Skocz do zawartości

The Elder Scrolls IV Oblivion Remastered


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Też tak mam. Człowiek znajdzie 30-40 minut na grę i nie ma ochoty przez 40 minut chodzić z kąta w kąt szukając nie wiadomo czego. Z drugiej strony takie pędzenie od znacznika do znacznika odbiera grom sporo atrakcji, bo pędzisz jak na autopilocie.

 

Oblivion to taki złoty środek w tej materii - jak dla mnie. Masz znacznik gdzie iść ale już od czasu do czasu trzeba samemu ogarnąć co zrobić - np. w zadaniu masz wskazane położenie posągu, z którym trzeba wejść w interakcje. Ale nie ma powiedziane jak. Klikasz na niego i masz komunikat "Nic się nie dzieje". Trzeba ogarnąć żeby pogadać z postaciami obok ale same z siebie nic nie powiedzą, trzeba użyć perswazji aby wydobyć info. Jak już wydobędziesz to trzeba pozyskać odpowiedni składnik, ale nie wiadomo skąd go wziąć. Tyle, że w okolicy są stworzenia, które go mają - więc nie trzeba szukać daleko ale trzeba ogarnąć żeby tak zrobić.

W takim Wiedźminie 3 znacznik mówi ci wszystko kawa na ławę co masz zrobić, gdzie i jak. Nie da się tam nawet na moment zagubić. Ale w takiego Gothica miałbym problem teraz zagrać, bo tam w ogóle nie ma znaczników ani mini-mapy. Trzeba ogarnąć gdzie pogadać, gdzie pójść, co zrobić. Nic tam nadwyraz skomplikowanego nie ma ale jak się nie ma tyle czasu już co kiedyś na szukanie i błądzenie, to pewnie poirytowany rzuciłbym to w kąt.

Edytowane przez bleidd
  • Like 4
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Oblivion przypomniał mi dzisiaj dlaczego był i jest wkurzający.
Wracamy do Opactwa Weynon. Tam rzeź, agenci Mitycznego Blasku zabili właściwie wszystkich, przeżył tylko Jauffre. Wartka Oblivionowa akcja :hihot:, emocje sięgają szczytu, że tak powiem... Moja postać, Martin i Jauffre wsiadamy na konie i co sił pędzimy w kierunku Brumy uciekając przed niechybną śmiercią.
Kiedy nagle... zza drzewa wypada strażnik i wywijając mieczem każe mi oddawać wszystkie skradzione rzeczy i płacić 100 złotych monet. Ja robię wielkie oczy, ale chciałem być miły, więc sięgam do sakiewki i postanawiam zapłacić po dobroci..., no ale to Oblivion, więc oprócz kary finansowej, trzeba jeszcze się teleportować. Tego było już zbyt wiele dla nakładki graficznej, pod którą siedzi gra sprzed 20 lat, więc CTD.

Wczytuję ostatni zapis, patrzę co to ja tam takiego ukradłem. Jest. Książka, którą zabrałem ze stołu w Opactwie, żeby przeczytać ją później. Była w sali, gdzie Jauffre trzymał Amulet Królów.
Kiedy, właściwie przypadkowo, zabierałem tę książkę ze stołu, był tam tylko Martin, Jauffre i ja.

Teraz siedzę i rozkminiam, który z nich doniósł...

Edytowane przez Ryszawy
  • Haha 10
Opublikowano
W dniu 2.05.2025 o 21:42, JeRRyF3D napisał(a):

 

Kolorystycznie najlepszy mod jak dla mnie, lepiej się nie da, imo przy takiej oprawie śmiesznie wyglądają te sztywne drzewa gdzie nawet listek nie drgnie bo człowiek się przyzwyczaił do "żywej natury" w grach, ale wiadomo inna epoka.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

No i skonczone.. Dobrze bylo wrocic. Zrobilem 3 gildie i kilkanascie innych pobocznych questow. Bugow co nie miara ale nie tragicznych a niektore smieszne. Optymalizacyjnie slabo jak kazdu UE5. Byly momety slabe graficznie i też piekne. Gralo mi sie na poczatku ciezko przez drewno gameplay ale po 15h juz bylo ok. Praiwe nie uzywalem fast travel tylko podrozowalem na siwku z czerwonymi oczami. Nie uzywalem modow na engine. Uzylem jeden do szybciej wczytujacych sie textur i o dziwo dziala. Reszta modow to zbroje, ui, hdr itp. Mi sie dobrze gralo. Fajnie spedzone godziny. Mialem moze z 6 CTD i ciezko powiedziec czy to nie przez mody ale tragedii na pewno nie ma. Gralem z wszystkim na full, DLSSQ i FG. Teraz chyba odpale Skyrima i w koncu go skoncze. Jrdynie wypalily mi sie w oczach te ekrany ladowania, moze jak sie przespie to przejdzie :E

 

 

 

 

obre.png

 

Untitled.jpg

 

Edit: zapomniałem o dlc, no to wracam do Cyrodiil buehehehe :E

Edytowane przez aureumchaos
  • Like 2
  • Upvote 1
Opublikowano

Wgrałem z ciekawości. Generyczne w podobnym stopniu co oryginał :E No ale lip-sync totalnie rozjechany więc trochę finalnie słabo to wygląda. Ale też pokazuje na ile AI sobie już z takimi rzeczami dobrze radzi, takie izometryki jak Pillarsy można by spokojnie zdubbingować w ten sposób.

  • Like 1
  • Zhao zmienił(a) tytuł na The Elder Scrolls IV Oblivion Remastered
  • 5 miesięcy temu...
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 13.02.2026 o 00:27, Ryszawy napisał(a):

Jak tam wydajność? Bo na premierę było lekko tragicznie i sporo rzeczy trzeba było poprawiać grzebiąc w ustawieniach silnika (problemy z wodą, oświetleniem itd.).

Dużo poprawili u mnie na wysokich z lumenem i DLSS 4 wydajność, ładnie wygląda i śmiga od 60fps na otwartej przestrzeni do 150fps w dungeonach i budynkach. 

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • U mnie na wszystkich murach jest 10cm wełny, która ma właściwości tłumiące. Filc PET też takie ma, ale jest cienki, więc zadziała tylko na najwyższe częstotliwości. Jego rolą nie jest u mnie tłumienie. To robi wełna. Filc to tylko maskownica, wierzchnia warstwa. W miejscach, gdzie na wierzchu jest filc, tłumi cała objętość wełna + PET, a w miejscach, gdzie na wierzchu są zwykłe płyty GK, dźwięk się odbija. Na tych płytach GK będą też dyfuzory. Są zarówno przed, jak i za słuchaczem oraz po bokach. Aczkolwiek, czy będą to tylko dyfuzory, czy może coś jeszcze i ile, okaże się po kolejnych pomiarach.   Nie jestem pewien, czy mamy na myśli tą samą ścianę, pisząc "tylna", ale płyty diamant są na ścianie z oknem za kolumnami a przed słuchaczem. Tam też będą pułapki basowe. Nie umiem Ci opisać, dlaczego akurat ta ściana tak pracuje pod kątem basu. Akustyk celowo tak to zaprojektował, bo widział, że będzie mało miejsca na bass trapy w rogach ze skosami. Ściany kolankowe mają 160cm. W ostatnich pomiarach wyszło, że działa. Przy następnej rozmowie dopytam o szczegóły rozwiązania. Akurat Pan Bartek jest mega spoko i chętnie rozmawia o całym temacie bez ukrywania swojej wiedzy. Jak coś mnie ciekawi, to pytam i tyle.   Wracając do filca PET, żeby tłumił więcej pasma, musi być go gruba warstwa. Można tak zrobić. U mnie jest ~40m2 takich powierzchni. 1m2 filca PET o grubości 9mm od Mega Acoustic kosztuje jakieś 330PLN. Żeby napchać tego 10cm w głąb, wychodzi jakieś 150k PLN. Wełna ma podobne właściwości akustyczne, ale jest gazylion razy tańsza. Niestety jest też materiałem ostrym, szorstkim oraz pylącym, więc nie zostawisz jej jako wierzchniej warstwy. PET to tylko maskownica w takim projekcie. Tak samo, jak moje perforowane płyty GK obecnie. Tyle że te niestety zostały zamontowane na inne płyty GK (czyli twardą powierzchnię), więc wełna jest odcięta i nie pełni swojej roli. Perforowane płyty GK, czy cienka warstwa PET to za mało, aby zadziałały tłumiąco na szersze pasmo. Tłumieniu w takim scenariuszu ulegną tylko najwyższe częstotliwości, a większość się odbije od twardej płyty i nie dotrze do wełny za nią. Jest to u mnie właśnie w taki sposób skopane i pogłos jak w kościele pomimo tych śmiesznych dziurek z flizeliną w perforowanych płytach GK. Całkowicie nie działają. Na moje oko dokładnie ten sam temat i nawet odpowiedź od znajomej osoby: https://forum.audio.com.pl/topic/84961-filc-jako-materiał-poprawiający-akustykę/.     Podczas naprawy mógłbym usunąć tę nieszczęsną litą płytę GK pomiędzy GK perforowanymi a wełną i jeszcze raz zamontować tylko płyty perforowane od razu na wełnę. Nie przypadła mi jednak do gustu ta technologia perforowanych płyt GK i stąd zmiana na PET. Idea jest ta sama.   A czy będzie to brzmieć dobrze? Nie wiem, choć się domyślam. Jeszcze nigdy mi nic nie zagrało dobrze w takim mega mocno zaadaptowanym pomieszczeniu. Po prostu brzmi to zbyt odmiennie od tego, co jest na co dzień w zwykłym pokoju. Myślę jednak, że podobnie, jak kable, pomieszczenie po 100h się wygrzeje i będzie git.  Po czasie głowa uzna, że tak jest dobrze. A tak bardziej na serio, u mnie nie pokrywamy 100% powierzchni ustrojami, tylko jest to robione punktowo. Do tego Pan Bartek mówił, że będziemy ostatni pomiar robić już moim sprzęcie i niekoniecznie będziemy dążyć do płaskich wykresów by the book, tylko do czegoś, co jest ogólnie dobre i sensowne, a potem celować pod moje preferencje.  
    • @maxmaster027 w tego śledzia wkręcasz szybkożłączki QDC, ktore można rozpiąć bez ryzka wycieku. Szubkozłaczki są po to aby oddzielić chłodnicę zewnetrzną od obudowy. Np. dla wyczysczenia z kurzu albo transportu. Generlnie zew. CLC to najlepsze rozwiążaanie pod maksymalizację wydajności chłodnic. Obudowy je tłamszą.  
    • Ogarną to prędzej czy później. Do Gigabyte AM4 w pierwszych latach ktoś robił custom biosy i dodawał\ujawniał dodatkowe funkcje.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...