DITMD 818 Opublikowano 21 Lipca 2025 Opublikowano 21 Lipca 2025 (edytowane) Woda wypłukuje smar, wosk z łańcucha, piasek, brud zbierają się wszędzie, także ja zawsze po deszczu robię mojemu rowerowi prysznic, shake'uje łańcuch, czyszczę cały napęd, i nakładam nowy wosk. Wczoraj też mnie złapał deszcz, nie zmokłem, bo schowałem się pod dachem przystanku, ale droga powrotna jakieś 5 km po mokrym asfalcie zrobiła swoje. Edytowane 21 Lipca 2025 przez DITMD 1
jagular 669 Opublikowano 21 Lipca 2025 Opublikowano 21 Lipca 2025 Jeżeli deszcz był mocny, to jest duże prawdopodobieństwo że woda w rowerze dalej jest - spływa w dół, do supportu, na dolną miskę sterów, itd. 1
Bono_UG 322 Opublikowano 21 Lipca 2025 Opublikowano 21 Lipca 2025 Jak ktoś nie skopał konstrukcji ramy, to jest szansa, że jak postawi się do pionu na tylnym kole to wypłynie i support nie będzie zatopiony. W dniu 20.07.2025 o 09:18, jagular napisał(a): Dokładnie, dziwne miejsce. Nic tam w rowerze w tym punkcie nie uciska, tej rury nie ma jak "pęknąć przez naciągniecie" (4Nm ekspandera to za mało w końcu), nie ma też jak zrobić dźwigni widełkami tak, aby to się pojawiło z tyłu. Wszystko, poza tą rysą, jest w eleganckim stanie. Ekspander chyba tak nisko nie schodzi ale może się mylę. 4Nm masz na śrubie, ile idzie N na boki to zagadka. Nie wiesz jaka tam jest dźwignia, a gwint to niezła przekładnia (np. prasa śrubowa). Tak czy inaczej, jeżeli skręcone zalecanym momentem, to nic nie powinno się dziać. Jest jak zrobić widelcem. Wieszak za przednie koło, cały ciężar roweru z wyposażeniem idzie przez widelec i rurę sterową. Siła będzie właśnie działać w stronę próby wyłamania do przodu. Tyle, że trzeba by się uwiesić na rowerze i nadal nie powinno do takiego uszkodzenia dojść. Nierówne hamowanie będzie powodować szarpanie widelcem przód tył. Może dojść do zmęczenia materiału. Jakiś śmieć, zadzior piłujący rurę. Zaglądałeś do środka widelca czy od wewnętrznej też coś widać, czuć?
jagular 669 Opublikowano 21 Lipca 2025 Opublikowano 21 Lipca 2025 To jest zbyt głęboko w widelcu żeby można było zajrzeć do środka. Ekspander ma jakieś 3cm długości (i bardzo upierdliwą budowę). Rzeczywiście, słuszna uwaga: wieszając rower za przednie koło i obciążając rower, można by doprowadzić do powstania takiej "odwrotnej dźwigni". Hipotetycznie, jeżeli już by miała zadziałać jakaś dźwignia, to myślę że krytycznymi miejscami pod względem sił ścinających (działających poprzecznie w stosunku do osi rury widelca) byłyby okolice dolnego i górnego łożyska, a także może by coś się pojawiło na łączeniu z mostkiem, gdzie powierzchnia kontaktu rury sterowej z wnętrzem mostka jest mała, a jednocześnie działa cały zestaw sił od samej kierownicy... ...no chyba że jest jakiś błąd konstrukcyjny. Popatrzylem na kilka fotek tej części widelca dostępnych w internatach i rzeczywiście, tak jak wskazał babayaga, ogólnie jest na nich jakaś pozioma kreska, więc może to jest moje OCD na punkcie integralności części z karbonu Zobaczymy co Trek odpowie. Praktycznie rzecz biorąc nie da się tego rozsądnie sprawdzić na 100% - ile warsztatów ma skaner ultradzwiękowy i przeszkoloną do jego użycia osobę?
Vulc 2 277 Opublikowano 21 Lipca 2025 Autor Opublikowano 21 Lipca 2025 Najlepiej poczekać właśnie na odpowiedź Treka i będzie info na przyszłość dla wszystkich. Jego to występuje na inych ich widelcach, to widocznie tak ma być.
babayaga 151 Opublikowano 21 Lipca 2025 Opublikowano 21 Lipca 2025 No w gen 8 też to występuje. Przy obniżaniu kierownicy zwróciłem uwagę tylko na tą pionową linię, która idzie przez całą długość rury i też była lekko wyczuwalna pod palcem. Tylko na Twojej fotce @jagular to łączenie wygląda na lekko postrzępione, chyba że światło tak pada.
jagular 669 Opublikowano 21 Lipca 2025 Opublikowano 21 Lipca 2025 Mam odpowiedź od Treka: nic niezwykłego, ot mam podrzucić rower do jednego z sklepów/warsztatów z nimi współpracujących na inspekcję i ewentualną akcję gwarancyjną, jeżeli będzie potrzebna. Jutro chyba zawiozę po pracy.
Vulc 2 277 Opublikowano 22 Lipca 2025 Autor Opublikowano 22 Lipca 2025 https://miejskireporter.pl/w-kasku-czy-bez-rzad-chce-aby-nieletni-rowerzysci-i-hulajnogisci-jezdzili-w-kaskach-sprzeciw-aktywistow-rowerowych/ Wiem, że temat nie do końca czarno-biały, ale naprawdę dziwi mnie ten rzekomy sprzeciw aktywistów rowerowych. Rozumiem koszty i fakt, że dla wielu ludzi ~100 zł to jest konkretna kwota, zwłaszcza jak ma się więcej niż jedno dziecko. Mimo wszystko, po ostatnim tragicznym, zakończonym śmiercią upadku 12-latka na hulajnodze elektrycznej, gdzie stwierdzono spore obrażenia głowy, taki przepis jest w pełni zrozumiały. Z mojego punktu widzenia każdy powinien nosić kask, niezależnie od wieku.
jagular 669 Opublikowano 22 Lipca 2025 Opublikowano 22 Lipca 2025 A ja mam inne, bardzo odmienne zdanie 1. To jest kolejny zakaz/nakaz, czyli ustawodawca idzie, jak zawsze, po najkrótszej drodze oporu. Pyk kolejny zakazik dołożony do 628363 poprzednich zakazików/nakazików i można spokojnie pójść na wódkę do restauracji sejmowej, bo przecież wykonano to, czego społeczeństwo oczekuje. 2. Tylko...jak to realnie jest z tymi zakazami/nakazami? Przestrzega się ich? :> Widać tu totalne oderwanie od rzeczywistości i ludzkich schematów zachowania. Jak ma realnie takie prawo być egzekwowane? Policjanci, lotne brygady spec służb, oderwane od ostrzeliwania kolegów pod Biedronką, czy indystrybutorów, będą teraz biegać za dzieciakami na rowerach? Jak się dziecko nie zatrzyma to co, strzał w oponę? W jaki sposób wytłumaczyć opornemu kilkulatkowi, że musi mieć na głowie kask, jak jedzie na rowerze, nawet jak jest za gorąco, nawet jak kolega się śmieje? Dzieci nie zachowują się logicznie, dorośli zresztą też nie. We współczesnym społeczeństwie jest coraz więcej zakazów i nakazów, które się pojawiają czasami po jednorazowych wypadkach.
Vulc 2 277 Opublikowano 22 Lipca 2025 Autor Opublikowano 22 Lipca 2025 Ależ ja nie twierdzę, że to będzie działać, chodzi raczej o wyrabianie świadomości. Jasne, można to robić bez przepisów i ta odpowiedzialność spoczywa na opiekunach/rodzicach. Nie zmienia to faktu, że jeśli to jest uregulowane przepisami, może kilka osób więcej zastanowi się nad zapewnieniem dodatkowej ochrony. I nie, to nie jest kwestia pojedynczego wypadku śmiertelnego tylko zwiększającej się liczby wypadków z udziałem hulajnóg choćby. Nie widzę tutaj więc narzucania na siłę kolejnego przepisu, byleby sobie odznaczyć coś w statystykach (czemu sam jestem przeciwny). Nie widzę też żadnego problemu z tłumaczeniem kilkulatkowi, że to jest potrzebne. Przeciwnie, patrząc na dzieci znajomych, same chcą mieć fikuśne, kolorowe kaski we wzory.
jagular 669 Opublikowano 22 Lipca 2025 Opublikowano 22 Lipca 2025 Rozumiem, ale ja nie widzę elementu edukacyjnego w zakazach i nakazach Zwłaszcza jeżeli to będzie dotyczyć przepisu martwego, bo to taki przepis będzie, nie? Przepis zawsze jest narzuceniem jakiegoś modelu zachowania. Element edukacyjny znajduję w kampaniach edukacyjnych. Przykładowo, coś melodramatycznego, z tytułem "Bądź dobrym rodzicem, nie pozwól swojemu dziecku spędzić reszty życia na wózku inwalidzkim". Może jakieś dofinansowania w stylu "do nowego roweru dla dziecka kask za darmo z darmowym dopasowaniem"? Przykład hulajnóg jest dobrym przykładem: hulajnogi są obwarowane zestawem praw/nakazów/zakazów...i jak to z nimi jest? W Cywilizacji Białego Człowieka mamy coraz więcej zasad/przepisów/nakazów i z jednej strony to jest dobre, bo to chroni nas przed np. naszą głupotą. Ale z drugiej strony to pielęgnuje arogancję i tę głupotę. Oraz metody na omijanie tego wszystkiego.
Bono_UG 322 Opublikowano 22 Lipca 2025 Opublikowano 22 Lipca 2025 1 godzinę temu, Vulc napisał(a): Wiem, że temat nie do końca czarno-biały, ale naprawdę dziwi mnie ten rzekomy sprzeciw aktywistów rowerowych. To może przeczytaj podlinkowany artykuł? Główny zarzut, to obowiązek kasku nie eliminuje przyczyn wypadków, czyli nie uderza w sedno problemu. Nie sprawi też, że nagle istniejące przepisy, zasady zaczną być egzekwowane. To jest tworzenie kolejnego martwego przepisu, zebranie odrobiny politycznego poklasku, bo w końcu zrobiono coś dla BEZPIECZEŃSTWA. Takie pozorowane działania polityków kompletnie nic nie kosztują, państwo nie wyda złamanego grosza na poprawę bezpieczeństwa ale może ogłosić sukces, pochwalić się działaniami. Pomniejsze, to kwestia popularności i dostępności rowerów, hulajnóg, alternatywnych środków poruszania się niż samochód. Bez wymogu kasku, możesz po prostu wypożyczyć te publicznie dostępne i jechać, podobnie pożyczyć od rodziny czy znajomych. Przy obowiązku kasku zaczynają się problemy, bo skąd ten kask wziąć? Zawsze mieć przy sobie w razie co? O ile przy skuterach jest odpowiednio duży schowek i jednorazowe czepki, przy rowerach, a tym bardziej hulajnogach nie ma gdzie tego kasku schować. Kolejny aspekt psychologiczny podnoszony przez aktywistów, to obowiązek kasku sugeruje, że jazda rowerem, hulajnogą jest niebezpieczna, co będzie odstraszać ludzi od takiej formy transportu, a im chodzi o zachęcenie jak największej liczby do przesiadki na własne mięśnie. Realne działania to by było solidne wzięcie się za odblokowane sprzęty, czy wręcz zakaz prowadzenia czegokolwiek z silnikiem dla małolatów (czyli podobnie jak w kwestii samochodów, skuterów, motocykli). Jak młodzi będą musieli pomachać nóżkami, to nagle przejdzie ochota na szybką jazdę, a jak mają tylko manetkę i w opór mocy, to każdy może polecieć setką. Kaski dla dzieciaków nie wyeliminują dorosłych nap... po drogach i chodnikach na odblokowanych wynalazkach. Kaski nie dolewają oleju do głów (niektóre badania sugerują wręcz odwrotne działanie), ludzie nie przestaną szaleć, nie zaczną się rozglądać, nie zaczną szanować innych. A tutaj leży sedno przyczyn wypadków.
Vulc 2 277 Opublikowano 22 Lipca 2025 Autor Opublikowano 22 Lipca 2025 9 minut temu, Bono_UG napisał(a): To może przeczytaj podlinkowany artykuł? Może nie sugeruj, że tego nie zrobiłem, jeśli już to wklejam? Nie eliminuje, ale równocześnie szkodzi tyle co nic. Nie interesuje mnie strona polityczna, ale ewentualne zyski, bo sorry - kampanie społeczne typu "noście kaski", jeśli nic więcej za tym nie stoi, zmieniają jeszcze mniej. Wypożyczalnie z reguły mają kaski, przynajmniej te które odwiedzałem. Pozostaje kwestia higieny w przypadku kasku, tutaj wątpliwości są zrozumiałe. Mimo zdaniem to już mocno naciągane argumenty. Wszyscy wiemy przed czym może chronić kask i po coś się go stosuje. Jak ktoś szuka drugiego dnia, to już nie mój problem. Nie dolewają, dzięki za dawkę wiedzy oczywistej. Mogą jednak łagodzić skutki takiej jazdy, która zdarza się coraz częściej.
michaelius33 354 Opublikowano 22 Lipca 2025 Opublikowano 22 Lipca 2025 Jak dla mnie to powinni totalnie zakazać wypożyczania hulajnóg elektrycznych na ulicach miast. Bo potem ten syf wala się wszędzie i blokuje ruch, stwarza zagrożenie leżąc na drogach i poboczach, a jeżdżą tym kompletnie przypadkowi ludzie.
ernorator 156 Opublikowano 22 Lipca 2025 Opublikowano 22 Lipca 2025 Już przeszedłem jeden nakaz jazdy w kasu, motorowerem. Jak zrobiłem kartę motorowerową to wyszedł przepis nakazujący jadę w kasku. Rodzice kategorycznie zabronili mi bez kasku jeździć chociaż chcialem bo wszyscy jeździli bez. Jeszcze dobre kilka lat tak było, nawet policja miała to w d. Teraz to nie do pomyślenia żeby bez kasku czymkolwiek spalinowym jechać (wiadomo miejsca daleko od szosy rządzą się swoimi zasadami). Podobnie było na początku z quadami. Jasne, kampanie społeczne są ważne ale jak efekt ma być jak najszybciej to inaczej jak nakazem się nie da. Dla mnie wszyscy na rowerze powinni jeździć w kasku.
Bono_UG 322 Opublikowano 22 Lipca 2025 Opublikowano 22 Lipca 2025 3 minuty temu, Vulc napisał(a): Nie eliminuje, ale równocześnie szkodzi tyle co nic. Mogę się rozpisać i o szkodliwości kasków: - większa masa na głowie, to większe przeciążenia na karku - większa średnica głowy, to większe siły skrętne podczas upadku - aspekt psychologiczny, włączanie się "god mode" 4 minuty temu, Vulc napisał(a): Nie interesuje mnie strona polityczna, ale ewentualne zyski Ale tutaj zarówno pobudki jak i zysk są w zasadzie czysto polityczne. Będzie ciut mniej rozbitych głów, ale wypadki jak się zdarzają tak samo będą się zdarzać, w tym śmiertelne. 6 minut temu, Vulc napisał(a): Wypożyczalnie z reguły mają kaski, przynajmniej te które odwiedzałem. Pozostaje kwestia higieny w przypadku kasku, tutaj wątpliwości są zrozumiałe. Jeżeli dobrze pamiętam, to mieszkasz w okolicach Wrocławia, więc i w samym mieście bywasz. No to chyba masz świadomość istnienia rowerów miejskich/publicznych, tak samo masy hulajnóg elektrycznych. 10 minut temu, Vulc napisał(a): Mimo zdaniem to już mocno naciągane argumenty. Wszyscy wiemy przed czym może chronić kask i po coś się go stosuje. Jak ktoś szuka drugiego dnia, to już nie mój problem. Nie dolewają, dzięki za dawkę wiedzy oczywistej. Mogą jednak łagodzić skutki takiej jazdy, która zdarza się coraz częściej. My świadomie zakładający tak. Szara masa ma wiedzę z reklam, czy takich politycznych szopek, gdzie kask == bezpieczeństwo. Wystarczy popatrzeć ilu ludzi ma źle dobrane, źle założone kaski. I co z tego, że złagodzą jak problemu debili na kółkach nie wyeliminują? Za chwilę będziesz optować za nakazem kasków dla pieszych, jak wypadki z hulajnogami się zwiększą i odpukać jakieś dziecko zostanie potrącone i zginie przez rozbitą głowę? Chcesz realnego działania i ochrony dzieci, to wprowadźmy zakaz elektryków, niech będzie do tych 16 lat. Od razu wyeliminujesz jakieś 90% przyczyn wypadków śmiertelnych, czyli zbyt szybką jazdę odblokowanymi hulajnogami. Jak dzieciakom zostaną kółka wielkości tych od rolek, i machanie nogą, to nagle atrakcyjność jazdy zniknie, nie będzie problemu szarżowania bo nie ma czym rozpędzić. W konsekwencji wypadków też prawnie nie będzie tak jak jeszcze kilka lat temu. No ale kask, to święty grall bezpieczeństwa, w końcu zmniejszy śmiertelność wypadków o może 20%, więc po co sięgać po lepsze środki? 2
Vulc 2 277 Opublikowano 23 Lipca 2025 Autor Opublikowano 23 Lipca 2025 (edytowane) 10 godzin temu, Bono_UG napisał(a): Mogę się rozpisać i o szkodliwości kasków: - większa masa na głowie, to większe przeciążenia na karku - większa średnica głowy, to większe siły skrętne podczas upadku - aspekt psychologiczny, włączanie się "god mode" Ale tutaj zarówno pobudki jak i zysk są w zasadzie czysto polityczne. Będzie ciut mniej rozbitych głów, ale wypadki jak się zdarzają tak samo będą się zdarzać, w tym śmiertelne. Jeżeli dobrze pamiętam, to mieszkasz w okolicach Wrocławia, więc i w samym mieście bywasz. No to chyba masz świadomość istnienia rowerów miejskich/publicznych, tak samo masy hulajnóg elektrycznych. My świadomie zakładający tak. Szara masa ma wiedzę z reklam, czy takich politycznych szopek, gdzie kask == bezpieczeństwo. Wystarczy popatrzeć ilu ludzi ma źle dobrane, źle założone kaski. I co z tego, że złagodzą jak problemu debili na kółkach nie wyeliminują? Za chwilę będziesz optować za nakazem kasków dla pieszych, jak wypadki z hulajnogami się zwiększą i odpukać jakieś dziecko zostanie potrącone i zginie przez rozbitą głowę? Chcesz realnego działania i ochrony dzieci, to wprowadźmy zakaz elektryków, niech będzie do tych 16 lat. Od razu wyeliminujesz jakieś 90% przyczyn wypadków śmiertelnych, czyli zbyt szybką jazdę odblokowanymi hulajnogami. Jak dzieciakom zostaną kółka wielkości tych od rolek, i machanie nogą, to nagle atrakcyjność jazdy zniknie, nie będzie problemu szarżowania bo nie ma czym rozpędzić. W konsekwencji wypadków też prawnie nie będzie tak jak jeszcze kilka lat temu. No ale kask, to święty grall bezpieczeństwa, w końcu zmniejszy śmiertelność wypadków o może 20%, więc po co sięgać po lepsze środki? Bez przesady, to już trochę takie dorabianie ideologii. Nie słyszałem nikogo, kto by się skarżył na zbyt ciężki kask, a rozmawiamy w kontekście ludzi, którzy raczej nie jeżdżą po kilka H na raz. Co do średnicy głowy, żaden z nas nie jest ekspertem, ale jest myślę zgodność co do tego, że przy uderzeniu głową w ziemię, lepiej go mieć niż nie mieć. Mam odmienne zdanie, pobudki są jakie są, ale zysk może być właśnie w postaci mniejszej ilości rozbitych głów. Tak, bywam we Wrocławiu regularnie, bo tam pracuję. Regularnie widuję ludzi w kaskach na miejskich rowerach, więc są to ich prywatne kaski. Podobnie z hulajnogami. Więc jakaś świadomość jest i nie widzę problemu, żeby ją nadal pogłębiać. Zwłaszcza że nikt raczej specjalnie mocno nie będzie tego kontrolował, ale informacja pójdzie w świat. Serio? Jeśli złagodzą, to nadal lepiej niż brak jakiegokolwiek efektu, co tutaj jest trudnego do zrozumienia? Nie, nie będę optować, darujmy sobie takie skrajności, bo to do niczego nie prowadzi. Rozmawiamy tutaj o zwykłym kasku, który jest obowiązkowy w wielu europejskich krajach, a Ty podajesz jakieś niepoważne przykłady. Możemy wprowadzić. Możemy, wyobraź sobie, zrobić obie rzeczy. Ale rozmawialiśmy o kaskach, więc ten protekcjonalny ton jest zbędny. Jasno wyraziłem się co miałem na myśli i jakie mam zdanie, nie potrzebna jest tutaj szermierka słowna. Edytowane 23 Lipca 2025 przez Vulc 2
dawidoxx 992 Opublikowano 23 Lipca 2025 Opublikowano 23 Lipca 2025 Moze mi ktoś doradzić jaki rower kupić? głownie do jezdzenia na wycieczki i gdzies w plener Jaka rama, jakie kólka dla 185cm i 92kg? kompletnie sie nie znam na rowerach
Jaycob 1 962 Opublikowano 23 Lipca 2025 Opublikowano 23 Lipca 2025 (edytowane) Trochę mało danych podałeś. Gdzie najczęściej planujesz jeździć? Asfaltowe trasy, może leśne ścieżki i szutry? Przy trudniejszym terenie warto wziąć pod uwagę szersze opony. Chcesz jeździć czysto rekreacyjnie czy może chciałbyś czasem mocniej depnąć? Z tego, co napisałeś, wygląda na to, że interesuje Cię rower trekkingowy - zazwyczaj ma pełne wyposażenie: bagażnik, błotniki, oświetlenie. Moim zdaniem idealny "na wycieczki". Lub crossowy, dużo lżejszy, szybszy i zwinniejszy, ale zazwyczaj bez żadnych dodatków. Mam ten sam wzrost i dla mnie dobrze sprawdzają się rowery w rozmiarze L. Np. Kross Trans 7.0 to niezły wybór. Najlepiej zajrzeć do salonu rowerowego i tam przymierzyć rozmiar - każdy producent może mieć nieco inną geometrię. Ewentualnie sprawdź dokładną specyfikację ramy i geometrię na stronie producenta, żeby upewnić się, że dobrze pasuje. Edytowane 23 Lipca 2025 przez Jaycob 1
Vulc 2 277 Opublikowano 23 Lipca 2025 Autor Opublikowano 23 Lipca 2025 Jak wyżej, taki rower plenerowo/wycieczkowy to najczęściej cross/trekking. Jest amortyzacja, jest szersza opona, dobra na asfalcie i w lżejszym terenie. Są dodatkowe akcesoria lub punkty montażowe. Najważniejsze, żeby się przymierzyć do niego, jeśli nigdy nie miałeś roweru. Przymierzyć i chwilę pojeździć. 1
Bono_UG 322 Opublikowano 23 Lipca 2025 Opublikowano 23 Lipca 2025 12 godzin temu, Vulc napisał(a): Bez przesady, to już trochę takie dorabianie ideologii. Nie słyszałem nikogo, kto by się skarżył na zbyt ciężki kask, a rozmawiamy w kontekście ludzi, którzy raczej nie jeżdżą po kilka H na raz. Co do średnicy głowy, żaden z nas nie jest ekspertem, ale jest myślę zgodność co do tego, że przy uderzeniu głową w ziemię, lepiej go mieć niż nie mieć. To nie jest dorabianie ideologii, a czysta fizyka nad którą siedzą sztaby inżynierów. Wystarczy prześledzić trochę dokładniej historię rozwoju kasków rowerowych jakie były początkowe konstrukcje jak się zmieniały, co obecnie mamy. Dlaczego jednak stara się minimalizować wagę, dlaczego powierzchnia jest gładka, dlaczego pojawił się MIPS itd. Np. kiedyś były dostępne kaski pokryte tkaniną, przy czystym upadku pewnie działały tak samo jak obecne, tyle że maiły zerowy poślizg o powierzchnie uderzenia, więc powodowały powstawanie bardzo dużych sił skrętnych. Obecnie takie konstrukcje są zabronione, jest wręcz nakaz tworzenie powierzchni poślizgowej. Większa średnica to też większa szansa, że się o coś zahaczy. Nie raz przydzwoniłem kaskiem o jakąś niską wiatę rowerową czy turystyczną, gdzie bez kasku pewnie bym się zmieścił lub w porę wyczuł na włosach i odruchowo skurczył. Może to się wydawać śmieszne ale potrzeba czasu, żeby przyzwyczaić się do "większej" głowy i brać większy margines błędu. Odnośnie masy, to szczerze nie pamiętam początków, za to lepiej zapamiętałem przesiadkę na cięższy kask po kilku latach jazdy. Więcej o około 100-150g ale mięśnie karku zdecydowanie to odczuwały. Podobnie jak się zamocuje latarkę lub kamerkę, wyraźnie czuć, że głowa ma większą bezwładność. Miałem też okazję doświadczyć jak mocno może zostać obciążony kark przy upadku, gdzie głową nie uderzyłem, bo ją utrzymałem (rozważałem czy nie iść na prześwietlenie na tyle mocno zabolało i jakiś czas się utrzymywał ból). Ludzie mogą nie narzekać, bo mogą sobie nie uświadamiać, że pewne rzeczy wynikają z tej dodatkowej masy. Mogą ogólnie, że nie jest tak wygodnie jak bez, bez wyszczególniania dlaczego. Czas jazdy oczywiście też tutaj gra rolę i jak ktoś pojeździ godzinę, to może tak karku nie zmęczyć jak przy 5-6h. Lepiej mieć ale trzeba mieć świadomość, że jego skuteczność jest ograniczona, że tylko w tym ograniczonym zakresie potencjalnie zmniejsza obrażenia, że nie chroni przed wypadkiem. A niestety jeżeli jest jakakolwiek dyskusja publiczna o kaskach i obowiązku, to główną myślą jest kask == bezpieczeństwo, co jest bzdurą i między innymi to organizacje rowerowe wytykają. Ja tutaj generalnie się nie kłócę czy kask pomaga czy nie, tylko o przymus korzystania. Jestem przeciwnikiem obowiązku, a optuję za porządną edukacją, przedstawieniem zalet i wad kasków, a nie bezrefleksyjnym "kask musi być, a jak nie masz to mózg ci uszami wypłynie". Po prostu strach jest bardzo złym doradcą, wyłącza zdrowy rozsądek. 13 godzin temu, Vulc napisał(a): Mam odmienne zdanie, pobudki są jakie są, ale zysk może być właśnie w postaci mniejszej ilości rozbitych głów. Tak, bywam we Wrocławiu regularnie, bo tam pracuję. Regularnie widuję ludzi w kaskach na miejskich rowerach, więc są to ich prywatne kaski. Podobnie z hulajnogami. Więc jakaś świadomość jest i nie widzę problemu, żeby ją nadal pogłębiać. Zwłaszcza że nikt raczej specjalnie mocno nie będzie tego kontrolował, ale informacja pójdzie w świat. [...] Rozmawiamy tutaj o zwykłym kasku, który jest obowiązkowy w wielu europejskich krajach, a Ty podajesz jakieś niepoważne przykłady. Od tyłu. Równie wiele jeśli nie więcej nie ma takiego obowiązku, więc może zamiast gdybać, to zweryfikować czy wprowadzenie takich obowiązków (imo miejscami niespójnych) cokolwiek zmieniło. Przy założeniu, że i tak nikt tego nie będzie kontrolował, to wprost dowodzi, że to martwe prawo pod publikę, metodą gaszenia pożarów, a nie realna, systematyczna próba rozwiązania problemu bezpieczeństwa. Nie potrzebujemy zbędnego prawa, gry pozorów, potrzebujemy realnych działań poprawiających bezpieczeństwo i o to się organizacje czepiają. Od puszczania w świat jest edukacja, a nie martwe prawo, które przyzwyczaja do jego ignorowania. Poza tym, jeżeli tak jak piszesz ludzie sami zakładają i jest ich coraz więcej, to po grzyba wprowadzać coś siłowo? Przykład sprzed kilku dni, grupa małolatów na elektrycznych hulajnogach, zwalniam przed przejściem, żeby przepuścić pieszych, a ci walą z lewej, z prawej po chodniku, kompletnie bez ładu i składu, bez odrobiny refleksji co robią i gdzie są, byle zap... Dobrze, że piesi się rozejrzeli, bo byłoby łubudu. No ale mieli kaski, więc było bezpiecznie Ja też widuję na tych miejskich, tyle że to może promil, którzy korzystają regularnie jako środek transportu. Większość jest bez, bo to przygodne wypożyczenia. 13 godzin temu, Vulc napisał(a): Serio? Jeśli złagodzą, to nadal lepiej niż brak jakiegokolwiek efektu, co tutaj jest trudnego do zrozumienia? Nie, nie będę optować, darujmy sobie takie skrajności, bo to do niczego nie prowadzi. Ale jakie skrajności? Przecież obrażenia głowy w wypadkach z pieszymi też prowadzą do poważnych konsekwencji czy zgonów. Dlaczego nie chcesz chronić pieszych? W czym oni gorsi, że nie zasługują na obowiązek kasków? Skoro dla pieszych to skrajność, to dlaczego dla rowerów i hulajnóg już nie? W obu przypadkach dochodzi do podobnych obrażeń, może z innych powodów (np. uderzenie o szybę samochodu) ale skutki te same. Ciekawe zagadnienie psychospołeczne, gdzie jest stawiana granica absurdu w obowiązku kasków, a gdzie jest mocna presja żeby wprowadzać. Lecę szyderą i ironią, bo dla mnie to zahacza o hipokryzję, że na jednych jest presja ochrony, a innych ignorujemy, choć obie grupy są podobnie narażone. Nie rozumiem tej granicy, co sprawia, że piesi są zaliczani do grupy bezpiecznego poruszania się, a rowerzyści już nie - wygląda na "tak się utarło", a nie realne spojrzenie na zagadnienie i problemy. Tu już bez podtekstów i drwin, możesz przedstawić ten punkt widzenia, dlaczego tak stawiasz granicę, skąd poczucie, że jazda na rowerze, hulajnodze jest bardziej niebezpieczna niż poruszanie się pieszo?
DITMD 818 Opublikowano 23 Lipca 2025 Opublikowano 23 Lipca 2025 Kiedyś na przejściu babka przepuściła mojego znajomego, a potem ruszyła i uderzyła we mnie. Przeleciałem przez jej maskę i uderzyłem głową w betonowy śmietnik. Kask popękał, głowa mnie bolała, ale oprócz tego nic mi się nie stało. Gdybym nie miał kasku na głowie, pewnie bym tego posta nie pisał. Od tamtej pory zawsze jeżdżę w kasku. Mój waży 265 g i po 4–5 godzinach jazdy w ogóle go nie czuję. Po jeździe, oprócz oczywistego zmęczenia, nie mam żadnych otarć, nic mnie nie boli, zsiadam z roweru, jakbym na nim w ogóle nie jeździł. Niecałe 3500 km i łańcuch do wymiany
Jaycob 1 962 Opublikowano 23 Lipca 2025 Opublikowano 23 Lipca 2025 Szybko coś się zużył, co to za łańcuch? Shimano?
DITMD 818 Opublikowano 23 Lipca 2025 Opublikowano 23 Lipca 2025 (edytowane) 12 minut temu, Karro napisał(a): SuV i wygladała ci na ""Panią Derektorową""? Można tak powiedzieć, ale nie pamiętam, czy to był SUV, czy jakieś kombi. 11 minut temu, Jaycob napisał(a): Szybko coś się zużył, co to za łańcuch? Shimano? Też mi się wydaje, że za szybko się zużył, ale może za bardzo siłowo jeżdżę. Tak, to Shimano konkretnie CN-M8100, zamówiłem CN-M9100 i 8100, który pierwszy dojdzie, ten założę, a drugi wyląduje w szafce i będzie czekał na swoją kolej Edytowane 23 Lipca 2025 przez DITMD
DITMD 818 Opublikowano 23 Lipca 2025 Opublikowano 23 Lipca 2025 @KarroMasakra, momentami mam wrażenie, że niektórzy kierowcy dostali prawo jazdy jako gratis do czteropaka w Biedronce.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się