej wypadały, za mocno świeciły i stawały się przez to mało wyraźne, jak dla mnie przegrywa z oledem jedynie płynnością ruchu, mimo że matryca jak na swój rodzaj do wolnych nie należy.   iiyama G2770HS 180Hz FastIPS, 0,2ms - monitor kupiony okazyjnie bardzo tanio jako tymczasowy, szybka matryca, ale max 1080p w 27" i praca z tekstem to słabe połączenie, używam go na zmianę z Dell 2713hm   Dell 2713hm - chyba najdłużej na nim siedziałem i w pracy w domu głownie do pracy z grafiką zanim pojawił się Eizo, do pracy ok, ale w grach za wolny   Lenovo R27q-30 - kupiony dla syna do grania, jakoś nie mogłem znaleźć sensownych ustawień dla niego, obraz wydawał mi się za ciemny, albo za jasny, coś w nim nie pasowało, mimo że na papierze wydawał się spoko wyborem   No i teraz pytanko czy jest coś na rynku co mogłoby spełnić moje oczekiwania? przeznaczenie to głównie granie 75%, czytanie 20%, grafika 5%, praca z grafiką na nim to raczej sporadycznie raz na jakiś czas, ale wtedy mocno i intensywnie -  mam też taki zamysł że może zamiast skupiać się przy monitorze na tym aspekcie - olać to i po prostu brać monitor z roboty na czas prac i tyle, a docelowy mieć tylko pod rozrywkę, chociaż zapewne jak dobry monitor by sie trafił to jak sRGB będzie niezłe bo to się głównie w grach liczy to i Adobe RGB też będzie nienajgorsze:) Idąć dalej... dużo czytam i przetwarzam danych tekstowych, więc komfort pracy z tekstami, czcionkami itd. tu bardzo się liczy i gdyby nie to pewnie celowałbym w OLEDY, ale tam teksty to słaby temat, tak więc... co by tu wziść na celownik? jeżeli chodzi o budżet to sam niewiem ile trzeba by wydać? 1400-2200zł to jakieś sensowne pieniądze? czy za mały budżet na takie potrzeby?
    • Oj za małe mam doświadczenie, ale np. Lies of P w ogóle mi nie przypadł do gustu. Jakiś taki koślawy i mało soczysty. Dziwny, krótki unik. Przeciwnicy to paralitycy, nie czułem "ciężaru" starć, a jednak LoP ma lepsze przyjęcie niż Khazan, gdzie już walka ze śnieżną bestią w demku dała mi tego pierwotnego kopa z DS1 (w Demona nie grałem).
    • Nie no, Breath of the Wild mnie zabije ta gierka. Z moim stylem gry zaglądania w każdy metr kwadratowy to będzie bite 300h i ja nienawidzę sandboxów. Jednak tutaj włączam i sobie biegam, chociaż świat momentami pustawy a questy mocno sztampowe i bez wyborów jakichkolwiek. Taka w sumie "crap" gierka a jednak włączam, chociaż nienawidzę sandboxów. Nie wiem, deszczyk zaczyna padać, ja stoję pod skałką z rozpalonym ogniskiem i jeszcze wjedzie w tle pianino, to chyba ta mityczna magia Nintendo na 10/10 ; ) Crapik na 10/10 ; ) I jeszcze ta plastyczna grafa, detale i grube zależności rządzące tym światem. Jak oni to zrobili na taki słabiutki tablecik SW1 to ja nawet nie wiem, w sumie na WiiU pierwotnie. A na SW2 to chodzi fenomenalnie, żelazne 60 klatek, chyba nie dostrzegłem ani jednego dipa. Czasem tylko za duży pop up trawki, postaci no i otoczenie daleko w tle dramatycznie traci poligony, wchodzi w uproszczone formy. Zapomniałem profesjonalną ang nazwę tego zastosowania by gra trzymała wydajność. Ale całościowo, nadal śliczna gra stylistycznie.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...