Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W dniu 6.09.2026 o 16:48, T-Srcipt-36 napisał(a):

mamy dokladnie aż 105 stron dyskusji... wielu forumowiczów wypowiedziało sie, i co, sa jakies realne pomysły by inaczej, niz obecny rząd to zrobic ? no są ? no własnie ...

Prawo tworzą bandyci dogowi! A tam pełno ponad 100 km/h gdzie wolno 50. Więc jedynie to co UE nakaże to coś zmienia. Teraz góra urodziła mysz i będzie utrata prawka na 3 mies. za wjazd na czerwonym :D I to jest "radykalne" :D za wjazd na czerwonym (nawet 0,001 sek) powinna być dożywotnia utrata, bez możliwości zrobienia. A realnie bandytom daje się 2 sek co niektórzy zmieniają w 6 ...

 

23 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

Żadne progi, żadne malowania niczego nie zmienią

Co? Progi to najgenialniejsze rozwiązanie w historii! Powinny być wszędzie gdzie się da (typowo 50 km/h dla kierowców znaczy 70-80, 70 to 100-120 i 20-30 cm od roweru, na progach 30 to 20, a 20 to 10 więc ich mijam rowerem).

 

Wyjątek mamy w Krakowie: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/krakow/po-wypadku-w-krakowie-zamontowali-progi-zwalniajace-efekt-to-nagranie-zatrwaza/c1tpml9 - ale tylko dlatego, że to próg oszukany z 2 części. Taniej i lepiej bywa na wsi, 30 cm na całą szerokość ulicy.

 

14 godzin temu, Zas napisał(a):

Otóż to, tym bardziej, że  np. przy rogatkach kretyni boją się zarysować lakier

Dla kierowców:

-nie liczy się życie pieszych i rowerzystów

-nie liczy się życie innych kierowców

-nie liczy się nawet własne życie.

Liczy się tylko śmierdzący samochód. Dlatego chętniej puszczają rowerzystę na pasach niż pieszego, od roweru będą rysy (ojej co za tragedia), od pieszego nic (jednie on będzie poobijany lub w szpitalu, a to jw się nie liczy).

 

Opublikowano
3 godziny temu, areczek1987 napisał(a):

 

 

 

Chciałbym, aby ktoś mi wytłumaczył, dlaczego te zapory nie pomogłyby w sytuacji z tą ciężarówką z przed paru dni (Gdańsk). 

Na wszelki wypadek zapytam też @ITHardwareGPT, gdy nie było chętnych. 

Oraz wytłumaczył jak to zrobić aby faktycznie zadziałało.

Opublikowano
@Suchy211 Mogłyby pomóc — nie ma podstaw do kategorycznego „nie pomogłyby”. Ale warunek to skuteczne zatrzymanie ciężarówki przed torami, a nie zamknięcie jej między pancernymi zaporami.

Spoiler


Co wiemy o zdarzeniu w Gdańsku?



Chodzi o przejazd przy ul. Niegowskiej w Gdańsku-Lipcach, 3 września: według wstępnych ustaleń policji przytoczonych przez Interię ciężarówka wjechała, gdy rogatki zaczynały się opuszczać, i zatrzymała się między nimi. Z kolei PLK, cytowane przez Radio Gdańsk, podają, że pojazd był sprawny, ale kierowca mimo podpowiedzi świadków nie wyłamał rogatki, żeby wyjechać.

Zatem rozstrzygający jest moment zablokowania wjazdu, nie sama grubość zapory:
- Już podniesiona, odpowiednio odporna blokada przed ciężarówką mogłaby zatrzymać ją poza torami.
- Blokada podnosząca się po przejechaniu kabiny mogłaby trafić pod naczepę i unieruchomić zestaw.
- Nieprzejezdna blokada na wyjeździe odebrałaby możliwość awaryjnego opuszczenia torów.

Nie mamy dokładnej sekwencji czasowej ani parametrów proponowanego urządzenia, więc nie da się uczciwie przesądzić, który wariant wystąpiłby w tym wypadku.

Jak zaprojektować to sensownie?



1. Bezpieczny dojazd i zatrzymanie poza torami. Czytelne ostrzeganie z odpowiednim wyprzedzeniem, ograniczenie rzeczywistej prędkości dojazdu oraz zapora przebadana dla przewidywanych ciężkich pojazdów. Odległość od torów musi uwzględniać przemieszczenie i deformację uderzającego zestawu — samo zatrzymanie kabiny nie wystarcza.

2. Blokować wjazd, zachować wyjazd. Rozdzielić kierunki ruchu, żeby utrudnić objechanie zabezpieczenia przeciwległym pasem, ale pozostawić pojazdowi na przejeździe drogę ucieczki. Nie zastępować obu rogatek dwiema niezniszczalnymi ścianami.

3. Wykrywać pojazdy i przeszkody. Kontrolować zarówno obszar pracy zapory, żeby nie podnosiła się pod samochodem, jak i całą strefę przejazdu, uwzględniając długość naczepy. Sam zegarek odliczający kilka sekund nie potwierdza, że tory są puste.

4. Powiązać zabezpieczenia z ruchem pociągów. Docelowa logika: ostrzeżenie → zamknięcie wjazdów → umożliwienie wyjazdu → potwierdzenie wolnego przejazdu → zezwolenie dla pociągu. Wszystko odpowiednio wcześnie względem jego drogi hamowania; czujnik alarmujący dopiero kilka sekund przed zderzeniem nie załatwia sprawy, a usterka nie może być traktowana jak potwierdzenie bezpieczeństwa.

To nie są abstrakcyjne problemy: podręcznik FHWA/FRA omawia zarówno odporne na najazd bariery, jak i detekcję pojazdów, sterowanie rogatkami wyjazdowymi oraz powiązanie zabezpieczeń z ochroną ruchu kolejowego — nie oznacza to jednak gotowego projektu dla Gdańska.

Czyli: pomysł wart analizy, ale jako cały system, nie zakup mocniejszego szlabanu. Jego koszt i ryzyko trzeba też porównać z wiaduktem, tunelem albo zamknięciem przejazdu z zapewnieniem innego dojazdu — te rozwiązania usuwają sam punkt kolizji.


gpt-6-astra-max-ultra

Opublikowano
4 godziny temu, sino napisał(a):

Co?

Kontekst mocium panie, kontekst...

Było o przejazdach kolejowych, a nie ogólnie o progach.

8 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

No i mnóstwo to pojęcie względne. Ja nigdy nie wadziłem takiego zachowania, a każdego dnia poza weekendami przejeżdżam przez przejazd z sygnalizacja co najmniej 6krotnie. Należy pamiętać że w takich programach jest pokazywane to co ich twórca chce pokazać.

No to powiedz z tego doświadczenia ile kierowców zwalnia, jak mocno i się faktycznie rozgląda, a ile jedzie jakby przejazdu nie było?

Wyżej dałem materiał, który raczej nie był cięty, tylko pokazywał ciągiem łącznie 20 minut. na 107 samochodów 58 prawidłowo się zachowało czyli tylko ciut ponad połowa, kolejnych 39 zwolniło ale bez zatrzymania, 10 po prostu przejechało.
Niżej areczek dał kolejny odcinek z serii, wynik trochę lepszy: 60, 30, 5.

W miejscach gdzie ruch jest mniej regularny wyniki byłyby znacznie gorsze.

Opublikowano (edytowane)

@Bono_UGOglądałem ten 60, 30, 5. Faktycznie skoro aż tak zwolnili, to powinni się już zatrzmać. Zresztą wśród tych 60 byli też tacy co jeszcze bardzo delikatnie się toczyli. 

Ale przejdźmy do tych 5. Na filmiku chyba tylko 1 jest złapany na normalnym tempie a reszta na x20. Nie chodzi mi o negowanie tych przypadków, ale o to co zauważyłem w przypadku tego jednego. On oczywiście po prostu przejechał, jednakże wysłużył się kierowcą jadącym z naprzeciwka, który się zatrzymał i po chwili ruszył. Wiec to nie było takie działanie do końca bezmyślne. Oczywiście stop to stop i powinien się zatrzymać. 

Ale tu mamy przejazd ze stopem. 

 

Natomiast na przejazdach z sygnalizacją:

 

Specjalnie dla ciebie zatrzymałem się przy takim przejeździe. 

Odnośnie pierwszych 2 zdjęć. Stojąc tam gdzie stałem myślę sobie. Pewnie dobrze będzie widać nadjeżdżający pociąg. No to wsiadłem do auta i pojeździłem w tę i we w tę aby lepiej ocenić sytuację i co? Jaecoo. Gówno widać. Myślę se. Bono mówi, wychyl się. No to się wychyliłem i nada gówno widać (trzeba by zejść z pedałów i wciągnąć się na kierownice aby coś zobaczyć, a no i po drodze odpiąć pasy). Więc se myślę, szlaczek se zrobię aby poprawić kąt. Tylko że szlaczki to se można w zeszycie rysować a nie robić na drodze. Zupełnie nie ma tam na to miejsca. W praktyce trzeba by tu się całkowicie zatrzymać i obrócić auto o jakieś 30-40 stopni aby efektywnie zobaczyć nadjeżdżający pociąg. 

Tu jazda autem Toyota Proce City (szyby tylko z przodu i w rzędzie kierowcy). Osobówki miałyby nieco łatwiej, ale to byłoby patrzenie przez szybę w drugim rzędzie, co w praktyce oznacza również konieczność zatrzymania się.

Odnośnie 2 pozostałych zdjęć. Różnica jest taka, że tam szyby z tyłu nic nie dają bo jest nasyp. No i  zobaczyć coś się da po minięciu sygnalizatora i szlabanu. Wcześniej nasyp. Tam jest jeszcze ostrzejszy kąt.

To jest przykład przejazdu, gdzie powinien być STOP. Ale że jest to ruchliwa droga zrobili jak jest i realnie można liczyć tylko na to, że sygnalizacja świetlna się nie myli. Ludzie zwalniają, ale tak naprawdę niewiele to tam wnosi do tematu. 

 

Również w pobliżu domu mam podobny przejazd, ale bez szlabanu, bez nasypu. Dlatego jedną stronę dobrze widać, a w drugą trzeba się w praktyce zatrzymać i odpowiednio obrócić auto jeśli chce się widzieć tą drugą stronę. No i na tym przejeździe ludzie jeżdżą wolniej bo (hi, hi) ma ono strukturę progu zwalniającego i w razie błędu jest szansa jeszcze usłyszeć trąbiący pociąg. 

W ramach ciekawostki. Jakieś dwa lata wstecz światła na tym przejeździe notorycznie nawalały i działały non stop. Ale były jajca jak policja stała w kolejce do przejazdu. Chłopaki w pewnym momencie nie wytrzymywali, koguty w ruch i dzida. I wtedy następowało "rozwolnienie". 

 

IMG_20260910_160137.jpg

IMG_20260910_160141.jpg

IMG_20260910_160228.jpg

IMG_20260910_160233.jpg

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano
2 godziny temu, Suchy211 napisał(a):

@areczek1987Pytałem o tą sytuację z Gdańska. Teraz ty się wysil i wytłumacz mi dlaczego mechanizm z tego filmiku by tam nie zadziałał. 

@ITHardwareGPTjak areczek nie wypowie się do północy ty mu wytłumacz. 

 

Aczkolwiek pod sytuacje zaprezentowane na filmiku mechanizm mi się podoba. Światła, potem szlaban, potem zapora. 

Zadziałałby bo się jakieś cudaki nauczyli jeździć. Dobrze jak zabije 1 osobę na starcie swojej kierowniczej kariery to szybka selekcja nadchodzi przed robieniem jakiś innych akcji które mogą się dużo gorzej skończyć. Dla Serbów konieczne szkolenia wtórne z tłumaczem w cenie. 

 

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, Suchy211 napisał(a):

Chciałbym, aby ktoś mi wytłumaczył, dlaczego te zapory nie pomogłyby w sytuacji z tą ciężarówką z przed paru dni (Gdańsk). 

Sam pisałem o blokadach, ale faktycznie byłby problem z ucieczką. Kiedyś zapory były chyba tylko na szerokość pasa ruchu, to debile zaczęli je omijać przeciwnym pasem... 

Chociaż pewnie dałoby się zrobić jakieś czujniki, żeby w takim wypadku - wykrycia obiektu na blokadzie - ona się opuszczała, żeby móc wycofać.

 

Poza tym wypadki są tak czy tak, można poświęcić kilka zestawów wraz z kierowcą złapanych miedzy blokadami - może wtedy kolejni się nauczą (Tam, gdzie się da, czujniki dawałby znać do systemu zarządzania ruchem i skład by automatycznie hamował)

Może to by zadziałało lepiej? Zamiast "A może się uda" - "Nie, na pewno się nie uda".

Edytowane przez Zas
Opublikowano

Żadne zapory, wystarczy system kamer i automatyczne zgłaszanie przejazdu na czerwonym świetle + mandat 5000zł za pierwszy przejazd za każdy następny 2x i zabranie prawa jazdy. 

Ktoś przejedzie 1-2x i myślę że jak straci 10000zł to 3 razu już nie będzie. 

Opublikowano
6 godzin temu, Camis napisał(a):

Żadne zapory, wystarczy system kamer i automatyczne zgłaszanie przejazdu na czerwonym świetle + mandat 5000zł za pierwszy przejazd za każdy następny 2x i zabranie prawa jazdy. 

Ktoś przejedzie 1-2x i myślę że jak straci 10000zł to 3 razu już nie będzie. 

Ojjj i tu by się Pan zdziwił raczej... wystarczy spojrzeć ile ludzi miało odebrane prawko, zakazy i dożywotnie zakazy :) wysokość mandatu tutaj za wiele nie pomoże...za takie idiotyzmy jak wyżej czy przejazd na czerwonym itp z miejsca 10 000 zł, odebrane prawko i konfiskata samochodu, a za drugi raz to przynjamniej rok w pierdlu. Wtedy by się może małpy nauczyły, choć szczerze w to wątpię. 

Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, Camis napisał(a):

Żadne zapory, wystarczy system kamer i automatyczne zgłaszanie przejazdu na czerwonym świetle + mandat 5000zł za pierwszy przejazd za każdy następny 2x i zabranie prawa jazdy. 

Ktoś przejedzie 1-2x i myślę że jak straci 10000zł to 3 razu już nie będzie. 

+1

 

taki red light w Łodzi robi takie żniwa na niby-kierowcach, że od razu każdy nauczył się tam jeździć

https://www.tvp.pl/moto/wiadomosci/rekordowa-kamera-na-skrzyzowaniu-w-lodzi-zarabia-14-tys-zl-dziennie,88642540

gdyby na każdym przejeździe były takie kamery, problem jazdy na czerwonym byśmy wyeliminowali praktycznie do zera.

 

 

8 godzin temu, areczek1987 napisał(a):

Tak! Na ai! Polacy niezbyt mądry naród za to bogaty. Po PIS :P

 

  

image.png

Edytowane przez huudyy
Opublikowano (edytowane)
19 minut temu, huudyy napisał(a):

gdyby na każdym przejeździe były takie kamery, problem jazdy na czerwonym byśmy wyeliminowali praktycznie do zera.

W Polsce jest ponad 5 tysięcy przejazdów z sygnalizacją. Cena takiego systemu to około 400 tysięcy za jeden przejazd kolejowy. Potrzebujesz marne dwa miliardy PLN. Mniej więcej tyle, ile są warte wszystkie lokomotywy PKP IC razem wzięte.

 

https://www.gov.pl/web/gitd/kolejne-skrzyzowania-i-przejazdy-kolejowo-drogowe-pod-nadzorem-systemu-redlight

 

No ale jak dobrze potargujesz z producentami może da się zbić cenę do kilkuset mln. :hihot:

Edytowane przez some1
Opublikowano (edytowane)
31 minut temu, some1 napisał(a):

W Polsce jest ponad 5 tysięcy przejazdów z sygnalizacją. Cena takiego systemu to około 400 tysięcy za jeden przejazd kolejowy.

400 tysięcy za 2 kamery + system do zczytywania tablic? Drogo sobie liczą :E przecież to dałoby się ogarnąć za 10% tej kwoty.

Edit: lepszy pomysł, zrobimy metodę pareto - na 20% przejazdów robimy redlight, na 80% robimy skrzynki udające red light - kamery powinny rotować co jakiś okres czasu, żeby kierowca nigdy nie był pewny, że dostanie mandat czy nie. Właśnie oszczędziłem z miliard, nmzc :E

Edytowane przez huudyy
Opublikowano
59 minut temu, huudyy napisał(a):

+1

 

taki red light w Łodzi robi takie żniwa na niby-kierowcach, że od razu każdy nauczył się tam jeździć

https://www.tvp.pl/moto/wiadomosci/rekordowa-kamera-na-skrzyzowaniu-w-lodzi-zarabia-14-tys-zl-dziennie,88642540

gdyby na każdym przejeździe były takie kamery, problem jazdy na czerwonym byśmy wyeliminowali praktycznie do zera.

 

 

  

image.png

Wstaw fotokomórki i system przekazywania na te lokomotywy pamiętające poprzedni ustrój jak nie twoje narodziny. Wystarczy zrobić ostry zbiór podatków i selekcję wśród kierowców zawodowych. Psychotesty itp.

Wygraliśmy Europę pytanie tylko czym...

20 minut temu, huudyy napisał(a):

400 tysięcy za 2 kamery + system do zczytywania tablic? Drogo sobie liczą :E przecież to dałoby się ogarnąć za 10% tej kwoty.

Edit: lepszy pomysł, zrobimy metodę pareto - na 20% przejazdów robimy redlight, na 80% robimy skrzynki udające red light - kamery powinny rotować co jakiś okres czasu, żeby kierowca nigdy nie był pewny, że dostanie mandat czy nie. Właśnie oszczędziłem z miliard, nmzc :E

Teraz czytam dalsze wypociny. Startuj do przetargu i zrób ku chwale i dobrobytu narodu. 

Opublikowano
Cytat

 

Policyjny pościg za 15-latkiem na hulajnodze. Pędził niemal 90 km na godz.

 

15-letni mieszkaniec Mokrzysk (powiat brzeski) uciekał przed policjantami na hulajnodze elektrycznej. Nastolatek nie zatrzymał się do kontroli i przez około 4 km jechał mimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych radiowozu. Jego prędkość miała sięgać blisko 90 km na godz. Ucieczkę zakończył dopiero po zjechaniu na trawę. Okazało się, że nie miał wymaganych uprawnień. Sprawą zajmie się sąd rodzinny, a konsekwencje mogą dotknąć również rodziców, jeśli udostępnili mu pojazd.

 

https://www.onet.pl/informacje/krakowdlawas/15-latek-pedzil-hulajnoga-90-km-na-godz-scigala-go-policja/ffhz2g0,0666d3f1

 

 

Opublikowano (edytowane)
34 minuty temu, huudyy napisał(a):

400 tysięcy za 2 kamery + system do zczytywania tablic? Drogo sobie liczą :E przecież to dałoby się ogarnąć za 10% tej kwoty.

Edit: lepszy pomysł, zrobimy metodę pareto - na 20% przejazdów robimy redlight, na 80% robimy skrzynki udające red light - kamery powinny rotować co jakiś okres czasu, żeby kierowca nigdy nie był pewny, że dostanie mandat czy nie. Właśnie oszczędziłem z miliard, nmzc :E

Jest prostszy i tańszy sposób bo już widziałem jedno miejsce gdzie było dużo wypadków z udziałem wjazdu za rogatki. Wystarczy postawić pojedynczy sygnalizator: domyślnie miga na żółto, a ~30s przed zamknięciem się rogatek zapala się czerwone światło. Postawić to 3-4 metry od rogatek i zobaczycie jak to działą cuda. Ludzie jednak mają wyćwiczone mechanizm i zatrzymują się jak jest to czerwone.

 

W tamtym miejscu z sytuacji gdy średnio raz w miesiącu ktoś wjechał za rogatki - to po wprowadzeniu tej sygnalizacji, takie przypadki spadły do ok 1-2 na rok.

Edytowane przez Fatality
Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, areczek1987 napisał(a):

Wstaw fotokomórki i system przekazywania na te lokomotywy pamiętające poprzedni ustrój jak nie twoje narodziny.

o czym ty pieprzysz :E

18 minut temu, areczek1987 napisał(a):

Wystarczy zrobić ostry zbiór podatków i selekcję wśród kierowców zawodowych

Ale my nie mówimy wyłącznie o zawodowych.

 

18 minut temu, areczek1987 napisał(a):

Startuj do przetargu i zrób ku chwale i dobrobytu narodu. 

XDDDDDDDDD z czym mam startować do przetargu, z pomysłem? :E co za typ.

 

3 minuty temu, Fatality napisał(a):

Jest prostszy i tańszy sposób bo już widziałem jedno miejsce gdzie było dużo wypadków z udziałem wjazdu za rogatki. Wystarczy postawić pojedynczy sygnalizator: domyślnie miga na żółto, a ~30s przed zamknięciem się rogatek zapala się czerwone światło. Postawić to 3-4 metry od rogatek i zobaczycie jak to działą cuda. Ludzie jednak mają wyćwiczone mechanizm i zatrzymują się jak jest to czerwone.

 

W tamtym miejscu z sytuacji gdy średnio raz w miesiącu ktoś wjechał za rogatki - to po wprowadzeniu tej sygnalizacji, takie przypadki spadły do ok 1-2 na rok.

brzmi to fajnie i to chyba nie byłby jakiś wysoki koszt - tylko ciekawe po jakim czasie kierowcy zaczną traktować to migające żółte jak zielone...

Edytowane przez huudyy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...