Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
10 godzin temu, tgolik napisał(a):

No i ten beznadziejny wiatr zamiast normalnych znaczników.

Gdzie te czasy gdzie musiałeś patrzeć na drogowskazy i szukać info od NPC aby gdzieś coś znaleźć np. tak jak było w Morrowind. Dla mnie patent z GOT to jeden z lepszych. Nie mamy nasrane wszędzie pełno znaczników, które psują imersję. 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

GoT to nowa marka, której nie miałem okazji jeszcze poznać i sprawdzić, co ze sobą reprezentuje. Może wyjdzie dobrze, może źle, czas pokaże. AC zaś znam doskonale z Odyssey, którą porzuciłem na etapie 15h, bo miałem dość gówno questów - i tutaj mówię o naprawdę najgorszym sorcie, takim na poziomie Inkwizycji z 2014r. - zabij 4 niedobrych facetów, ukradnij 7 pierścionków albo zdobądź 10 skór. Gdyby to był tylko jakiś niewielki procent, to bym przymknąłbym na to oko, ale ja wyczyściłem 2 regiony i w zasadzie 90% contentu to był tego typu szajs, walał się od lewej do prawej, do kogo nie podszedłem to kolejne gówno zadanie, narracja zerowa. Do tego jeszcze ta blokada levelu, wymuszająca robienie tych głupot. Sorry ale nie dla mnie takie zabawy, nieważne w jak ładną ramkę wrzuconą. 

Edytowane przez Element Wojny
  • Upvote 3
Opublikowano

W grach UBI lubię odbijanie posterunków. Myślę, że są takie FarCrye i AC, w których mam 5% postępu i nabite 50 godzin.

Fabułę w całości zrobiłem w AC: Origins, Far Cry 3 i zrobię w AC: Shadows. Choć trochę gubię się w tych japońskich nazwiskach i nazwach miejsc i przedmiotów i czasem nie jest dla mnie jasne o czym mówią w przerywnikch. Ale oglądam je z zaciekawieniem, są fajnie zagrane.

Opublikowano

Gdyby w takim ACS zmienić 2 rzeczy: postawić na szacunek a nie na kontrowersje, a także zatrudnić scenarzystów i ludzi od designu questów od RED'ów (albo przywrócić tych od Clair Obscur i dać im wolną rękę), to pewnie byłaby świetna gra. Wiem, że w korporacji bywa ciężko; wiem, że człowiek jest obwarowany panującymi zasadami, wewnętrznymi przepisami i czasami kompletnie zachwianą hierarchią, która zaburza a czasem wręcz zabija procesy twórcze/rozwojowe na każdym możliwym poziomie, ale wiem też, że się da. 

 

Co im dało wrzucenie tego Yasuke? NIC. Nie zyskali tym kompletnie nic, u nikogo. Kontrowersja, która nie przełożyła się ani na lepsze recenzje, ani na lepszą sprzedaż. Nawet jeśli po zmianach względem oryginalnego planu koleś jest teraz całkowicie opcjonalny, a grę można przejść tą laskę, ta gra już zawsze będzie miała na okładce pieczątkę czarnego samuraja z Somalii. Mój kolega, totalny fanboj Ubi, mówił mi że ACS jest nieco lepsze od poprzednich odsłon, odczuwalnie mniej gówno contentu, ale nadal nie jest to oczekiwany poziom. 

 

I niech może ktoś z Ubi pogra w końcu gry, które pokazują jak się robi dobry content poboczny. Ileż w końcu razy pod rząd można popełniać te same błędy... 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

W AC: Shadows ilość znaczników zależy od gracza. Można się skupić na głównym celu gry, zrobić główne poboczne. Mapa wygląda przejrzyście. Wystarczy nie aktywować nieistotnych aktywności a nie pojawią się na mapie. Niestety, jeśli komuś zazgrzytał Yasuke na etapie zapowiedzi, to nie da się już pozbyć negatywnego nastawienia. Dla mnie nie był to problem - w końcu to tylko gra.

W AC: Oddyssey był taki moment na początku gry, że fabuła zaiskrzyła fajnym dialogiem i nabrałem nadziei na ciekawą historię. Niestety w dalszej części już się to nie powtórzyło. Szkoda, bo technicznie gry UBI są świetne, widać jednak, że nie potrafią w pisarstwo (i w marketing).

 

Edytowane przez tgolik
Opublikowano

@tgolik

Technicznie - tak. Design lokacji - absolutnie, byłem bardzo zaskoczony, jak pięknie prezentowała się Odyssey, aż chciało się przemierzać tą mapę wzdłuż i wszerz, nawet motyw ze statkami mi się podobał. Ale fabuła/dialogi/questy poboczne to jest po prostu nie ten poziom, który wymagasz od gier AAA. Ubi nadal idzie na ilość, a nie na jakość. A co do Yasuke - schodząc już nawet z typowo forumowego poziomu dyskusji, widziałem w wielu miejscach, ile osób ze względu na tą postać po prostu pominęło ten tytuł. Nie wchodziło w dyskusję, nie krytykowało, nie obśmiewało, po prostu pominęło, a to byli potencjalni klienci. Jeśli firma myśli o zarabianiu pieniędzy, to niech wpierw się określi w jaki target celuje, i czego ten target oczekuje. 

 

 

  • Upvote 1
Opublikowano

Nie tylko pisanie ale i narrację questów.

W wiedźminie 3 chainquesty byłby jak dodatkowe minigry. Mogłeś przeżyć fajną historię i przygodę.

W nowego assassina nie grałem ale w poprzednich wszystko na jedno kopyto do przeklikania.

  • Upvote 3
Opublikowano
17 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Gdyby w takim ACS zmienić 2 rzeczy: postawić na szacunek a nie na kontrowersje, a także zatrudnić scenarzystów i ludzi od designu questów od RED'ów (albo przywrócić tych od Clair Obscur i dać im wolną rękę), to pewnie byłaby świetna gra. Wiem, że w korporacji bywa ciężko; wiem, że człowiek jest obwarowany panującymi zasadami, wewnętrznymi przepisami i czasami kompletnie zachwianą hierarchią, która zaburza a czasem wręcz zabija procesy twórcze/rozwojowe na każdym możliwym poziomie, ale wiem też, że się da. 

 

Co im dało wrzucenie tego Yasuke? NIC. Nie zyskali tym kompletnie nic, u nikogo. Kontrowersja, która nie przełożyła się ani na lepsze recenzje, ani na lepszą sprzedaż. Nawet jeśli po zmianach względem oryginalnego planu koleś jest teraz całkowicie opcjonalny, a grę można przejść tą laskę, ta gra już zawsze będzie miała na okładce pieczątkę czarnego samuraja z Somalii. Mój kolega, totalny fanboj Ubi, mówił mi że ACS jest nieco lepsze od poprzednich odsłon, odczuwalnie mniej gówno contentu, ale nadal nie jest to oczekiwany poziom. 

 

I niech może ktoś z Ubi pogra w końcu gry, które pokazują jak się robi dobry content poboczny. Ileż w końcu razy pod rząd można popełniać te same błędy... 

zeby gry ubi były wyraznie lepsze musialyby być robione jak to sie mówi ...z sercem, komus musialoby naprawde zależeć zeby były angażujące i grywalne, a tak niestety nie jest od dłuższego czasu, gry ubi przypominają tanie niedobre pieczywo jakie można kupic w niektorych duzych sklepach , robione na zasadzie "ilośc się zgadza , kształt sie z grubsza zgadza, kolor sie zgadza"

Nie widze swiatełka w tunelu dla gier ubi, praktycznie z kazdą ich grą są te same problemy, strona techniczna jest z grubsza okej, gry są w miare ładne, ale cała reszta to placeholder, nuuuda, drętwe dialogi, dretwe cutscenki, drętwa fabuła, ogromna powtarzalnosc misji które nawet gdyby nie były powtarzalne to są mało angażujące.

Bardzo duzo musiałoby sie w firmie Ubi zmienić by to wpłyneło na ich gry, wątpie ze to sie stanie, ale chcialbym zeby sie stało.

  • Thanks 1
  • Upvote 1
Opublikowano
6 minut temu, Oldman napisał(a):

zeby gry ubi były wyraznie lepsze musialyby być robione jak to sie mówi ...z sercem................
..............Bardzo duzo musiałoby sie w firmie Ubi zmienić by to wpłyneło na ich gry, wątpie ze to sie stanie, ale chcialbym zeby sie stało.

Wielu pisze o UBI "niech zdycha"

Ja jednak też chciałbym, żeby ktoś wlał w ich rzemieślniczą odtwórczość trochę serca. Gry powinny być sztuką a nie papką.

Opublikowano (edytowane)
19 minut temu, Oldman napisał(a):

Nie widze swiatełka w tunelu dla gier ubi, praktycznie z kazdą ich grą są te same problemy, strona techniczna jest z grubsza okej, gry są w miare ładne, ale cała reszta to placeholder, nuuuda, drętwe dialogi, dretwe cutscenki, drętwa fabuła, ogromna powtarzalnosc misji które nawet gdyby nie były powtarzalne to są mało angażujące.

Z tego co piszesz wychodzi na to, że te gry są robione w kółko i na okrągło przez tych samych ludzi, i dokładnie wedle tego samego szablonu - i może właśnie w tym leży problem. PORA GO ZMIENIĆ. Zatrudnić osoby ze świeżym podejściem, osoby utalentowane i porzucić szablon.

 

Wiesz jak goście z Sandfall znaleźli scenarzystkę, która napisała im Clair Obscur? Według źródła z Medium, zespół deweloperski Sandfall Interactive rekrutował ją podczas lockdownu w Australli, gdzie zdalnie wzięła udział w castingu jako aktorka głosowa (wcześniej pracowała w branży inwestycyjnej) – a jej rola szybko rozszerzyła się do funkcji głównej scenarzystki projektowej gry. A CEO Sandfall Guillaume Broche? Pracował w Ubisoft w różnych rolach, m.in. jako Associate Producer, Narrative Lead i Brand Development Manager. Był współtwórcą takich gier jak Ghost Recon Breakpoint i Might & Magic: Heroes VII. W 2020 roku opuścił Ubisoft, tłumacząc decyzję znudzeniem i potrzebą nowych wyzwań. Ta dwójka zebrała ludzi dosłownie znikąd, bez żadnego doświadczenia w gejmingu - i stworzyli potwora, który na koniec roku zbierze masę nagród. 

 

Jeśli Ci ludzie, o tak małych zasięgach, byli w stanie zebrać tak utalentowaną grupę, to jakim cudem Ubi nie potrafi tego zrobić? 

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano (edytowane)

Do dziś nie ma danych sprzedażowych, a każdy wie co to znaczy. Podobnie było w dyskusjach o FFVII Rebirth i FFXVI. Dane takiego Veilguarda z kolei wypłynęły, i okazały się jeszcze gorsze niż zakładano w najgorszych przewidywaniach. 

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano
16 minut temu, Element Wojny napisał(a):

wychodzi na to, że te gry są robione w kółko i na okrągło przez tych samych ludzi, i dokładnie wedle tego samego szablonu - i może właśnie w tym leży problem. PORA GO ZMIENIĆ.

dla kogo to problem i dlaczego pora go zmienic?

 

duza korporacja wytworzyla sobie marke i szablon ktory pozwala wypuszczac powtarzalne premiery z duza czestotliwoscia i niskim nakladem pracy dla niewymagajacego odbiorcy + zarabiaja jakas kase bez ponoszenia znacznego ryzyka

 

w dodatku rozpoznawalnosc marki pozwala juz na przyjmowanie dodatkowych $$$ za wpuszczanie pewnych oczekiwanych i kontrowersyjnych spraw

 

z cala pewnoscia oni problemu to tam nie widza ;)

 

 

kombinuje, ryzykuje czy zatrudnia szalonych ludzi to sie w kolejnych badz dodatkowych projektach a nie ryzykuje swoimi glownymi markami ktore utrzymuja stabilnosc finansowa mimo ze nie beda bic rekordow sprzedazy

 

 

po prostu przestancie oczekiwac od ubi/ac czegos czego nigdy nie dostaniecie ;)

Opublikowano (edytowane)
35 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Był współtwórcą takich gier jak Ghost Recon Breakpoint i Might & Magic: Heroes VII. W 2020 roku opuścił Ubisoft, tłumacząc decyzję znudzeniem i potrzebą nowych wyzwań. Ta dwójka zebrała ludzi dosłownie znikąd, bez żadnego doświadczenia w gejmingu - i stworzyli potwora, który na koniec roku zbierze masę nagród. 

Przez tą nudę w Ubi ciągle myślał nad projektem swojej gry i historią. Dzięki temu mieli wizję na fabułę i zarys gry, a tego najbardziej brakuje w branży, bo klepią wedle trendów i monetyzacji lub ideologii. 

Znalezienie świetnych ludzi tutaj nie pomoże, jeśli zagonią ich do projektu, przy którym nie chcą pracować i czują do niego obojętność lub wręcz niechęć... Niczym wepchnięcie ludzi od Dishonored do produkcji Deathloop... Cudem doprowadzili tą grę do jakiegoś stanu mogącego się podobać nielicznym, ale wielu odeszło w czasie tworzenia tej gry ,a reszta pewnie straciła wolę tworzenia. :E 

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano
34 minuty temu, Element Wojny napisał(a):

Jeśli Ci ludzie, o tak małych zasięgach, byli w stanie zebrać tak utalentowaną grupę, to jakim cudem Ubi nie potrafi tego zrobić? 

Bo to korpo, które ma listę wytycznych do "odhaczenia" w każdej robionej przez siebie grze, a nie mała firma stawiająca na nieskrępowaną kreatywność.

Opublikowano
25 minut temu, Element Wojny napisał(a):

 Dane takiego Veilguarda z kolei wypłynęły, i okazały się jeszcze gorsze niż zakładano w najgorszych przewidywaniach. 

Huh, było coś nowszego, niż te 1.5 miliona, które i tak było zaangażowanymi graczami, a nie sprzedażą?

Opublikowano (edytowane)

Od kilku dni gram w ostatnią Forza Motorsport. Jak na XSX w ogóle nie robiła na mnie wrażenia, tak na obecnym PC wygląda pięknie i gra mi się świetnie. 

Może nie tyle co pięknie, a hiper ostro. 😀

Edytowane przez j4z
Opublikowano
31 minut temu, kubikolos napisał(a):

dla kogo to problem i dlaczego pora go zmienic?

Dla firmy, dla zarządzających nią, dla udziałowców i dla klientów, czyli graczy.

19 minut temu, tomcug napisał(a):

Bo to korpo, które ma listę wytycznych do "odhaczenia" w każdej robionej przez siebie grze, a nie mała firma stawiająca na nieskrępowaną kreatywność.

Oczywiście, ale nawet w korpo da się zrobić dobrą robotę. Sam w takowym pracuję, i wiem że kreatywność - a przede wszystkim odwaga, popłaca. Od 2 lat walczyłem o zatwierdzenie projektu, który był dla mnie ważny. Wymagana była spora kasa, i sporo podpisów. 2 lata mnie zlewano, odsyłano, mówiono może kiedyś, mówiono zobaczymy w przyszłym roku finansowym. W końcu się wkurwiłem, i tydzień temu poszedłem z moim projektem bezpośrednio do prezesa, korzystając z pewnej okazji która wyłoniła się na skutek pewnego zbiegu okoliczności. W ten piątek miałem wszystkie wymagane 18 podpisów, i zatwierdzony budżet, jutro przechodzę do fazy implementacji. Coś co przy normalnym procesie trwa od 8 do 12 tygodni, mi zajęło 72h. Mój bezpośredni szef, w piątek po pracy zapytał mi się, czemu tak to zrobiłem, czemu pominąłem całą ścieżkę i proces - powiedziałem wprost - bo ja z Polski jestem, mam inną mentalność, chcę robić, a nie o tym gadać. Oczywiście, zapewne narobiłem sobie kilku wrogów w firmie. Oczywiście, może się zdarzyć że mój projekt się wywali, coś pójdzie nie tak, firma nie dostanie tego, do czego się zobowiązałem, a mi zostanie albo co najwyżej sprzątanie podłóg w firmie albo szukanie nowej roboty. Ale to wliczone ryzyko, bo tylko ludzie którzy nic nie robią, nie popełniają błędów. Ale da się. 

24 minuty temu, musichunter1x napisał(a):

Huh, było coś nowszego, niż te 1.5 miliona, które i tak było zaangażowanymi graczami, a nie sprzedażą?

Nie dobiło do 2mln, ale było całkiem niedaleko. Co i tak jest absolutną katastrofą, biorąc pod uwagę oczekiwania jak i ilość włożonych środków w ten projekt. 

 

Opublikowano (edytowane)

Wczoraj skończyłem Soulstice na PC, co zajęło mi prawie 23 godziny. Sama gra mi się bardzo podobała i przyjemnie mi się w nią grało, chociaż były momenty irytujące, ale mało jest gier które nie mają takich momentów.

Z plusów (wg mojej oceny): Ciekawa i nawet wciągająca fabuła, fajny klimat, grafika i audio na bardzo dobrym poziomie.

Z minusów: Lokacje i rozgrywka momentami były monotonne, z dwa razy w trafiłem na bugi gdzie musiałem zacząć checkpointa od nowa, brak spolszczenia, gdzie dużo ważnych i ciekawych informacji jest mówionych w grze. Grałem na łatwym poziomie trudności, a i tak momentami było ciężko, zwłaszcza pod koniec gry (powodzenia dla tych co będą grać na wyższym poziomie trudności).

 

Osobiście gra mnie usatysfakcjonowała i jestem zadowolony z jej przejścia, i na pewno mogę ją polecić każdemu kto lubi takie gry lub chce spróbować.

 

Gameplay z neta:

 

Edytowane przez Rav-X
Dodanie filmu z gameplayem
Opublikowano
W dniu 26.07.2025 o 20:08, ODIN85 napisał(a):

To aż takie krótkie nie jest;)

Rzeczywiście Banishers jest w miarę długim tytułem (choć nie tak jak seria AC). Mam nabite 15h i jeśli sam wątek główny nie jest specjalnie długi to te wszystkie nawiedzenia zabierają sporo czasu. Szczególnie, że szybka podróż nie działa z wybranego miejsca, tylko z wybranych punktów. Choć odległości nie są specjalne długie, to bieganie od punktu A do B i następnie do A zajmuje trochę czasu.

Opublikowano

Skończyłem Banishers, wyszło ok 35h. Odpuściłem sobie ostatnie kilka nawiedzeń i obejrzałem chyba najgorsze zakończenie. Pewnie to wina tego, że wstąpienia i pozbawienia życia rozłożyły się prawie równo na pół.

Teraz biorę się za CP2077 (choć Lies of P kusi).

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Chery Tiggo:   Anonimowy uczestnik orSndtpoes0ich3c1t44g07 c0047cmcm1ughhdh79f6ucmi1.zu8oi05t00  · Cześć, macie czasem tak ze parkujecie Tigacza, wysiadacie, auto sie zamyka i nagle zaczyna trąbić bardzo głośno z nikąd? Ktoś może wie czym to jest spowodowane? Jakaś zmiana w ustawieniach do zrobienia ?   Małgorzata Wiśniewska A zostawiasz wtedy dzieci w aucie albo psy? Czasem też reaguje na fotelik-tak pisali niektórzy. "Wykrywanie dziecka w aucie" w ustawieniach do wyłączenia ale każdorazowo niestety   Szymon Ponikiewski Małgorzata Wiśniewska Mi się włacza to nawet bez dzieci. Fotelików nie mam. Cały samochód pusty. Też kilka razy zaczął sam trąbic. Pomaga jedynie zamknięcie auta z kluczyka.   Małgorzata Wiśniewska Szymon Ponikiewski o kurczę, mam nadzieję że z czasem aktualizacje kolejne pomogą, bo choć auto fajne to parę rzeczy denerwuje...   Aleksander Hauba mi się zdarza   Anonimowy uczestnik 153 Też mi sie z 2 razy zdążyło. Inteligenty kluczyk do dupy dziala u mnie wiec wyłączyłem to. Mam nadzieję ze na serwisie mi to zresetuje   Anonimowy uczestnik 972 Mam podobnie, problemy z trąbieniem rosną wraz z przebiegiem. Na początku auto trąbiło powiedzmy 2 na 10 razy, gdy nie zamknąłem rolety. Teraz zdarza się to znacznie częściej i nie ma związku wyłącznie z szyberdachem. Wykrywanie dziecka mam wyłączone. Szukałem jakiegoś wzorca zachowania auta, ale jestem pewien, że to losowe. Samo trąbienie też jest różne: raz trąbi ostrzegawczo, a raz dosłownie wyje. Mówię o sytuacjach, w których nikogo nie ma w samochodzie. Oby aktualizacja pojawiła się jak najszybciej, bo coraz bardziej mnie to irytuje. Generalnie zachowanie inteligentnego kluczyka to jakaś masakra.   Szymon Ponikiewski Anonimowy uczestnik 972 Dokładnie. Zamykaj samochód z kluczyka, zauważyłem że wtedy nie trąbi. Po prostu odchodzę, on sam sie zamyka i dodatkowo klikam zamknięcie z kluczyka.   Kecaj Bi Kecaj Bi Mam to samo niestety.   Dawid Malinowski Ja mialem kilka razy ten problem i skończyło się wyłączeniem inteligentnego kluczyka. Obejście problemu, ale jak mi zaczął trąbić na parkingu wieczorem to uznałem że przebrała się miarka.   Anonimowy uczestnik 443 Mam to samo. Na 100% nie jest to wina rolety bo jeżdżę z zamkniętą. Mam fotelik na tylnej kanapie i podejrzewam, że to wina systemu wykrywania dziecka w samochodzie. Narazie testuje jazdę z każdorazowym wyłączaniem tej opcji i od kiedy tak zacząłem jeździć to nie zdarzyło się żeby trąbił.   Szymon Ponikiewski Nie, ja nie mam fotelików, psów itp, roleta zamknięta i trąbi.   Anonimowy uczestnik 151 Hej, z faktu że nigdy nie byłem pewny czy auto sie zamkneło, wyłączyłem bezkluczykowe zamykanie i otwieranie. Czyli zamykam i otwieram pilotem. Problem z trąbieniem od razu znikł. Coś jest jest z systemem za to odpowiedzialnym. Wymagana jakaś aktualizacja.   Paweł Bednarski Ja też miałem taką przypadłość że auto jak odchodziłem to zaczęło trąbić ale zauważyłem że jak Zostawiam telefon albo jakąś torbę lub plecak albo otwarty właz szyberdachu to tak się dzieje bez tego jest wszystko okej   /nawet właściciele ponad dwudziestokilkuletnich królowych lawet z HF nie mają takich przygód/   ******************* BYD Seal U DM-i Polska   Karolina Szewczyk  · Obserwuj ornSdpestohi0u ghc1 2 18tc1t0c53la784831051:729279n7t0iuzsyo  · Cześć czy zdarzyła Wam się sytuacja, że podczas jazdy zaczęła migać Wam kontrolka check z dopiskiem „ sprawdź układ silnika”? Mi 2 raz w przeciągu tygodnia. Jutro wybieram się na serwis żeby podpięli go pod komputer. Mam przejechane 17500km. Wersja boost   Tomasz Strugacz Najbardziej zasłużony współautor Temat już na tapecie na grupie, nie jesteś pierwszy.   Piotrek Broniak U mnie w niedziele też się to zdarzyło dwa razy - raz po odpuszczniu gazu, drugi raz przy przyspieszaniu. Kontrolka migała jakieś 5 sekund i zgasła.   Karolina Szewczyk Autor Piotrek Broniak pierwszy raz było kilka sek, dziś około 3min   Jacek Borotko U mnie ras przy 500 kilometrow w tej chwili mamy 2,5tys i narazie spokój   Stanley Kuhn Jak jest zimno i wilgotno podobno czasami wypada w nich zapłon, pewnie nad którąś swieca skondensowała woda i wypadaja zapłony. Rozgrzej go porzadnie i pewnie minie, albo do wymiany cewka,badz swieca.   Pawel Jagielowicz Też tak miałem przedwczoraj, przebieg 500km więc prawie nówka. Pomrugalo kilka sekund i zgasło.   Kasia Kosecka - Botwicz Potwierdzam przy tzw. Depnięciu miałam już dwukrotnie sytuację migania checka. Dajcie znać co serwis na to? Wiem, że jeśli się zgasi auto to błędy się resetują i warto udać się do serwisu na gorąco bez gaszenia auta po wystąpieniu błędu… ale to tylko info z grupy.   Darek Smorąg Obiecujący współautor 15 tysi i zero takich sytuacji u mnie występuje tylko tłuczące zawieszenie w lutym mam przegląd będę to zgłaszał   Grzegorz Jaworski Cześć. Miałem taką sytuację dwa razy. Pierwszy raz po tankowaniu przy minus 10 stC. Za każdym razem problem znikał sam. Co więcej jak podepniesz pojazd przez ODB błędu nie widać. Byłem w serwisie i po samoczynnym ustapieniu problemu serwis nic w historii nie był w stanie znaleźć. Powiedzieli ze z ich poziomu w autoryzowanym serwisie nic nie widać może coś BYD w Chinach by zobaczył... Generalnie check eng pomarańczowy kwalifikuje pojazd do lawety i serwisu. W praktyce jeśli silnik pracuje miarowo i niema jakiś większych drgań to jeździć obserwować... Za drugim razem u mnie zniknęło przy przywróceniu systemu do ustawień fabrycznych... Ale to może przypadek...   Marcel Trzyb Grzegorz Jaworskinie ma innego check engine niż pomarańczowy. A migający zawsze oznacza wypadanie zapłonu. Ilość mignięć oznacza na którym cylindrze. Pozdro   Karolina Szewczyk Autor Marcel Trzyb a ile jest cylindrów? Bo mi raz mignęło 3 razy, a raz 25   Grzegorz Jaworski Karolina Szewczyk trafiła Ci się zatem wersja z V26   Łukasz Polański Marcel Trzyb ilość sygnałów check engine to który cylinder wypadanie zapłonów daje stały sygnał odczytywalny przez obd, tu przychodzi mi do głowy jakiś czujnik np gazów w zbiorniku ale mimo wszystko dobrze rozbawiasz ludzi   Marcel Trzyb Karolina Szewczykbyła przerwa pomiędzy mignieciami na 100%   Karolina Szewczyk Autor Marcel Trzyb migało non stop   ***************  
    • Mi przez te mrozy w styczniu zeszło że 100 kilo więcej pelletu  Kupowałem w czerwcu po 1000zl tona.  Przeglądu pieca nie robiłem ani razu od 8 lat ;p  (Ale czyszcze go regularnie)   PS. Na wiosnę muszę sobie uszczelki w oknach wymienić bo już wieje. 
    • Dlatego wlasnie ciesze sie ze mamy na forum kolesia ktory potrafi wszystko tak szybko i zrozumiale wytlumaczyc.   Powaznie mowiac, to widac, ze to osoba albo odklejona albo oplacana. Jesli to polak to powinnien odpowiadac, bo przez takie osobniki doszlo wlasnie do targowicy i zniknelismy z mapy i gdyby nie IWW to by nas po prostu nie bylo jako panstwo. Byli bysmy teraz mala mniejszoscia narodowa z ograniczonymi prawami, a moze i by nas juz prawie nie bylo. By nas sukcesywnie wywozili i eliminowali gdzies na syberii. Albo czekala by nas egzystencja jak kurdow czy romow. Za sluchanie Chopena czy czytanie Mickiewicza czakala by nas sroga kara. Mowa polska byla by pewnie zakazana i karana. I wszystko przez wlasnie takie XXX. Niestety w kazdym narodzie sa mordercy, PDFy, sprzedajne ku.... wylaniajacy sie z otchlani jak nikt nie patrzy i niszczacy zycie normalnych dobrych ludzi.  
    • Na xboxach można grać w więzieniu, a na playstation nie  dziwne  https://tech.wp.pl/zakaz-grania-w-wiezieniu-na-playstation-3-zielone-swiatlo-dla-xboksa,6034797816681089a   edit o_0, artykuł ma 13 lat, ciekawe czy nadal przepisy obowiązują 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...