Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Panowie, pytanie. Ma ktoś doświadczenie z wypożyczaniem samochodów na kilka dni?

Na początku maja będę miał wyjazd, zrobię przez 4 dni ok 1500km. W maju też będę chciał sprzedać obecnie leasingowany samochód więc nie wiem czy to nie ryzyko by się nim pchać w dalszą podróż (kwestia jakiś przygód po drodze typu obcierka czy kamień na drodze) czy czegoś sobie na taki wyjazd nie wypożyczyć. Jak wygląda w praktyce wypożyczanie takich aut?

Opublikowano

Ja wypożyczałem parę razy na wyjazdach bo nie lubię jeździć autem bardzo długich tras, wtedy samolot i na miejscu auto. Dla mnie to też fajna okazja aby potestować auta dłużej niż parę chwil, z reguły trafia się coś nowego to można posprawdzać co i jak.

 

Z reguły wypożyczalnie mają kilka opcji, gdzie najtańsza wiąże się z dużym depozytem (rzędu 5-6 tysięcy) i za wszelkie obcierki mogą policzyć jak za zboże. Do tego trzeba wysprzątać i umyć auto przed odstawieniem. Najwyższe opcje są drogie (np. 400-500 zł za 3 dni za kompakt) ale w zasadzie nic cię nie interesuje i raczej nikt wtedy problemów nie robi z niczym. Często też liczą za dodatkowego kierowcę (wiadomo nikt tego nie sprawdzi - do ewentualnej kolizji..). Więc w dłuższą trasę trzeba to przemyśleć.

 

Sam proces wypożyczania i oddawania - z moich doświadczeń - zawsze był bezproblemowy. Oddanie auta to najczęściej wrzucenie kluczyków do jakieś skrzynki na lotnisku - ja zawsze wypożyczam i oddaje na lotniskach. Kwestia tylko tego, że jak chcesz wypożyczyć auto o nietypowej porze - np. 4 rano to raz, że może to być problematyczne a dwa dodatkowo płatne.

 

Ja korzystałem z Panka i Hertz. W nich nie miałem problemów. Profilaktycznie zawsze robiłem zdjęcia auta przed oddaniem z każdej strony w dużej rozdzielczości (200 MP) aby w razie czego mieć podkładkę że nie oddałem uszkodzonego (czy z nowymi uszkodzeniami, których nie było). Póki co nie miałem potrzeby używać takiej dokumentacji ale różne rzeczy już czytałem w internecie.

 

Co do opłacalności to się opłaca tylko jeśli nie potrzebujesz auta na co dzień, a od święta - odpada Ci garażowanie, OC/AC, przeglądy, serwis. Wypożyczasz na parę dni i reszta problemów z głowy.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
23 minuty temu, bleidd napisał(a):

Z reguły wypożyczalnie mają kilka opcji, gdzie najtańsza wiąże się z dużym depozytem (rzędu 5-6 tysięcy) i za wszelkie obcierki mogą policzyć jak za zboże. Do tego trzeba wysprzątać i umyć auto przed odstawieniem.

zależy od miejsca i wypożyczalni - najwięcej ile zostawiłem depozytu, to z 2000zł, ale zawsze biorę mikrusy typu Fiat 500 czy Hyundai i30 - dla dwóch osób aż nadto. Co do umycia to tylko dwa razy to robiłem jak auto było konkretnie ucukrzone po jazdach polnymi drogami :E , w środku tylko zbieram śmieci, nigdy problemu nie było.

 

Swoją droga rozstrzał jak postrzegane jest zabezpieczenie w wypożyczalniach, to też śmieszna sprawa. We Włoszech musiałem mieć kredytówkę i depozyt (Centauro bodajże), a w takiej Grecji na Rodos jak poszedłem do lokalnej wypożyczalni, to spisali moje dane z dowodu osobistego, dałem im 300€ W GOTÓWCE i dostałem w zamian Hyundaia na kilka dni XD zero danych z karty, sprawdzania prawka, absolutnie nic :E równie dobrze mogłem tym autem wjechać na prom i nigdy nie wrócić i nikt by się nie zorientował jakbym miał dowód kolekcjonerski.

23 minuty temu, bleidd napisał(a):

Ja korzystałem z Panka i Hertz. W nich nie miałem problemów. Profilaktycznie zawsze robiłem zdjęcia auta przed oddaniem z każdej strony w dużej rozdzielczości (200 MP) aby w razie czego mieć podkładkę że nie oddałem uszkodzonego (czy z nowymi uszkodzeniami, których nie było). Póki co nie miałem potrzeby używać takiej dokumentacji ale różne rzeczy już czytałem w internecie.

Ja mam chyba szczęście, bo mi nigdy nie oglądali jakoś auta, najwięcej ile im zajęło to jakieś 30 sekund? dosłownie żeby zobaczyć, czy auto stoi na 4 kołach i nie jest po crash testach :E

23 minuty temu, bleidd napisał(a):

Sam proces wypożyczania i oddawania - z moich doświadczeń - zawsze był bezproblemowy. Oddanie auta to najczęściej wrzucenie kluczyków do jakieś skrzynki na lotnisku - ja zawsze wypożyczam i oddaje na lotniskach

Z doświadczenia powiem, że na samych lotniskach zwykle jest najdrożej i czasem warto się rozejrzeć wcześniej - nam tak udało się oszczędzić sporo pieniędzy.

Edytowane przez huudyy
Opublikowano
14 minut temu, huudyy napisał(a):

Z doświadczenia powiem, że na samych lotniskach zwykle jest najdrożej i czasem warto się rozejrzeć wcześniej - nam tak udało się oszczędzić sporo pieniędzy.

Ano, ale żeby dojechać z lotniska do tego innego miejsca czasami trzeba zapłacić za taxi/ubera/pociąg właśnie tą różnicę w cenie wypożyczenia, do tego trzeba właśnie dojechać - poświęcić na to czas a tak wsiadasz od razu w auto i jedziesz. Ale to pewnie faktycznie zawsze dla pewności lepiej sprawdzić, może są miejsca gdzie taka różnica jest duża.

Opublikowano

Ale nie zawsze się lata w miejsca typowo turystyczno-wypoczynkowe, dostać auto przy Rzym-Ciampino przylatując o 23 poza samym lotniskiem - powodzenia :D

 

Przy odbiorze auta nie oglądają co nie znaczy, że parę godzin później nie przyjdzie mail z rachunkiem i wykazem uszkodzeń - przynajmniej takie historie nieraz ludzie zgłaszali. Więc profilaktycznie dokumentacje z momentu oddawania auta zawsze lepiej mieć.

Opublikowano

Czy samochody mogą mieć jakieś złe fatum? Szwagier sobie niecały rok temu zmienił samochód (Ford Focus, najnowsza buda, paroletni), po 4 miesiącach od zakupu, jak prowadziła szwagierka, samochód dostał strzała w lewy tył (wywalone kurtyny, boczne poduszki). Poszedł na naprawę bezgotówkową do serwisu. Z naprawy samochód wrócił jakieś 3 miesiące temu. Dzisiaj szwagier dostał dokładnie w ten sam bok, w to samo miejsce. Teraz suma zniszczeń powiększona o wyrwane tylne lewe koło (też kurtyny wywaliło, boczne poduszki, rozszarpane lewe tylne drzwi). No ma-sa-kra.

Opublikowano (edytowane)

Za e3śmiecia zawsze serduszko :D Miałem kilka takich, to były piękne upalarki na których ćwiczyło się pierwsze drifty. 1.6 to była tragedia, potem 1.8is no i 2.0 M50 który dopiero jakoś palił laczka na drugim biegu. Ogólnie świetne auta ale brakowało im mocy, na tamte czasy już powinny mieć turbo w serii, wtedy byłyby mega kotami. Miałem w tamtym czasie jeszcze A3 180koni które robiło te wszystkie BMW jak się chciało. Ostatnie E36 zmieniłem na E46 2.5 i wytrzymałem z nim 2 tygodnie, sprzedałem na miękkim dowodzie jeszcze :rotfl2: Potem skończyłem zabawę z driftami bo dostępność części zamiennych spadła poniżej opłacalności i zrobiłem chipa na 240 koni w A3, kiedyś to było... A dziś myślę o uturbieniu R32 by mieć piątkę z przodu :salut: chory łeb na zawsze :pomocy:

Edytowane przez Totek
  • Like 3
Opublikowano

Za www:
"Wszyscy klienci Revolut zarejestrowani w Polsce mają dostęp do:

PL IBAN do krajowych przelewów przychodzących w PLN

Numer rozliczeniowy i numer konta lokalnego w GBP

Lokalne konto EUR (LT IBAN do przelewów krajowych w ramach EOG)

Konto SWIFT do przelewów międzynarodowych we wszystkich obsługiwanych walutach"

Lub po prostu przerzucasz środki na revolut w pln i wymieniasz na daną walutę; Wybierasz jaką walutę ma obsługiwać karta (fizyczna / virtualna w G-Pay/Apple-Pay);
Domyślnie revolut pobiera w walucie na koncie której są odpowiedniej wysokości środki do zapłaty (czyt. interesuje cię Euro, to wszystko przerzucasz na euro).

Póki co z Revolutem miałem jeden przypadek, kiedy na Booking podpiąłem do rezerwacji fizyczną kartę i hotel uznał ją za fraud :E 
Revolut bez pytania takową kartę unieważnia bezpowrotnie; Pozostaje druga virtualna karta do podpięcia do portfela w telefonie i płatność zbliżeniowa (o ile w miejscu, gdzie przebywamy są płatności zbliżeniowe);
No ale tracimy możliwość wypłaty z bankomatów. 

O ile 1. karta fizyczna do konta podstawowego przychodzi za free, o tyle wyrobienie drugiej (karta + kurier międzynarodowy) to już siakieś ~70-80zł;

No ale ja nauczony doświadczeniem jadąc za granicę zawsze mam lokalna walutę w papierze na zapas...

Opublikowano
22 minuty temu, marko napisał(a):

Pixel 9 czy iPhone 16?

Jeden członek. Gdyby to był P9 Pro lub P8 Pro nie ma tematu, tak samo wybór między P9 a iPhonem 16 pro. Bardziej bym się zastanawiał, czy dana osoba będzie miała na tyle nerwów, żeby ogarnąć przejście z Androida na iOSa o ile to taka zmiana będzie.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Bezpieczeństwo i lenistwo? :) 

Raczysz kpić Gordonie Sprawiedliwy 8:E iPhony są tak samo atakowane jak Androidy ;) 

 

@marko żonka w grudniu przesiadła się po wielu latach z androida na iPhona 16, do teraz wiele rzeczy to droga przez mękę, wielu rzeczy zwyczajnie nie ma w systemie.

 

@bergercs mam podobne wahacze z tyłu ale są w o wiele lepszym stanie, pomimo że to skośny i tego, że są od nowości.

Edytowane przez Katystopej
Opublikowano

nowy android a taki jest w Pixel, nie wpuszcza tak łatwo śledzących, a dodatkowo jak czegoś nie używasz to wyłączy wszelkie uprawnienia. 

 

czasy, gdzie iPhone był bezpieczniejszy to prehistoria. 

 

Iphone moze i ma gorszy ekran, słabsza baterię oraz aparat juz przeciętny, ale ma za to slaby soft i jest drogi ;E

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Danny, choćby implementacja AI. Szach mat, zaorany pługiem ośmioskibowym 8:E  wymieniać dalej? Jak już pisałem, żona ma iPhona 16, ja mam Pixela 8 Pro więc w tej kwestii mnie nie zagniesz :red:

 

Czasy górowania iOSa nad Androidem minęły. Jeśli ktoś nadal twierdzi, że iOS jest w czymkolwiek lepszy, to nie używał obecnych flagowców Androida. iPhone fajnie działa z Apple Watchem, tworzą świetną synergię, sam iPhone bez żadnego urządzenia japkowego jest zwykłym, dosyć przeciętnym telefonem niczym nie wyróżniającym się, chyba że ktoś bardzo stawia na FaceiD.

 

@GordonLameman Pixele i chyba Samsungi aktualizację zabezpieczeń mają co miesiąc :P

Edytowane przez Katystopej

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Nadal nikt mi nie odpowiedział czy można już zapisywać grę i czy zapamiętuje ustawienia graficzne.
    • Namierzyłem jej potencjalną rodzinę, ale takie czasy, że nie wiem, czy aby na pewno wszyscy nie są tacy po5$%ni  
    • Było już na forum, że Żakowi orzekli 20 lat w pierwszej instancji? Pewnie się nie utrzyma, ale stresu trochę chłopaczek się przynajmniej naje.
    • Podali liczbę ze sztukami wysłanymi do sklepu.   Montion captured jednak nie był robiony przez kobietę, ale nie trudno było w to uwierzyć po zrobieniu "miejsca na miłość" między Sabertooth i Wolverine, dwie miłości Logana okazały się lesbijkami, jeden z bossów to starsza kobieta bez mocy - Lady Deathstrike, gdzie porzucili "lady", a będąc zaawansowanym cyborgiem jaka kobieta wybrałaby taki wygląd.    Pierwotna wizja gry zawierała oddzielne sterowanie rękami Logana na triggerach, gdzie mieli wykorzystać ich "adaptacyjność" reagując na zakres ruchu i dając opór, wraz z opcją walki bez pazurów. Gdybym nie ogłuszenia przeciwników i pasek furii to ta gra byłaby kompletnymi drewnem, zrobionym na checkliście... Parkour, oparty na korytarzu i automatycznym przemieszczania się, więc to nudna platformowość na siłę. Już w HZD tym żygałem, ale przynajmniej były widoki, w HFW odpadłem odrazu. Znajdzki bez polotu... Ot są to butelki i materiały z oznacznikami, aby nie pominąć. Brutalność jest na odwal, efekty krwi i podstawowe finishery, gdzie po wrogach nie widać desperacji, czołgania się rannych, strzelania z ziemi, krzyków o pomoc. Nawet rzuty przeciwnikami są marne i tylko po ogłuszeniu oraz brakuje kombinacji z tym związanych, gdzie powinien być przynajmniej rzuty z doskoku, użycie przeciwnika jako broni, a ewolucją było rzucania fragmentami przeciwników lub chociaż przedmiotami... Masa konsultackich bredni... Dbanie o komfort gracza przez pierdyliard wskazówek, prostych projektów lokacji i ustawień, część duperleli jest na stałe. Emocjonalna, "filmowa" fabuła na siłę, która jest słabo zrealizowana... Powodzenia przy ponownym przechodzeniu tych fragmentów. System walki sklejony na szybko, gdzie nawet zapomnieli wyregulować hyperarmor (nieprzerywalność). Podstawa w stylu atak, doskok, ogłuszenie, finisher, ograniczony rzut, czasowe umiejętności... Gdybym nie pasek furii i efekty krwi to byłoby grą kopiuj wklej, bo combosy są dość marne i nieliczne, przez brak silnego ataku i większych interakcji.  
    • A mogła wynająć od prezesa banku bieda wersję nowej "trójki", co nie @wallec?  Może i nie jej by było, ale przynajmniej bez choinki, a i bank by jej wybił zgłowy zabawy w drift!   
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...