Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tutaj z innej perspektywy: https://www.trojmiasto.pl/raport/Mniej-niz-24-godziny-po-rt488920.html

W dniu 3.09.2026 o 12:16, Suchy211 napisał(a):

I tak będziesz sobie uważał co będziesz chciał. Perspektywa i efektywne pole widzenia zza kierownicy rażąco różni się tego co i jak może zobaczyć pieszy oraz znacznie od tego co widzi rowerzysta. Jest mnóstwo rzeczy od tych co są faktycznie w polu widzenia, przez to jakim autem jedziesz, z jaką prędkością, ilość innych rzeczy na które trzeba uważać i tak dalej.. Jest jeszcze statystyka ilość "prób" kiedy można popełnić bład. Ale ludzie jeżdżący za kółkiem są tacy sami jak poza nim. Większa liczba prób = więcej błędów.  Ale pogadać mogę sobie do ręki. Nie pojeździsz dłuższy czas, nie przekonasz się i nie zrozumiesz.

Ale czego nie zrozumiem? Że są pewne ograniczenia? Tego akurat jestem świadomy, bo po prostu zwracam na to uwagę, poza tym jako pasażer też widzę co i kiedy mi zasłania widok.

Na rowerze jest zdecydowanie łatwiej ale też nie masz nieograniczonego pola widzenia i są niuanse takie jak ramka okularów, częściowo daszek kasku, czy zimą ciuchy krępujące ruchy, trzeba mieć trochę wprawy, żeby się obejrzeć i nie zboczyć z kursu.

 

W obu przypadkach jest kwestia niezmienna, czyli chęć rozejrzenia się, zorientowania co i jak. A tego właśnie ludziom zbyt często brakuje.

Typ samochodu, jego elementy zasłaniające są pewnymi obiektywnymi przeszkodami w obserwacji ale to się kompensuje zachowaniem, w większości przypadków wystarczy się odkleić od fotela, wychylić w jedną, drugą i od razu ma się lepsze pole obserwacji.

Akurat prędkość jest słabym argumentem, zwłaszcza przy wyjeżdżaniu z bocznej. Przede wszystkim to jest w pełni zależna od kierującego, to on decyduje jak szybko dojeżdża do przejścia, przejazdu, krawędzi jezdni. Jak brakuje czasu na obserwację i orientację, to po prostu trzeba zwolnić i dać sobie ten czas.

Statystyka teoretycznie tak ale nie do końca to się sprawdza. Zbyt wyraźnie widać pewne zależności grup kierowców, ceny i marek samochodów. Do tego pewne schematy zachowań są powszechne, więc to nie są typowe błędy, które się skalują przez liczbę pojazdów.

 

Z takich typowych zachowań, jakie są przyczyny, czego nie zrozumiem, co się zmieni jakbym siadł w samochód:

- wjazd na pełnej i zatrzymywanie się na pasach, przejeździe jak z przodu już ktoś stoi i czeka na możliwość przejazdu lub skrętu na główną

- wjazd na pełnej na zielonej strzałce, ruszanie jak tylko zapali się zielona strzałka

- wyprzedzanie jak jadę maksymalną dozwoloną

Jest tu jakiś inny powód niż pośpiech i w konsekwencji brak uwagi?

21 godzin temu, sino napisał(a):

Nie wystarczy!

 

To najgroźniejsza moja sytuacja z tego roku! I 2 z kilku z całego życia. W obu przypadkach zwyrodnialcy byli też bardzo agresywni po fakcie. Są całkowicie pewni, że jeśli im się zapali zielone to mają prawo walić na chama w lewo, nie patrząc na pieszych mających zielone (start w tej samej sekundzie). A robią to po to by się wyrobić przed innymi samochodami.

Wystarczy, a tutaj opisujesz incydentalne przypadki idiotów, na których mało co poza kaftanem zadziała.

21 godzin temu, huudyy napisał(a):

W takim wypadku wszystkie auta, którym można wyciąć "ekologię" czyli DPFy, EGRy w ten sam sposób mamy ściągać z salonów jako towar niezgodny?

Czy BMW, w którym są kagańce na vmax 250 (które można ściągnąć jak pan Majtczak) mamy konfiskować z showfloora?

Nie powinny uzyskać możliwości rejestracji. Alternatywnie po przeróbce tracić homologację i dopuszczenie do ruchu.

21 godzin temu, huudyy napisał(a):

jak do zwykłego roweru domontuje silnik w piaście i aku pod ramą, to nagle przestaje on być rowerem?

To zależy. Jeżeli przeróbka trzyma normy (vmax, napięcie baterii, moc silnika), to nie ma problemu. Jeżeli przekracza, to pojazd przestaje być rowerem i tyle.

20 godzin temu, nozownikzberlina napisał(a):

to możesz nim jeździć co najwyżej po polu albo po lesie

jak chcesz tym jeździć po drodze, to:

1. części muszą być homologowane

2. musisz udać się do rzeczoznawcy po opinię, mieć dokumentację techniczną roweru oraz wprowadzonych modyfikacji

3. chyba nie możesz tego zrobić sam z tego co pamiętam, modyfikacje roweru musi zrobić specjalistyczny warsztat

4. koszt około 10 tysięcy złotych  + cena twoich części itp

 

kiedyś badałem temat i się tego nie opłaca robić jak to ma być zgodnie z prawem. Lepiej kupić gotowca.

Z tego co wiem, części rowerowe nie podlegają homologacji, możesz sobie sam grzebać w rowerze.

To co opisujesz to wygląda bardziej na rejestrację jako skuter, bo u nas zdaje się nie ma odpowiedniego prawa dla klasy S-pedelec. Wtedy faktycznie trzeba przejść jakieś badania dopuszczające do ruchu itp.

Opublikowano
3 minuty temu, Camis napisał(a):

Bzdury, Bono ma rację, jesli zamontujesz części do wymaganej mocy itp to jest to w pełni legalne i nie potrzebujesz homologacji. 

aha, aha

 

a czy faktycznie silnik jest dopuszczalnej mocy, czy modyfikacja przeprowadzona została poprawnie, to wszystko weryfikuje duch święty pewnie co?

nieźle. Już niejeden się zdziwił przy kontroli policyjnej. Potem płacz na grupkach rowerowych bo jednak po coś homologacje są : D

Opublikowano

 

 

ośrodki szkolenia kierowców do pilnej kontroli. Uwiązać trochę prawo do wydawania zezwoleń na terenie kraju i zatrudniania obcokrajowców jak nie ma tutaj wyrabianego prawka i na terenie eu.

 

Dla dobra ludzi w tym i tych którzy się łapią ca coś do czego nie są predyspozycjonowani.

Opublikowano
17 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

a czy faktycznie silnik jest dopuszczalnej mocy, czy modyfikacja przeprowadzona została poprawnie, to wszystko weryfikuje duch święty pewnie co?

nieźle. Już niejeden się zdziwił przy kontroli policyjnej. Potem płacz na grupkach rowerowych bo jednak po coś homologacje są : D

Rowery nie podlegają homologacji.

Zdziwił się, bo pewnie nie miał blokady prędkości, manetkę itp. czyli to nie był rower.

Opublikowano
Godzinę temu, areczek1987 napisał(a):

ośrodki szkolenia kierowców do pilnej kontroli. Uwiązać trochę prawo do wydawania zezwoleń na terenie kraju i zatrudniania obcokrajowców jak nie ma tutaj wyrabianego prawka i na terenie eu.

 

Dla dobra ludzi w tym i tych którzy się łapią ca coś do czego nie są predyspozycjonowani.

To co widzimy na tym filmie to nie wina ośrodków szkolenia kierowców. Ci kierowcy byli tego uczeni. Nawet zdali egzamin. To co się stało na tych nagraniach to już  wina tych kierowców.

Opublikowano

https://www.rmf24.pl/regiony/warszawa/news-pijany-kierowca-potracil-kobiete-i-uciekl-zdumiewajaca-decyz,nIdn,1016371

 

Cytat

47-letni mężczyzna, który pijany, z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów, potrącił na parkingu kobietę i uciekł z miejsca zdarzenia, został wypuszczony na wolność. Policja domagała się aresztu, ale prokurator zdecydował inaczej.

może ktoś wyjaśnić o co tu chodzi? notorycznie czytam, że bandyci drogowi są wypuszczani 

Opublikowano
6 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Dlatego mówie że człowiek z jakiegoś powodu prawdopodobnie nadaje się do leczenia. To nie jest normalne zachowanie. Nawet jak na debila.

Akurat już w niejednym nagraniu widziałem, jak się tak zachowują ludzie (zamyka się szlaban po drugiej stronie i stoją jak p...y na środku torów).

Opublikowano
6 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Dlatego mówie że człowiek z jakiegoś powodu prawdopodobnie nadaje się do leczenia.

Wystarczy jak się włącza panika i racjonalne myślenie znika. Nie miałeś nigdy sytuacji zagrożenia życia albo zdrowia i nie spanikowałeś? Ja miałem i w stresie nawet jak uciekasz  zapominasz jaki masz klucz do klatki. Zresztą wojskowi i policjanci też uczą o tym na szkoleniach. Super wyszkolony żołnierz czy policjant z samymi wysokimi ocenami na szkoleniu na prawdziwej akcji potrafi totalnie spanikować.

 

Masz generalnie zauważyłem za mocne sądy dotyczące różnych kwestii... Tak mi się wydaje... :) 

Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, hubio napisał(a):

Wystarczy jak się włącza panika i racjonalne myślenie znika. Nie miałeś nigdy sytuacji zagrożenia życia albo zdrowia i nie spanikowałeś? Ja miałem i w stresie nawet jak uciekasz  zapominasz jaki masz klucz do klatki. Zresztą wojskowi i policjanci też uczą o tym na szkoleniach. Super wyszkolony żołnierz czy policjant z samymi wysokimi ocenami na szkoleniu na prawdziwej akcji potrafi totalnie spanikować.

 

Masz generalnie zauważyłem za mocne sądy dotyczące różnych kwestii... Tak mi się wydaje... :) 

Bez przesady. Najpierw wjechał jak pipeczka a później dłuższy czas robił niewiadomo co. Miał dużo czasu na reakcję. Moim zdaniem był aż za bardzo osrany o choćby porysowanie sprzętu. Do tego pochodzi chyba z części świata gdzie nie jeżdżą pociągi. Trzeba było dokończyć którykolwiek z manewrów i nic by nie było. Może myślał baran że pociąg da redę wyhamować. 

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano

@Kyle @Pan Mateoo Jak dobrze widzę, to te kamery na tym skrzyżowaniu są żółte. Zatem na 99% to system RedLight czyli kamery wyłapujące przejazdy na czerwonym świetle. Zobaczymy czy faktycznie system działa, czy to atrapy. Daję zdjęcie poglądowe o jaki typ kamer mi chodzi. Te żółte to system RedLight te białe to albo zwykły monitoring albo system AutoScope czyli system rozpoznawania pojazdów i obiektów na drogach używany np. do sterowania sygnalizacją w zależności od natężenia ruchu.

image.thumb.png.194fcbc416832720a144744d5378132d.png

Opublikowano (edytowane)

Powiedziała jak było. Uczyła córkę samodzielności. Jak zwykle 9-latka to zapinała, to była przekonana, że i tym razem zapięła. ... szkoda, że jej auto nie miało kontroli zapiętych pasów z tyłu - jak widać, może się przydać taka funkcjonalność.

Edytowane przez Kyle

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...