Skocz do zawartości

Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV ) vs spalinowe (ICE)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
13 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Dlaczego w porównaniach nie wskazujesz jako wady czasu ładowania i mniejszej dostępności stacji ładowania?

 

gdybyś to zrobił nigdy by cię nie miał za fanatyka. A tak siliłeś się na jakieś głupoty z „brudnym” tankowaniem. Nigdy się na stacji nie ubrudziłem. Może to kwestia używania mózgu, może czegoś innego :) 

Idąc ze skrajności w skrajność, te kable po kilkunastu ładowaniach poza domem też za czyste nie są. Wystarczy trochę deszczu, raz pociągniesz nimi po parkingu przy podpinaniu i już masz ufajdane ręce. 

Ale to taki argument jako kontra do brudnego tankowania ICE

7 minut temu, Wu70 napisał(a):

Generalnie BEV trzeba dobrać do swoich zastosowań albo będzie miał więcej wad niż zalet, ale też nie ma co przesadzać bo ludzie co nigdy nie mieli elektryka wymyślają wiele głupot.

 

W obecnej postaci elektryki bez dotacji nie poradzą sobie na rynku ale dotacje są więc bierze się je pod uwagę przy zakupie.

  

W tej galerii to nic nie zaoszczędzi, najczęściej będzie stał tam greenway DC 3.15zł/kWh i AC 1.95kWh, w trasie ładowanie DC to są chore ceny. Wychodzi znacznie drożej niż spalinowy ale przynajmniej dłużej ładujesz ;)

Żeby się tanio poruszać po trasie trzeba dobrać odpowiednie ładowarki DC max do 2zł albo zdecydować się na abonament greenway/ionity (ma sens jeśli dużo ładujemy w trasie), męczące.

 

W praktyce tego się prawie nie montuje i nie korzysta a w takiej cenie nieopłacalne. Mimo wszystko jest to zaleta BEV.

BEV dostaję notorycznie jako auto zastępcze. Coś tam o użytkowaniu wiem.

Więc może jednak BEV w obecnej postaci, to niewypał?

I to jest ta prostota obsługi BEV?

Z tym "tego się prawie nie montuje i nie korzysta" to już się dalej nie ośmieszaj. Wymieniasz to jako zaletę BEV, ale jak to samo może mieć ICE, to już bezsensowna fanaberia.

 

Robicie dokładnie to co zarzuca się właścicielom BEV: klapki na oczach, traktowanie tego jak jakiejś religii

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, SuLac0 napisał(a):

pytalem o chlodzenie i ogrzewanie. 

A ja Ci pisałem, że chłodzenie jest zaletą BEV. A ogrzewanie, to żadna nowość, bo takie coś możesz mieć w ICE od dziesiątek lat. 

Zdejmij klapki, zacznij czytać ze zrozumieniem i przyjmować argumenty. 

 

BTW. Ty mi nie odpisałeś, jak nadążasz z ładowaniem przy 50kkm rocznie. Bo skoro na serwis olejowy wychodziło Ci 2-3razy do roku, to wychodzę z założenia, że takie przebiegi robisz. 

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)

Zazwyczaj są 3 opcje na ładowarkach, z czasem ograniczy się to do 2 (type2 ac i ccs dc) :D

 

Kable nie są męczące, po prostu bierzesz i wkładasz do auta (zazwyczaj kabel jest przy ładowarce).

 

Ale naprawdę męcząca jest cała reszta - ładowarki i aplikacje, zdarza się że ładowarka ma opóźnienie z serwerem, aplikacja się wiesza, ładowarka nie odpala i dzwonisz do dostawcy, pół biedy jak odpali zdalnie... To najgorszy element całego "ekosystemu BEV".

 

 

Aktualnie wdrażane są już nowe fajne rozwiązania - autocharge i plug&charge, dostępne już na niektórych ładowarkach w Polsce - wkładasz kabel i całość dzieje się już sama, rozpoczyna ładowanie i rozlicza płatność. Jeśli to się okaże sukcesem to będzie to zbawienie dla BEV ale obawiam się że dalej będzie się coś wieszać i będzie trzeba dzwonić :D

 

Oczywiście jeśli ktoś ma Teslę to na superchargerach tak to właśnie działa, podjeżdża podłącza i tyle.

Edytowane przez Wu70
Opublikowano (edytowane)

no jest i o tym pisalem, wiec po co piszesz mi o "grzaniu za pare tys i zdejmowaniu klapek"? bo to jakas dziecinada. masz chldzenie/grzanie, a wyskakujesz mi z "grzanie tez mam". no prosze cie. trzymaj jakis pozom. dobrze, ze nie wspomniales o farelce, ktora przeciez tez moge zamontowac.

 

przeglad olejowy co nascie. blizej 10kkm. pisze tez o dwoch autach ICE - benzyna miasto, diesel trasy. ladowanie pod domem w nocy kiedy spie, albo na trasie 20-40 min. raz/moze dwa razy  mialem przypadek zajetych ladowarek w miescie. pojechalem 2km dalej. na trasie. nigdy nie mialem takiej sytuacji, a jezdze glownie poz-wawa-poz, wiec teoretycznie przeciez powinny byc ciagle zajete. i nie, nie jade za tirami, tylko jak wiekszosc 120-150 km/h. z nikim sie nie scigam.

 

@Wu70 no i wlasnie dobralem. oba ICE wylecialy, bo ja widze w BEV wiecej zalet niz wad.

Edytowane przez SuLac0
Opublikowano
26 minut temu, SuLac0 napisał(a):

bo to jakas dziecinada. [...] no prosze cie. trzymaj jakis pozom.

Pragnę nadmienić, że to stwierdzenie dotyczy się bardziej Twojej osoby niż mojej. Przynajmniej na podstawie aktywnych tutaj forumowiczów. 

Opublikowano

tak jak napisalem, roznica miedzy naszymi pogladami jest taka, ze ja po parudziesieciu latach jazdy ICE, od kilku jezdze tylko BEV i na tej podstawie wyrazam swoja opinie i swoje spostrzezenia. mi nikt nie musi pisac co fajnego, a co nie jest w ICE, jakie sa jego wady i zalety, bo ja to doskonale po tylu latach wiem. w przypadku BEV wiedza na ten temat, wsrod wielu uzytkownikow ICE opiera sie glownie na filmikach i clikbaitowych wpisach w internecie vide bzdury o iloscich ladowarek, kart, apek, ladowaniu, zasiegu itd itp, trudno z takim poziomem "wiedzy" ogolnie prowadzi sie polemike.  

 

chetnie poczytam opinie posiadaczy BEV, jezdzacymi na co dzien. nie teoretykow, ale posiadczy, uzytkownikow, robiacyh tys km BEV. ICE mnie nie interesuje.

Opublikowano
24 minuty temu, SuLac0 napisał(a):

, trudno z takim poziomem "wiedzy" ogolnie prowadzi sie polemike.  

Szkoda, że nawet sprzedawcy w salonach samochodowych potrafią odradzić BEV, jeśli ktoś jeździ więcej w trasie niż wokół komina. Głównie ze względu na braki w infrastrukturze i marnowanie czasu.

Opublikowano (edytowane)

poziom wiedzy sprzedawcow/serwisantow ogolnie jest rozny, szczegolnie w przypadku nowych tech. dot tak ICE jak i BEV. glownie BEV.  w salonach Tesli zapewne maja zupelnie odmienne zdanie ;) . jezlei klient z mala wiedza, trafia na sprzedawce z jej podobnym poziomem,  no to efekt moze byc tylko jeden . wyjezda segmentem B, w dieslu, gdzie 90%, to jazda po miescie. tak to dziala.

 

wlasnie dlatego zalozylem ten temat. pogadajmy. jestes zainteresowany BEV, zapodaj temat. moze sie okazac, ze jak zaczniesz analizowac sytuacje, ale tak dokladniej, nie na ogolnikach, BEV sie moze sprawdzic. na spokojnie, bez emocji  :piwko:

Edytowane przez SuLac0
Opublikowano (edytowane)

No i nie dogadamy się. Teraz zwalasz winę na sprzedawców. Sęk w tym, że oni sami mają targety do ogarnięcia. Jeśli najlepiej zarabia się na elektrykach, to poleca się elektryki, co przy aktualnym problemie z zalegającymi na placach BEV powinno być priorytetem. Jeśli na placu stoi jakieś auto, którego nie idzie sprzedać, to szuka się klienta na to auto, nieważne jaki napęd. 

Wiedza czy jej brak u sprzedawców nie jest tutaj żadnym argumentem. Sęk w tym, że trzeba zachować przy tym zdrowy rozsądek, żeby ten klient kiedyś wrócił po kolejny samochód. Więc jeśli ktoś miał diesla i pokonywał duże trasy i sprzedawca wciśnie mu elektryka czy paliwożerną w trasie hybrydę, to jest duże prawdopodobieństwo, że ten klient już nie wróci, bo przyjdzie rozczarowanie i klient poczuje się oszukany. 

 

Przykład Twojej trasy poz -wawa - poz. BEV musisz się ładować po drodze. Benzyną wrócisz do domu na tym samym baku. Dieslem tankujesz dopiero po dwóch takich trasach. 

 

Twoją żonę męczyło tankowanie ICE. A na trasie to nie ma problemu z której ładowarki skorzystać, żeby nie ładować się pół dnia i nie zapłacić majątku?

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)

Ja w sumie nie wiem o co się kłócicie - do jego stylu życia widocznie pasuje bev i nie ma co się spierać ¯\_(ツ)_/¯ robi mało kilometrów, ładuje w domu - jakbym miał takie możliwości sam bym rozważał, a zapewne reszta z was  robi trochę więcej kilometrów czy liczy na większą niezależność więc póki co takie auta nie mają sensu dla was. Każdemu według potrzeb 

 

edit: jakbym był majętny, miał dwa miejsca postojowe oraz przyłącze, naprawdę fajnie by mi się widział zestaw BEV dookoła komina (taka Tesla Y na daily) oraz jakiś dieselek w kombi/SUV w traski.

Edytowane przez huudyy
Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, Katystopej napisał(a):

No, np. w Katowicach na 3 Stawach na Orlenie (DK86 w stronę Tychów) jest Supercharger. Całe 4 stanowiska, nie raz jak Ducato tankuje to widzę jak stoją w kolejce boroki i czekają aż się coś zwolni :rotfl:

No cóż, mi tu bardziej chodziło o Superchargery za granicą, w Polsce Tesla chyba jeszcze nie udostępniła swoich ładowarek.

Miejscowość Hell, lotnisko dla Trondheim, Norwegia.

 

Infrastruktura w Polsce cały czas się rozrasta, mamy ~2500 ładowarek DC na ~70000 samochodów w pełni elektrycznych

 

11 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Czyli możesz zająć jakiejś Tesli stanowisko? :E 

 

A w przypadku spalinowego - wjeżdzasz, załatwiasz co musisz, wracasz. Nie musisz na siłę wpadać do kawiarni :) 

 

 

Nie jestem przeciwnikiem elektryków, ale na takie argumenty z dupy muszę zareagować :) 

Za granica tesla udostępnia swoje ładowarki innym markom.

Prawda szybciej się tankuje, szybciej się robi trasy. Powyżej 350-400 km, ICE będzie szybsze. 

 

Wypożyczałem auto w Gdańsku na lotnisku, jechałem na mazury - Olecko. Dostałem Toyotę CHR 1.8 hybryda. Po 480km weszła rezerwa. W drodze powrotnej musiałem tankować. Jaki to ma zbiornik ? 35? 40 litrów?  Robiłem tą trasę Gdańsk-Olecko-Gdańsk elektrykiem i ładowałem się dwa razy - godzinna przerwa na obiad - ładowarka Greenway koło restauracji.

i ok dieslem po powrocie pewnie i z pół baku zostało.

 

Z tym jedzeniem na mieście to akurat lubię. Tym bardziej jak jestem w Polsce - mam swoje ulubione smaki, chcę się nimi nacieszyć. 

 

Edytowane przez Morgan
Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, huudyy napisał(a):

edit: jakbym był majętny, miał dwa miejsca postojowe oraz przyłącze, naprawdę fajnie by mi się widział zestaw BEV dookoła komina (taka Tesla Y na daily) oraz jakiś dieselek w kombi/SUV w traski.

generalnie całe moje sąsiedztwo tak robi. BEV dookoła komina, a na trasy duże auto spalinowe. Różnica jedyna, że nikt nie tworzy do tego ideologii. Elektryk jest wygodny na miasto (co sam mogę stanowczo potwierdzić), ale na trasie to komplikowanie sobie życia. To jest w zasadzie powód, dlaczego jeżdżę hybrydą, a nie BEV. Potrzebowałbym drugie auto, to pewnie wziąłbym jakiegoś małego elektryka.

Edytowane przez marko
Opublikowano

Ja ogólnie cały czas rozważam małego elektryka jako drugie auto, ale raczej dopiero jak będę go potrzebował. Może pod koniec roku a może w przyszłym dopiero. 
 

Ale też nie ma fotowoltaiki, więc muszę rozeznać cenę ładowania w domu. 
 

No i jednak w dalszym ciągu podróż tym wymagałaby ode mnie zmian w podejściu do podróży, tzn. Ja musiałbym się dostosować do auta, a nie dopasować auto do moich przyzwyczajeń.

 

Ja też lubię „smaki”, ale tak się jakoś nieszczęśliwie składa, że najlepsze knajpy z najsmaczniejszym jedzeniem nie są w galeriach handlowych, ani na przydrożnych parkingach (z pewnymi wyjątkami). Często są na pewnym odludziu :) 

 

 

Opublikowano (edytowane)
36 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ale też nie ma fotowoltaiki, więc muszę rozeznać cenę ładowania w domu. 
 

No i jednak w dalszym ciągu podróż tym wymagałaby ode mnie zmian w podejściu do podróży, tzn. Ja musiałbym się dostosować do auta, a nie dopasować auto do moich przyzwyczajeń

Zasada jest prosta - jeździsz w zasięgu swojej domowej ładowarki = jeździsz tanio ~15zl/100km przy obecnych cenach. PV to dalej zbija ale nie jest konieczna. No i parkujesz bez biletów ;-)

 

Jeśli to faktycznie będzie drugie auto to raczej obejdzie się bez jakiegokolwiek dostosowywania do auta i głównie skorzystasz z zalet a nie wad.

 

Dotacje mój elektryk w połączeniu z wyprzedażami 2024 to doskonały sposób na przetestowania BEV bo możesz mieć nowego elektryka z dużą baterią (>400km zasięgu) za 400zł/mc netto (w tym całkowity serwis, nawet wycieraczki) + ubezpieczenie. To jest śmieszna kasa na nowe auto a i podatkowo jeszcze dalej zbijasz koszty

Edytowane przez Wu70
Opublikowano (edytowane)

Znaczy, ja gościa totalnie nie lubię, ot mi dziś wyskoczyło to podrzuciłem do tej jakże interesującej dyskusji. Ale jeśli prawdą to jest to faktycznie w trasie jesteś udupiony jak taka sytuacja następuje. Co jakoś wcale w naszym państwie z dykty i kartonu mnie nie dziwi i nie znajduję tego jako odstępstwa od normy, wręcz przeciwnie :E

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano

Szczerze odradzam BEV na trasy, "ekosystem" ładowarek-aplikacji to najsłabszy element, gorszy niż czasy ładowania.

 

 

 

Ja sobie czytam teraz wszystko o tym Ioniq 5 (sam chyba wezmę bo śmieszna kasa) to wygląda na jednego z ciekawszych BEV, spora bateria, jako jeden z nielicznych na dopiero wdrażanych 800V (bardzo szybko ładuje) i do tego rzadkość: V2L - można w przypadku braku prądu zasilać sobie dom z auta.

Opublikowano
15 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Nie potrzebuję drugiego auta, nie potrzebuję drugiego auta, nie potrzebuję drugiego auta, nie potrzebuję drugiego auta, nie potrzebuję drugiego auta, nie potrzebuję drugiego auta :E 

mamę oszukasz, tatę oszukasz, ale życie? życia nie oszukasz :E 

 

potrzebujesz drugiego auta

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...