Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
17 minut temu, SuLac0 napisał(a):

ale na tym polega postep technologiczny/ekologiczny. imo nie da sie przy tej ilosc aut, starych aut, przejsc przez to "delikatnie". zreszta nie dotyczy to tylko aut. takie mamy czasy - konsumpcjonizm, latwy dostep do dobr, ktore kiedys byly uwazana za luksusowe. i to wszystko w bardzo krotkim czasie, szczegolnie jezeli chodzi o nasz kraj. a to, ze ci mniej zamozni, albo mniej liczni na tym glownie traca, juz jest wpisane na stale w takie, czy inne dzialania.

No ale o to chodzi, że te "normy" to kpina z ekologii. Bo np. nowe Ferrari mild hybrid, wjedzie do centrum i będzie tram palić 30L/100 bo silnik elektryczny już nie będzie działał. A dziadek w swoim Fiacie 3 cylindrowym z fabrycznym LPG nie wjedzie. A jakbyś podjechał w tym samym momencie z testerem spalin do jednego i drugiego to by się okazało, że ten Fiat z LPG tego dziadka ma emisję dużo poniżej norm. No ale dziadzia dostanie mandat, a Ferrari nie.

Opublikowano
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

A dodatkowo przegląd będzie kosztował 300-500 zł? :) 

 

Słyszę to od przynajmniej 5 lat 2 razy w roku...jak nie było podwyżek, tak się nie zapowiada żeby były :E 2025 sobie daję jako ostatni rok w tej branży, jeśli nie wprowadzą podwyżek to trzeba szukać szczęścia w innej :E 

Opublikowano
24 minuty temu, KiloKush napisał(a):

Jakby policzyć ile wtedy wyrzucały to obawiam się, że ich emisja syfu była jeszcze gorsza niż w starszych dieslach.

A czemu miałaby być gorsza? W chwili wypalania pewnie jakieś normy są przekroczone, patrząc jednak sumarycznie ile samochód wytwarza sumarycznie syfu przy pokonaniu 100 tys km to tego syfu jest mniej.

Opublikowano
1 minutę temu, trepek napisał(a):

A czemu miałaby być gorsza? W chwili wypalania pewnie jakieś normy są przekroczone, patrząc jednak sumarycznie ile samochód wytwarza sumarycznie syfu przy pokonaniu 100 tys km to tego syfu jest mniej.

Miałem okazję mieszkać blisko takiego zakładu co wypalał DPFy. Obstawiam, że podczas normalnego spalania silnik emituje dużo CO2, natomiast podczas wypalania DPF wyrzuca masę gorszego syfu: siarka, węgiel, NOxy.

Opublikowano
1 godzinę temu, trepek napisał(a):

SCT to poroniony pomysł. Od tego są przeglądy aby dopuszczać samochód do ruchu. Tylko, że znowu przeglądy w Polsce to żart bo na przęglądach obligatoryjne powinno być sprawdzane czy dany samochód spełnia normę spalin dla jakiej został zahomologowany. Ja nie spełnia to taki samochód nie ma prawa wyjechać na drogę aż do usunięcia awarii. Jak spełnia to powinien wszędzie wjechać.

Na przeglądach obligatoryjnie się sprawdza a przynajmniej sprawdzać powinno  "polskie normy" emisji (nie mające nic wspólnego z normami euro) w przypadku benzyn i zadymienie w przypadku diesli (tu nic ponad to).

Opublikowano
2 minuty temu, KiloKush napisał(a):

Ferrari mild hybrid, wjedzie do centrum i będzie tram palić 30L/100 bo silnik elektryczny już nie będzie działał

Mild hybrid nie ma silnika elektycznego na tyle mocnego by można było na nim samodzielnie jeździć. Tam elektryfikacja polega głównie na mocnym alternatorze, który potrafi być rozrusznikiem, ewentualnie krótkotrwale wspomagać pracę spalinowego.

1 minutę temu, KiloKush napisał(a):

Obstawiam, że podczas normalnego spalania silnik emituje dużo CO2, natomiast podczas wypalania DPF wyrzuca masę gorszego syfu: siarka, węgiel, NOxy.

Zaskoczę Cię - silniki normalnie to generują niezależnie od tego czy DPF jest czy nie. DPF to dopalarka tego syfu. Jak nie ma DPFu to ten syf normalnie wylatuje z rury wydechowej podczas każdego spalania paliwa w cylindrach. On się magicznie w DPFie nie wytwarza tylko magazynuje w nim aby podczas jazdy, w sprzyjających warunkach, został dopalony.

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, Krzysiak napisał(a):

Na przeglądach obligatoryjnie się sprawdza a przynajmniej sprawdzać powinno  "polskie normy" emisji (nie mające nic wspólnego z normami euro) w przypadku benzyn i zadymienie w przypadku diesli (tu nic ponad to).

Powinno. A rzeczywistość jest taka, że diesle na przelocie przechodzą przeglądy. Piję do tego aby to zmienić, by to na przeglądach wyłapywać trucicieli a nie Bogu ducha winnych mniej majętnych ludzi i tworzyć getta pod nazwą SCT, gdzie taki człowiek nie wjedzie. A podkręcony nowy diesel na przelocie tak.

Edytowane przez trepek
Opublikowano
3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

W jakim kraju najwięcej sprzedaje się elektryków?

W Chinach :) Już we wrześniu 2024r liczba nowozarejestrowanych elektryków była w Chinach większa od liczby samochodów spalinowych (elektryki stanowiły wtedy 53%).

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

@trepek
Dokładnie.

 

Co więcej emisje Co2 per capita w Chinach to ok. 8,3t, w Polsce 7,5 a w USA 14,3 t. 
Więc powoli to wcale nie CHiny są trucicielem, a USA i Kanada. Czyli miejsca, gdzie motoryzacja zatrzymała się na silnikach mających 5l pojemności i dających 150KM :E 

24 minuty temu, KiloKush napisał(a):

Miałem okazję mieszkać blisko takiego zakładu co wypalał DPFy. Obstawiam, że podczas normalnego spalania silnik emituje dużo CO2, natomiast podczas wypalania DPF wyrzuca masę gorszego syfu: siarka, węgiel, NOxy.

No nie, bo istotą DPF jest wypalenie osadzonych cząstek stałych w temperaturze ok. 550 stopni C. 

To, że januszostwo wycina DPF-y, albo dopala cząstki w niższych temperaturach to nie wina technologii, tylko mentalności.

 

BTW. Wyjaśnisz mi w końcu jak BMW ma udziały w niemieckich landach?

Edytowane przez GordonLameman
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
31 minut temu, trepek napisał(a):

Powinno. A rzeczywistość jest taka, że diesle na przelocie przechodzą przeglądy. Piję do tego aby to zmienić, by to na przeglądach wyłapywać trucicieli a nie Bogu ducha winnych mniej majętnych ludzi i tworzyć getta pod nazwą SCT, gdzie taki człowiek nie wjedzie. A podkręcony nowy diesel na przelocie tak.

Tyle, że żeby coś wyszło ponad tę normę to diesel musi już bardzo dymić, także to wykosi co najwyżej już mocno kopcące auta, gdzie gołym okiem widać gdy podjeżdża na stację...wtedy często zanim wjadą diagnosta wygania ze stacji, żeby później się nie uganiać z klientem :E 

 

Przede wszystkim na stacjach nie ma sprzętu by sprawdzić dobrze diesle bo nie jest on wymagany, no i nie ma przepisów poza "do tej daty tak może dymić a po tej tak" ;) 

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
15 minut temu, GordonLameman napisał(a):

@trepek
Dokładnie.

 

Co więcej emisje Co2 per capita w Chinach to ok. 8,3t, w Polsce 7,5 a w USA 14,3 t. 
Więc powoli to wcale nie CHiny są trucicielem, a USA i Kanada. Czyli miejsca, gdzie motoryzacja zatrzymała się na silnikach mających 5l pojemności i dających 150KM :E 

No nie, bo istotą DPF jest wypalenie osadzonych cząstek stałych w temperaturze ok. 550 stopni C. 

To, że januszostwo wycina DPF-y, albo dopala cząstki w niższych temperaturach to nie wina technologii, tylko mentalności.

 

BTW. Wyjaśnisz mi w końcu jak BMW ma udziały w niemieckich landach?

 

W teorii, jak to wygląda w praktycę to radzę pojechać i zobaczyć.

 

Sorry, chodziło o VW

"

najbardziej znanym przykładem jest Dolna Saksonia (Niedersachsen), która posiada około 11.8% udziałów w Volkswagen AG i 20% praw głosu w spółce. Jest to szczególnie istotny przypadek, ponieważ daje landowi znaczący wpływ na decyzje podejmowane w koncernie.

Dolna Saksonia utrzymuje te udziały historycznie od czasów przekształcenia Volkswagena w spółkę akcyjną w 1960 roku. Jest to związane z tym, że główna siedziba i największe zakłady produkcyjne Volkswagena znajdują się w Wolfsburgu w Dolnej Saksonii.

Warto też wspomnieć o tzw. "ustawie VW" (VW-Gesetz), która daje Dolnej Saksonii specjalne prawa w zarządzaniu firmą, w tym prawo weta wobec strategicznych decyzji, mimo posiadania mniejszościowego pakietu akcji."

Opublikowano
3 minuty temu, KiloKush napisał(a):

W teorii, jak to wygląda w praktycę to radzę pojechać i zobaczyć.

Ale co w praktyce? Że DPF sam generuje ten syf? Nie, to jest syf wyłapany z silnika.

Czy jak podłożysz kartkę papieru pod przelotowy wydech z diesla to ta karta zabrudzi się sama czy zabrudzi ją syf z silnika?

Opublikowano
16 minut temu, KiloKush napisał(a):

 

W teorii, jak to wygląda w praktycę to radzę pojechać i zobaczyć.

 

Sorry, chodziło o VW

"

najbardziej znanym przykładem jest Dolna Saksonia (Niedersachsen), która posiada około 11.8% udziałów w Volkswagen AG i 20% praw głosu w spółce. Jest to szczególnie istotny przypadek, ponieważ daje landowi znaczący wpływ na decyzje podejmowane w koncernie.

Dolna Saksonia utrzymuje te udziały historycznie od czasów przekształcenia Volkswagena w spółkę akcyjną w 1960 roku. Jest to związane z tym, że główna siedziba i największe zakłady produkcyjne Volkswagena znajdują się w Wolfsburgu w Dolnej Saksonii.

Warto też wspomnieć o tzw. "ustawie VW" (VW-Gesetz), która daje Dolnej Saksonii specjalne prawa w zarządzaniu firmą, w tym prawo weta wobec strategicznych decyzji, mimo posiadania mniejszościowego pakietu akcji."

Napisałeś że to VW i BMW posiadają udziały w landach.

 

Rozumiesz swój błąd? 

Opublikowano (edytowane)

@huudyyBo media strzelają z dupy takimi kwotami :E 

 

Ludzie to łykają jak pelikany i zamiast żeby mieć koniec roku spokojny w robocie człowiek nawet nie ma czasu wypić kawy, bo przyjeżdżają miesiąc czy 2 przed czasem...i tak co roku odkąd tu jestem :E 

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
44 minuty temu, KiloKush napisał(a):

 

W teorii, jak to wygląda w praktycę to radzę pojechać i zobaczyć.

 

Jeszcze się do tego odniosę --> jaki zakład masz na myśli? Fabrykę DPF-ów? 

Czy jakieś januszowe małe zakładziki co oferują regenerację DPF?
 

 

11 minut temu, huudyy napisał(a):

A dlaczego miałby tyle kosztować? 

Gdyby diagnosta miał sprawdzić wszystko to przegląd powinien zająć ok 1-2h. Tak mi mówił któryś z diagnostów. @Krzysiak potwierdzasz?

 

 

 

Opublikowano
14 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Jeszcze się do tego odniosę --> jaki zakład masz na myśli? Fabrykę DPF-ów? 

Czy jakieś januszowe małe zakładziki co oferują regenerację DPF?
 

 

Gdyby diagnosta miał sprawdzić wszystko to przegląd powinien zająć ok 1-2h. Tak mi mówił któryś z diagnostów. @Krzysiak potwierdzasz?

 

 

 

Januszowe co po prostu odpalają procedurę wypalania PDF i dymią jak komin.

Opublikowano
3 minuty temu, Krzysiak napisał(a):

@GordonLamemangeneralnie tak :thumbup:

 

Choć ogólnie "związki" walczą o ~200 netto. Te okolice 500 o których mówią media się wzięły bodajże z przeliczenia inflacji czy podwyżki minimalnej krajowej od ostatniej podwyżki za badania (ponad 20 lat temu).

No ja jestem w szoku, że to się w ogóle jeszcze opłaca. :E 

2 minuty temu, KiloKush napisał(a):

Januszowe co po prostu odpalają procedurę wypalania PDF i dymią jak komin.

W sensie, że ręcznie wymuszają dopalanie niesprawnego filtra? 
No to co się dziwisz. Regeneracja DPF to wypalanie w piecu w temp 550 C. I tam produktów ubocznych nie powinno być.

Opublikowano
Teraz, GordonLameman napisał(a):

No ja jestem w szoku, że to się w ogóle jeszcze opłaca. :E 

Przykładowo u mnie w okolicy wszystkie stacje poza jedną to biznes przy innych biznesach...do tego często na zasadzie "tyle tak już to mam, szkoda zamknąć...ważne, że nie przynosi straty a przynajmniej swoimi autami nie muszę nigdzie jeździć". Tyle że już się zaczyna słabo z pensjami też robić, przez co sam myślę "co dalej?".

Opublikowano
11 minut temu, GordonLameman napisał(a):

No to co się dziwisz. Regeneracja DPF to wypalanie w piecu w temp 550 C. I tam produktów ubocznych nie powinno być.

Jak coś spalasz to zawsze musi być jakiś produkt :) Na tym polega spalanie. Inna inszość, że poprawne wypalenie DPFa generuje mniej zanieczyszczeń, niż jakby samochód miał przejechać ten dystans bez DPFa.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...