Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
6 godzin temu, hubio napisał(a):

@ghostdog zawsze i tak bliższe niż markom samochodów... :) @T-Srcipt-36 szkoda, że odwinołeś gordo bo musiałem przeczytać co napisał... A widać nie dość jeszcze odpoczął w Biszczadach. Od 2 dni wrócił po banie...

 

Ale odniosę się... Bardzo ciekawe ile osób umiera w wyniku grania w ETS :rotfl2:, powiedzmy generalnie od gier a ile umiera bezpośrednio i pośrednio w wyniku spożywania alkoholu... A jeszcze doliczmy do tego ofiary przestępców po alkoholu gdzie w Polsce pospolita przestępczość po alko szybuje do 80% I tak - są dokładnie raporty z 60% ale dla mnie ktoś kto jest uzależniony jest nawet w trakcie trzeźwości z głową nie tak... Więc tak - 80%...

 

Ale relatywizowanie zagrożeniem od alkoholu jest jedną z prób wyparcia...

Nie ma to znaczenia - jedno i drugie uzależnia. Można nawet rzec że jedno o drugie jest używka a zgodnie z tym co pisałeś to używki nie są dla ludzi. 
 

 

To po prostu dobitny przykład jak piszesz bezmyślne bzdury. 

  • Odpowiedzi 3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, hubio napisał(a):

@Henryk Nowak ale dla ciebie "wszystko" to alkohol? Co to znaczy wszystkiego sobie odmawia? Jak to napisałeś - "giereczki" są o niebo lepszym sposobem rozładowania emocji niż picie. Tak samo czytanie książek, bieganie, oglądanie filmów.... Uważasz, że człowiek, który nie pije cokolwiek sobie odmawia??? :hihot:

Nie, nie uważam, że człowiek, który nie pije, cokolwiek sobie odmawia. Jeśli ktoś świadomie nie pije i mu z tym dobrze, to świetnie. Problem zaczyna się wtedy, kiedy z własnego wyboru robisz uniwersalną prawdę o tym, że alkohol jest zgubny i nie widzisz różnicy między rekreacyjnym napiciem się a alkoholizmem. 

I właśnie o to chodzi z tym relatywizowaniem. Ty podałeś 50% uzależnionych wśród rekreacyjnie pijących opierając się na danych z dupy a pytanie o statystyki zignorowałeś bo nie masz żadnych danych, żadnych statystyk i opierasz się tylko na tym co się tobie wydaje.

Tak samo z przestępczością. To, że alkohol może zwiększać ryzyko agresji czy impulsywnych zachowań, nie oznacza, że alkohol jest przyczyną tego, że ktoś zostaje gwałcicielem, złodziejem czy innym bandziorem.  Znowu - nie odróżniasz przyczyny od czynnika występującego równolegle. To tak jakby powiedzieć, że przemoc jest skutkiem piwa a nie człowieka, który tej przemocy dokonuje.

 

A moje życie bez odmawiania sobie wszystkiego nie oznacza, że trzeba pić. Oznacza dokładnie tyle, żeby nie budować sobie życia na ciągłym straszeniu się tym, że każda potencjalnie szkodliwa rzecz jest z definicji zła. Można pić rekreacyjnie, można nie pić wcale i obie postawy mogą być normalne. Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś uważa swoją wersję za jedyną rozsądną i dorabia do niej statystyki z tyłka i argumentuje teoriami niemającymi umocowania w faktach. Piszesz bzdury, wymyślasz statystyki, nie rozumiesz podstawowych zależności i uważasz, że twoje zdanie jest jedynym słusznym nie umiejąc tego sensownie uzasadnić.

Edytowane przez Henryk Nowak
Opublikowano
17 minut temu, AndrzejTrg napisał(a):

Ja się tylko zapytałem, ponieważ wrzucasz coś, co po chwili określasz że to napisał "skretyniały analfabeta"... i nie wiem jak się do tego odnosić :) 

Wrzuciłem 3 linki aby pokazać cytowanej osobie, że wspomniane przeze mnie sformułowanie nie jest moim wymysłem.

Opublikowano
11 minut temu, AndrzejTrg napisał(a):

Ale jest wymysłem skretyniałego analfabety :E 

dobra nie drążę, uważam że problem solved :) 

Tak, to prawda, jednak dwa pozostałe nie są. To były tylko przykłady zastosowania i nie czytałem tego co się pod tymi linkami kryło. Rzeczywiście ten jeden link był użyty niefortunnie, ale czy na pewno? Autor użył funkcjonującego sformułowania zgodnie z jego przeznaczeniem a swój kretynizm ujawnił dopiero później dywagując nad poprawnością samego terminu. 

Zresztą tutaj nie ma się o co spierać, nawet jeśli jeden z przykładów był autorstwa idioty. 

Takie samo sformułowanie funkcjonuje również w innych językach, np 

 

https://www.silvermistrecovery.com/8-signs-recreational-drinking-has-turned-into-al/

 

https://www.praxis-suchtmedizin.ch/index.php/de/designerdrogen/allgemeine-infos/freizeitdrogenkonsum

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

Tak anegdotycznie na temat picia swego czasu kardiolog mnie o to pytał w kontekście podwyższonego ciśnienie i na stwierdzenie, że czasem wypiję kilka piw w tygodniu parsknął śmiechem i stwierdził, że gdybym pił kilka butelek wódki to mogło by to mieć jakieś znaczenie. 

Dla odmiany jedna z osób w rodzinie przy przyjęcie do szpital też miała pytanie o alkohol i lekarz na stwierdzenie "2-3 piwa tygodniowo" znaczył w ankiecie "alkoholik" :E

Także za lekarzami nie nadążysz ;)

Edytowane przez Klakier1984
Opublikowano (edytowane)

Chłopy uważajcie %-)

 

Cytat

 

Testy ciążowe za 52,69 zł z Allegro pomagają w wymuszeniu ślubu. Ale za to grozi więzienie

Czy macie znajomą, która okłamała swojego chłopaka, mówiąc mu, że jest w ciąży? Ostatnio dowiedziałam się, że na Allegro oferowane są produkty ułatwiające wykonanie tego zadania. Za 52,69 zł można tam zamówić test ciążowy dający pozytywny wynik. Sprzedawany jest jako gadżet do zabawy. Za jego wykorzystanie w innym celu może nawet grozić więzienie, choć związane z tym przepisy są rzadko stosowane.

 

https://bezprawnik.pl/falszywe-testy-ciazowe-z-allegro-a-wymuszanie-slubu/

 

 

falszywy-test-ciazowy-oferta-Allegro-1.w

 

 

 

image.thumb.png.e5479a53e57ff027f2a307215a30d02b.png

Edytowane przez Camis
Opublikowano
5 godzin temu, Henryk Nowak napisał(a):

Nie, nie uważam, że człowiek, który nie pije, cokolwiek sobie odmawia. Jeśli ktoś świadomie nie pije i mu z tym dobrze, to świetnie. Problem zaczyna się wtedy, kiedy z własnego wyboru robisz uniwersalną prawdę o tym, że alkohol jest zgubny i nie widzisz różnicy między rekreacyjnym napiciem się a alkoholizmem. 

Nie mam ani czasu ani ochoty ci tłumaczyć. Ty się z kolei nie odniosłeś kompletnie do materiału Roberta Rutkowskiego. Pooglądaj go na YT bo się mylisz!!!

 

NIE ISTNIEJE coś takiego jak "świadome picie". I mój wybór to jedno, ale owszem to jest prawda uniwersalna! I coraz więcej osób o tym mówi i pisze! I oczywiście jest różnica pomiędzy tym co określasz "reakracyjnym" piciem i alkoholizmem bo to nie zawsze oznacza znak równości. Można pić "rekreacyjnie" i jak najbardziej być już alkoholikiem. Zapytaj jakiegokolwiek terapeuty od uzależnień. Ale można pić "rekreacyjnie" i nie być jeszcze uzależnionym choć w wielu przypadkach może to prowadzić do uzależnienia, ale nie w 100%.

 

I TAK - alkohol jest zgubny. Bardzo zgubny. To świetne określenie.

 

Tak samo picie w obecności dzieci, nawet jednego piwa, jest ZAWSZE ZŁE. Co pokazują najnowsze badania.

Opublikowano (edytowane)
14 minut temu, hubio napisał(a):

Nie mam ani czasu ani ochoty ci tłumaczyć. Ty się z kolei nie odniosłeś kompletnie do materiału Roberta Rutkowskiego. Pooglądaj go na YT bo się mylisz!!!

 

NIE ISTNIEJE coś takiego jak "świadome picie". I mój wybór to jedno, ale owszem to jest prawda uniwersalna! I coraz więcej osób o tym mówi i pisze! I oczywiście jest różnica pomiędzy tym co określasz "reakracyjnym" piciem i alkoholizmem bo to nie zawsze oznacza znak równości. Można pić "rekreacyjnie" i jak najbardziej być już alkoholikiem. Zapytaj jakiegokolwiek terapeuty od uzależnień. Ale można pić "rekreacyjnie" i nie być jeszcze uzależnionym choć w wielu przypadkach może to prowadzić do uzależnienia, ale nie w 100%.

 

I TAK - alkohol jest zgubny. Bardzo zgubny. To świetne określenie.

 

Tak samo picie w obecności dzieci, nawet jednego piwa, jest ZAWSZE ZŁE. Co pokazują najnowsze badania.

I właśnie o to chodzi, Ty nie argumentujesz, tylko stawiasz tezy absolutne i traktujesz własne przekonania jako fakty. Nie istnieje świadome picie, alkohol jest zawsze zgubny, jedno piwo przy dziecku jest zawsze złe,- to są emocjonalne oceny a nie argumenty. A danych wciąż nie ma tylko odsylasz mnie na YouTube mimo tego, że pisze z tobą.

Możesz uważać alkohol za zło i całkowicie z niego zrezygnować, ale nie zamienia to Twojego światopoglądu w prawdę uniwersalną. Nie umiesz niczego udowodnić, jeśli już cokolwiek argumentujesz to jutubem lub anegdotkami. Zachowujesz się jak rozwydrzony bachor, który krzyczy, że jego racja jest najprawdziwsza bo jest jego. Żenada. 

A terapeutę to mam w domu i to o większych kompetencjach niż ten Rutkowski, on jest zaledwie magistrem. 

Edytowane przez Henryk Nowak
Opublikowano (edytowane)

@Henryk Nowak nie argumentuję bo nie mam po prostu czasu. Nie odsyłam cię do YT tylko do Roberta Rutkowskiego. Terapeuty uzależnień z dyplomem, a do tego osoby w przeszłości mocno uzależnionej. On podaje wszystkie dowody naukowe na poparcie mojej tezy. Właściwie to nie teza tylko fakt bo w środowisku medycznym to jest udowodnione. 

 

- Każda dawka alkoholu szkodzi

- Każda dawka alkoholu może prowadzić do uzależnienia

 

To nie nie jest mój światopogląd. To jest prawda. EOT... w temacie picia.

 

Rób ze swoim życiem co tylko chcesz :) 

Edytowane przez hubio
Opublikowano
7 minut temu, hubio napisał(a):

@Henryk Nowak nie argumentuję bo nie mam po prostu czasu. Nie odsyłam cię do YT tylko do Roberta Rutkowskiego. Terapeuty uzależnień z dyplomem, a do tego osoby w przeszłości mocno uzależnionej. On podaje wszystkie dowody naukowe na poparcie mojej tezy. Właściwie to nie teza tylko fakt bo w środowisku medycznym to jest udowodnione. 

 

- Każda dawka alkoholu szkodzi

- Każda dawka alkoholu może prowadzić do uzależnienia

 

To nie nie jest mój światopogląd. To jest prawda. EOT... w temacie picia.

 

Rób ze swoim życiem co tylko chcesz :) 

Nie ma dawki pozbawionej ryzyka nie jest równe z "każda dawka prowadzi do uzależnienia". Ale u Ciebie może prowadzić magicznie zamienia się w prowadzi, a ryzyko w pewność. Do tego własne przekonania ogłaszasz prawdą uniwersalną. 

Słucham tego terapeuty-celebryty i słyszę, że ty nawet nie rozumiesz co on mówi, u ciebie nie ma miejsca na myślenie. Nie mówiąc o tym, że on robi karierę na tym, że stawia śmiałe tezy. 

Wciąż nie dałeś dowodu na te 50%, ty sobie po prostu rzucasz liczbami na ślepo, do tego nie masz argumentów i nie rozumiesz gościa, na którego się powolujesz 🤣

A co do mojego życia - jestem abstynentem od długiego czasu. 

Opublikowano (edytowane)
9 minut temu, hubio napisał(a):

Zacytuj mnie gdzie napisałem, że "każda dawka prowadzi do uzależnienia"...?

Masz rację, napisałeś "może", a nie "prowadzi". Tym bardziej nie rozumiem, czemu z faktu, że coś może prowadzić do uzależnienia, wyciągasz wniosek, że świadome picie nie istnieje i że alkohol jest z definicji "zgubny*. To, że coś niesie ryzyko, nie oznacza, że każdy, kto z tego korzysta, postępuje nieracjonalnie. I właśnie ten przeskok od "może" do kategorycznych ocen jest sednem tego, co Ci zarzucam.

I daj źródło na te 50% bo póki co wygląda na to, że rzuciłeś randomową liczbą z tyłka. 

Edytowane przez Henryk Nowak

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...