Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
15 minut temu, lukadd napisał(a):

Mimo wszystko, że mają długi to jest moloch i jeszcze nie stracili płynności finansowej. Cały czas przeprowadzają restrukturyzację. Ten rok zapowiada się dla nich kluczowy czy zdołają się utrzymać na powierzchni.

Lepiej żeby ktoś ich przejął i zrobił "prawdziwą" restrukturyzację. Przecież taki AC Shadows pokazuje, że tam jest wielu specjalistów, którzy znają się na rzeczy - grafika, design lokacji, system walki, niektóre mechaniki, dźwięk, muzyka itd. Mnie osobiście bardzo podoba się co widzę na gameplayach pod kątem wizualnym, podobnie jak podobała mi się Odyseja. Tyle, że jak już grałem, to odkryłem w tej grze szereg bzdur, które zabiły mi całą grywalność i gra po 15h wyleciała z dysku.

 

Jak dla mnie. oni zmagają się z tym samym problemem co Bioware. Bardzo ładny wizualnie, piękny pod względem designu lokacji, i fajny pod kątem gameplaya Veilguard zginął śmiercią brutalną przez różowych i ich odklejone pomysły. I już ich nie ma. Polecieli, i nikt - absolutnie nikt, ani jedna osoba, która pracowała nad Veilguardem - nie dołączyła do ekipy robiącej nowego ME. I tutaj niech zrobią to samo - zamiast różowych - niech dadzą specjalistów, którzy wiedzą co jak trzeba zrobić. Prawdziwych scenarzystów, a nie politruków. Ludzi z pomysłami jak w CDPR, którzy będą tworzyć prawdziwe i godne zapamiętania questy poboczne, a nie klepać masowo kolejne przynieś podaj pozamiataj. 

 

Ale takie zmiany to już tylko pod nowym właścicielem. Jak długo francuzi będą tutaj rządzić, będzie po francusku. 

  • Like 1
  • Upvote 4
Opublikowano
Godzinę temu, Czubatka Boża napisał(a):

Mam pytanie jakie są plusy i minus nowego Assassin's Creed Shadows?:hmm:

 

Plusy: Kolejny Assassin's Creed

Minusy: Kolejny Assassin's Creed

 

I teraz zależy do której "szkoły" należysz. Dla mnie Assasiny to rakowe gierki.

 

Opublikowano
2 godziny temu, Element Wojny napisał(a):

Lepiej żeby ktoś ich przejął i

Total debt on the balance sheet as of March 2024 : $2.71 Billion USD

As of March 2025 Ubisoft has a market cap of $1.72 Billion USD

https://companiesmarketcap.com/ubisoft/marketcap/

 

Wątpię żeby ktoś chciał przejmować firmę z długiem powyżej jej wartości. Nawet jeśli faktycznie sprzedali 2 miliony sztuk tego łajna to i tak niczego nie ratuje. 

 

Tu raczej będzie podział firmy przez wierzycieli. 

 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Dobra, pierwszy wiekszy minus z mojej strony. 

Gram na najciezszym poziomie i nie chce go zmieniac. W misji glownej dochodzimy do momentu gdzie musimy zabic typka w zamku i wybieramy kim chcemy walczyc.

 

Problem w tym ze jest to walka typowo pod bambusa, grajac babka zaczynamy na dachu gdzie odrazu nas widzi przeciwnik. Jestesmy zmuszeni walczyc w otwartej walce zamiast sie skradac.

Typ ktorego mamy zabic spamuje niebieskie kombosy a w kolo strzelaja do nas snajperzy.

 

Jest to misja pod tanka do babka pada praktycznie na hita.

 

Co do misji pobocznych to napotkalem na pare jakie mozna zrobic tylko czarnuchem. Oczywiscie olewam je bo zadna przyjemnosc grania kolesiem ktory jest praktycznie nie zniszczalny a mniejszych przeciwnikow ma na hita.

 

Duzy minus za czarnucha. Tekst ze przeciez nie trzyba nim grac nie trafia do mnie bo sa misje skrojone typowo pod niego. Nie chce schodzic z poziomu trudnosci tylko dla tego zeby odchaczyc misje niguraja

 

 

Edytowane przez Roman_PCMR
Opublikowano
2 godziny temu, Zdzisiu napisał(a):

Total debt on the balance sheet as of March 2024 : $2.71 Billion USD

As of March 2025 Ubisoft has a market cap of $1.72 Billion USD

https://companiesmarketcap.com/ubisoft/marketcap/

 

Wątpię żeby ktoś chciał przejmować firmę z długiem powyżej jej wartości. Nawet jeśli faktycznie sprzedali 2 miliony sztuk tego łajna to i tak niczego nie ratuje. 

 

Tu raczej będzie podział firmy przez wierzycieli. 

 

Tencent ich kupi za centy na dolarze. Chętnie ich "przygarną", kupują studia na potęgę.

Opublikowano
20 minut temu, Imm napisał(a):

Tencent ich kupi za centy na dolarze. Chętnie ich "przygarną", kupują studia na potęgę.

Jeśli tylko wypłynie informacja, że ktoś planuje kupić UBI, kurs wystrzeli na 3-krotnie wyższe poziomy. Nie jest łatwo tanio kupić duży pakiet akcji na giełdzie.

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, Sheenek napisał(a):

Jest dobry moment na zakup akcji.

Raczej nie. Spółka obecnie nie ma perspektyw. Kurs może się wahać, wręcz może wystrzelić (lub runąć), trudno jednak stawiać na UBI na długi termin. Guilemotowie nie mają pomysłu na biznes.

Edytowane przez tgolik
  • Thanks 1
Opublikowano

Skuszony dobrymi opiniami zagralem i cieszę się bo jest to dużo lepsza gierka od Odyssey którego ostatnio gralem. Przez pierwsze 3 godziny 3/4 to cutscenki więc ktos jak kupi na steam to nie zdąży zagrać przed końcem darmowych 2h.

  • Fajna historia (takie 7/10, lepsze to niż jakiś low endowy serial na Netflixie). 
  • Najlepiej ustawić combat na najlatwiejszy w trybie "story mode", żeby nie męczyć się walką. 
  • Dobre udźwiękowienie + świetna grafika powodują że chce się grać dalej.

FSR nie daje rady, ma potężny ghosting. XeSS ciut lepiej, ale najlepszy jest TAA Quality. O dziwo Frame Gen dziala świetnie i gram z FG ON na bazowym 40fps->80fps bo bez FG jest zdecydowanie mniej plynny obraz, doslownie jak niebo a ziemia. Być może dlatego że Anti-Lag ma ogromny stuttering wiec trzeba dać OFF. To nie pierwsza gierka gdzie Anti-Lag z poziomu sterownika jest zepsuty, mam wrażenie że AMD porzucilo tą funkcję... FG pewnie korzysta z jakiegos wbudowanego anti laga w gierce.

 

Na 7800XT jadę na Ultra High + max RT, 3440x1440 TAA Q, FSR FG. I jest bardzo przyjemnie. Czuję że 10-20 godzin tu zaliczę więc polecam gierkę.

 

Screenshot2025-03-23164957.thumb.jpeg.cdc8022529c66041105dc26aa2adccdd.jpegScreenshot2025-03-23172501.thumb.jpeg.d0140630fa097d4cd6917f554c398470.jpegScreenshot2025-03-23174059.thumb.jpeg.11def804db14d6c607b56d0998f3f292.jpegScreenshot2025-03-23175242.thumb.jpg.2a3a60387fa9eba390a7bfb9424cb4fc.jpg

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Jak ktoś nie jest wtajemniczony i nie wie czy kupić grę to polecam obejrzeć, materiał wyciąga wszystkie minusy oraz plusy oraz każdy aspekt gry i jest rzetelnie wszystko omówione w bardzo przystępny i prosty sposób.   Wszystko co ubi mogło spier… zrobiło to koncertowo lub nawet gorzej ale są też plusy ;) 
 

 

I niech mi ktoś kur… powie, że to dobrze zaprojektowana gra 🤣🤣🤣
To trzeb mieć naprawdę wymagania niżej niż podłoga sięga. 

Edytowane przez Phoenix.
  • Like 1
  • Haha 1
  • Confused 2
  • Upvote 4
Opublikowano (edytowane)
24 minuty temu, HappyLittleGamer napisał(a):

Najlepiej ustawić combat na najlatwiejszy w trybie "story mode", żeby nie męczyć się walką. 

WTF! :bicz:
@UP To teraz Kiszaka już tu lubimy? :cool:

Edytowane przez userKAMIL
  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...