Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Artykułem z onetu pięknie potwierdziłeś, że przerzucenie obiegu odpadów na podmioty wprowadzające opakowania czy produkt na rynek to jest bardzo słuszna droga, bo ona eliminuje takie sytuacje jak ta opisana w artykule... 

Poprzednie dwie informacje już były omawiane, również przy tobie, więc jak nie pamiętasz, to warto się zastanowić dlaczego.

Opublikowano
6 godzin temu, huudyy napisał(a):

@LeBomB sprawdź mój rachunek, ile wrzuciłem butelek - automat Ani razu mi się nie zaciął poza momentem gdy był przepełniony. 

PS automaty z Lidla są zdecydowanie najlepsze, najgorsze ma biedronka w której potrafią się zaciąć od krzywego spojrzenia :E

Ja do Lidla nie będę specjalnie jechał na koniec miasta. Akurat w mojej biedrze automatu nie widziałem popsutego i szybko wciąga. Tylko zwykle śmierdzi sfermentowanymi sokami. Ale też rzadko do Biedy chodzę, nie lubię tam obić zakupów, bo średnio jest pół kasy otwartej, a z energetykiem to nie ma nawet sensu iść do samoobsługowej. Bez energetyka nawet co drugi raz jakiś problem z tymi kasami.

A te 20 minut to z doświadczenia. Raz stałem za takimi łepkami co przytaszczyli 4 czarne wory do oddania. Ze stoperem ich nie mierzyłem, ale więcej niż 15 minut walczyli na pewno. Część butelek im wracała, próbowali po kilka razy, wkładali z powrotem do tych swoich worków, szukali tam czegoś, grzebali, przy trzecim zapełnił im się automat trzeba było czekać na obsługę.

Ten automat akurat obraca butelki, ale raz widziałem babuszka miała kanciaste po wodzie i nie dawał rady ich obrócić i cofał jak kod nie był do góry. I ta babuszka przyjęła taktykę, żeby coraz mocniej próbować wrzucić. Wepchać bezpośrednio na szczęście nie mogła bo za niska była.

Ja chodzę z plecakiem, wchodzi mi może 6-10 na raz (w zależności od wielkości) potem już się gniotą.

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, LeBomB napisał(a):

Artykułem z onetu pięknie potwierdziłeś, że przerzucenie obiegu odpadów na podmioty wprowadzające opakowania czy produkt na rynek to jest bardzo słuszna droga, bo ona eliminuje takie sytuacje jak ta opisana w artykule... 

Poprzednie dwie informacje już były omawiane, również przy tobie, więc jak nie pamiętasz, to warto się zastanowić dlaczego.

Co eliminuje ? Ty pewnie myślisz że jak prszings czy słowika zagonili to mafii nie ma 

Godzinę temu, 209458 napisał(a):

Ja do Lidla nie będę specjalnie jechał

Ostatnio pod Biedronka jeden jełop w samochodzie na żółtych tablicach  rzucił butelka pod nogi. Wiesz ile miał do butelkomatu? 80 cm 😂😂😂😂😂

No dobra tyle co maska Samochodu 😜 

Edytowane przez janek25
Opublikowano
3 minuty temu, janek25 napisał(a):

Co eliminuje ? Ty pewnie myślisz że jak prszings czy słowika zagonili to mafii nie ma 

Nie myślę zero - jedynkowo tak jak to próbujesz na siłę udowadniać w nieudolny sposób. Wiem że to nie wyeliminuje problemu w 100%, ale zmniejsza przestrzeń do kombinacji, a jak coś trudniej zrobić, to niektórym nie chce się już kombinować i skala się zmniejsza.

Ponadto gdy za obieg odpadu jest odpowiedzialny producent lub dystrybutor, to wtedy jest to odpowiedzialność bardziej zbiorowa, bo odpowiada firma, a nie jakiś ziutek co założy firmę utylizacyjną czy wykombinuje jeszcze coś innego.

Wiadomo że dalej ktoś będzie mógł założyć taką czy inną firmę, dlatego w przypadku plastiku zostały narzucone nie tylko cele odzysku opakowań, ale także cele odzysku samego surowca i jego ponowne wykorzystanie w nowych opakowaniach. Właśnie po to, by zmusić do przetwarzania odpadów, co znów zmniejsza skalę kombinacji. 

Tak, znajdziesz pewnie zaraz artykuł sprzed 3-4 miesięcy jak to zalegają gdzieś tam plastiki z systemu kaucyjnego, ale to właśnie determinuje rozwój firm przetwarzających ten plastik. Zwiększyła się ilość do przetworzenia, powstaną firmy, które to robią, albo te co już są zwiększą wydajność, tym samym rozwiną się. 

No ale prościej siedzieć i gadać, że każde nowe rozwiązanie jest złe, że dobrze było jak było, potem wygrzebać jakąś aferę i narzekać że nic nie zostało zrobione. Wygodna pozycja malkontenta.

Opublikowano (edytowane)

W Polsce problemu ze śmiechami nie ma bo ludzie mają tu wyrobioną kulturę to nie zachód a te co ladują w krzywych miejscach to przez to że śmieci są drogie.Jakby ktoś się tak martwił o planetę to powinnien zrobić by były tanie co nie nastapi. I już ci pisałem . Nie jestem beneficjentem śmieci dlatego nie musiałem dać nogi jak prezes kaucyjnego

Edytowane przez janek25
Opublikowano

Wiesz że zarzuty jakie ma postawione nie są związane z systemem kaucyjnym? Pewnie nie.

Ponadto wyszła dziura prawna, którą powinno się załatać:

Cytat

Jak wyjaśniło ministerstwo, zgodnie z przepisami podmiot ubiegający się o zezwolenie musi przedłożyć oświadczenia członków zarządu, rady nadzorczej oraz prokurentów, że nie byli oni prawomocnie skazani za umyślne przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. W przypadku Ecokaucji Polska taka dokumentacja została złożona.

Resort podkreślił jednocześnie, że ustawa o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi nie przewiduje możliwości odmowy wydania zezwolenia z powodu samego aresztowania lub postawienia zarzutów członkom władz spółki.

Co do tłumaczenia o tym, że ludzie u nas mają wyrobioną kulturę śmieciową

Godzinę temu, janek25 napisał(a):

Ostatnio pod Biedronka jeden jełop w samochodzie na żółtych tablicach  rzucił butelka pod nogi. Wiesz ile miał do butelkomatu? 80 cm

To rozumiem że przedstawiciel tej kultury, albo śmieci dla niego za drogie?

Opublikowano

No to z dzisiaj - Lidl koło mnie i kartka A4 z wydrukowanym napisem AWARIA, przy kasie nie przyjmą "bo system nie działa", może pan próbować w innym sklepie.


I co ja mogę  - nic nie mogę...

Opublikowano
14 godzin temu, janek25 napisał(a):

Dla niektórych enter z centrali dla innych nie potrafią wrzucić butelki 🤷😜

Wprowadzasz bzdurne uogólnienie, bo pisane było o przypadkach, w których coś takiego się zdarza, że ktoś blokuje butelkomat, próbując na siłę wrzucić butelkę, którą czujniki odrzuciły. Ale do ciebie to nie dociera, bo liczy się wyłącznie prowokacja i urojone problemy. System nie jest scentralizowany jeśli chodzi o działanie, tylko jest zależny od operatorów. To jest dopiero zero jedynkowe myślenie...

 

Opublikowano
W dniu 12.06.2026 o 21:16, janek25 napisał(a):

W Polsce problemu ze śmiechami nie ma bo ludzie mają tu wyrobioną kulturę to nie zachód a te co ladują w krzywych miejscach to przez to że śmieci są drogie.

Powiedz, że robisz sobie jaja, a nie żyjesz w jakimś alternatywnym świecie.

Opublikowano
29 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Jak ktoś nie chodzi po lasach to może sobie nie zdawać sprawy jak to wygląda.

Jak ktoś nie wychodzi z domu to się nie powinien odzywać w temacie. Śmieci jest niestety mnóstwo. 

 

A już szczególnie butelek (małpki, piwo) i puszek po alkoholu.

Opublikowano

Tak, na pewno przez te 40 kilka lat życia potykam się o śmieci wyrzucane gdzie popadnie przez Anglików :heu:

40 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Jak ktoś nie chodzi po lasach to może sobie nie zdawać sprawy jak to wygląda.

Lasy tylko na popularnych trasach spacerowych, miejscówkach pijaczków, plus to co zawsze było, czyli wywożenie odpadów.

Trawniki, czy po prostu na ulicach też jest syf, bo temu nie chce się donieść, ba tamtej nie wypada się schylić i trafić do śmietnika.

Opublikowano (edytowane)

Większość opinii i badań wskazuje, że Anglia jest bardziej zaśmiecona niż Polska. Ulice i chodniki w Polsce są na ogół oceniane jako znacznie czystsze, podczas gdy w Wielkiej Brytanii problem zaśmiecanych dróg, parków i brak miejskich koszy budzi spore niezadowolenie. [1, 2, 3, 4]

Oto jak dokładnie wygląda to w zestawieniu obu tych kwestii:

1. Czystość ulic i miast

Polska: Polskie miasta (np. Kraków czy Warszawa) regularnie zajmują czołowe miejsca w światowych rankingach czystości. Docenia się je za sprawne służby porządkowe oraz widoczne zamiatanie ulic i mycie chodników. [1, 2, 3, 4]

Anglia: Brytyjskie ulice często zmagają się z dużą ilością śmieci, w tym plastikowych opakowań i niedopałków. Wpływ na to ma m.in. specyficzna kultura życia (częste kupowanie jedzenia na wynos i pozostawianie go na zewnątrz) oraz problem z terminowym wywozem odpadów czy niewystarczająca liczba koszy w przestrzeni publicznej. Z drugiej strony, w Polsce odczuwalny jest większy nacisk na egzekwowanie porządku i czystość wokół prywatnych posesji

Dla alternatywnych zostało wytłuszczone. Żadna żadna tajemna wiedza.Nue ma opcji by Polak pod Biedronka rzucił pod nogi tam gdzie stał butelka.żolte tablice na początku mnie zmyliły że to jest egzemplarz muzealny 

Edytowane przez janek25
Opublikowano

Nie wiem co cytujesz, bo nie podajesz ale wygląda na majaki bota.

Tak czy inaczej nie ma to kompletnie związku z tym co można codziennie "podziwiać" u nas, ani z tym co miałem okazję zobaczyć w kilku miastach europejskich (Anglia też się trafiła).

Opublikowano (edytowane)

No właśnie to analiza całokształtu

To to ty przestawiasz przypadki

 

Nie ma i nie bedzie takich widoków w Polsce

Nawet dziecko zostanie wyprostowane szybko przez matke,ze sie nie rzuca smieci pod nogi

 

obraz.png

Edytowane przez janek25
Opublikowano

Super dowód:

Cytat

Edinburgh, Scotland - 22 08 2022: Litter-strewn streets of Edinburgh as a result of the bin strike taking place during the Edinburgh Fringe. Picture taken along Waverley Bridge.

Źródło: https://www.shutterstock.com/image-photo/edinburgh-scotland-22-08-2022-litterstrewn-2193226185?trackingId=313efc41-2076-4699-98ce-ff44441ddcda&listId=undefined

 

Tłumacząc, zdjęcie wykonane podczas strajku pracowników/firm zajmujących się sprzątaniem miasta.

To nie jest normalna sytuacja, codzienny widok, tylko wyjątkowy stan podczas strajku.

 

Jak chcesz czegoś dowodzić, to przynajmniej nie kłam.

 

U nas też nie jest to normą ale takie widoki nie są wcale taką rzadkością:

https://www.trojmiasto.pl/raport/Smieci-na-molo-Orlowo-rt467057.html

https://www.trojmiasto.pl/raport/majowka-w-trojmiescie/Park-Reagana-pelen-smieci-po-grillowaniu-rt470976.html

https://www.trojmiasto.pl/raport/Smieci-rt471654.html

Opublikowano (edytowane)

To była analiza całościowa ,to ty kłamiesz i podajesz jakiś przykład.Znajda beczki z plutonem w polskich kopalniach przywiezione z Niemiec i też wyskoczysz że Polska jest zaśmiecona ??

Wystarczy zadać pytanie Trójmiasto czy duże miasta w Anglii są bardziej zaśmiecone. Tak się to robi. Płaci ci ktoś za to ??

 

Duże miasta w Anglii są zdecydowanie bardziej zaśmiecone odpadami ulicznymi niż Trójmiasto. Podczas gdy polskie aglomeracje (w tym Gdańsk, Sopot i Gdynia) wyróżniają się w Europie wysokim standardem utrzymania czystości, brytyjskie metropolie od lat zmagają się z systemowym kryzysem zanieczyszczenia przestrzeni publicznej. 

Quora +1

Dlaczego w Anglii jest więcej śmieci?

Kryzys systemowy: Raporty organizacji Keep Britain Tidy potwierdzają, że zanieczyszczenie stało się trwałym elementem angielskiego krajobrazu, a znalezienie w pełni czystej ulicy czy parku graniczy z cudem. 

Cięcia budżetowe: Wiele brytyjskich rad miast (councils) drastycznie ograniczyło wydatki na codzienne sprzątanie ulic, przekazując te zadania prywatnym podwykonawcom, co doprowadziło do znacznego pogorszenia sytuacji. 

Quora

Kultura społeczna: Zagraniczni turyści oraz sami mieszkańcy Wielkiej Brytanii w badaniach (np. na platformie Numbeo) regularnie zgłaszają niezadowolenie z powodu powszechnego rzucania niedopałków, opakowań po fast-foodach oraz wszechobecnych gum do żucia. 

Quora +1

Najgorsze przykłady: Miasta takie jak Liverpool, Manchester, Derby czy poszczególne dzielnice Londynu regularnie wygrywają rankingi na najbrudniejsze miejsca w UK, gdzie problemem są m.in. zalegające worki na śmieci i brak regularnego wywozu odpadów. 

Jak wypada Trójmiasto?

Wysoki standard czystości: Trójmiasto, podobnie jak inne duże polskie miasta (np. Kraków, regularnie nagradzany za czystość przez podróżnych na świecie), inwestuje ogromne środki w codzienne sprzątanie przestrzeni publicznych. 

Nadmorska wizytówka: Jako region ściśle turystyczny, Gdańsk, Sopot i Gdynia kładą szczególny nacisk na czyszczenie deptaków, plaż oraz parków. 

www.national-geographic.pl

Porównanie subiektywne: Polacy odwiedzający Anglię oraz Brytyjczycy podróżujący do Polski (co potwierdzają liczne dyskusje m.in. na portalu Reddit) zgodnie zauważają, że polskie chodniki i ulice są nieporównywalnie czystsze od brytyjskich

Edytowane przez janek25
Opublikowano
10 minut temu, janek25 napisał(a):

Lepiej wklejać pojedynczy przykład pisany przez redaktora który musi mieć co da garnka włożyć 🤷 bruner nie ze mną te numery :hihot:

Aha. A te zdjęcia to mistyfikacja?

wszystkie z Polski:

image.thumb.jpeg.1ab72767d58e508da28dfcef33a563d0.jpeg

 

image.jpeg.a47fa00437625ec66fb73df8a9ea5f55.jpeg
 

image.thumb.jpeg.484eb94f31f4921cc85257864072ad95.jpeg
 

image.jpeg.ab0171391c54841636f22cfec06b4713.jpeg

 

image.jpeg.c6e539b2512c3fae27e152908629ce7f.jpeg
 

No ale jak ktoś tyłka z piwnicy matki nie potrafi ruszyć i czyta c je potrafi to nie zrozumie. :) 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...