Skocz do zawartości

Marvel's Wolverine - PS5


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, slafec napisał(a):

Wczoraj pograłem kilka godzin i jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ta drama z Wolverine jest rozdmuchana do granic możliwości i niewiele ma wspólnego z samą grą.

Też tak myślę:thumbup:

Opublikowano
3 godziny temu, Phoenix. napisał(a):

Bo tak jak pisalem juz wczesniej ,sama gra jest bardzo dobra jak na gre Marvela i o niebo lepsza od spidermana. 

Potwierdzam. Kupiłem i robię sesję po 2-3h. Animację walki stoją na bardzo wysokim poziomie. Jest brutalnie i to bardzo. Graficznie jest bardzo dobrze. Włosy postaci na bardzo wysokim poziomie. Fabularnie też bardzo zachęca do dalszego grania. Uważam że jest to gra dobra mogę nawet stwierdzić że bardzo dobra. Klimat Wolverina zachowany. Ludzie sztucznie hejtują grę bo są źli na Sony za ich ostatnie decyzję. Jak dla mnie jest to jedna z najlepszych jak do tej pory wydanych gier Marvela. Bawię się bardzo dobrze.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Gdyby nie miejscami tandetne elementy Wolverina z 2009 to byście okrzyknęli go GOTY w porównaniu z tym. :E

 

Widać tanie zagrywki zadziałały, bo brutalności jest tam niewiele, po prostu nawalili mnóstwo efektów krwi, a realnie mało się dzieje. Nawet ktoś z dev team narzekał na brutalności i że usunął by jeszcze więcej... Gdy ucinają jakieś kończyny to oczywiście muszą to być cybernetyczne ręce, gdy w 2009 wsadzało się głowę pilota śmigłowca w śmigła, ucinało głowy, kończyny, przecinało na pół, nabijało na pale...

Flashback z deweloperem Halo, który mówi że nie lubi broni. :E

 

Jestem ciekaw jakie były wasze ostatnie 5 gier, bo po jakimś drewnie takie coś może być przyjemne. 

Edytowane przez musichunter1x
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, slafec napisał(a):

Wczoraj pograłem kilka godzin i jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ta drama z Wolverine jest rozdmuchana do granic możliwości i niewiele ma wspólnego z samą grą.

Widząc klipy z tego arcydzieła w sumie już wiem dlaczego w USA muszą być nawet na torbach plastikowych ostrzeżenia, że nie można ich jeść albo można się nimi udusić. 

Edytowane przez TmK
  • Haha 2
  • Upvote 1
Opublikowano
15 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Gdy ucinają jakieś kończyny to oczywiście muszą to być cybernetyczne ręce, gdy w 2009 wsadzało się głowę pilota śmigłowca w śmigła, ucinało głowy, kończyny, przecinało na pół, nabijało na pale...

Grałeś czy paplasz dla samego paplania? Ja tam widzę rozpołowionego człowieka lub nabitego na wózek widłowy. I fakt krew się leje. Wbijane są pazury w głowę. A może chciałeś brutalność jak na Wołyniu gdzie rozbebeszasz i wyciągasz flaki? 

 

17 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Jestem ciekaw jakie były wasze ostatnie 5 gier, bo po jakimś drewnie takie coś może być przyjemne.

The Blood of Dawnwalker, Onimusha, Stalker 2 co mam wymieniać więcej? I nie będziesz mi dyktował co ma być dla mnie przyjemne a co nie. Kumasz? 

Opublikowano (edytowane)

@TmK Było już co najmniej 2 razy, więc nie męczymy już tej zdartej płyty. 

 

Nie wiem jak można pozwalać korporacji pluć na siebie, bo gra za 300mln jest całkiem przyjemna... Nic dziwnego, zrobili wszystko aby usunąć możliwy dyskomfort...

Sony, Marvel i konsultanci dopdowadzili do:

  • Ogromnego uproszczenia systemów gry, początkowo planowano oddzielne sterowanie rękami, bardziej angażujące walki, nawet z podstawowymi przeciwnikami, większą interakcje z otoczeniem... Macie nawet nagrania ze spotkań zespołu z wycieków oraz stary build...
  • Pisarz gry mówi o otwartej opcji romansu między Wolverinem, a jego kolegą z pracy. :E Debile nie rozumieją pojęcia "brothers is arms", więc skoro przeżycie ciężkich przygód kończy się romansem z niewiastą, to między facetami w lateksie też tak musi być.
  • Usunięto różne formy zgrzytu w rozgrywce, stąd prawie zero pola dla warunków przegrany, ale to dzieje się w tym studiu od Spiderman 2. Narzekałem na to samo w przypadku Capcomu i motocyklu w RE9.
  • Ludzie którzy mieli jakąś pasję do starego projektu zapewne odeszli, mieliśmy informacje o takich sytuacjach.
  • Starali się usunąć jak najwięcej brutalności, dając tani efekt ogromnej ilości krwi, aby to ukryć... Mamy słowa jakiejś kobieciny z ich studia...
  • Zapasowy system walki obejmował lekki i ciężki atak, combosy itd, ale nawet to było zbyt ambitne dla księgowych liczących na gracza telewizyjnego. Skończono z przyciskiem do ataku, doskoku, parowania i 4 umiejętności przypisanych do szybkiego wyboru, ale są ograniczone czasem odnowienia, zamiast jakimś odnawialnym paskiem umiejętności... Kolejny, najprostszy, tani sposób projektowania gier o zerowej złożoności ograniczający współzależności i wybór. 
  • System regeneracji ciała, jak i zdrowia to również tandeta. Powolny efekt regeneracji z 2009, zmieniono na zwykłym efekt zastępowania uszkodzonego modelu "czystym", przy użyciu phase-in. Mogę się mylić, ale tak szybko jest to regenerowane i widać taką przezroczystość, że obstawiam takie rozwiązanie. Na dodatek przy krytycznym poziomie zdrowia mamy QTE, aby je odnowić. :E W 2009 były dwa paski zdrowia, jeden odnawialny, gdy nie odnosiło się obrażeń, drugi stale uszkadzany po wyczerpaniu pierwszego.
    Modelowanie uszkodzeń jest "realistyczne", ale wycieli opcję rzucania we wrogów bronią wyciągniętą z siebie np. mieczami, shurikenami. Wstępnie widzę znacznie mniej okazji do uszkodzenia ciała Logana, przez co na początku myślałem że prawie nie istnieje ten efekt poza ubraniami. 
  • I co tam jeszcze....

Onimusha: Way of the Sword <100 mln $
Dawnwalker <45 mln $
RE4R <110 mln $
Space Marine 2 <50mln $
Cztery gry łącznie kosztowały tyle co tandetny projekt Wolverina, zrobiony przez księgowych oraz konsultantów i odklejonych zarząd celujący w komfortowego gracza.

Edytowane przez musichunter1x
literówki
Opublikowano (edytowane)
46 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Gdyby nie miejscami tandetne elementy Wolverina z 2009 to byście okrzyknęli go GOTY w porównaniu z tym. :E

 

Widać tanie zagrywki zadziałały, bo brutalności jest tam niewiele, po prostu nawalili mnóstwo efektów krwi, a realnie mało się dzieje. Nawet ktoś z dev team narzekał na brutalności i że usunął by jeszcze więcej... Gdy ucinają jakieś kończyny to oczywiście muszą to być cybernetyczne ręce, gdy w 2009 wsadzało się głowę pilota śmigłowca w śmigła, ucinało głowy, kończyny, przecinało na pół, nabijało na pale...

Flashback z deweloperem Halo, który mówi że nie lubi broni. :E

 

Jestem ciekaw jakie były wasze ostatnie 5 gier, bo po jakimś drewnie takie coś może być przyjemne. 

Niewiele brutalności:hihot: Więcej widziałem w Mortal Kombat tylko.

 

The Blood of Dawnwalker

Resonance: A Plague Tale Legacy

Ghotic 1 Remake

007 First Light

LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight

Edytowane przez ODIN85
Opublikowano (edytowane)
34 minuty temu, Strilok napisał(a):

Grałeś czy paplasz dla samego paplania? Ja tam widzę rozpołowionego człowieka lub nabitego na wózek widłowy. I fakt krew się leje. Wbijane są pazury w głowę. A może chciałeś brutalność jak na Wołyniu gdzie rozbebeszasz i wyciągasz flaki?

No to mamy ledwie smak tego co było 2009r... Efekty krwi na ekranie to nie to samo co krwawienie, a same wbijanie pazurów bez ran jest śmiechu warte w 2026r, szczególnie za 300mln $.

34 minuty temu, Strilok napisał(a):

The Blood of Dawnwalker, Onimusha, Stalker 2 co mam wymieniać więcej? I nie będziesz mi dyktował co ma być dla mnie przyjemne a co nie. Kumasz? 

Ale tu nie chodzi o to co jest przyjemne, tylko co jest warte wspierania... Chcemy więcej tytułów obliczonych na komfort gracza, wyciętych z ambicji, prowadzonych przez księgowych i konsultantów? Droga wolna kupuj Wolverina... Więcej scamu jeśli chodzi o stan techniczny gry? Stalker 2...
Onimusha cierpi na pewne uproszczenia, ale jednocześnie robi bardzo ciekawe rzeczy z system walki oraz animacjami... Gdyby nie rozwodnienie i uproszczenie gry to kupiłbym i już pisałem do Capcomu, aby rozważył kolejny tryb  lub DLC bez wypełniaczy i poziomie agresji mobków rodem z AC 1...

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Przecież to wszystko jest...

Tak bardzo jest że nikt o tym nie wspomina, poza ogólnikiem. :E Dobrze że zachowali chociaż część elementów z 2009r.
Duża brutalność to nie jest agresywne wbijanie pazurów bez pozostawienia śladów na wrogu, z toną efektów krwi na ekranie Choć może po prostu mówimy o czym innym, bo poprzez brutalność rozumiem również "drastyczne sceny", choć angielskie słowo gore lepiej pasuje. Na filmach, trailerach, dyskusjach deweloperów prawie nic wartego uwagi nie znalazłem, ale w sumie youtube nie pozwoliłby.
W ciągu roku ponownie ogrywałem Prey z 2006, więc jestem dodatkowo znieczulony. Również ciągle pamiętam Alien vs Predator z 2010r.

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano (edytowane)

Jakoś nie masz nic bardzo dobrego i konkretnego do powiedzenia o grze, którą skończyłeś, poza dobrym, polskim dubbingiem. Były informacje że ludzie w 15h to platynują.

47 minut temu, ODIN85 napisał(a):

The Blood of Dawnwalker

Drewno w walce, z czasem staje się heblowane.

47 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Resonance: A Plague Tale Legacy

Ghotic 1 Remake

007 First Light

Tanie drewna projektowe, poziom godny Wolverin lub poniżej . 

47 minut temu, ODIN85 napisał(a):

LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight

Typowe lego, więc mogli zrobić coś ciekawego, ale nie śledzę, poza odklejeniem w optymalizacji maksymalnych ustawień, wobec tego co jest na ekranie. Poza dobrymi easter egg, nie dotarło do mnie nic ciekawego o tej grze.

Naprawdę większość tych gier reprezentuje sobą niewiele więcej niż pierwszy Assassin Creed, jakiś stary Tomb Rider oraz RPG lub najprostsza skradanka z gadżetami, która byłaby nazwana tanim klonem Splinter Cell, MGS itp lub coś zrobione milion razy - Lego.

Chcemy więcej byle czego? Monetyzowanych, pustych następców, zleconych gier na konkretnym IP w pogoni za zyskami, nostalgicznych Remake bez zaangażowania, pogoni za realistycznością grafiki z gotowych assetów lub technologii, zamiast jej jakością oraz pieczołowitością, systemów godnych gier sprzed 10 lat, ale bez uważnego dobrania elementów, projektowania?
Wizytówką tego jest Wolverin i mnóstwo chłamu AAA...

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano (edytowane)

Jak już nie masz radości z grania to nie moja wina a opinie wyrabiasz sobie na podstawie internetowych znawców to współczuje.

 

Mi wiszą afery lgbt i inne bzdety jak dobrze się gra.

Edytowane przez ODIN85
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Mnie tam cieszą dobre projekty, gdzie włożono wysiłek i/lub pasję, a nie tylko roboczogodziny....

 

Cieszy mnie choćby ogrywany właśnie Wolverin z 2009r, gdzie devi bawili się graczem, poza powtarzalnym minibossem, który będzie chyba z 20 razy. :E

Tam liczyli na to, że gracz przeżyje chwile dyskomfortu, dla zabawy koncepcją lub psychologią gracza np. w pewnym momencie jest wspinanie po linie ale na terenie wyżej są wrogowie, którzy uniemożliwiają wejście, więc trzeba zwabić ich by spadli.

Lub element platformowy na czas, gdzie wysuwa się platformy, ale 2 trzeba odblokować, a w trakcie skakania z boku jest kompletnie zbędne ulepszenie zdrowia, ale podniesienie tego sprawi, że musisz skakać jeszcze raz. Czy było to irytujące? Tak, ale uśmiałem się z tej zabawy graczem, poprzez projekt. Można usiąść nawet na 20 minut i będzie miało się jakiś angażujący gameplay.

Cieszy mnie ponowne ogrywanie Space Marine 2, DMC 1, próbowanie Binarny Domain dla sytuacji z jajem lat PS3..., parę indyków...

 

Nazbierałem sobie tytułów, aby w poszukiwaniu nowego mózgotrzepa nie musieć wspierać firm lub zarządów nieszanujacych branży rozrywkowej, ani sztuki robienie gier... Radzę robić to samo, inaczej będzie tylko więcej absurdalnych decyzji przy priorytetach projektowych i więcej taśmowego klepania tytułów... Chciałbym zobaczyć tego Wolverina, zanim zarząd Sony, Marvela i firm konsultacyjnych zmienił ich wizję w to coś... Osiągnięcie sukcesu przez ten tytuł to dla nich znak - to była dobra decyzja.

Edytowane przez musichunter1x
Poprawa marnie napisanego tekstu
  • Upvote 1
Opublikowano
4 minuty temu, ODIN85 napisał(a):

Wolverin nie pływa.

Super, ale przecież kompletnie nie o to chodzi, tylko o fizykę wody, a raczej jej brak...

 

Nie mam absolutnie żadnego problemu z tym, że komuś się ta gra podoba. Tak czy inaczej jaki jest koń - każdy widzi. To nie jest produkcja wyglądająca na 300 baniek, na żadnej płaszczyźnie. A że jest fun? O to nie trudno, bo akurat postać sama w sobie ma mnóstwo potencjału, nawet jeśli to kompletnie nie taki Logan na jakiego liczyłem, wychowany na Weapon X Barry'ego Windsora-Smitha.

  • Like 1
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...