Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 godziny temu, Gang napisał(a):

larry pamiętaj dopłacić do filcu antykondensacyjnego w blaszaku, ja mialem 80zl dopłaty a spokoj ze skroplinami. 

 

mi zostal ostatni pokoj z żarówkami w samych oprawkach ;), taras nad garażem i ogród, ale ziemia do ogrodu to jakas abstrakcja cenowa. 

 

co do ceny za kostkę, ja mam fajną ekipe. ale wpadlem na pomysł chodnika do w/w szopki na kostce. z 10 metrow... jak ja sie namęczyłem, to jest ciężka orka. 

 

ceny za kładzenie plytek sa z czapy np. w kostce nie ma tragedii. 

Będę robić z drewna ale wezmę pod uwagę bo nie wiem czy to konieczne w moim przypadku.

 

Mnie bardziej drażni czas jaki trzeba swój poświęcić na takie rzeczy, zwłaszcza że w tym roku od lipca niemal dzień w dzień robiłem coś w domu po godzinach. A też by się przydało żyć trochę.

Opublikowano
6 minut temu, marko napisał(a):

Chcieliście domów, to macie domy. 

Poczekajcie 20 lat, wtedy będzie dopiero wesoło, jak zacznie sił brakować. 

Dlatego mam dwie córki i potencjalnych zięciów do roboty będę gonił :E

Mi siły nie brakuje, raczej chęci. Ostatnie dwa lata mocno wydrenowaly nas mentalnie.

Trzymać kciuki, patrząc po dziadkach i rodzicach jeśli choć część dobrych genów mam po nich to za 20 lat nadal jak młody bóg :E

Mój dziadek ma blisko 90 lat i jedynie teraz zaczynają kolana niedomagać. Jeszcze rok, dwa lata temu miał naprawdę dobrą kondycję. Babcia pod 80 i śmiga jak rakieta.

  • Upvote 1
Opublikowano

Marko coś Tu taki poważny? Owszem, pomagam teściowi I rodzicom. Tak byłem wychowany i podobnie wychowam córki. Z teściem przez te 9 lat znajomości już sporo robiłem. Płot, elewacje, remonty 2 domów i 2 mieszkań, bramę wjazdowa i furtkę, nowa altanę ogrodowa, pracę ogrodowe. I tu zawsze się dogadywaliśmy zarówno z tatą jak i teściem świetnie. 

A jak mi córka zięcia z dwiema lewymi rękami przyprowadzi to będę z góry uprzedzony, co nie znaczy, że będę ingerować w ich życie. Daleko mi do złotej rączki ale jakieś podstawowe rzeczy w domu facet powinien być w stanie zrobić samemu.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
45 minut temu, marko napisał(a):

Chcieliście domów, to macie domy. 

Poczekajcie 20 lat, wtedy będzie dopiero wesoło, jak zacznie sił brakować. 

w przypadku moich teściów covid bardzo zrewidował ich życie w domu na wiosce nad jeziorem. Teściu leżał w łóżku, nie miał siły się podnieść do kibla, a do podajnika na eko-groszek trzeba było dorzucać, bo w domu pizgawica. Teściowa drobna kobita więc po trochu wsypywała... Pół roku później założona pompa ciepła, a po dwóch latach zaczęło się szukanie mieszkania na emeryturę bliżej córki. Co prawda nie mamy jakoś daleko (godzina jazdy autem), ale w nieporęcznie jednak by było dojeżdżać tak często.

 

28 minut temu, marko napisał(a):

Jedni wiedzą na co się piszą, budując dom, drudzy przed 60-tką zaczynają widzieć, że praca + utrzymanie domu, to orka. Najgłupsze jest jeszcze stwierdzenie "a może któreś z dzieci zamieszka z nami, przecież są wolne pokoje na górze". 

Tak, to jest bardzo ciężka praca. A budowanie domu "na zapas" kojarzy mi się z trochę takim starym, "wiejskim" myśleniem, natomiast teraz mało kto by się decydował na życie z rodzicami/teściami.

8 minut temu, larry.bigl napisał(a):

Owszem, pomagam teściowi I rodzicom. Tak byłem wychowany i podobnie wychowam córki.

szanuję mocno.

Edytowane przez huudyy
Opublikowano

ja mam 112m2. 

na dole łazienka i pokój (oprocz salonu)

male miasteczko, asfaltowa ulica, kanalizacja. mysle ze do ogarnięcia.

 

jak kupowaliśmy działkę to moglem kupić w długiej lini, ale wlasnie z uwagi na potencjalne odśnieżanie itp powiedziałem ze nie ma bata, albo przy asfalcie albo wcale. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
49 minut temu, marko napisał(a):

:E

 

To jest to o czym mówię. Jeb*ć całe życie, żeby coś mieć. Jak nie u siebie, to u kogoś. To ja wolę mieć mniej, ale też mieć czas dla siebie ;) i tak samo chcę, żeby moje dzieci nie musiały myśleć o mojej starości czy sobie poradzę, tylko niech żyją własnym życiem. 

 

Doskonale znam ten styl życia, dlatego stwierdziłem, że nigdy więcej. Wolę co weekend jeździć na wycieczki, poznawać fajne miejsca niż jeździć kosiarką czy wiecznie coś naprawiać / poprawiać. Bo sobie grilla mam gdzie postawić i raz na miesiąc go rozpalę. 

 

 

No tak, tylko że te mieszkania robiliśmy dla siebie, swoimi siłami wszystko. Domy podobnie. Ja jestem na etapie gdzie moje dzieci mają niecałe 3 i niecały rok. Oznacza to że najbliższe 18 lat i tak z nami mieszkają. Jeśli przez te 18 lat mam cieszyć się swoim domem a potem wrócić do bloku - why not? Ja nie jestem typem człowieka który dzień w dzień robi w ogródku. Moja żona o tym wie i zna moje granicę tolerancji. W tym roku musiałem tyle czasu poświęcić żeby się wprowadzić. Czy chcesz czy nie no czy to dom czy mieszkanie trzeba wykończyć. 

Dom ma 155m kw, nie jest to willa z basenem, a i ogród nie jest ogromny bo raptem 400m. 

Zakładam też, że jednak to jest nowy dom i zaraz elewacji czy dachu robić nie będę, mam nadzieję, że minie chociaż te 5 lat przed poważnymi usterkami. Bardziej mnie martwi fakt, że dzieci są na etapie testowania ja wytrzymałości wszystkiego i tak już sporo rzeczy trzeba poprawić bo pobrudziły, stuknely itd. 

 

A wspólna praca nad domem też zbliża. Widzę frajdę jaka młoda ma przynosząc jakieś drobne narzędzia. Ile rozmów wpada na które często wydawało się że nie ma czasu. 

Fajny był etap robienia płotu latem. My robimy a dzieciaki kilka metrów dalej świetnie bawią się w basenie, nasze i kuzynki). 

Edytowane przez larry.bigl
  • Upvote 1
Opublikowano

Ja po śmierci ojca mamę ściągnąłem blisko siebie, mieszka 10min. piechotą ode mnie. Zamieniła mieszkanie 60m^2 z małym ogródkiem, przy którym już nie chciała robić, ogrzewaniem na węgiel (c.o + c.w.u, piec bez podajnika) na mieszkanie 33m^2 z ogrzewaniem i wodą ciepłą miejską, po remoncie, a tamto mieszkanie wymagało już trochę roboty. Cel był dla mnie jasny - blisko żeby pomóc jak coś będzie trzeba zrobić i pomóc psychicznie bo po śmierci ojca mocno podupadła na zdrowiu psychicznym. Pomimo, że zawsze z mamą się słabo dogadywałem przez różnicę zdań to chciałem żeby była blisko, ma teraz wnuczkę więc ma zdecydowanie raźniej, a cokolwiek potrzebuje to jestem w 10 minut. 

 

Co do domu - nie mieszkałem i nie chcę póki co. Kompletnie nie jarają mnie prace wokół domu i cała ta otoczka. Wolę posiedzieć w garażu 8:E

Mimo wszystko rozważam, ale za 15-20 lat. Sprzedać dwa mieszkania i kupić mały, parterowy dom, z minimalistycznym ogródkiem i najlepiej dużym garażem ;)

 

Czas pokaże co los przyniesie. Dobrze trafiłem w bloku, świetni sąsiedzi, wszędzie blisko, do DK88, A1, A4, DTŚ mam minuty, blisko las, jest gdzie pojeździć na rowerze, nie tracę dziennie więcej niż pół godziny na dojazd do/z pracy. 

 

 

  • Like 3
Opublikowano (edytowane)

No dobra, a co grillujecie? 

Bo ja to w sumie wszystko bym najchętniej na grillu robił. Wrzucam trochę fotek z ubiegłego sezonu:

 

 

 

IMG-4521.jpgIMG-0235.jpg

IMG-4517.jpg

IMG-0087.jpgIMG-4521.jpg

 

 

To było jeszcze jak się uczyłem, teraz pizza wychodzi lepiej i mam też lepszy kamień z piecem :) 

 

Edytowane przez GordonLameman
  • Like 4
Opublikowano
11 minut temu, marko napisał(a):

Mi jedynie chodzi o to, że dom to nie temat dla każdego. I jak obserwuję ludzi, to zdecydowana większość nie ma pojęcia na co się porywa. Poza tym życie ponad stan, byle było widowiskowo. 

A jak ktoś mi jeszcze pisze, że zrobił jeden, drugi, trzeci dom, co jakiś czas gania pomagać innym przy pracach budowlanych, sam siedzi wieczorami i kładzie płytki przez kolejne 3tygodnie, to  nie wiem czy tak wygląda życie, o jakim powinno się marzyć. 

Marko, ale to jest przejściowe. Poświęciłem trochę czasu w tym roku na przygotowanie domu. Za oszczędzony hajs jestem teraz w stanie jechać kilka razy na wakacje i to wypasione. U nas jest balans, z dziećmi spędzam bardzo dużo czasu. Ale nie zmienia to faktu że pewne rzeczy wymagają uwagi.

 

I uwierz mi, ja absolutnie kochałem życie w bloku i mieć wywalone na niemal wszystko poza płaceniem rachunkow. Ale też chce i potrzebujemy więcej przestrzeni. I też nie twierdzę że dom to jedyny słuszny wybór, to był wybór dla nas. 

 

I przynajmniej mam miejsca na 6 samochodów :E

Ps, nie robiliśmy domu ponad stan a w zasadzie wiele rzeczy zdroworozsądkowo bazując na fakcie, że dzieci raz dwa wytestuja wytrzymałość. 

Opublikowano
33 minuty temu, Katystopej napisał(a):

Ehh te nowe sterowniki, ruscy pewnie nad nim pracują, chyba że jest nim małe zainteresowanie tak jak np. Volvami które od 2017 też się nie robią :E

Da się podmienić ECU, ale wtedy koszt zamknie się w około 5k zł. 

Opublikowano
W dniu 3.01.2025 o 20:21, marko napisał(a):

@Gangczasem mam wrażenie, że Ty pół domu w Chinach zamówiłeś... 

 

Z tego co czytałem recenzje, to chińskie auta z klocków, to straszna porażka. 

Mam i ori lego technic, mam też (więcej oczywiście :D) podjebek od majfrendów i na pierwszy rzut oka trafiły mi się takie, że różnicy nie widać jak ktoś nie ogarnia. Jak się zaczniesz przyglądać to jasne, widać że to nie jest ori, ale fun ze składania jednakowy czy masz ori technica czy techcicen :D Najlepszy zakup to chyba porsche 911 za 60 zł, porównywałem z ori lego u kolegi i niewiele się różni.

W dniu 5.01.2025 o 22:57, dannykay napisał(a):

Ale to norma. Wiele razy składałem automatykę albo alarm w domu w którym ludzie mieszkali rok, a nadal nie mieli np drzwi wewnętrznych. I na dwójeczkę za foliową zasłonkę, heh :E

Za foliową zasłonkę? Jak tak można! Ja przynajmniej gruby koc powiesiłem :E

 

No i koniec wolnego, chyba pierwszy raz od nie pamiętam kiedy udało się nawet odpocząć od pracy. Zamówiliśmy kanapę do salonu, przewidywany czas dostawy - 18 lutego, chyba mnie coś trafi :E

Opublikowano (edytowane)
W dniu 6.01.2025 o 11:22, marko napisał(a):

Nie zrozum mnie źle. Jedni wiedzą na co się piszą, budując dom, drudzy przed 60-tką zaczynają widzieć, że praca + utrzymanie domu, to orka. Najgłupsze jest jeszcze stwierdzenie "a może któreś z dzieci zamieszka z nami, przecież są wolne pokoje na górze". 

Dlatego kupiłem niewielki dom ~110m z 7 arową działką, przez co nawet koszenie trawnika to chwila, nie mam zamiaru robić poddasza właśnie z podanego przez Ciebie powodu (mieścimy się na luzie na dole, ale w razie potrzeby któryś z synów może sobie robić górę jak będzie chciał). Sama działka niby w mieście, ale jakby na wsi bo już obrzeża, do tego przy ślepej ulicy więc praktycznie zerowy ruch, przejedzie coś raz na godzinę czy dwie.

Ale grillowanie w swoim ogrodzie to podstawa, w sezonie często zamiast obiadu go ogarniamy i zdarza się kilka razy w tygodniu nawet :E 

4 godziny temu, Arczevski napisał(a):

No i koniec wolnego, chyba pierwszy raz od nie pamiętam kiedy udało się nawet odpocząć od pracy. Zamówiliśmy kanapę do salonu, przewidywany czas dostawy - 18 lutego, chyba mnie coś trafi :E

Mi już się chciało do roboty, bo siedząc w domu z moimi diabłami tasmańskimi można oszaleć :E 

Edytowane przez Krzysiak
literówki
Opublikowano
33 minuty temu, Krzysiak napisał(a):

Dlatego kupiłem niewielki dom ~110m z 7 arową działką, przez co nawet koszenie trawnika to chwila, nie mam zamiaru robić poddasza właśnie z podanego przez Ciebie powodu (mieścimy się na luzie na dole, ale w razie potrzeby któryś z synów może sobie robić górę jak będzie chciał). Sama działka niby w mieście, ale jakby na wsi bo już obrzeża, do tego przy ślepej ulicy więc praktycznie zerowy ruch, przejedzie coś raz na godzinę czy dwie.

Ale griilowanie w swoim ogrodzie to podstawa, w sezonie często zamiast obiadu go ogarniamy i zdarza się kilka razy w tygodniu nawet :E 

Mam podobne podejście - parterówka 100m, działka 530m.

Poddasze jedynie nieużytkowe na trzymanie gratów.

Działka w granicach administracyjnych miasta, 50 min piechotą na rynek (lub 20 min autobusem), sklepy, szkoły, przychodnie, apteki blisko.

Tylko DK88 dość blisko - ok. 250m, ale to ma plusy (5-10 min do A1 i A4) i minusy (słychać drogę, a ekrany będą dopiero za jakieś 3-4 lata; aczkolwiek natężenie dźwięku jest niższe niż w bloku, w centrum miasta).

U mnie dodatkowym czynnikiem jest to, że mieszkanie i tak zmieniam, a ceny mieszkań w Gliwicach są takie, że bardziej mi się opłaca postawić dom :) 

Opublikowano

panowie, posiada ktoś może, wie skąd pobrać manual/instrukcję napraw do hondy cr-v 2007 3generacja

 

coś takiego jak jest ELSA do VAG-a gdzie łopatologicznie jest pokazana każda naprawa z momentami dokręceń itd itp

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, Gang napisał(a):

do tego grilla gazowego tylko duza butla 11kg co nie? te male bez sensu, cxy właśnie lepiej bo nie dzwiga się? 

Ja się biję z myślami czy kupić gazowy czy na wungiel drzewny, bo akurat stary ma już powoli dość. Z kim bym się nie zgadał na ten temat oczywiście tylko druga opcja, bo z gazowego to nie to. Gazowy to na pewno wygoda.

Edytowane przez Krzysiak

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
    • co do tego nowego trailera, czy tylko ja odnoszę wrażenie, że te bronie jakoś nienaturalnie zajmują niemal połowę ekranu? Czy to tylko taki zabieg pod trailer? takie ich wyeksponowanie jak prężenia bicepsa? 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...