Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Generalnie ostatnie strony tego tematu to taki festiwal mądrości wiejskiego filozofa vel naprutego wuja z wesela i taka odklejka w temacie prawa jak i zasad czy prawd życiowych, że można dostać raka z przerzutami. Przerażające. :E 

No dobra, w jakimś niewielkim stopniu można to zrozumieć - ta opisywana wyżej decyzja sędziego to kpina... ale to nie usprawiedliwia bredzenia gorzej niż dziadzia Korwin. 

 

Np. rozwiązaniem sytuacji opisywanej wyżej w ogóle nie powinien być areszt, tylko przepadek wozu, a potem grzywna kilkadziesiąt tys. zł już po drugim przyłapaniu na jeździe bez uprawnień, zamienna na długi pierdziel, gdyby się okazało, że gość "wszystko przepisał na żonę"... BTW - to jest w jakimś sensie wasza "sankcja na rodzinę", o co zresztą się oburzano przy konfiskacie samochodów. Ale to jest IMHO OK, bo strata kasy zaboli często Januszy bardziej niż bezsensowna odsiadka na koszt państwa (jeśli nie spowodowano wypadku, wtedy to wiadomo, od razu powinno być pozbawienie wolności).

 

Można by też łączyć grzywnę (np. złagodzona przez wzgląd na dobro dzieci) + nadzór elektroniczny. Państwo poniesie mniejsze koszty, wręcz zarobi, a Janusz będzie siedział na dupie w domu, więc nigdzie nie pojedzie, tym bardziej samemu siadając za kierownicą.

 

Ogólnie nie potrzeba tu rozwiązań rodem z egzystencjalnych rozważań o trzeciej nad ranem po trzeciej flaszce...

Edytowane przez Zas
Opublikowano
15 godzin temu, Bono_UG napisał(a):

Wszystko ładnie cacy, dopóki to nie dotknie ciebie lub twojej rodziny.
Powiedzmy, że ktoś z twojej rodziny odwali coś głupiego, a tobie przy okazji przykleją współwinę, zaczną wywlekać prywatne sprawy itp., mimo że kompletnie nic nie miałeś z tą sprawą. Jak się społeczeństwo odpowiednio dobrze podgrzeje, to ci wybije szyby w domu, zniszczy samochód, pobije dzieci, rodziców.

Fajnie? Dalej uważasz, że słusznie? Jak przez to będziesz miał problemy z pracą, dzieci będą w szkole gnębione, bo ciotka, stryjek to drogowy morderca?

A jak się potem okaże, że nie było winy, że wypadek zainicjował ktoś inny, to co wtedy, jak cofniesz to co się w sieć wylało?

Dlatego napisałem w moim poście - w takich sytuacjach. Takich, gdzie mimo braku jeszcze wyroku mamy bardzo prostą sprawę. 

Daleko mi do skakania do konkluzji na podstawie jednej czy dwóch rzeczy, natomiast tak jak w sprawie dwóch pozostałych głośnych zabójstw (majtczak i zak, celowo z małej litery) widać tutaj od razu pewien schemat. Brak pomocy, natychmiastowa próba unikania odpowiedzialności i dobrze udokumentowane wcześniejsze wybryki. Rodzina, znajomi, otoczenie - wszyscy wiedzieli, co to za patologia i nic z tym nie robili, ba, przyklaskiwali. Dlatego w tej sytuacji nie mam żadnego problemu, żeby powiedzieć, że większymi zerami od majtczaka są jego rodzice, takimi samymi zerami są kumple zaka, a w najnowszej sprawie na dniach się dowiemy o skali — wiemy już, że są, kwestia tylko, jak wielkimi. Jak zaraz koledzy będą go bronić (lub nie), jak rodzina / partnerka (chociaż tutaj czuję, że jej rodzice już jej wybili z głowy jakiekolwiek dalsze zaangażowanie w życie tego zera w areszcie) zaczną się wypowiadać.

Ty od razu tutaj przerzucasz piłeczkę i wjeżdżasz emocjonalnie, co by było, gdyby moja rodzina coś takiego odwaliła. Jakbym miał rajdowca w najblizszej rodzinie - to bym sprawy samej sobie nie zostawił. Jak to pewnie w każdej dużej rodzinie, my też mieliśmy czarne owce w historii, które mimo chęci pomocy wolały dalej brnąć w swoje fanaberie - nie są już częścią rodziny, a troche syfu nam narobily. Proste. 

Miałem też znajomego z dzieciństwa, przedszkole, podstawówka, kurde, jestem chrzestnym jego córki. Z nim juz nie utrzymuje kontaktu, wsiadl kiedys po pijaku, stracil prawko. Wsiadł drugi raz i potrącił osobę - na szczęście nic poważnego się nie stało. Największy problem jest taki, że nic w jego rozumowaniu się nie zmieniło. Z młodą utrzymuje kontakt przez matkę. Typ dla mnie nie istnieje. Poza tym zeznawałem po stronie matki, żeby zabrać mu prawa rodzicielskie. Więc tak, swoje zrobiłem. 'Walk the talk' nie jest mi obce. 

Opublikowano

https://wiadomosci.wp.pl/robert-trzymaj-sie-kierowca-autokaru-z-wypadku-na-wegrzech-stal-sie-dla-wielu-polakow-kolejna-ofiara-tragedii-7322951835887648a

 

A jak to oceniacie? Branża kierowców - kolegów robi mu dobry PR i robi jeszcze zrzutki dla "biednego" kierowcy? Czy rzeczywiście mógł sobie zasnąć?

 

Bo mnie jednak to nie do końca pasuje - taka narracja. Tam zginęło sporo osób. To nie są błędy w stylu: "dam ci drugą szansę". Życie ma najwyższy priorytet. Kierowca który nawet w 0,001% podejrzewa, że może zasnąć prowadząc autokar z ludźmi absolutnie nie powinien prowadzić. Taka narracja tylko może pogłębić takie wypadki. A zbiórkę organizują inni kierowcy zawodowi więc to nie kwestia społeczeństwa tylko solidarności zawodowej.

 

Ale ciekawy jestem waszego zdania.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, hubio napisał(a):

A jak to oceniacie?

Tak jak motoprawda, TL:DW, wiek pojazdów, wyłączone systemy wspomagania, wiek kierowców, jazda bez wygodnych przerw i spanie w luce albo pojeździe gdzie kierowcy z innych krajów śpią w hotelach.

 

 

To jest prawda mam w rodzinie kierowce autokaru:

 

image.thumb.png.b41612c261785bd75cbe83e2d6212ff0.png

 

 

 

Edytowane przez Camis
Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, Camis napisał(a):

Dajcie spokój tym dzieciom oni się tylko bawią.

 

 

Całkowicie zakazać i po problemie. Miał być eko środek transportu dla dorosłych finalnie okazał się niebezpieczną zabawką dla dzieci i pijanej młodzieży ;) - eksperymenty ewidentnie się nie udał. Do zaorania :)

Edytowane przez Klakier1984
Opublikowano

To nie urządzenie jest winne, tylko zbyt skręcona na lewo rzeczywistość, w której taki 14latek wie, że ci gliniarze co najwyżej to mu mogą zrobić gałę. Czas na powrót PRAWDZIWYCH kar dla bandytów drogowych. Również tych nieletnich. Łepek kwalifikuje się na zakład poprawczy albo na PRZYMUS WYKONANIA (z doprowadzeniem siłą i ze zmuszeniem do pracy jeśli trzeba) prac społecznych. Ale obecnie nie pozwalają na to "prawa człowieka" więc łepek pozostanie bezkarny. 

No i masowe kontrole tych urządzeń czy to czasem nie są motocykle. Ewentualne doprecyzowanie przepisów + obowiązkowe OC.

Opublikowano (edytowane)
W dniu 26.08.2026 o 18:25, lokiju napisał(a):

Większa odpowiedzialność zawsze powinna stać po stronie osoby, która prowadzi samochód bo i skutki będą największe w razie wypadku. W mokrych snach niektórych kierowców pojawia się wizja, że już w 2027 roku jak nowa władza przyjdzie to zabiorą pierwszeństwo pieszym, rowerzystom itd. i w końcu będzie można się bawić na całego.

No teraz to już za późno bo jak zabrać pierwszeństwo pieszym to oni będą i tak nauczeni żeby bez mózgu wchodzić na pasy, a jednocześnie zwolni to z odpowiedzialności kierowców. Czym innym jest to, że nadanie tego pierszeństwa spowdowało w wielu przypadkach bezsensowną śmierć pieszego bo nauczony jest, że jest świętą krową. Lepiej uczyć żeby nie ufać kierowcom, niż wprowadzać wyłącznie (żeby nie było, że nie jest za zaostrzeniem kra za zaojstwo drogowe, bo dawałbym dożywocie) prawo ostrzejszego karania kierowcy za wypadek/śmierć pieszego. Podejście od dupy strony.

 

Czym innym pierszeństwo dla rowerzystów - im zabrać wszystkie możliwe prawa - i mówię to jako rowerzysta. Nie bez pwoodu więcej się słyszy, że rowerzysta wiechał komuś w auto/pod koła i to z jego winy.

Edytowane przez Fatality
Opublikowano (edytowane)

Są statystyki ile więcej osób weszło pod tramwaj / auto bo się w ogóle nie rozejrzało? Bo ja już dużo takich filmików widziałem. A jeśli wprowadzić brutalniejsze kary za potrącenie na pasach i inne tego typu wykroczenia drogowe? Efekt byłby podobny. Polecam zwrócić uwagę na ludzi, gdy przechodzą na zielonym świetle na pasach w mieście. NIKT się nie rozejrzy albo 1/10 osób. Ja to robię instynktownie i uratowało mi to już dupę.

 

Ten przepis zmniejszył liczbę wypadków, ale tylko dlatego, że KIEROWCY zostali nauczeni większej uważności, a jednocześnie pieszego mniejszej uważności. Dlatego napisałem, że cofnięcie tego już nigdy nie przejdzie bo było by tragiczne w skutkach.

 

 

8 lat więzienia za zabójstwo vs 25 lat za danie koledze wydrukowane 20zł na własnej drukarce (koledze, a nie gdzieś do sklepu) przypominam.

Edytowane przez Fatality
Opublikowano
9 minut temu, Fatality napisał(a):

Ten przepis zmniejszył liczbę wypadków, ale tylko dlatego, że KIEROWCY zostali nauczeni większej uważności, a jednocześnie pieszego mniejszej uważności. Dlatego napisałem, że cofnięcie tego już nigdy nie przejdzie bo było by tragiczne w skutkach.

Rownie dobrze mozna napisac, ze ten przepis zmniejszyl liczbe wypadkow bo kierowcy przestali sie czuc jak swiete krowy (bo jestem wiekszy). 

Ty przypisujesz im zaslugi, bo niby zaczeli uwazac "pomimo zle wprowadzonego prawa". Ja to widzę z drugiej strony: dostali kaganiec i brak bezkarności, dlatego uważają bardziej - to oni powodowali więcej wypadków, nie piesi. 

Opublikowano (edytowane)
20 minut temu, Fatality napisał(a):

Są statystyki ile więcej osób weszło pod tramwaj / auto bo się w ogóle nie rozejrzało? Bo ja już dużo takich filmików widziałem.

Instytut Chłopskiego Rozumu na pełnej :E

 

20 minut temu, Fatality napisał(a):

Polecam zwrócić uwagę na ludzi, gdy przechodzą na zielonym świetle na pasach w mieście. NIKT się nie rozejrzy albo 1/10 osób. Ja to robię instynktownie i uratowało mi to już dupę.

Jak jedziesz autem przez skrzyżowanie, jesteś już rozpędzony, to na pewno zwalniasz i się rozglądasz lewo-prawo, tak? 

Wiadomo, że zawsze warto się upewnić, czy nic Cię nie pieprznie, ale jednak mając ZIELONE światło jako piesi nie powinniśmy się zastanawiać, czy jest bezpiecznie czy nie, to kierowcy mają uważać jak prowadzą.

 

20 minut temu, Fatality napisał(a):

Ten przepis zmniejszył liczbę wypadków, ale tylko dlatego, że KIEROWCY zostali nauczeni większej uważności, a jednocześnie pieszego mniejszej uważności.

No i prawidłowo, bo jako Polacy jesteśmy w topce Europy jeśli chodzi o wypadki.

 

20 minut temu, Fatality napisał(a):

8 lat więzienia za zabójstwo vs 25 lat za danie koledze wydrukowane 20zł na własnej drukarce (koledze, a nie gdzieś do sklepu) przypominam.

DLACZEGO ZNOWU KŁAMIESZ?

ostatnia sprawa o drukowane 20zł sprzed niecałych 2 tygodni:

https://tvn24.pl/wroclaw/jedlina-zdroj-drukowal-pieniadze-w-mieszkaniu-wspolnicy-placili-nimi-w-sklepach-st9194216

 

Ustalenia policjantów wskazywały, że wcześniej inny mężczyzna zapłacił w sklepie dwoma fałszywymi banknotami o nominale 20 złotych. Pieniądze zostały zabezpieczone. Nie miały znaków wodnych, a numery seryjne były identyczne.

Dalsze czynności policjantów doprowadziły do ustalenia miejsca zamieszkania 53-latka, który również został zatrzymany. Okazało się, że mężczyzn związanych z nielegalnym procederem jest więcej. Dotarli także do 48-latka, który drukował podrobione pieniądze, a następnie przekazywał je znajomym, którzy płacili nimi w sklepach.

 

 

Edit długo jeszcze będziemy znosić takie tanie manipulacje? 

Zresztą co do sprawy banknotów - za produkcję i wprowadzanie do obiegu falszywek grozi DO 25 LAT, ALE TO NIE OZNACZA, ŻE TYLE DOSTANĄ. 

Jakie byś chciał mieć przepisy dot. produkcji fałszywych banknotów? Do 2 lat więzienia czy co? 

 

Edytowane przez huudyy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...