Pentium D 2 005 Opublikowano 23 Lipca Opublikowano 23 Lipca Władcy Wszechświata wlecieli na Prime Video. Dobry film, ale mógłby być trochę bardziej poważny i mniej współczenej gadki (oglądałem z dubbingiem), ale i tak warto zobaczyć. Dobre efekty specjalne i gra aktorska. Fajne sceny walk. Teela fajna W czasie napisów są dwie sceny. 1 1 1 1
ODIN85 4 926 Opublikowano 23 Lipca Opublikowano 23 Lipca 4 godziny temu, Pentium D napisał(a): Władcy Wszechświata wlecieli na Prime Video. Dobry film, ale mógłby być trochę bardziej poważny i mniej współczenej gadki (oglądałem z dubbingiem), ale i tak warto zobaczyć. Dobre efekty specjalne i gra aktorska. Fajne sceny walk. Teela fajna W czasie napisów są dwie sceny. Również polecam. Świetnie się bawiłem. 1
Lypton 1 261 Opublikowano 23 Lipca Opublikowano 23 Lipca Masters of the Universe był kompletną finansową porażką, ale rozkład demograficzny widowni był bardzo nietypowy jak na blockbuster - ponad 1/3 widzów to były osoby powyżej 45 roku życia, grubo ponad połowa 35+ i ponad 2/3 to faceci. Dzieci i młodzież ledwo kilka procent. 1
SylwesterI. 1 345 Opublikowano 23 Lipca Opublikowano 23 Lipca 6 godzin temu, Pentium D napisał(a): Władcy Wszechświata wlecieli na Prime Video. Dobry film, ale mógłby być trochę bardziej poważny i mniej współczenej gadki (oglądałem z dubbingiem), ale i tak warto zobaczyć. Dobre efekty specjalne i gra aktorska. Fajne sceny walk. Teela fajna W czasie napisów są dwie sceny. Nie wiem w czym ten film był dobry I kto tam dobrze grał, dla mnie to taki film którym nadaje się do media expert na wystawę z TV.
ODIN85 4 926 Opublikowano 23 Lipca Opublikowano 23 Lipca Oglądałem to po Mandalorianie i był dużo ale to dużo lepszy. 3 godziny temu, j4z napisał(a): Są fajne laski ale od biedy Heman też do schrupania 1
Pentium D 2 005 Opublikowano 23 Lipca Opublikowano 23 Lipca 3 godziny temu, SylwesterI. napisał(a): Nie wiem w czym ten film był dobry W tym, że to dobra fantastyka i zapominasz o bożym świecie. Mocno kolorowy, żywe kolory. Morda się cieszy gdy pierwszy raz moc przybywa i leje złoli. Minusy już wcześniej wymieniłem. 2 2
SylwesterI. 1 345 Opublikowano 23 Lipca Opublikowano 23 Lipca Chyba oglądaliśmy różne filmy, dla mnie fabuła jak by pisana przez AI, tak wciągająca, że w trakcie zacząłem przeglądać neta na fonie. Sceny walki? Jak ktoś lubi balet połączony z występami klaunów, to mogło się podobać. Koleś miecz gubił tyle razy i nikt nie wpadł na pomysł, żeby go zawinąć i oddać czaszkogłowemu. Humor rodem z fabryki sucharów z załogą przedszkolaków. Odnośnie do gry aktorskiej, to bohaterowie produkcji typu W11 zagraliby to bardziej przekonująco. Zastanawiałem się co nabroił Elba, że musiał zagrać w tym filmie, a to i tak aktor nie najwyższych lotów. Jedyne co to kolory się zgadzają, dla tego film mógłby lecieć na wystawie tv w dowolnym markecie, oczywiście wyciszony.
miro 1 244 Opublikowano 23 Lipca Opublikowano 23 Lipca (edytowane) ten film się nie podoba nawet 12 latkom, kazali mi to wyłączyć dla mnie jedyny fajny moment to stary he-man na siłowni Adam jakiś wręcz upośledzony , rażą plastikowe kostiumy i lipna scenografia, , ale to było widać już na trailerach, bardzo przerysowane, wręcz kiczowate to już nowy Straszny film jest lepszy... oczywiście to moje zdanie, jak widać niektórym się podoba, szanuję soundtrack spoko, "zakosili" princes of the universe z highlandera, ok fajny komentarz z filmweba : Spoiler Począwszy od Teeli, która najwyraźniej została napisana dla faceta w peruce, przez tego zielonego, kiczowatego kocura, aż po napakowanego korporacyjnego półgłówka ten film konsekwentnie udowadnia, że ktoś nie tylko nie rozumie świata He-Mana, ale chyba nigdy go nawet nie lubił. Wszyscy główni faceci są tu przedstawieni jak żywcem wyjęci z najgorszych feministycznych koszmarów o męskości, albo toksyczni idioci, albo emocjonalne kaleki, albo kompletni kretyni. Adam? Katastrofa. Aktor grający dzieciaka jest beznadziejny. Dorosły Adam to debil i kiedy już zamienia się w He-Mana, nie staje się bohaterem. Nie. Staje się dokładnie tym samym głąbem, tylko na sterydach. Większe bicepsy, ten sam deficyt rozumu. Duncan Stary dobry ojciec alkoholik który od lat przegrywa walke z życiem. Do tego dochodzą żarty tak rozpaczliwie nieśmieszne, że człowiek zaczyna tęsknić za ciszą. Żaden nie trafia. Ani jeden. To nie humor, tylko akt agresji wobec poczucia humoru. Całość zarzyna własny materiał źródłowy z godną podziwu konsekwencją, tylko po to, żeby na końcu odkryć karty i pokazać, że tak naprawdę oglądaliśmy męską, jeszcze bardziej kretyńską wersję Kapitan Marvel. I błagam, nie porównujcie tego do Thora: Ragnarok. Ragnarok był lekki, świadomie absurdalny i miał własny charakter. To tutaj wygląda raczej jak upośledzona kopia pomysłów, które Marvel przerabiał dekadę temu i które zdążyły się już zestarzeć. Nie ma tu świeżości, nie ma polotu, nie ma magii Eternii. Jest za to dużo hałasu, dużo mięśni i zaskakująco mało mózgu. W momencie, kiedy ta bestia po raz piąty ryknęła prosto w kamerę na estakadzie, zrozumiałem jedną rzecz: ten film absolutnie nigdzie nie zmierza. Jedyny plus? Momentami przemocowy Szkieletor. Tylko momentami, bo nawet on nie jest w stanie samodzielnie wyciągnąć tego wozu z błota. Do tego muzyka od gościa z Queen, która od czasu do czasu próbuje wmówić widzowi, że na ekranie dzieje się coś ważnego. I właściwie na tym listę zalet można zakończyć. Edytowane 23 Lipca przez miro 1
Katystopej 2 046 Opublikowano 23 Lipca Opublikowano 23 Lipca (edytowane) A mi się tam nowy He-man podobał, świetnie się bawiłem. Bez zagłębiania się w fabułę, grę aktorską, scenariusz każdej postaci fajnie się to ogląda, odmóżdżające kino do chipsów i piwa. Jak ktoś szuka w tym głębszego sensu jak w Buntowniku z wyboru, gry aktorskiej z Interstellara czy kostiumów niczym z Gry o Tron i Wikingów to jest idiotą Edytowane 23 Lipca przez Katystopej 1 1
ODIN85 4 926 Opublikowano 23 Lipca Opublikowano 23 Lipca 26 minut temu, miro napisał(a): ten film się nie podoba nawet 12 latkom, kazali mi to wyłączyć dla mnie jedyny fajny moment to stary he-man na siłowni Adam jakiś wręcz upośledzony , rażą plastikowe kostiumy i lipna scenografia, , ale to było widać już na trailerach, bardzo przerysowane, wręcz kiczowate to już nowy Straszny film jest lepszy... oczywiście to moje zdanie, jak widać niektórym się podoba, szanuję soundtrack spoko, "zakosili" princes of the universe z highlandera, ok fajny komentarz z filmweba : Ukryj zawartość Począwszy od Teeli, która najwyraźniej została napisana dla faceta w peruce, przez tego zielonego, kiczowatego kocura, aż po napakowanego korporacyjnego półgłówka ten film konsekwentnie udowadnia, że ktoś nie tylko nie rozumie świata He-Mana, ale chyba nigdy go nawet nie lubił. Wszyscy główni faceci są tu przedstawieni jak żywcem wyjęci z najgorszych feministycznych koszmarów o męskości, albo toksyczni idioci, albo emocjonalne kaleki, albo kompletni kretyni. Adam? Katastrofa. Aktor grający dzieciaka jest beznadziejny. Dorosły Adam to debil i kiedy już zamienia się w He-Mana, nie staje się bohaterem. Nie. Staje się dokładnie tym samym głąbem, tylko na sterydach. Większe bicepsy, ten sam deficyt rozumu. Duncan Stary dobry ojciec alkoholik który od lat przegrywa walke z życiem. Do tego dochodzą żarty tak rozpaczliwie nieśmieszne, że człowiek zaczyna tęsknić za ciszą. Żaden nie trafia. Ani jeden. To nie humor, tylko akt agresji wobec poczucia humoru. Całość zarzyna własny materiał źródłowy z godną podziwu konsekwencją, tylko po to, żeby na końcu odkryć karty i pokazać, że tak naprawdę oglądaliśmy męską, jeszcze bardziej kretyńską wersję Kapitan Marvel. I błagam, nie porównujcie tego do Thora: Ragnarok. Ragnarok był lekki, świadomie absurdalny i miał własny charakter. To tutaj wygląda raczej jak upośledzona kopia pomysłów, które Marvel przerabiał dekadę temu i które zdążyły się już zestarzeć. Nie ma tu świeżości, nie ma polotu, nie ma magii Eternii. Jest za to dużo hałasu, dużo mięśni i zaskakująco mało mózgu. W momencie, kiedy ta bestia po raz piąty ryknęła prosto w kamerę na estakadzie, zrozumiałem jedną rzecz: ten film absolutnie nigdzie nie zmierza. Jedyny plus? Momentami przemocowy Szkieletor. Tylko momentami, bo nawet on nie jest w stanie samodzielnie wyciągnąć tego wozu z błota. Do tego muzyka od gościa z Queen, która od czasu do czasu próbuje wmówić widzowi, że na ekranie dzieje się coś ważnego. I właściwie na tym listę zalet można zakończyć. Straszny film większj padaka od tego. Już nawet nowa Naga broń była śmieśniejsza.
j4z 1 873 Opublikowano 23 Lipca Opublikowano 23 Lipca Ja kilka razy prychłem na Ready or Not 2 i choć dużo rzeczy drażniło, ogólnie oceniam na plus. 1
miro 1 244 Opublikowano 23 Lipca Opublikowano 23 Lipca 21 minut temu, ODIN85 napisał(a): Straszny film większj padaka od tego. Już nawet nowa Naga broń była śmieśniejsza. no ten sam poziom " smieszności " .. nawet nie ma poziomu. generalnie to co oglądam ostatnio to strasznie słabe, Normal, przepis na morderstwo, teraz te " hity " aż się boje grogu odpalać 46 minut temu, Katystopej napisał(a): czy kostiumów niczym z Gry o Tron i Wikingów to jest wyhamuj trochę, ten film miał budżet 200mln $, a nie 5 , jakoś tej kasy nie widać
bourne2008 1 817 Opublikowano 23 Lipca Opublikowano 23 Lipca (edytowane) 31 minut temu, miro napisał(a): no ten sam poziom " smieszności " .. nawet nie ma poziomu. generalnie to co oglądam ostatnio to strasznie słabe, Normal, przepis na morderstwo, teraz te " hity " aż się boje grogu odpalać wyhamuj trochę, ten film miał budżet 200mln $, a nie 5 , jakoś tej kasy nie widać Grogu to po prostu wydłużony odcinek serialu z dużą ilością akcji i i nic nie wnoszaca fabułą. Raczej poziom tych słabszych odcinków. Taki familijny film (słodziak Grogu) i fanserwis w jednym. 5/10 Edytowane 23 Lipca przez bourne2008
ODIN85 4 926 Opublikowano 24 Lipca Opublikowano 24 Lipca Nie wydłużony tylko sklejone odcinki. Wyraźnie widać kiedy jaki był
Klakier1984 836 Opublikowano 24 Lipca Opublikowano 24 Lipca Odyseja odhaczona. Dla mnie kawała solidnego kina. Spodobał mi się zamysł Nolana na pokazanie tej historii. Powiedział bym, że to taka fabularna kontynuacja Troi . Nie ma w filmie taniego efekciarstwa, narracja jest powolna także współczesna gimbaza może nie być zachwycona. Ktoś w wątku wcześniej narzekał, że armia zaprawiona w bojach dostawała w kolejnych walkach srogi oklep. Biorąc pod uwagę z kim się mierzyli dziwne żeby było inaczej. 1
Pentium D 2 005 Opublikowano 24 Lipca Opublikowano 24 Lipca 15 godzin temu, SylwesterI. napisał(a): Chyba oglądaliśmy różne filmy Raczej ten sam, ale nie każdy musi odczuwać tak samo. @Klakier1984 Ja własnie zaraz sobie Troję odpalę bo jest na Prime. Ta czarna Helenka bije po oczach? Dużo ma czasu ekranowego?
SylwesterI. 1 345 Opublikowano 24 Lipca Opublikowano 24 Lipca Godzinę temu, Klakier1984 napisał(a): Odyseja odhaczona. Dla mnie kawała solidnego kina. Spodobał mi się zamysł Nolana na pokazanie tej historii. Powiedział bym, że to taka fabularna kontynuacja Troi . Nie ma w filmie taniego efekciarstwa, narracja jest powolna także współczesna gimbaza może nie być zachwycona. Ktoś w wątku wcześniej narzekał, że armia zaprawiona w bojach dostawała w kolejnych walkach srogi oklep. Biorąc pod uwagę z kim się mierzyli dziwne żeby było inaczej. Odniosłem wrażenie, że mierzyli się głównie z własną głupotą. Jako zaprawieni w bojach wojacy nie wystawiali wart, nie puszczali zwiadowców, szli wszędzie razem jak wycieczka szkolna, kulminacją głupoty była ucieczka przed pojedynczym oślepionym przeciwnikiem prosto przed siebie w kupie, zamiast rozbiec się na boki i ukryć w gęstym lesie
Vulc 2 753 Opublikowano 24 Lipca Opublikowano 24 Lipca 1 godzinę temu, Klakier1984 napisał(a): Odyseja odhaczona. Dla mnie kawała solidnego kina. Spodobał mi się zamysł Nolana na pokazanie tej historii. Powiedział bym, że to taka fabularna kontynuacja Troi . Nie ma w filmie taniego efekciarstwa, narracja jest powolna także współczesna gimbaza może nie być zachwycona. Patrząc na język dialogów, do bólu uproszczony, pełen przypominajek żeby przypadkiem nikt się nie zagubił, to jest ewidentny ukłon w stronę gimbazy. Pierwsze kilkanaście minut, nawet tak do 0,5h to jest narracyjna tragedia. 2 minuty temu, SylwesterI. napisał(a): Odniosłem wrażenie, że mierzyli się głównie z własną głupotą. Jako zaprawieni w bojach wojacy nie wystawiali wart, nie puszczali zwiadowców, szli wszędzie razem jak wycieczka szkolna, kulminacją głupoty była ucieczka przed pojedynczym oślepionym przeciwnikiem prosto przed siebie w kupie, zamiast rozbiec się na boki i ukryć w gęstym lesie Nie mówiąc o tym, że Nolan dowolnie operował ilością żołnierzy, którzy brali udział w wydarzeniach, i tak podczas ucieczki przed "armorami" wybiegło ich z lasu więcej niż tam weszło.
Lypton 1 261 Opublikowano 24 Lipca Opublikowano 24 Lipca (edytowane) 1 godzinę temu, Klakier1984 napisał(a): Powiedział bym, że to taka fabularna kontynuacja Troi . Odyseja (w literackim pierwowzorze) to jest kontynuacja Troi aka Iliady. Uściślając - Troja jest adaptacją Iliady, która jest prequelem Odysei. Edytowane 24 Lipca przez Lypton 1
Klakier1984 836 Opublikowano 24 Lipca Opublikowano 24 Lipca 8 minut temu, SylwesterI. napisał(a): Odniosłem wrażenie, że mierzyli się głównie z własną głupotą. Jako zaprawieni w bojach wojacy nie wystawiali wart, nie puszczali zwiadowców, szli wszędzie razem jak wycieczka szkolna, kulminacją głupoty była ucieczka przed pojedynczym oślepionym przeciwnikiem prosto przed siebie w kupie, zamiast rozbiec się na boki i ukryć w gęstym lesie Było sporo uproszczeń ale to raczej nie był film kierowany dla koneserów taktyki na polu walki. Chyba, że komuś zależało by na rozciągnięciu filmu o kolejną godzinę 28 minut temu, Pentium D napisał(a): Raczej ten sam, ale nie każdy musi odczuwać tak samo. @Klakier1984 Ja własnie zaraz sobie Troję odpalę bo jest na Prime. Ta czarna Helenka bije po oczach? Dużo ma czasu ekranowego? Może z 10 minut ?? Mnie tam nie kuła w oczy specjalnie wbrew obawom. 11 minut temu, Vulc napisał(a): Patrząc na język dialogów, do bólu uproszczony, Chcieli dać młodym szanse na zapoznanie się z tym kawałkiem historii ;). Gdyby mieli się posługiwać "językiem książkowym" to z frekwencją w kinach mogło by być krucho
Vulc 2 753 Opublikowano 24 Lipca Opublikowano 24 Lipca (edytowane) Nawet chyba nie 10 minut i to jest najmniejszy z problemów jakie ma ten film. Bardziej smuci to co z samą postacią zrobili - ofiarę bezlitosnego Punishera. Motyw toksycznej męskości jest tu eksponowany kilkukrotnie. 9 minut temu, Klakier1984 napisał(a): Chcieli dać młodym szanse na zapoznanie się z tym kawałkiem historii ;). Gdyby mieli się posługiwać "językiem książkowym" to z frekwencją w kinach mogło by być krucho Nie musieli posługiwać się "językiem książkowym", między tym a formą, którą Nolan wybrał, a co do której sam miał przed premierą obawy, jest mnóstwo stanów pośrednich. Akurat taki epos zasługuje na trochę podniosłości. Edytowane 24 Lipca przez Vulc 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się