Skocz do zawartości

Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
8 minut temu, trepek napisał(a):

W 2025r w Polsce zarejestrowano więcej samochodów elektrycznych niż diesli.

 

https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-tak-umiera-diesel-w-polsce-zalamanie-sprzedazy-i-kolejki-na,nId,22544444

Nie jest to prawdą najpewniej. Problem w tym, że ACEA liczy MHEV jako HEV, zatem prawie wszystkie obecnie sprzedawane diesle Mercedesa, diesle Audi, diesle BMW są liczone jako... hybrydy. Zwracałem uwagę na to Pawłowi już rok temu...

Tym samy, te diesle, które tam są ujęte, to tylko te proste jak np. 2.0 TDI w Passacie/Golfie, 1.5 diesel w Stellantisie. Lepsze statystyki w tej kwestii ma polski SAMAR, bo wydziela MHEV.

Oznacza to też, że kategoria HEV w statystykach ACEA jest ponadprzeciętnie rozrośnięte, bo obok takiej Corolli Hybrid w tej samej kategorii jest 1.5 eTSI Volkswagena albo stare 3.0 TFSI V6 z poprzednich już A6/A7, który jedyne co potrafi względem normalnej spalinówki, to wyłączyć silnik spalinowy w trakcie jazdy.

 

PC_full_year_2025_2.png

Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, SuLac0 napisał(a):

tak. moj blad. zostanie mu ok 14kWh przy 16%. nie zmienia to jednak faktu, ze na tych 14 zajedzie jeszcze daleko.

Nie pierwszy. Mając 16% zasięgu większość będzie obs...na autostradzie, szczególnie zimą. No ale wy macie doświadczenie.

 

3 godziny temu, Tomasz Niechaj napisał(a):

Nie jest to prawdą najpewniej. Problem w tym, że ACEA liczy MHEV jako HEV, zatem prawie wszystkie obecnie sprzedawane diesle Mercedesa, diesle Audi, diesle BMW są liczone jako... hybrydy. Zwracałem uwagę na to Pawłowi już rok temu...

Tym samy, te diesle, które tam są ujęte, to tylko te proste jak np. 2.0 TDI w Passacie/Golfie, 1.5 diesel w Stellantisie. Lepsze statystyki w tej kwestii ma polski SAMAR, bo wydziela MHEV.

Oznacza to też, że kategoria HEV w statystykach ACEA jest ponadprzeciętnie rozrośnięte, bo obok takiej Corolli Hybrid w tej samej kategorii jest 1.5 eTSI Volkswagena albo stare 3.0 TFSI V6 z poprzednich już A6/A7, który jedyne co potrafi względem normalnej spalinówki, to wyłączyć silnik spalinowy w trakcie jazdy.

 

 

Ja dodam, że jeśli sprzedaż elektryków jest na poziomie diesla( a tak jest pomijając marginalna różnicę) który jest wypierany z "obiegu" to jest to porażka. Należy pamietać, że były dopłaty do elektryków a sprzedaż mimo to szoruje na poziomie wymierającego dinozaura. 

Co do ankiet, niektórzy liczą PHEV jako elektryki.

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano
15 minut temu, Cappucino napisał(a):

Ja dodam, że jeśli sprzedaż elektryków jest na poziomie diesla( a tak jest pomijając marginalna różnicę) który jest wypierany z "obiegu" to jest to porażka. Należy pamietać, że były dopłaty do elektryków a sprzedaż mimo to szoruje na poziomie wymierającego dinozaura. 

Co do ankiet, niektórzy liczą PHEV jako elektryki.

Nic mi nie wiadomo, by jakaś instytucja europejska liczyła PHEV jak BEV.

Mogę liczyć na odpowiedź w temacie różnicy w zużyciu/zasięgu między zimą, a latem?

Opublikowano
3 godziny temu, SuLac0 napisał(a):

to, ze diesel odchodzi juz do lamusa, widac juz po ankiecie w temacie "jakie masz, jakie planujesz auto".

Tyle że to forum to skrajny przypadek. Ta sama ankieta wrzucona na forum rolników da zupełnie inny wynik. 

 

Uśredniając, bardziej zamożni kupują nowe hybrydy lub EV, natomiast biedniejsi, kupujący z drugiej ręki mają nadal dieselka w serduszku. Z biegiem czasu to się zmieni kiedy ci pierwsi sprzedadzą auta tym drugim ale to perspektywa 10-15 lat.

Opublikowano
22 minuty temu, Cappucino napisał(a):

Mając 16% zasięgu większość będzie obs...na autostradzie, szczególnie zimą. No ale wy macie doświadczenie.

Nie, ta większość właśnie jeździ bez żadnych obaw a obs….ni są ludzie próbujący przekonwertować mentalność 1 vs 1 z auta spalinowego do auta elektrycznego.
CLA EQ można zrobić ~500km a prędkościami autostradowymi w Polsce i to jest fakt . Czy ktoś chce jechać dalej mając 15% baterii to jego decyzja. Zdecydowana większość osób jedzie dalej no chyba, że ogranicza ich ilość punktów na ładowanie po trasie. 
Ja zrobiłem 440km i przy 16% zjechałem na MOP i auto podładowałem. Mogłem jechać dalej ale przy następnym punkcie musiał bym zjechać z trasy i odbić 3km w bok co mi się nie uśmiechało. 
 

Opublikowano
3 minuty temu, DjXbeat napisał(a):

Nie, ta większość właśnie jeździ bez żadnych obaw a obs….ni są ludzie próbujący przekonwertować mentalność 1 vs 1 z auta spalinowego do auta elektrycznego.
CLA EQ można zrobić ~500km a prędkościami autostradowymi w Polsce i to jest fakt . Czy ktoś chce jechać dalej mając 15% baterii to jego decyzja. Zdecydowana większość osób jedzie dalej no chyba, że ogranicza ich ilość punktów na ładowanie po trasie. 
Ja zrobiłem 440km i przy 16% zjechałem na MOP i auto podładowałem. Mogłem jechać dalej ale przy następnym punkcie musiał bym zjechać z trasy i odbić 3km w bok co mi się nie uśmiechało. 
 

Od siebie dodam, że podczas jazd testowych, a zwłaszcza wtedy gdy trzeba było dotrzeć do celu najszybciej wjeżdżam na stacje ładowania ze stanem typu -1/-2 myślnik 0 myślnik +5% (tak, poniżej "zera"). Kwestia tylko, by znać auto, którym się jeździ. Ale tak samo jest w spalinowym, gdzie czasem zasięg znika np. poniżej 50 km, to wtedy człowiek denerwuje się.

Opublikowano
6 minut temu, Totek napisał(a):

Tyle że to forum to skrajny przypadek. Ta sama ankieta wrzucona na forum rolników da zupełnie inny wynik. 

tekst ktory przytoczyles, dotyczyl sprzedazy nowych aut osobowych. ankieta tez dotyczyla osobowych nowych i/lub uzywanych. tendecja jest taka, ze sprzedaz diesli spada od wielu lat, czesc producntow nawet w ogole  ich juz nie oferuje. 

 

image.thumb.png.13c387ac92647aec505576ce14c62412.png

 

diesle tez nie sa wieczne. jezeli cos "wymiera" na rynku, a w jego miejsce wchodzi cos innego, to z biegiem lat, uzywki staja sie z tym napedem coraz bardziej ryzykowne/kosztowne, to tego nagonka "eko" i spada zainteresowanie nimi tez na rynku wtornym - to tez czesciowo pokazuje zapewne wspomniana ankieta. efekt kuli sniegowej i normalny proces. 

Opublikowano
Teraz, trepek napisał(a):

@Tomasz Niechaj

MotoPRawda mowi, ze MHEV sa doliczane do statystyk czystych benzyn wiec wnioskuje, ze w dieslach tak samo. FHEV to FHEV. Ale znowu nic nie wiadomo gdzie trafia MHEV plus :E

Obejrzałem cały film (to ten sam człowiek przecież) i nie wiem do czego odnosił sie jego komentarz, ale jak wspomniałem: SAMAR liczy MHEV osobno, zarówno względem HEV, jak i ICE, jak liczy PZPM, to musiałbym sprawdzić jeszcze. Na 100% w przypadku ACEA jest jak piszę. A dane odnośnie rynku europejskiego Paweł/Interia mogą mieć tylko z ACEA.

Opublikowano (edytowane)

CLA EQ RWD 272km

327km przejechane ze średnią 136km/h i zostało 26% baterii na kolejne 147km. 

 

IMG_6515.thumb.jpeg.350932acb8d7397e72476a4e2a8dab07.jpeg


466km przejechane ze średnią 110km/h i zostało 12% baterii na kolejne 85km

 

 

IMG_6516.thumb.jpeg.415ae44dde81be1ffead94bc5cfbf13e.jpeg


 

W ~18min uzupełnia zasięg 10-80% i jedziesz kolejne 300-350km

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano
12 godzin temu, SuLac0 napisał(a):

tekst ktory przytoczyles, dotyczyl sprzedazy nowych aut osobowych. ankieta tez dotyczyla osobowych nowych i/lub uzywanych. tendecja jest taka, ze sprzedaz diesli spada od wielu lat, czesc producntow nawet w ogole  ich juz nie oferuje. 

No i patrząc na choćby polski rynek, jeśli technologia która się "kończy", produkcja została ograniczona lub zakończona  przez wielu producentów, opłacalność wobec benzyny jest słaba a mimo to jest na poziomie dotowanej tzw. "nowej technologii" to jest sukces czy porażka tej ostatniej? Nie muszę chyba przypominać, że ta nowa technologia jest już u nas dobrych "kilka" lat.

Opublikowano

Jest jeszcze coś takiego jak przyzwyczajenie i strach przed nieznanym. Bo skoro mój dziadek jeździl dieslem, mój ojciec jeździ dieslem to i ja jeżdżę dieslem.

Konie na wsiach jeszcze utrzymywały się przez dziesięciolecia zanim wieś w pełni przeszła na traktory.

Opublikowano
1 godzinę temu, trepek napisał(a):

Konie na wsiach jeszcze utrzymywały się przez dziesięciolecia zanim wieś w pełni przeszła na traktory.

Raczej to ze względu na to, że wieś była biedna ;) Traktory to pierwsze w PGRach się pojawiły, mało kogo było stać prywatnie. 

Opublikowano
41 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Raczej to ze względu na to, że wieś była biedna

Też był opór mentalny :) Z resztą, jak woźnica popije to koń do domu wróci a traktor nie. Wiesz, pochodzę ze wsi, wiem co tata i dziadek opowiadał :E Oczywiście kwestie finansowe też odgrywały pewne role chociaż co bardzo ciekawe - kto chciał ten esioka czy papajka skombinował.

To się wszystko powtarza. Też ludzie gadali - kto Ci traktor naprawi? A paliwo skąd weźmiesz? A części skąd? Każdy kowal na wsi podkowy zmieni itd.

Hehe. Aż mi się przypomniało, co ludzie gadali jak elektryfikowali wieś :D A to kury przestaną nieść, a to krowy będą dawać mleko zsiadłe, a to prąd zabija. A jak nie będzie prądu to sobie nie poświecisz a nafty zawsze dolejesz.

A gaz? O matko! A to domy wybuchają, a to ludzi truje! Kto mieszka na wsi ten się w cyrku nie śmieje :D 

Opublikowano
2 godziny temu, Cappucino napisał(a):

No i patrząc na choćby polski rynek, jeśli technologia która się "kończy", produkcja została ograniczona lub zakończona  przez wielu producentów, opłacalność wobec benzyny jest słaba a mimo to jest na poziomie dotowanej tzw. "nowej technologii" to jest sukces czy porażka tej ostatniej? Nie muszę chyba przypominać, że ta nowa technologia jest już u nas dobrych "kilka" lat.

Odpowiedź jest banalnie prosta - przyzwyczajenie do starych już sprawdzonych rozwiązań i strach przed nowym czymś co jest całkowicie nieznane i wzbudza mieszane uczucia. Dodatkowo na przestrzeni ostatnich lat rozrosła się fala „hejtu” w sieci i rozpowszechnianie „fejk newsów”, które u wielu jeszcze bardziej wzbudzają obawy w większości niczym nie uzasadnione. 
Sam przejawiasz takie oznaki bo ciągle przytaczasz argument strachu w kontekście jazdy autem elektrycznym na niskim stanie baterii. 
Jeszcze parę lat temu przy bardzo słabej dostępności punktów ładowania można było mówić o strachu podczas jazdy ale nie dzisiaj. Dzisiaj doświadczony użytkownik, który zna doskonale swoje auto wie na co sobie może pozwolić i jazda na niskimi stanie jak ktoś chce podgonić trasę to całkiem normalne zjawisko czego nie zrozumie kierowca auta spalinowego. 

Opublikowano
12 minut temu, trepek napisał(a):

Też był opór mentalny :) Z resztą, jak woźnica popije to koń do domu wróci a traktor nie. Wiesz, pochodzę ze wsi, wiem co tata i dziadek opowiadał :E Oczywiście kwestie finansowe też odgrywały pewne role chociaż co bardzo ciekawe - kto chciał ten esioka czy papajka skombinował.

To się wszystko powtarza. Też ludzie gadali - kto Ci traktor naprawi? A paliwo skąd weźmiesz? A części skąd? Każdy kowal na wsi podkowy zmieni itd.

Hehe. Aż mi się przypomniało, co ludzie gadali jak elektryfikowali wieś :D A to kury przestaną nieść, a to krowy będą dawać mleko zsiadłe, a to prąd zabija. A jak nie będzie prądu to sobie nie poświecisz a nafty zawsze dolejesz.

A gaz? O matko! A to domy wybuchają, a to ludzi truje! Kto mieszka na wsi ten się w cyrku nie śmieje :D 

Absolutnie tego nie neguję ;) 

Opublikowano
25 minut temu, trepek napisał(a):

Też był opór mentalny :) Z resztą, jak woźnica popije to koń do domu wróci a traktor nie. Wiesz, pochodzę ze wsi, wiem co tata i dziadek opowiadał :E Oczywiście kwestie finansowe też odgrywały pewne role chociaż co bardzo ciekawe - kto chciał ten esioka czy papajka skombinował.

To się wszystko powtarza. Też ludzie gadali - kto Ci traktor naprawi? A paliwo skąd weźmiesz? A części skąd? Każdy kowal na wsi podkowy zmieni itd.

Hehe. Aż mi się przypomniało, co ludzie gadali jak elektryfikowali wieś :D A to kury przestaną nieść, a to krowy będą dawać mleko zsiadłe, a to prąd zabija. A jak nie będzie prądu to sobie nie poświecisz a nafty zawsze dolejesz.

A gaz? O matko! A to domy wybuchają, a to ludzi truje! Kto mieszka na wsi ten się w cyrku nie śmieje :D 

Jest dokładnie tak w przypadku strzelam 70-80% ludzi, którzy negują elektryki. Mój znajomy wyszydza elektryki chociaż sam jeździ do miasta i z powrotem, w życiu chyba nie zrobił trasy dłuższej niż 100 km, ma dom, garaż ale elektryk jest zły bo jest elektrykiem a nie spalinowym i to jest jedyny powód.

Opublikowano
W dniu 8.02.2026 o 23:28, DjXbeat napisał(a):

CLA EQ RWD 272km

327km przejechane ze średnią 136km/h i zostało 26% baterii na kolejne 147km. 

No to ładnie "pali", tylko znowu drogie auto i duże :E 

I tu jest przewaga spalinówek, nawet tania Corsa czy Clio ma w sumie nieograniczony zasięg na spalinowym, a elektryk im tańszy tym mniejsza/gorsza bateria i wyższe spalanie.

Opublikowano
35 minut temu, galakty napisał(a):

No to ładnie "pali", tylko znowu drogie auto i duże :E 

I tu jest przewaga spalinówek, nawet tania Corsa czy Clio ma w sumie nieograniczony zasięg na spalinowym, a elektryk im tańszy tym mniejsza/gorsza bateria i wyższe spalanie.

Nie jest to w zdecydowanej większości prawdą. Corsa zużywa mniej niż Astra lub Grandland. ID.3 zużywa mniej niż ID.5. BMW i4 zużywa mniej niż i7 itd.

Opublikowano
9 minut temu, Tomasz Niechaj napisał(a):

Nie jest to w zdecydowanej większości prawdą. Corsa zużywa mniej niż Astra lub Grandland. ID.3 zużywa mniej niż ID.5. BMW i4 zużywa mniej niż i7 itd.

Ale rozmiaru baterii nie przeskoczysz. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Właśnie nie, dzięki takim ludziom o odmiennych poglądach i broniącym swojego zdania wbrew wszystkim, takie fora jeszcze żyją.
    • dla 10latka oled? to jak juz to tylko woled ze wzgl na wytrzymalosc, a tez dziecko nie bedzie rozumiec tego ze taki sprzet sie szanuje i trzeba mu dawac sie odswiezac. Watpie by odchodzac od biurka wylaczal go albo minimalizowal wszystkie statyczne obrazy. Roblox i pasek czy inne na pewno beda nonstop wlaczane na jakiejs wysokiej jasnosci - uniwersalniejszy bylby tutaj dobrej jakosci IPS - nawet bez HDR bo kid i tak nie wie jak tego uzywac. Kwestia do autora ile cali by chcial? 27 2k czy moze 32 2k? Chyba 27 2k    
    • Ale złożenie tanio na używkach ma ten problem ze dziś kupisz tanio Intela a jutro będzie tanio AMD "bo okazuja".  Na czymś takim nie da się bazować. Bana obu i problem z głowy 😎
    • @Dimazz @huudyy Nie ma planów przywrócenia dawnej służby zasadniczej. Natomiast wojsko domaga się wprowadzenia jakiejś formy poważnych szkoleń wojskowych, by uzuepłniać "starą" rezerwę. Póki co sa różne programy ok 1 miesięczne, jak "wakacje z wojskiem". Ale tu sami wojskowi mówią ze to za krótkie szkolenie i efektem są takie nasze rezerwowe "mobilki" a nie pełnowartościowi żołnierze.   Mówi się że optymalnie byłoby wprowadzić 3-4 miesięczne szkolenie.   Dla gospodarki, nawet gdy bezrobocie było niższe, nie byłby to żaden problem. Mowa o 30 może maksymalnie 50 tysiącach ludzi równocześnie. A przy obecnym bezrobociu byłoby to już zupelnie niezauważlane. A wiele wskazuje że jeszcze sporo ludzi straci prace w najbliższych kilku latach.   W razie ogłoszenia stanu wojennego, np gdyby zaczęły się walki na terenie państw bałtyckich(mimo że tam poślemy tylko zawodowych, przynajmniej początkowo), od razu będzie mobilizacja 200 a może i 300 tys rezerwistów i gospodarka będzie musiała sobie poradzić.     Problem z dłuższymi szkoleniami jest taki, że są niepopularne dla sporej części elektoratu obecnej koalicji. Więc nie liczyłbym na nic więcej niż promowanie tych obecnie dostępnych dobrowolnych. Może wzrosną stawki. Może samo bezrobocie napędzi chętnych.    Na dziś MON/rząd chce mieć mozliwość natychmiastowego zwiększenia armii do 500 000 żołnierzy. W tym obecni zawodowi, WOT oraz czynna rezerwa przygotowana do błyskawicznej(kilkugodzinnej) mobilizacji. Taki jest nasz krajowy plan na wypadek wybuchu wojny.   Z pkt widzenia poparcia ma to sens, bo nie będzie żadnych przymusowych szkoleń w czasie pokoju. Tzn dla nie będących jeszcze w rezerwie. Więc nie obniży notować koalicji 15X ani wyniku wyborczego w 2027.   W razie wojny ta armia ma wystarczyć na pierwszy okres konfliktu. W tym czasie będzie uzupełniana resztą obecnych rezerwistów. Równocześnie ruszy mobilizacja i szkolenia nowych żołnierzy, po kwartale powinni zacząć wchodzić do służby w ilości nawet 20-30 tys miesięcznie.    Aczkolwiek to wszystko zadziała przy scenariuszu optymistycznym, zakłądającym maks 1000-1200 naszych strat dziennie na cały front. Licząc zabitych, ciężko rannych oraz średnio i lekko, którzy po pewnym czasie wróca do służby. Jest to możliwe przy założeniu że sojusznicy wyślą nam nie tylko broń i amunicję, ale także żołnierzy do walk na pierwszą linię. A to bardzo optymistyczne i raczej naiwne założenia. Bo przyjadą zawodowi, a tych zwyczajnie szkoda pchac do "maszynki do mięsa". Nawet nasza armia zakłada że rzuci tam zmobilziowane rezerwy a nie wyszkolonych zawodowych. Wątpie by inne armie NATO zdecydowały sie postąpic inaczej.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...