Skocz do zawartości

Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 godziny temu, SuLac0 napisał(a):

ogolnie imo temat baterii w BEV jest mocno nakrecony. wrecz clikbaitowy jak pozary BEV. od lat widac, ze degradacja baterii postepuje znacznie wolniej niz pesymisci to widza.  sama gwarancja min 8 lat na jej pojemnosc powinna dac tutaj do myslenia. zaden prodcuent nie bedzie sie przeciez podkladal, szczegolnie w przypadku jednego z najdrozszych elementow w BEV. wystarczy chwile pomyslec. wiec caly czas powtarzem - bateria w BEV, to jest podzespol, ktorego nalezy sie najmniej obawiac. waznejszy jest tutaj caly pozostaly osprzet. 

Elektryki to przyszłość, mniej awarii, mniejsze skomplikowanie, tylko niech ogarną zasięg/ładowanie i infrastrukturę, bo póki co to mrzonka żeby każdy jeździł EV. 

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Totek napisał(a):

https://ithardware.pl/aktualnosci/samochody_elektryczne_choroba_lokomocyjna-43642.html

 

Jak to wygląda u was?? Często mam pasażera który mocno odczuwa dyskomfort w zwykłym aucie, ciekawe jak by to było w elektryku.

Mało który pismak zwraca na to uwagę, ale od dawna mówi o tym J.Balkan z motodziennika. Nie we wszystkich autach to występuje ale jednak jest.

 

https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-mercedesy-eqa-i-eqb-jak-pochodnie-niemieckie-elektryki-do-se,nId,22165335

 

Cytat

Zamiast wymienić wadliwe ogniwa w bateriach, niemiecki producent proponuje zmianę oprogramowania skutkującą wydłużeniem czasu ładowania.

 

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano
3 godziny temu, Totek napisał(a):

https://ithardware.pl/aktualnosci/samochody_elektryczne_choroba_lokomocyjna-43642.html

 

Jak to wygląda u was?? Często mam pasażera który mocno odczuwa dyskomfort w zwykłym aucie, ciekawe jak by to było w elektryku.

Nie ma efektu "zbierania się" auta, czyli słyszysz wzrost obrotów, mózg podświadomie wie, co wydarzy się za chwilę. Moja żona dostrzegła to na pierwszej jeździe próbnej. 

 

Do tego ilość i dostępność momentu obrotowego - nie musisz deptać auta, a i tak trochę wciska w fotel, bez ostrzeżenia 

Opublikowano

W sumie temat mnie zaciekawił, sam mam podobnie podczas zabawy driftówą. Kiedy ja prowadzę niczego nie odczuwam, kiedy jadę jako pasażer, to po kilku chwilach mam mocno wyprany żołądek a jednak choroby lokomocyjnej w sumie nie mam. Może to kiepski przykład ale doświadczenia z BEVami to tylko autobusy miejskie, choć i tu rekuperację dosyć się odczuwa. 

 

Właściwie to możnaby odzyskiwanie energii ustawić na najniższy poziom i wtedy ulżyć tym ze słabszym żołądkiem. 

Opublikowano

To wszystko zależy do jakiego typu samochodu człowiek przywykł od najmłodszych lat.

Mam obserwację na swojej córce - od początku swojego życia podróżowała hybrydą więc za bardzo nie zna co to wibracje silnika czy przełączanie biegów. Spała jak mops. Jak przez jakiś czas jeździłem dieslem od rodziców to wogóle nie chciała spać w foteliku. Cały czas markotna i pobudzona. Wsadziłem ją do nowego samochodu hybrydowego i znowu śpi jak mops. Przypadek? Nie wiem, taka obserwacja.

Opublikowano

Największy problem to brak dźwięku i duży moment, ale to da się załatwić softem oraz nauką jazdy - jak sie depta do końca podłogi tak samo jak w wolnossącym 1.0 całe życie to co się dziwić że niedobrze się robi skoro używasz 150-200 Nm, a nie 60 Nm :E 

 

Rekuperacja to też nieduży problem, ustawić mniejszą i tyle. Chociaż dla mnie one-pedal jest super. 

Opublikowano

Brak dźwięku dotyczy tylko małych prędkość poniżej 60km/h. Powyżej tych prędkości dochodzą już szumy z zewnątrz głównie opływ powietrza. Przy prędkościach 120-140km/h hałas notowany w środku jest podobny co w aucie spalinowym. 

Moja siostra ma od dzieciństwa chorobę lokomocyjną a w elektrykach czuje się dobrze czyli jest zupełnie na odwrót niż większość osób sugeruje. Jedynie co jej przeszkadza to 490Nm jak przyspieszam :E 

Opublikowano (edytowane)

W Corsie-E mam normalną stacyjkę i kluczyk. Po włożeniu kluczyka, przekręceniu zapłonu uruchamia się system po czym muszę nacisnąć pedał hamulca i przekręcić kluczyk tak jak bym silnik uruchamiał. Teraz mogę wybrać kierunek jazdy przód-tył i jazda

Także coś z tym odpalaniem silnika jest na rzeczy :E

 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano
W dniu 25.07.2025 o 07:40, DjXbeat napisał(a):

Brak dźwięku dotyczy tylko małych prędkość poniżej 60km/h. Powyżej tych prędkości dochodzą już szumy z zewnątrz głównie opływ powietrza. Przy prędkościach 120-140km/h hałas notowany w środku jest podobny co w aucie spalinowym. 

Chodzi o hałas silnika i przyspieszanie, a nie szum. Moment obrotowy wysoki, zero dźwięków i wgniatanie w fotel potrafi niejednego zemdlić. 

Opublikowano

jak ktos cisnie zero-jedynkowo, to mozna wtedy poczuc "lekki" dyskomfort ;) jednak moja corka potrafi sobie zrobic pelen makijaz podczas jazdy , bo jak sie chce, to BEV da sie jechac plynnie - tak przyspieszac, jak i zwalniac. a nadal przyspieszam wtedy szybciej niz wiekszosc ICE. wiec to kwestia techniki jazdy, bo ta jednak sporo sie rozni od ICE. i wlasnie w technice jazdy bym glownie upatrywal problemu. do tego dochodzi tez wybrany tryb jazdy, bo ten, to nie jest tylko literka/nazwa, ktora nic nie wnosi jak w przypadku ICE. w przypadku BEV tryb jazdy calkowicie potrafi zmienic to w jaki sposob auto regauje na przyspieszenie i hamowanie/rekuperacje.  

 

 

  • Like 1
Opublikowano

Oczywiśćie ale to wymaga wprawy i doświadczenia. Jak pisałem - większość samochodów ma tak słabe silniki że wciskając gaz do podłogi i tak nic się nie dzieje (np. mojego ojca Ceed 1.4 100 KM), teraz jakby wsiadł do elektryka 140-180KM to by jeździć nie umiał :E 

Opublikowano

dlatego b. dobrze, ze jest coraz wiecej BEV z moca < 150KM. do auta miejskiego nie potrzeba wiecej. przelicznik KM/t,  tryb "eco/normal" z srednia rekuperacja i watpie, aby kogos jazda takim BEV  "zmeczyla". wprawa i doswiadczenie przyjdzie samo, a z czasem tryb "chill" sam sie zalaczy, bo doklanie tak do dziala w przypadku BEV ;) 

Opublikowano (edytowane)

@SuLac0 Dokładnie.

Corsa-E żony ma 136KM i 260Nm - autem jeździ się jak spalinowym bo nie ma takiej reakcji na pedał jak w Tesli przy prawie 500KM i 490Nm. Żona przesiadła się z Mazdy 323F 1.5 88KM i dla Niej jazda Corsą jest praktycznie taka sama. 

21 godzin temu, galakty napisał(a):

Chodzi o hałas silnika i przyspieszanie, a nie szum. Moment obrotowy wysoki, zero dźwięków i wgniatanie w fotel potrafi niejednego zemdlić. 

Tylko silnik słychać przy niskich prędkościach. Powyżej 100km/h większy hałas wydzielany jest przez powietrze opływające auto ;) 

Corsa-E żony w fotel nie wgniata :E 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano (edytowane)

Właśnie wróciliśmy z Ełku, 530km z czego 150km autostrady jechałem na tempomacie 140 i 380km eSek gdzie jechałem 120-125 na tempomacie, netto czas wyszedł równo 5h, jeden postój przed Wyszkowem w macu, drugi postój na wysokości Częstochowy na 5 minutowe siku, spalanie Astry 1.6 136KM wyszło 5.9, dojechałem mając jeszcze 1/3 zbiornika. Przed Wyszkowem na tym MOPie nie było ładowarki, przynajmniej mi się w oczy nie rzuciła i google też podają że nie ma. Chyba bym se w łeb strzelił mając lecieć taką trasę elektrykiem i zastanawiać się gdzie i czy naładuje auto.

 

Na miejscu w okolicach apartamentu najbliższa ładowarka była 500m dalej na Kauflandzie, wczoraj byliśmy w Giżycku i bunkry w Mamerkach, w samym Giżycku jest stacja Tesli na uboczu miasta i kilka na sklepach. Jeszcze z 10 lat zanim bez stresu będzie można się przesiąść na elektryki w 100%.

Edytowane przez Katystopej
Opublikowano

bardzo interesujaca historia, tylko nie w tym temacie. mnie osobiscie kompletenie nie interesuja auta spalinowe, bo sa spalinowe :E chesz pisac o swoich doswiadczeniach z autami spalinowymi i swoich fobiach, masz pelno innych tematow. 

Opublikowano

pojecia nie masz o BEV. wypluwasz z siebie jakis wywody odnosnie jazdy autem spalinowym (bo oczywsice nikt inny takich doswiaczen jak Ty nie ma i nie mial, szczegolnie posiadacze BEV) i na tej podstawie dorabiasz sobie teorie o "strzelaniu w leb". fobie sie leczy.  

  • Confused 1
Opublikowano (edytowane)

Czekam więc na mapkę trasy Mysłowice-Ełk z dwoma postojami, jeden 5min na siku, drugi z macdonaldem tak 30-40min. Pokaż mi gdzie i jak naładuję auto oraz gdzie na miejscu w Ełku będę mógł bez problemu naładować auto nie idąc specjalnie na godzinne, wymuszone zakupy :)

Edytowane przez Katystopej
Opublikowano
Godzinę temu, Katystopej napisał(a):

Przed Wyszkowem na tym MOPie nie było ładowarki, przynajmniej mi się w oczy nie rzuciła i google też podają że nie ma. 

To tylko jedna firma ładowarek. Mogę jeszcze z 4 inne wrzucić ;)IMG_5819.thumb.png.69a79db5c23e60112c8e57dd65f76de0.png

41 minut temu, Katystopej napisał(a):

Opisałem trasę tej samej długości co Dj i zwracałem uwagę, jak by to było elektrykiem, ale Ty jesteś za głupi żeby to pojąć.

I mój postój na tej trasie na same ładowanie zajął 10min ;)

29 minut temu, Katystopej napisał(a):

Czekam więc na mapkę trasy Mysłowice-Ełk z dwoma postojami, jeden 5min na siku, drugi z macdonaldem tak 30-40min. Pokaż mi gdzie i jak naładuję auto oraz gdzie na miejscu w Ełku będę mógł bez problemu naładować auto nie idąc specjalnie na godzinne, wymuszone zakupy :)

IMG_5820.thumb.png.2d7477dad3901a1a81bc86f49759c8ab.pngIMG_5821.thumb.png.d5e467aaa556de272f841f736d70f34c.png

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...