Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 minuty temu, lesiu155 napisał(a):

Brutalnie mówiąc, żeby coś się zmieniło to całe pokolenie z poprzedniego systemu jeszcze musi wymrzeć, ot co.

Niby homo sovieticus głęboko siedzi w starszej części społeczeństwa, ale co z tego skoro i tak przekazują to dalej młodym - patrz łajza typu Mejza. 

 

Ten kraj jest skazany na bycie sobą. 

Opublikowano (edytowane)

Sami macie taką mentalność.

 

Jeszcze tak nawiasem mówiąc, są ludzie którzy pracują w DE i ciągle na wszystko narzekają, nic im nie pasuje, w Polsce lepiej, itd. Jak rozmawiam z tymi ludźmi, to aż razi, że ci ludzie są właśnie wychowani w starym systemie i nie potrafią odnaleźć się w innej mentalności. Więc automatycznie ją odrzucają. W DE trzymają ich tylko pieniądze

 

Z drugiej strony jak rozmawiam z Niemcami, to też im otwarcie mówię, że silne czasy wychowały słabych ludzi i nie rozumiem, dlaczego pozwalają na taką politykę rządu.

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)
14 minut temu, Wu70 napisał(a):

Jak masz opłaty handlowe na rachunku to raczej jakaś taryfa typu scam, zmień na podstawową ure.

Opłaty handlowe są niezależne od operatora, na którego nie popatrzysz to jest to samo. One się zmieniają z lokalizacją. Opłata za przesył itd.

16 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Młodzi też mają taką mentalność - wciąż.

Mają, ale jednak to się zmienia. A może mi się tylko wydaje. Ale przykład idzie z góry (patrz wiejska).

Dlaczego życzy źle? Absolutnie nie. Po prostu nie chce mieć z sąsiadem nic wspólnego. 

Działałem przez jakiś czas w zarządzie wspólnoty. Ideowo wręcz bo jeden gościu chciał nas dymać na hajs, który się zgłosił na początku. Tak mi się przynajmniej wydawało na początku. W ciągu niespełna roku tylu siwych włosów przed 30 się dorobiłem, że szok. Z tej perspektywy kwota, którą gościu rzucił wcale nie wydaje mi się wygórowana. Ale teraz to mam to w dupie, rzuciłem to w cholerę i żyję własnym życiem. Tylko kombinuję jak szybko spłacić kredyt bo mi szkoda mieszkanie sprzedawać, dom kupić/postawić na Roztoczu i żyć sobie na wsi.

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano
6 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Opłaty handlowe są niezależne od operatora, na którego nie popatrzysz to jest to samo. One się zmieniają z lokalizacją. 

Nie, po prostu masz taryfę-scam z opłatą handlową, każdy kiedyś pierwszy raz odkrywa że są podstawowe taryfy bez tych opłat.  ;) Oczywiście jak dzwonią i proponują ci gwarancję ceny w super taryfie to jest właśnie taryfa-scam.

Opublikowano
30 minut temu, marko napisał(a):

Sami macie taką mentalność.

a Ty jako połowiczny niemiec już nie masz jak rozumiem, wyrosłeś ponad to :E 

 

25 minut temu, marko napisał(a):

Nie. Ale sąsiad sąsiadowi nie życzy źle. Podstawowa różnica.

Mówisz chyba o "rodowitych niemcach", bo Ci napływowi takiego mentalu na pewno już nie mają.

 

26 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Działałem przez jakiś czas w zarządzie wspólnoty. Ideowo wręcz bo jeden gościu chciał nas dymać na hajs, który się zgłosił na początku. Tak mi się przynajmniej wydawało na początku. W ciągu niespełna roku tylu siwych włosów przed 30 się dorobiłem, że szok.

Brat działa w całkiem sporej wspólnocie, ja to się dziwię, że mu się jeszcze chce. Beton to mało powiedziane.

Opublikowano
16 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Dlaczego życzy źle? Absolutnie nie. Po prostu nie chce mieć z sąsiadem nic wspólnego. 


Działałem przez jakiś czas w zarządzie wspólnoty. Ideowo wręcz bo jeden gościu chciał nas dymać na hajs, który się zgłosił na początku. Tak mi się przynajmniej wydawało na początku. W ciągu niespełna roku tylu siwych włosów przed 30 się dorobiłem, że szok. Z tej perspektywy kwota, którą gościu rzucił wcale nie wydaje mi się wygórowana. Ale teraz to mam to w dupie, rzuciłem to w cholerę i żyję własnym życiem. Tylko kombinuję jak szybko spłacić kredyt bo mi szkoda mieszkanie sprzedawać, dom kupić/postawić na Roztoczu i żyć sobie na wsi.

Kolejne potwierdzenie mojej opinii :E

Ja, ja i tylko ja się liczę :lol2:

Rzucę Ci taką anegdotą z poprzedniego roku. Osiedle domów jednorodzinnych w Polsce. Moja mama akurat robiła remont. Przyjechała ekipa, pracowali kilka dni i samo zdziwieni do mojej mamy, że takie relacje pomiędzy sąsiadami jak tutaj, to straszna rzadkość. Bo z reguły albo nikt do nikogo ani "dzień dobry", albo patrzy tylko jak podłożyć nogę, żeby drugi się potknął.

A Ty to potwierdziłeś.

 

Opublikowano
17 minut temu, Wu70 napisał(a):

Nie, po prostu masz taryfę-scam z opłatą handlową, każdy kiedyś pierwszy raz odkrywa że są podstawowe taryfy bez tych opłat.  ;) Oczywiście jak dzwonią i proponują ci gwarancję ceny w super taryfie to jest właśnie taryfa-scam.

W tauronie ZAWSZE przy przedłużaniu umowy trzeba żądać "Taryfy sprzedawcy" wtedy mamy podstawowe ceny bez tych dupereli handlowych. Mi kilka lat temu dzięki temu mykowi faktura spadła o 30zł na miesiąc.

  • Upvote 2
Opublikowano

W enerdze też trzeba być uważnym bo chowają przy zmianie online i najpierw proponują tylko swoje scamy, jak nie wiesz że można inaczej to człowiek wybiera to co oferują.

 

 

21 godzin temu, marko napisał(a):

Ja jestem za wycofaniem dopłat do BEV, bo nie są sprawiedliwe

Ja też ale z systemu korzystam ;) Niezależnie od nas, Niemcy myślą nad "premią" dla zakupu elektryków w całej EU.

 

https://autoblog.spidersweb.pl/europejski-system-doplat-do-elektrycznych-samochodow-olaf-scholz

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
13 minut temu, marko napisał(a):

A Ty to potwierdziłeś.

No i super, poczułeś się lepiej? Bo nie rozumiem. W ogóle po co z nami rozmawiasz? Skoro tacy źli jesteśmy. Wir sprechen deutch nicht.

Poczytałem i faktycznie, nie byłem świadomy. Trzeba będzie podziałać w tym temacie. Dzięki Panowie :)

Edytowane przez lesiu155
  • Like 1
  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano
2 minuty temu, huudyy napisał(a):

a Ty jako połowiczny niemiec już nie masz jak rozumiem, wyrosłeś ponad to :E 

 

Mówisz chyba o "rodowitych niemcach", bo Ci napływowi takiego mentalu na pewno już nie mają.

 

Brat działa w całkiem sporej wspólnocie, ja to się dziwię, że mu się jeszcze chce. Beton to mało powiedziane.

Napisałem wyraźnie, że nigdy nie miałem mentalności typowej dla naszego społeczeństwa. Już w szkole zwrócono mi na to uwagę. Nie potrafię kombinować i wywołuje to u mnie dużo stresu.

 

Napływowi? Tak jak pisałem, jestem przeciwnikiem aktualnej polityki migracyjnej. Znam ludzi ze wschodu, którzy są "normalni" jak znam też ludzi których nie trawię. Tak samo znam ludzi z Australii, obu Ameryk, itd. Akurat praca pozwala mi poznawać bardzo dużo ludzi, co pozwala wyrobić mi jakieś zdanie.

Opublikowano (edytowane)
57 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Młodzi też mają taką mentalność - wciąż.

 

 

Dzisiejsi młodzi to przede wszystkim nie chcą pracować, ale chcą zarabiać 😅😂 Osobiście nie mam z nimi styczności zawodowo, ale żona czy znajomi czasem opowiadają. Przychodzi do pracy i obrażony że trzeba coś robić bo w pracy się nie pracuje tylko zarabia, "niech mi pani nie każe pracować, bo podam o mobbing", w końcu "zmusisz" do tego żeby coś zrobił czy zrobiła, to na drugi dzień L4 albo SMS "ja już nie chcę pracować" :rotfl:

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano (edytowane)

Przede wszystkim trzeba być normalnym człowiekiem, okazać trochę empatii. Wtedy swój swojego znajdzie. A jak się człowiek bunkruje w 4 ścianach, robi betonowe ogrodzenia, to jakiego efektu się spodziewać?

Edytowane przez marko
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, Wu70 napisał(a):

Ja też ale z systemu korzystam ;) Niezależnie od nas, Niemcy myślą nad "premią" dla zakupu elektryków w całej EU.

 

https://autoblog.spidersweb.pl/europejski-system-doplat-do-elektrycznych-samochodow-olaf-scholz

A ja bym nie skorzystał, właśnie z kwestii ideowych. 

Scholz myśli, jak wyciągnąć branżę Automotive z kryzysu. Mówiąc otwarcie, kazali przestawić produkcję na BEV, producenci wpompowali kasę, a nikt tego nie kupuje. Jednocześnie Chiny budują kolejne statki, żeby wywozić własne BEV do Europy. 

Więc co trzeba zrobić? Wmówić ludziom, że auta dostaną za pół darmo. Byle się to sprzedało

6 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Nie obrażam się, o co? Że mam mentalność ruska, a Ty nie? Oczywiście wprost nikt tego nie napisał ale moja to ta gorsza przecież :) Ja jestem otwarty na ludzi, niekoniecznie ludzie na mnie. 

Tylko wiesz, że ciągle piszemy o sprawach powszechnie znanych? Każda nacja ma swoje przywary. Ja nie atakuję nikogo osobiście, wszędzie są wyjątki. Jednak jakby tych wyjątków było więcej, to by to zdecydowanie lepiej wyglądało. 

Nie uważam Niemiec za super kraj. Mają swoje problemy, które i mnie wkurzają i po prostu martwią. Choćby bezpieczeństwo. Jednak pasują dobrze do mojej mentalności. Pewnie jakbym zwiedził świat, to znalazłbym jeszcze lepsze miejsce do życia, ale... w różnicach kultowych też nie warto przesadzać. Te dwa kraje to sąsiedzi, z bardzo burzliwą przeszłością. Jednak jakbym wyjechał np. do Hiszpanii, to nie wiem czy bym się tam odnalazł.

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)
21 minut temu, marko napisał(a):

Przede wszystkim trzeba być normalnym człowiekiem, okazać trochę empatii. Wtedy swój swojego znajdzie. A jak się człowiek bunkruje w 4 ścianach, robi betonowe ogrodzenia, to jakiego efektu się spodziewać?

To nie jest kwestia mentalności, a tego że 2WŚ, PRL a później dzikie lata 90-te całkowicie wyrugowały z Polaków poczucie wspólnoty. Co wspólne to niczyje, można kraść. O wspólnotę nei trzeba dbać, ktoś zawsze cos zrobi etc.
To wynik warunkowania jakiemu Polska została poddana przez lata.

 

 

Sytuacja zupełnie inaczej wyglada na nowych osiedlach, gdzie są młodzi ludzie. Ja też widzę, że z młodymi sąsiadami dogaduję się bez problemu. Gorzej z takim jednym tępym dziadem jeżdżącym wypierdzianym audi z reichu, który sobie wieczorami śmiga stówą po naszej drodze między domami. I to bardzo często gdy jestem na drodze z psem. Jak mam się z czymś takim dogadać? :) 

 

A i żeby nie było - pytałem go czy może jeździć wolniej, bo przecież nie chciałby żeby ktoś jego córki mijał z taką prędkością jak jeżdżą na rowerze po tej dordze (wiek 5-7-8 lat). "One jeżdżą za dnia, a on sobie szybciej jeździ gdy jest ciemno i nic mi do tego). 
No nijak. Zaraz mu zrobią próg zwalniający przed domem, ale on jeszcze nie wie :E :E :E

28 minut temu, marko napisał(a):

Napisałem wyraźnie, że nigdy nie miałem mentalności typowej dla naszego społeczeństwa. Już w szkole zwrócono mi na to uwagę.

Ale za to jak się ktoś z Tobą w jakiejś kwestii nie zgadza to masz problem :E 

Edytowane przez GordonLameman
  • Upvote 2
Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Jak mam się z czymś takim dogadać? :) 

No nijak. Zaraz mu zrobią próg zwalniający przed domem, ale on jeszcze nie wie :E :E :E

Nie wiem. Do mnie jak jeden sąsiad miał problem, to po prostu przyszedł i powiedział. A rozchodziło się o to, że parkowałem dwa auta na parkingu, a była niepisana zasada, że każdy parkuje tylko jedno auto w podwórzu, żeby każde mieszkanie miało jedno miejsce na auto. 

 

W Twoim przypadku, jestem świadomy, że niektórzy ludzie to beton i zamiast przeprosić to Cię zwyklinają, ale w tym momencie masz duże ryzyko wojenki sąsiedzkiej...

8 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ale za to jak się ktoś z Tobą w jakiejś kwestii nie zgadza to masz problem :E 

Nie zaprzeczę. Bywam ciężki, jak jestem do czegoś przekonany :P

Opublikowano (edytowane)

Uzupełniłem nieco wyżej, bo gadałem z nim. Ale to nic nie dało.

 

Jako, że nie jest jedyny, który tam tak jeździ (ludzie z innych ulic i jełopy omijające patrol z suszarką na głównej drodze) to będą tam progi zwalaniające. Temat załatwiony :E 

 

 

A wojenka sąsiedzka niespecjalnie jest dla mnie problemem, bo to oni palą śmieciami i mieszkają tuż przy skryżowaniu z którego mam nadzieję zrobić rondo w niedługim czasie. Raczej do podpalenia domu się nie posuną. Raczej :E 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano (edytowane)

Coś bym napisał, ale nie będę brnął w tę kupoburzę. Wystarczy tego tematu na kolejne pół roku :P

 

U mamy był jeden sąsiad, co też tak jeździł. I była to ślepa uliczka na końcu miasta. Szybko został ustawiony do pionu, na chwilę obecną nikt z nim nie gada, ale jeździ też powoli:E

 

BTW. jestem zwolennikiem nieoznakowanych fotoradarów. Bo tak byś zgłosił problem na policję, postawiliby budzik ze 2 razy, to by się samo uspokoiło. No ale kij ma dwa końce, bo oznakowanie dróg woła o pomstę i czasami serio niewiadomo, jakie jest ograniczenie prędkości 

Edytowane przez marko

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...