Skocz do zawartości

Marvel's Wolverine - PS5


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
53 minuty temu, slafec napisał(a):

No tak, Sweet Baby maczało palce. Trafiłem nawet na płacz o uzębienie Logana :E

Ludzie po prostu potrzebowali gry, po której można pojeździć. 

 

Resident Evil Requiem, Pragmata, Crimson Desert, 007 First Light, Gothic Remake, remake Asasyna Black Flag, Dawnwalker oraz Onimusza były chwalone, więc trolle internetowe nie miały czego się uczepić. 

 

A tutaj nastąpiła kumulacja - gra od aktualnie znienawidzonego Sony + mniejszy rozmach niż w Spider-Manie i się zaczęło. 

Opublikowano
14 minut temu, Radio Tirana napisał(a):

A tutaj nastąpiła kumulacja - gra od aktualnie znienawidzonego Sony + mniejszy rozmach niż w Spider-Manie i się zaczęło. 

Sony sobie nagrabiło to fakt, ale uważam że jak coś jest dobre to jest warte wsparcia. Wolverine jest grą dobrą w moim odczuciu i wydaje mi się że nie zasługuje na taki hejt. Ale jak wiemy ludzie są różni. Jak czytam że ocena 8/10 to średniak wśród graczy to nóż się w kieszeni otwiera. Tak samo jak był hejt na te ułatwienia. Podobno w nowym Wolverinie miała być ścieżka prowadząca za rączkę gdzie iść, gdzie się udać itp. Tymczasem to jest ślad zapachowy jakieś postaci tzw. trop i nie zawsze on jest i nie zawsze jest taki oczywisty. Jak w Wieśku dawałeś tryb skupienia i pokazywało ślady to było dobrze. Mało tego w Bioshock miałeś strzałę, która pokazywała gdzie iść. Ale jak tutaj dali takie rozwiązanie to już zrobił się hejt i małe kółko różańcowe hejterów. Najbardziej śmieszy mnie jednak fakt osób, które grę oglądały na screen-a lub za szyby jakiegoś sklepu a wypowiadają się o mechanikach ujętych w grze o których nie mają pojęcia. Ale niestety tacy już są ludzie, nie zmieni się ich i nawet nie trzeba tego próbować. Ja sobie oceniam realnie grę po prostu w nią grając. Jak mam ochotę to kupuję na premierę a ja nie to po jakimś czasie. Oczywiście nie kupuję każdej jak leci tylko konkretne gatunki, które mi odpowiadają. Jeśli miałem hajp na coś a później okazało się crapem to po zagraniu punktuje co mi się nie spodobało i co można było by poprawić. Niektórzy tutaj uprawiają niezłą hipokryzję. Mówią o budżecie gry i jak by mógł dev to zrobić. Pytanie moje jest proste. Dlaczego jeden z drugim nie założycie studia i nie zaczniecie klepać gry? Dlaczego nigdy nie wysyłacie zbioru bugów i pomysłów do community managera studia? Krytykować jest łatwo, ale taka wewnętrzna krytyka mija się z celem gdy dev nawet nie wie o co kaman.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

@up Typowy argument z okrężnicy: załóż studio, zrób lepszą grę. Piłkarzy, polityków, aktorów itd też nie wolno krytykować? Śmieszne to. Jako konsument i użytkownik sprzętu Sony mam prawo krytykować. Znam nieco temat game devu z innej strony, wszystkie patologie będę piętnował i komentował, niezależnie do tego czy Sony czy MS pluje mi w twarz. Wolverine od Insomniac jest wyrzuceniem do kosza dziedzictwa postaci Logana, bo banda fanatyków nie lubi silnych, hetero postaci. Komu się to podoba - spoko, mi nie, osobiście odróżniam developerski stolec od czekolady bez konieczności lizania powierzchni. 

2 minuty temu, ODIN85 napisał(a):

Zaraz usłyszysz że nie muszę gry kupować żeby o niej gadać  i że ci co chwalą dali 300zł i dlatego to robią.

Jeśli słyszysz głosy na forum to udaj się do specjalisty.

Edytowane przez Kaczkofan
  • Haha 1
Opublikowano
4 minuty temu, Kaczkofan napisał(a):

Znam nieco temat game devu z innej strony, wszystkie patologie będę piętnował i komentował, niezależnie do tego czy Sony czy MS pluje mi w twarz.

Kolego fajnie, super, ale czy to ten głos słyszy deweloper? Czy paplasz sobie za przeproszeniem sam do siebie? Dużo osób krytykuje BF6 że jest gówniany. Jakoś na forum EA nie widzę tych co najgłośniej krzyczą aby pisali i tagowali community managera ze swoimi pomysłami. Wniosek jest jeden. Możesz sobie pisać na wewnętrznym forum, a i tak to gówno daje. Nie masz wpływu na to jak wyglądać będzie gra a deweloper nawet nie wie że Cię piecze dupsko. Tyle w temacie.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Developerzy mają nas w dupie dopóty, dopóki hajs się zgadza. To jest jedyny argument jaki trafia do nich. Wielokrotnie zgłaszałem błędy jak beta tester w grach min online, mam pewne pojęcie jak to działa. Współczesny game dev wymaga komunikacji z obu stron, nie widzę tego w mediach społecznościowych Insomniac.Techniczne tematy to odrębna kwestia. MS też dopiero po kilku latach fakapow zaczyna rozumieć, że DEI itd niekoniecznie są tym, czego chcą gracze. Od tego jest forum by pisać o tym, co się nie posiada lub podoba. Analogicznie, chcesz się ślinić do Insomnac rób tak na ich Twitter, Facebook czy gdziekolwiek, ale nie na wewnętrznym randomowym forum, ok? 😉

Edytowane przez Kaczkofan
Opublikowano
28 minut temu, Strilok napisał(a):

Najbardziej śmieszy mnie jednak fakt osób, które grę oglądały na screen-a lub za szyby jakiegoś sklepu a wypowiadają się o mechanikach ujętych w grze o których nie mają pojęcia.

Mnóstwo postów w mediach społecznościowych dotyczyło tej (dosyć komicznej) sekwencji, gdzie Wolverine ściga kogoś motocyklem. Główny zarzut dotyczył tego, że nie trzeba robić nic, aby ukończyć etap. Całość została bardzo dobrze przeanalizowana przez Archona, któremu już się ulało (po X wpisie na ten sam temat). Polecam do kawy. 

 

Opublikowano (edytowane)
56 minut temu, Strilok napisał(a):

 Pytanie moje jest proste. Dlaczego jeden z drugim nie założycie studia i nie zaczniecie klepać gry? Dlaczego nigdy nie wysyłacie zbioru bugów i pomysłów do community managera studia? Krytykować jest łatwo, ale taka wewnętrzna krytyka mija się z celem gdy dev nawet nie wie o co kaman.

Ależ inni prowadzą studia i można zrobić kilka lepszych gier w budżecie 300 mln zł, było już to wymieniane... Konsument może ograniczyć powstawanie takich tytułów, poprzez mniejszą sprzedaż i wsparcie innych projektów...

Zapach prowadzący do znajdziek i pulsujące duperele ponoć są nie do wyłączenia... 

 

Po to powstają video eseje o projektach gier, aby zwiększać świadomości konsumentów i budować rynek dla lepszych projektów, gdzie tanie zagrywki już nie wystarczą. Podobnie z niepotrzebnymi firmami konsultacyjnymi... Korporacje potrafią mieć jakieś tam oceny firmy, które obniżają im zdolność kredytową lub inne duperele. Jedną ze zmiennych jest prowadzenie danej agendy / inkluzywność itp...

 

Sekcja z motocyklem to po prostu kolejna rzsczy z korporacyjnej checklisty... Takie same barachło co w RE9, a nawet gorsze.

Edytowane przez musichunter1x
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

@StrilokZgodzę się na pewno z tym, że pewne elementy są wyolbrzymiane, ale to już standard - tak działa dzisiaj internet, a Sony ma obecnie chyba najgorszy PR w swojej historii. Z przyczyn, które znamy i które były tutaj wielokrotnie omawiane. Są jednak rzeczy, z którymi się nie zgodzę.

1 godzinę temu, Strilok napisał(a):

Jak w Wieśku dawałeś tryb skupienia i pokazywało ślady to było dobrze. Mało tego w Bioshock miałeś strzałę, która pokazywała gdzie iść. Ale jak tutaj dali takie rozwiązanie to już zrobił się hejt i małe kółko różańcowe hejterów.

 

 Niektórzy tutaj uprawiają niezłą hipokryzję. Mówią o budżecie gry i jak by mógł dev to zrobić. Pytanie moje jest proste. Dlaczego jeden z drugim nie założycie studia i nie zaczniecie klepać gry? Dlaczego nigdy nie wysyłacie zbioru bugów i pomysłów do community managera studia?

 

Krytykować jest łatwo, ale taka wewnętrzna krytyka mija się z celem gdy dev nawet nie wie o co kaman.

Tryb wiedźmińskich zmysłów i jego nadmierne eksploatowanie, było regularnie krytykowane po premierze. Ludzie się z tego otwarcie śmiali, nie brakowało nawet memów. Strzałka z BioShocka to znacznie mniej inwazyjna rzecz niż to co jest w Wolverine. I można ją całkiem wyłączyć w opcjach, co też zresztą dużo ludzi robiło.

 

Wybacz, ale to jest klasyczny argument z kategorii "chleb i piekarz", który jest merytorycznie mało przekonujący. Nie ma tutaj żadnej hipokryzji, budżet można ocenić w kontekście budżetów innych produkcji, wielokrotnie niższych, a nie mniej wartościowych. Nawet uwzględniając subiektywną ocenę gry, trudno tutaj uzasadnić tak wysoki budżet. Wysyłanie bugów do developera? Można, jasne, ale czy to gracz powinien zajmować się znajdowaniem i wytykaniem błędów, czy to na barkach developera i jego teamu kontroli jakości leży ten obowiązek?

 

Nie, nie mija się, ponieważ stanowi normalny element forumowej dyskusji. Celem jest dyskusja sama w sobie, a nie naprawianie branży. Gracz, będąc końcowym elementem łańcucha, ma prawo oczekiwać, że produkt za który zapłacił, będzie wolny od większych wad. Jeśli nie jest, forum to jedno z miejsc, gdzie może o tym napisać. I dokładnie to samo tyczy się jego wizji tego jak gra powinna wyglądać, jak powinny wyglądać postaci. Już zwłaszcza w przypadku, w którym to nie jest "scenariusz oryginalny", a "adaptowany", i każdy zainteresowany pamięta ją z komiksów. Wszystko ma swoje granice i nie wszystko powinno się tłumaczyć "wolnością twórczą". Jak ona wygląda w praktyce i do czego prowadzi, widzieliśmy już w wielu innych grach, czy chociażby na srebrnym ekranie (Wiedźmin, Pierścienie Władzy).

Edytowane przez Vulc
  • Like 2
  • Upvote 1
Opublikowano

Mi jest bardzo trudno zgodzić się z taką wizją Logana, jak zaserwował Insomniac. Błędy w grze błędami - bugi były i będą, jechaliśmy ostro o CP 2077 na PCLAB, z W3 również - tak się dzieje, gdy to akcjonariusze i księgowi wywierają presję na dev team "go go go go go faster faster, bo się cyfry w excelu nie zgadzają".  Logan to dzika bestia w klatce z ludzkiego ciała... facet, który żył  z ciągłym bólem fizycznym i psychicznym. Obejrzałem niejeden gameplay z tej gry, 3 odcinki Rocka, którego szanuję i sorry - to nie jest Logan, który mnie kupił. Styl graficzny, modele i mimika postaci kompletnie nie oddają charakteru postaci. Zapłaciłbym naprawdę sporo hajsu, by zobaczyć Logana w wydaniu starego Rocksteady, historię z "Weapon X" lub np. Logana z czasów "Pieśni Egzekutora" lub też jego starcie z Magneto, w którym stracił adamantium... Pomarzyć można, tutaj widzę niestety zmarnowany potencjał. Pewnie, że ludzie, którym Logan nie jest bliski sercu lub jest po prostu kolejnym super-hero są/będą zadowoleni - każdy ma prawo, nikomu tego nie odbieram przecież :) 

image.png

Opublikowano (edytowane)
20 minut temu, Kris194 napisał(a):

A myślałem, że to GTA VI się zapowiada na samograj...

GTA nigdy nie było samograjem, oskryptowane do bólu od czasu gta 4/5 tak, ale nie samograj. 

7bf334cda42bef6cb72f36d24942949cf59e54bf

 

Edytowane przez SmogSmok
  • Haha 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...