Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mnie tam Buntownik się podobał :hihot: Może w kinie inaczej się odbiera, niż w papciach przed kompem. No ale ja lubie takie naparzanki ;D

 

Śmiem twierdzić że obraz lepszy niż nowy Spiderman :D Choć w tym przypadku chyba popełniłem błąd taktyczny idąc na film z dubbingiem, może się zreflektuję i pójdę na normalną wersję z napisami bo generalnie lubie Spidermeny :P

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

Jpde, ale gówno sobie zaaplikowałem na oczy. Nie patrz w dół to taka szmira, że już po paru minutach przewinąłem do momentu w którym zaczęły włazić na tę wieżę a później skipowałem niektóre momenty. Poziom głupoty wysoki jak ta wieża a gra aktorska laski w ciemnych włosach słaba. Są momenty w których łapy się pocą, ale ogólnie lepiej pominąć ten gniot. Jedyny plus to pan Morgan.

Edytowane przez Pentium D
Opublikowano (edytowane)
W dniu 22.08.2026 o 12:37, JacekRTX napisał(a):

Mnie tam Buntownik się podobał :hihot: 

Nie widziałem i żeby była jasność - jestem fanem Jansona, ale... przeleciał już chyba wszystkie zawody i profesja świata. 
Na koniec, został mu tylko... łysy z Brazzeres.  :hihot:

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano

Kolejna kupa się trafiła. Po wczorajszym Nie patrz w dół postanowiłem zobaczyć Nie patrz w górę. Pomimo znanych aktorów wymęczyło mnie pierwsze 35 minut i wyłączyłem. Format podobny do Hail Mary, ale coś z tym filmem jest nie tak. 

 

Opublikowano

@AndrzejTrg pomysł na film spoko tylko scenariusz wujowy. Podobno to film o małym budżecie bo za 3 mln to zrobili i coś tam zarobił więc będzie dwójka, ale jak się spojrzy na Obsesję którą zrobili za 750 tysięcy to widać ile robi ciekawy pomysł + dobry scenariusz.

 

Fall 2 zobaczę, może będzie zwiększenie poziomu IQ bohaterów.

 

  • Like 1
Opublikowano

huonACQ.jpeg

Czyżby kolejny "HIT" od Ridleya Scotta, wiele na to wskazuje

 

Cytat

 

Nowy film Ridleya Scotta zbiera "zgniłe pomidory". Przy nim "Napoleon" to arcydzieło.

W oczach krytyków filmowych Ridley Scott z roku na rok gaśnie jako filmowiec. "Napoleon" z 2023 roku pokazał, że nie interesują go badania historyków. – Mam problem z nimi. Pytam ich: Przepraszam, ale byliście tam? Nie? No to się k***a zamknijcie – powiedział reżyser w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika "The Times", tuż przed premierą dramatu historycznego z Joaquinem Phoenixem.

Następne dzieło niegdyś wybitnego filmowca – "Gladiator 2" – cieszyło się nieco lepszymi ocenami niż "biografia" Napoleona Bonapartego, aczkolwiek rodziło pytania o sens kontynuacji historii Maximusa, a raczej jego syna Luciusa. Najnowszy film Ridleya Scotta "Gwiazdozbiór psa" na kanwie powieści Petera Hellera został zjedzony przez recenzentów jeszcze bardziej niż jego dwa poprzednie tytuły.

"Gwiazdozbiór psa" Ridleya Scotta ze "zgniłym pomidorem" na Rotten Tomatoes. Co poszło nie tak?

– Często wyprzedzałem swoje czasy, a jeśli wyprzedzasz epokę, jesteś influencerem. Nie jestem zatem filmowcem, jestem influencerem – tak mówił o sobie Ridley Scott w rozmowie z "The Times" podczas kinowego debiutu "Gwiazdozbioru psa", który miał potencjał, by stać się postapokaliptycznym widowiskiem na miarę "Drogi" Johna Hillcoata i "Mad Maxa: Na drodze gniewu" George'a Millera, ale ostatecznie został obrzucony "zgniłymi pomidorami" w agregatorze Rotten Tomatoes. Na podstawie ocen 97 dziennikarzy thriller science fiction zdobył jedynie 38 proc. pozytywnych recenzji.

"Najwyraźniej potrzeba więcej wysiłku, żeby zrobić nudny postapokaliptyczny film akcji o przetrwaniu niż dobry. Jeśli tak jest, to Ridley Scott musiał pracować po godzinach" – napisał Robert Daniels z portalu RogerEbert.com.

W opiniach krytyków powtarzają się słowa o przytłaczającej wręcz bezczynności głównych bohaterów, w których wcielili się Jacob Elordi ("Frankenstein"), Josh Brolin ("To nie jest kraj dla starych ludzi") i Margaret Qualley ("Substancja"). Zdaniem wielu dziennikarzy gra aktorska tej trójki nie była w stanie utrzymać filmu na powierzchni. – Elordi i Qualley to dwa najlepsze elementy tej pięknie sfilmowanej i dobrze zrealizowanej, ale zadziwiająco mało angażującej historii – ocenił Cary Darling na łamach "The Houston Chronicle".

"88-letni Scott filmuje akcję z energią, której filmowcy o połowę młodsi od niego z trudem dorównują, i zgromadził godną pozazdroszczenia, utalentowaną obsadę. Problemem jest raczej to, że narracja nie dorównuje jego determinacji, która jest pogrążona w tym samym odrętwieniu co postaci na ekranie" – czytamy w tekście Helen O'Hary z brytyjskiego magazynu "Empire". "Wygląda na to, że Ridley Scott znajduje się w schyłkowym okresie swojej kariery" – skwitował James Profetto z kanału Reel James na YouTube.

 


 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 28.08.2026 o 07:50, Oldman napisał(a):



Czyżby kolejny "HIT" od Ridleya Scotta, wiele na to wskazuje
 


 

To jest fenomen w pewnym sensie, a przynajmniej rzecz warta podkreślenia, że filmy wielu rężyserów, kultowych wręcz reżyserów, których kolejne produkcje można było oglądać w ciemno, z przekonamiem, że będzie to produkcją przynajmniej bardzo dobra, jeżeli nie wybitna, to w ostatnim 10-cio leciu tworzą filmy jakościowo odbiegające od tego, czego by można oczekiwać po nich wcześnije. Scott, Nolan, Spielberg to świetne przykład infamii reżyserskiej. „Disclosure Day”, „The Odyssey”, "Napoleon", "Gladiator II" i „The Dog Stars”, to filmy mocno odbiegające od tego co znamy z ich twórczości. Na zczęście, Villeneuve (mistrz)trzyma cały czas poziom, ale to eżyser młodszego go pokolenia i ma czas by podążyc tym trendem i jeszcze spied..iić swoją reutacje. ;)

Edytowane przez Sidr
  • Upvote 1
Opublikowano
1 godzinę temu, Sidr napisał(a):

To jest fenomen w pewnym sensie, a przynajmniej rzecz warta podkreślenia, że filmy wielu rężyserów, kultowych wręcz reżyserów, których kolejne produkcje można było oglądać w ciemno, z przekonamiem, że będzie to produkcją przynajmniej bardzo dobra, jeżeli nie wybitna, to w ostatnim 10-cio leciu tworzą filmy jakościowo odbiegające od tego, czego by można oczekiwać po nich wcześnije. Scott, Nolan, Spielberg to świetne przykład infamii reżyserskiej. „Disclosure Day”, „The Odyssey”, "Napoleon", "Gladiator II" i „The Dog Stars”, to filmy mocno odbiegające od tego co znamy z ich twórczości. Na zczęście, Villeneuve (mistrz)trzyma cały czas poziom, ale to eżyser młodszego go pokolenia i ma czas by podążyc tym trendem i jeszcze spied..iić swoją reutacje. ;)

Generalnie zgoda. Choć uważam, że Spielberg i Scott są jednak sporo przed Nolanem w tej kategorii.

Opublikowano

Może trzeba robić mało filmów i dobrze je przemyśleć. Trzeba trzymać się tego w czym jest się dobrym. Taki Tarantino trzyma poziom, wiadomo że drugie Pulp Fiction już nie zrobi. Szkoda patrzeć na wypociny Scotta, człowieka który dał nam Obcego i Blade Runnera. Są też tacy reżyserzy, co zrobili tylko jeden dobry film a reszta to straszne badziewie lub 2-3 średnie tytuły: Paul W.S. Anderson i jego "Ukryty wymiar".

Opublikowano

On ma 88 lat i sam tego nie wymyśla i nie finansuje. To nacisk środowiska a przede wszystkim studiów, producentów, rynku i samego dziedzictwa jego filmów. Scott jest w specyficznej sytuacji: stworzył kilka gigantycznych marek i klasyków, więc ciągle męczą mu bułę. Gladiator 2 z samego zamysłu jest idiotyczny i dobrze, że Russell Crowe go zlał bo byli gotowi go wskrzesić %-) 

 

Opublikowano (edytowane)

dorzuce do wczesniejszej dyskusji, ta opinia jest nieco inna ale nie bede spojlerował, wiec kazdy musi sam sobie odpowiedziec na pytanie czy warto obejrzec kolejny film Scotta lub go po prostu obejrzeć i dopiero wyrobic sobie opinie.
 

 

Edytowane przez Oldman
Opublikowano

Na pomidorach (ocena widzów) jest dość wysoka (70%), na imdb 6,5/10. Czyli można obejrzeć. Ja akurat lubię tą dwójkę: J. Brolin i G. Pearce. Pewnie się kiedyś obejrzy. Ale to fakt, że nie potrzebujemy kolejny film/serial postapo.

Opublikowano (edytowane)

Ja prdle. Byli murarze, mechanicy, pszczelarze, księgowi, kurierzy, rzeźnicy, malarze, piekarze, chirurg, kontraktor, i zawodowiec.

Teraz czas na kobiety. Po biegaczkach będą fryzjerki, influencerki, kosmetyczki a może i praczki.:smiech:

Edytowane przez bourne2008
  • Haha 2
Opublikowano

image.png.32cba3825f9937f0bfb673425da0507a.png

 

Film ze scenariuszem i pomysłami, które obrażają inteligencję człowieka. Ten film broni się tylko jako odmóżdżający akcyjniak, łatwy i przyjemny w oglądaniu. Dorociński jak zwykle gra ruska a Reynolds nie wyszedł z roli Deadpoola. Na plus efekty. 5/10

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...