galakty 5 466 Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 To i to już nie istnieje więc wychodzi na to samo. Ale ciekawych musi mieć znajomych skoro tak ogromne zwroty z PITu mają.
huudyy Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 (edytowane) 5 minut temu, galakty napisał(a): Ale ciekawych musi mieć znajomych skoro tak ogromne zwroty z PITu mają. kilka tysięcy złotych to często jest spora kasa, jak dwójka ludzi żyje na ~średniej krajowej z dzieckiem/dziećmi. Co prawda to i tak jest kicha w morzu potrzeb, ale może podratować tyłek. Edytowane 7 Października 2025 przez huudyy
galakty Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 Jak kilka tysięcy to dla niego mega pomoc przy dwójce dzieci to spoko, wiele wyjaśnia No ale są ważniejsze rzeczy do dopłat w tym państwie, cud że kredyty nie przeszły, jestem zaskoczony.
Totek Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 Połowa Polaków pracuje za wypłaty w granicach 5k dla faceta, 4k dla kobiety. Teraz odliczając wszystkie wydatki to wyjdzie, że dzieci dopiero można mieć jeśli dostanie się mieszkanie w spadku.
oldfashioned Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 W niemczech, mimo ze podnosza do 67 w 2031, juz teraz robi sie badania i spekuluje czy nie podniesc wieku emerytalnego do 73 Kolorowo-kebabowo sie robi!
galakty Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 A w Polszy dalej średniowiecze i kobiety szybciej na emeryturę idą, a podobno GONIMY ZACHÓD BO MA DOBRE ROZWIĄZANIA.
Boldwyn Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 22 godziny temu, Kamiyanx napisał(a): Nie wiem dokładnie. Po prostu znajomi z dziećmi ciągle dostają różne dofinansowanie z Gminy inne niż 800+. Wiem na pewno, że z samego PIT idzie dostać duży zwrot podatku, jak masz dwójkę. Ulga PIT to jest 1112 PLN na dziecko rocznie (trochę więcej na 3 i kolejne). Mniej niż 100zł miesięcznie.
Kamiyanx Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 (edytowane) 2 godziny temu, galakty napisał(a): Jak kilka tysięcy to dla niego mega pomoc przy dwójce dzieci to spoko, wiele wyjaśnia Ale co wyjaśnia? Bo ja mam wrażenie, że dużo z tych kosztów posiadania dzieci to zwykłe fanaberie, które możesz z powodzeniem zignorować. W czasach koniec liceum/początek studiów zawsze mnie zastanawiało, czemu w zaprzyjaźnionej rodzinie (od kolegi ojca) ładują tyle kasy bezsensownie w swojego syna rocznik 2000. Zajęć dodatkowych miał chyba cały grafik, z czego większość (dużo) płatne. I teraz najlepsze – realnie na żadne z nich nie chciał chodzić i się żalił, że w ogóle musi to robić Koniec końców do niczego mu się potem nie przydały. Ja sam to w ogóle nie kojarzę, bym jakoś dużo kosztował rodziców. No ale chodziłem do szkoły na miejscu i nie prosiłem o jakieś smartfony po 3 tysiące ziko (zresztą wtedy ich jeszcze nie było). 1 godzinę temu, Totek napisał(a): Połowa Polaków pracuje za wypłaty w granicach 5k dla faceta, 4k dla kobiety. Teraz odliczając wszystkie wydatki to wyjdzie, że dzieci dopiero można mieć jeśli dostanie się mieszkanie w spadku. Podobnie – jeśli koniecznie musi mieć jakiś wysoki standard. A musi? Zawsze mnie zastanawia np. to, jak ludzie liczą, że kolejne dziecko = kolejny pokój w mieszkaniu. Do niedawna całe pokolenia się wychowywały we dwójkę w jednym pokoju. Edytowane 7 Października 2025 przez Kamiyanx
GordonLameman Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 (edytowane) . Edytowane 25 Czerwca przez GordonLameman
huudyy Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 2 godziny temu, galakty napisał(a): Jak kilka tysięcy to dla niego mega pomoc przy dwójce dzieci to spoko, wiele wyjaśnia welp, znam parę, co wychowują trójkę dzieci za 2 minimalne (w tym jedna prawdopodobnie na czarno) - nie dla wszystkich życie jest piękne i kolorowe. W takich rodzinach często zwrot podatku jest traktowany normalnie jako część budżetu, gdzie bez niego straciliby całkowicie płynność finansową w tym okresie. 2 godziny temu, galakty napisał(a): No ale są ważniejsze rzeczy do dopłat w tym państwie, cud że kredyty nie przeszły, jestem zaskoczony. nie przeszły, bo wykopki zrobły burdę, a ciocia Kasia się podpięła pod widoczny ruch. 1 godzinę temu, Totek napisał(a): Teraz odliczając wszystkie wydatki to wyjdzie, że dzieci dopiero można mieć jeśli dostanie się mieszkanie w spadku. większość znanych mi par które posiadają dziecko/i, w momencie "ciąży" byli już na swoim - albo odziedziczone, albo spłacone po odziedziczeniu innego.
GordonLameman Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 41 minut temu, Boldwyn napisał(a): Ulga PIT to jest 1112 PLN na dziecko rocznie (trochę więcej na 3 i kolejne). Mniej niż 100zł miesięcznie. Przy czym: 112000 zł w sumie to limit dochodu dla dwojga małżonków. To są w sumie dwie minimalne pensje
huudyy Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 17 minut temu, Kamiyanx napisał(a): Podobnie – jeśli koniecznie musi mieć jakiś wysoki standard. A musi? Zawsze mnie zastanawia np. to, jak ludzie liczą, że kolejne dziecko = kolejny pokój w mieszkaniu. Do niedawna całe pokolenia się wychowywały we dwójkę w jednym pokoju. Ludzie chcą mieć dzieci, ale pod warunkiem zwykle, że będą miały tak samo, ale zwykle LEPIEJ niż oni sami mieli za dzieciaka. Teraz, GordonLameman napisał(a): Przy czym: dlatego robi się optymalizację na samotną matkę
GordonLameman Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 1 minutę temu, huudyy napisał(a): dlatego robi się optymalizację na samotną matkę Opowiedz mi o tym Ale potwierdzam - mam znajomych w związku nieformalnym, bo: - ulga na dziecko - zniżka w szkole prywatnej (!) - jakieś dopłaty dodatkowe mieli kilka lat temu i preferencje w przedszkolu. Niby się da, ale to takie "meh".
huudyy Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 1 minutę temu, GordonLameman napisał(a): Niby się da, ale to takie "meh". a 800+? babciowe? karta dużej rodziny? becikowe? nasze matki to mogły tylko pomarzyć o takich pieniądzach - ale fakt, to zwykle i tak ułamek wszystkich kosztów
Kamiyanx Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 10 minut temu, huudyy napisał(a): Ludzie chcą mieć dzieci, ale pod warunkiem zwykle, że będą miały tak samo, ale zwykle LEPIEJ niż oni sami mieli za dzieciaka. Co mi się w sumie wydaje błędem tak naprawdę. Widać to po tym, że kolejne roczniki coraz mniej potrafią zrobić samodzielnie i są coraz mniej odporne na jakiekolwiek sytuacje stresowe. Tak samo są coraz mniej zgodne do ustępstw, co pewne też ma wpływ na ten rosnący % rozwodów. Dość często mam problem z młodszymi, że się obrażają o byle gówno, jak ja sobie tylko jaja robię. Tak jakby nie wiem, byli dość wyczuleni na swoim punkcie.
Boldwyn Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 (edytowane) 14 minut temu, GordonLameman napisał(a): 112000 zł w sumie to limit dochodu dla dwojga małżonków. To są w sumie dwie minimalne pensje Zgadza się że limit jest śmieszny, z tym że już dla dwóch (i więcej) dzieci nie obowiązuje. Edytowane 7 Października 2025 przez Boldwyn
blabla123 Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 37 minut temu, GordonLameman napisał(a): Opowiedz mi o tym Ale potwierdzam - mam znajomych w związku nieformalnym, bo: - ulga na dziecko - zniżka w szkole prywatnej (!) - jakieś dopłaty dodatkowe mieli kilka lat temu i preferencje w przedszkolu. Niby się da, ale to takie "meh". No przecież logiczne, że jak patus siedzi w domu to chce mieć spokój więc ma pierszeństwo do przedszkola. Nie to co ci pracujący, cwaniacy, tfu!
Badalamann Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 Godzinę temu, Kamiyanx napisał(a): Ale co wyjaśnia? Bo ja mam wrażenie, że dużo z tych kosztów posiadania dzieci to zwykłe fanaberie, które możesz z powodzeniem zignorować. W czasach koniec liceum/początek studiów zawsze mnie zastanawiało, czemu w zaprzyjaźnionej rodzinie (od kolegi ojca) ładują tyle kasy bezsensownie w swojego syna rocznik 2000. Zajęć dodatkowych miał chyba cały grafik, z czego większość (dużo) płatne. I teraz najlepsze – realnie na żadne z nich nie chciał chodzić i się żalił, że w ogóle musi to robić Koniec końców do niczego mu się potem nie przydały. Ja sam to w ogóle nie kojarzę, bym jakoś dużo kosztował rodziców. No ale chodziłem do szkoły na miejscu i nie prosiłem o jakieś smartfony po 3 tysiące ziko (zresztą wtedy ich jeszcze nie było). Podobnie – jeśli koniecznie musi mieć jakiś wysoki standard. A musi? Zawsze mnie zastanawia np. to, jak ludzie liczą, że kolejne dziecko = kolejny pokój w mieszkaniu. Do niedawna całe pokolenia się wychowywały we dwójkę w jednym pokoju. Jak powiedzieć że nie masz dzieci, nie mówiąc że nie masz dzieci
oldfashioned Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 43 minuty temu, Kamiyanx napisał(a): Co mi się w sumie wydaje błędem tak naprawdę. Widać to po tym, że kolejne roczniki coraz mniej potrafią zrobić samodzielnie i są coraz mniej odporne na jakiekolwiek sytuacje stresowe. Tak samo są coraz mniej zgodne do ustępstw, co pewne też ma wpływ na ten rosnący % rozwodów. Dość często mam problem z młodszymi, że się obrażają o byle gówno, jak ja sobie tylko jaja robię. Tak jakby nie wiem, byli dość wyczuleni na swoim punkcie. Tobie sie wydaje, bo nie masz dzieci i z narracji Twoich wypowiedzi lekko czuc (moje odczucie ofc), ze nie planujesz/nie chcesz. Logicznym i dojrzalym zachowaniem jest nie decydowanie sie na potomstwo w momencie, jak nie masz stabilnej sytuacji > a teraz wiekszosc w wieku 20-30 lat nie ma stabilnej sytuacji.
Kamiyanx Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 4 minuty temu, oldfashioned napisał(a): Tobie sie wydaje, bo nie masz dzieci i z narracji Twoich wypowiedzi lekko czuc (moje odczucie ofc), ze nie planujesz/nie chcesz. Logicznym i dojrzalym zachowaniem jest nie decydowanie sie na potomstwo w momencie, jak nie masz stabilnej sytuacji > a teraz wiekszosc w wieku 20-30 lat nie ma stabilnej sytuacji. Bicz pliz. Dane, statystyki, a nie twoje subiektywne odczucia. Chyba że brak partnera też klasyfikujesz w ten sposób (brak stabilizacji).
oldfashioned Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 (edytowane) > inflacja i koszty zycia, gus > ceny mieszkan i ich dostepnosc, eurostat > niepewnosc na rynku pracy, wezmy ostatnie badania randstadu odnosnie mlodych (20-30) na polskim rynku pracy > zmiany wartosci i priorytetow zyciowych, diagnoza spoleczna > obecna sytuacja w polsce/ue, watek wojny i konflikty na forum masz bicz, teraz dodaj 2+2. I tak, logiczne jest, ze brak partnera klasyfikuje jako brak stabilizacji W KONTEKSCIE DECYDOWANIA SIE NA POTOMSTWO. Edytowane 7 Października 2025 przez oldfashioned
Kamiyanx Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 1 minutę temu, oldfashioned napisał(a): > inflacja i koszty zycia, gus > ceny mieszkan i ich dostepnosc, eurostat > niepewnosc na rynku pracy, wezmy ostatnie badania randstadu odnosnie mlodych (20-30) na polskim rynku pracy > zmiany wartosci i priorytetow zyciowych, diagnoza spoleczna > obecna sytuacja w polsce/ue, watek wojny i konflikty na forum masz bicz, teraz dodaj 2+2. I tak, logiczne jest, ze brak partnera klasyfikuje jako brak stabilizacji W KONTEKSCIE DECYDOWANIA SIE NA POTOMSTWO. Ale to sobie możesz wymyślać różne własne interpretacje. Twardy fakty są następujące – w związkach dzietność jest bliska ~2. Pomimo tych wszystkich czynników. Ogólnie możemy je uznać za 3-4 rzędne. Zresztą to się nawet zgadza z tymi sondażami, gdzie jednak >90% deklaruje chęć potomstwa. Bezdzietne kobiety z wyżu to w zdecydowanej większości... samotne kobiety.
oldfashioned Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 Skad wziales te ~2? Bo zadne aktualne, oficjalne dane tego nie potwierdzaja. Polska plasuje sie w topce krajow z najnizsza dzietnoscia, szacuje sie ze za caly 2025 wyjdzie nam dzietnosc na poziomie 1.03. Uznac za 3-4 rzedne mozesz co chcesz, wiekszosci spoleczenstwa te rzeczy 'troche wadza' jednak.
Kamiyanx Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 (edytowane) 17 minut temu, oldfashioned napisał(a): Skad wziales te ~2? Bo zadne aktualne, oficjalne dane tego nie potwierdzaja. Polska plasuje sie w topce krajow z najnizsza dzietnoscia, szacuje sie ze za caly 2025 wyjdzie nam dzietnosc na poziomie 1.03. Uznac za 3-4 rzedne mozesz co chcesz, wiekszosci spoleczenstwa te rzeczy 'troche wadza' jednak. Pytasz, bo nie czytasz moich postów ze zrozumieniem. Wyraźnie napisałem, że to blisko ~2 się tyczy urodzeń w związkach, szczególne w małżeństwach. W obiegu są różne teorie, ale większość z nich ignoruje obiektywne dane – liczba dzieci w związkach nie zmieniła się znacząco. Co zmieniło się zaś drastycznie – liczba zawieranych związków (formalnych i nieformalnych). Więc no, możemy sobie pisać o karierach, mieszkaniach, stabilizacji, ale to nie jest specjalnie istotne statystycznie. To jest tylko wadliwa metoda tłumaczenia sobie przyczyn. Odpowiedź (tę prawdziwą) masz w danych i tyczy się starej zasady jak świat – najpierw było jajko czy kura? No oczywiście możemy iść dalej, czyli porównywać, na ile praca zawodowa kobiet ma wpływ na to, ale wtedy już szukamy rozwiązania problemu, a nie przyczyny. Edytowane 7 Października 2025 przez Kamiyanx
oldfashioned Opublikowano 7 Października 2025 Opublikowano 7 Października 2025 Pytam, bo chce wiedziec skad wziales ta cyfre. Pytasz o dane/zrodla popierajace moje tezy > dostajesz je. Ja pytam teraz skad Ty wziales '2'.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się