Skocz do zawartości

DOOM: The Dark Ages - PC, XSX, PS5


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 minut temu, ODIN85 napisał(a):

A no tak, tu nie mają znaczenia recki,opinie na steamie  ani grający forumowicze:E

Jak jesteś podatny na opinie innych to co zrobić. Recenzje graczy tak czy inaczej są subiektywne i myślącego człowieka raczej mało interesują. 

Dlatego odpalasz gameplay i widzisz czy Ci gra podchodzi czy nie.

Teraz, DżonyBi napisał(a):

Dletego opinia @sideband tez nie ma znaczenia :hihot:

W sumie nie ma ;)

Opublikowano

Czytam,czytam i nikt nie poruszył tematu takiej samej wydajności na serii 4000 i 5000?

4070Ti S,identyczny wynik jak 5070Ti. 4080 identycznie jak 5080...

Sterowniki,czy seria 5000 jest jednym wielkim,lekko przypudrowanm bublem?

 

Opublikowano
6 minut temu, Kadajo napisał(a):

Myślę ze ta gra to optymalizacyjny bubel.

Myslę że to nie to. NIGDY w historii nie było gry która działałaby identycznie na nowej i starej architekturze.

Ten DOOM jest pierwszym przypadkiem w historii. Działa identycznie na serii 4000 i 5000.

Było już blisko tego bo w SW:Outlaws,Black Myth: Wukong różnica zamykała się w 3 fps.

Więc jak najbardziej zasadnym jest pytanie,co jest schrzanione w serii 5000,albo że praktycznie nic nie jest zmienione względem serii 4000

 

  • Like 1
Opublikowano
59 minut temu, Kadajo napisał(a):

Arhon mówił ze nie ma, i weź tu oglądaj recenzje :E

Są glory kills ale wykonuje się je tarczą w ściśle określony sposób tłumaczy to UV i nawet widać w jego recenzji jak wykonuje i leci animacja. Jednak jak sam zaznaczył bylo to tak rzadko spotykane że przez cała gre wykonał może 10x 

  • Upvote 1
Opublikowano

Cholera, nie pograłbym nawet w 1080p na medium... z upscalingiem jest maksymalnie 50 kl/s. :E  W Indianie było 58-71 bez DLSS.
Id, coś ty tam narobił? Ale jak to zdechł? :E 

3 godziny temu, Kadajo napisał(a):

A tu nie dość ze jest to się jeszcze tego wyłączyć nie da ehhh jak zyc jak zyc :E

Grać w gry z kupki wstydu. :E Jak to dobrze, że lubię ścigałki, a symulacjami dla mainstreamu znowu ma obrodzić... 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Punty reputacji   Za to emotki z uśmiechem są przydatną funkcjonalnością forum.     Jak się da to najlepiej połączyć opcję reakcji, choć nei wiem czy to technicznie wykonalne, ale najlepiej jeśli już ten bezużyteczny ranking miałby zostać, to może osobno - przycisk "pomógł w wątku komputerowym", np. ikonka klucza i śrubokręta.  - osobny przycisk do reakcji, nie liczących nic nigdzie do niczego. Jak ktoś wrzuca śmieszny filmik, to przy scrollowaniu całych podstron, warto się zatrzymać jak się zobaczy kilka reakcji z "".   Punkty reputacji są bez sensu po części dlatego, że często ludzie faktycznie pomocni bywają mocno toksyczni, więc "reputacja" to złe słowo.    Jak bardzo ktoś jest pomocny. To tak.  Ale najlepiej to w cholerę to wywalić. Przecież tu są stare dziady, których nic nie obchodzą takie pierdoły jak "poziom reputacji".
    • A tej jedynej strony tematu nie przeczytałeś. 😀  
    • "Miał życzenie od Shenrona" - właśnie Piccolo albo się z kimś scala, albo życzeniami sobie podnosi lvl  Nie jak pozostali, trening trening trening  
    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił    Ale tak, jak to u nas, podatek od nowości. Głównie za sprawą małej dostępności, bo pierwsze batche lecą głównie na zachód.
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.   Podzielę się osobistą refleksją, że gdyby nie życie i de facto coś co mnie do tego zmusiło nie założyłbym własnej DG te 21 lat temu  Wydawało mi się będąc na etacie, że wszystko jest dobrze. Zanim nie miałem własnej DG po prostu nawet nie miałem pojęcia "jak to jest", a szczególnie, że mocno straszono i wciąż się straszy ludzi. Nie miałem też nigdy w rodzinie nikogo kto miał coś swojego. Wszyscy zawsze na etacie i to jeszcze w budżetówce. Tata nauczyciel. Mama spółki skarbu państwa (ale nisko  ) i też nauczycielka. Dalsza rodzina nauczyciele. Jedynie wujek po podstawówce miał własną firmę, ale we Francji i to założył w czasach u nas PRLu więc to dla mnie była zupełna abstrakcja. Reasumując nie miałem absolutnie żadnych wzorów. Wszystko zrobiłem sam
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...