Skocz do zawartości

Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

A widzisz gdzieś grupy odchyleńców debatujących o której godzinie najlepiej jechać na stację benzynową, żeby było najtaniej? Nie. Ludzie jadą, jak nie mają paliwa. Czy kosztuje to 20gr więcej czy mniej, to nikt tego aż tak nie kontroluje. Nie ma wachy -> na stację, dokupić Hotdoga i fajki, i jedzie dalej. 

Jest gruba przecena / błąd cenowy -> to normalne, że będzie kolejka. Jakby sprzedawali chleb po złotówce, to też by ludzie czekali.

 

Widziałem gdzieś reklamę KIA:

 

„Wyobraź sobie, że ładujesz swoją Kię całkowicie za darmo np. w pracy, a potem energią zgromadzoną w jej akumulatorach zasilasz swój dom.”

 

Może idźcie w tym kierunku?

 

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, duniek napisał(a):

sam sie pompą i ustawieniami bawilem miesiac - i wiele osob tak ma na początku.

Dokładnie miałem tak samo. Zabawa ustawieniami pompy , sprawdzanie zużycia energii i notowane temperatury w pomieszczeniach :E To był taki miesiąc zabawy a później całkowicie przeszło. Instalator, który mi montował pompę wspomniał, że nie ma idealnych ustawień i po roku trzeba zweryfikować i ustawić pod siebie. Tak też zrobiłem i teraz do sterowania zaglądam 2 x w roku. Na jesieni jak włączam ogrzewanie i przestawiam harmonogram grzania CWU na tanie godziny z taryfy G12W i na wiosnę jak wyłączam ogrzewanie i przestawiam harmonogram grzania CWU pod godziny produkcji energii z PV. 4min zabawy :E 

Tak samo mam z ładowaniem aut. Jak jestem w domu to auto zawsze jest podłączone. Część energii wleci ze słońca a część z sieci. Jak mnie nie ma to żona swoją Corsę podłącza. W zimę to auto ładuje tylko w nocy w garażu. Harmonogram ustawiony i ładownie rozpoczyna się o 22 i kończy o 6 rano. Teraz z żoną będę garaż dzielił więc ładowanie na zmianę. 


@marko

A słyszałeś, że największy ból d… odnośnie użytkowania, planowania tras czy ładowania EV mają posiadacze aut spalinowych? 
Idealnie się w to komponujesz.

 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano
26 minut temu, marko napisał(a):

A widzisz gdzieś grupy odchyleńców debatujących o której godzinie najlepiej jechać na stację benzynową, żeby było najtaniej? Nie. 

a maja o czym debatowac? i w ogole mieli taka mozliwosc? Nie :lol2:

Opublikowano
33 minuty temu, marko napisał(a):

A widzisz gdzieś grupy odchyleńców debatujących o której godzinie najlepiej jechać na stację benzynową, żeby było najtaniej? Nie. Ludzie jadą, jak nie mają paliwa. Czy kosztuje to 20gr więcej czy mniej, to nikt tego aż tak nie kontroluje. Nie ma wachy -> na stację, dokupić Hotdoga i fajki, i jedzie dalej. 

Jest gruba przecena / błąd cenowy -> to normalne, że będzie kolejka. Jakby sprzedawali chleb po złotówce, to też by ludzie czekali.

 

Widziałem gdzieś reklamę KIA:

 

„Wyobraź sobie, że ładujesz swoją Kię całkowicie za darmo np. w pracy, a potem energią zgromadzoną w jej akumulatorach zasilasz swój dom.”

 

Może idźcie w tym kierunku?

 

Nie dołączyłem do tych grupek :E 

IMG_3562.jpeg

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, marko napisał(a):

A widzisz gdzieś grupy odchyleńców debatujących o której godzinie najlepiej jechać na stację benzynową, żeby było najtaniej? Nie. Ludzie jadą, jak nie mają paliwa. Czy kosztuje to 20gr więcej czy mniej, to nikt tego aż tak nie kontroluje.

ladne odklejenie, wiesz ze te wszystkie orleny maja aplikacje i ludzie zbieraja punkciki zeby taniej tankowac? ;)

 

wiesz ze tirowcy sprzedaja paliwo i ludzie to w baniaczkach biora zeby zlotoweczke taniej bylo? ;)

 

kazda grupa ma swoich odklejencow, jeden oszczedza bo jest biedny a drugi w imie zasad

Edytowane przez kubikolos
Opublikowano
6 godzin temu, kubikolos napisał(a):

ladne odklejenie, wiesz ze te wszystkie orleny maja aplikacje i ludzie zbieraja punkciki zeby taniej tankowac? ;)

 

wiesz ze tirowcy sprzedaja paliwo i ludzie to w baniaczkach biora zeby zlotoweczke taniej bylo? ;)

 

kazda grupa ma swoich odklejencow, jeden oszczedza bo jest biedny a drugi w imie zasad

w spalinowych tez sa odklejncy co potrafią jechac jechac specjalnie 10km zeby zatankowac 10zł taniej, raz jechalem z takim jednym na trasie i bylo paliwo za 5,50, potem na trasie 5,60 :O mimo ze zostalo na 50km to nie tankowal bo drogo, kolejna stacja to samo 5,60 albo wiecej ,zasieg coraz mniejszy ale nie tankuje, kolejna stacja tez "duza" cena wiec nie  - finalnie dojechalismy na taka za 5,45 no ale juz rezerwa swiecila sie dosc dlugo :D

mi 350z palilo 18L/100 pb98 (w trasie 8-9)- zawsze lałem 50-55L bo nie robiło to roznicy wiekszej (roznice 10-20groszy max na l) (jeden jedyny raz zatankowalem na styk - jak byłem w DE - roznica byla ponad 1zł wiec stwierdzilem ze tutaj 50zł zawwsze cos :E 

 

Opublikowano

W piątek przeleciałem się spaliną, żeby przepalić 2.5tdi i przetrzeć tarcze. Pierwsze co to mało nie wymusiłem pierwszeństwa, bo zapomniałem, jak słabo się zbiera (też automat) przy włączaniu do ruchu. Drugie, od razu się żyd zapalił, to poleciałem na Shella, że piątkowe popołudnie to kolejka, odjechać od dystrybutora też nie mogłem, bo jedni po "benzynę" drudzy po wódkę aż pod same drzwi muszą podjeżdżać. Jak płaciłem stówę za paliwo, to aż mi się ręka trzęsła, bo w domu to tylko wtyczkę podpinam ;) :E.

 

Żeby nie było o samej spalinie, to elektryk w korkach tak mało wcale nie "spala" bo jadąc w sobotę bez korków tą samą trasę spala mi niecałe 40% vs 50% baterii w korkach w tygodniu. Spalina zresztą też podobnie więcej pali w korkach bo ciągłe hamowanie i rozpędzanie potrzebuje energii, fizyki nie oszukasz. 

Opublikowano
9 godzin temu, 8V32 PcLab napisał(a):

W piątek przeleciałem się spaliną, żeby przepalić 2.5tdi i przetrzeć tarcze. Pierwsze co to mało nie wymusiłem pierwszeństwa, bo zapomniałem, jak słabo się zbiera (też automat) przy włączaniu do ruchu. Drugie, od razu się żyd zapalił, to poleciałem na Shella, że piątkowe popołudnie to kolejka, odjechać od dystrybutora też nie mogłem, bo jedni po "benzynę" drudzy po wódkę aż pod same drzwi muszą podjeżdżać. Jak płaciłem stówę za paliwo, to aż mi się ręka trzęsła, bo w domu to tylko wtyczkę podpinam ;) :E.

Ckliwa historia.

Zobaczyłeś jak żyje plebs :(

Opublikowano

tak to juz jest z ICE, jak pojawia sie BEV. praktycznie dni spaliniaka sa juz wtedy policzone ;) 

btw. robiac prawo jazdy jest kod "ograniczenia 78 - bez pedalu sprzegla", ciekawe kiedy pojawi sie kod dedykowany dla auta elektrycznego, bo 78 to tam pasuje tylko dlatego, ze nie ma tego pedalu :D ale co wlasnie z "dynamika/reakcja" auta. jezeli ktos robi prawko na BEV, dostaje kod 78, wsiada do spaliniaka z automatem i nagle "wymuszenie", bo przeciez myslal, ze "zdazy". :)  takie luzne przemyslenia, ale imo przsiadanie sie z BEV na ICE i na odwrot, to kompletnie inne wyzwanie, niz przesiadanie sie z manuala, na automat w spalniaku . dla mnie to jest przepasc.

Opublikowano

nie w tym rzecz :) chodzi o czas reakcji - w BEV naciskasz przyspiesznie i jedziesz, w spalinowym to musi sie "zebrac". wszystko musi zlapac swoje obroty/cisnienie. turbina, cylindy, sprzeglo. to wszystko potrzebuje czasu. efekt jest taki, ze naciskasz gaz. i czekasz...obejrzyj filmiki . ostanio widzialem test SQ5 - 367KM. co z tego , ze ma ok 5s - do 100 , jak je osiaga dopiero po >1s od nacisniecia gazu. to samo przy przyspieszaniu od +60km/h. efekt taki, ze aby uzyskac "reakcje" BEV, to albo caly czas ruszasz z "Launch Control", albo ciagle masz wlaczony tryb "sprort/dynamic" + wir w baku i wycie silnika, a efekt i tak dopiero jest zb;izony do BEV. ale to nie jest typowa jazda w miescie i o tym pisze. 

posiadcze ICE mysla, ze jak BEV rusza spod swiatel i odjezdza, to robi to "z gazem do dechy" :) nie . tak sie wlasnie jezdzi normalnie BEV :) bez znaczenia czy ma 100, czy 500KM

 

Opublikowano

Za bardzo spłycasz... Weź duże V8 i wmów mi że potrzebuje czasu na reakcję. Tak w wolnym automacie owszem bo 10 minut zmienia bieg, ale jak już masz zapięty albo manual to reakcja jest natychmiastowa. Dzisiaj mamy niby DSG, a zamulają jakby emeryt tam siedział i cisną od 1200 obrotów. Do tego karton mleka i turbo to wiadomo że potrzebuje czasu. Ale to już wiń "ekologię" za taki obrót rzeczy ;) 

 

Dacia Spring ma 13 sekund do setki, jeśli włączy się do ruchu szybciej niż SQ5 - stawiam piwo. 

Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, galakty napisał(a):

Weź duże V8 i wmów mi że potrzebuje czasu na reakcję.

Potrzebuje choćby na redukcję biegu przy wciśnięciu pedału gazu na maxa a poza tym pełną moc osiąga przy odpowiednim zakresie obrotów. Każda zmiana biegu to ułamki sekund strat. W elektryku masz pełną moc bez strat. 

Pomijam auta typowo sportowe z +1000hp gdzie trzeba rozgrzać baterię czy mieć odpowiedni poziom naładowania bo tu pełna moc dostępna jest po przygotowaniu a takie przygotowanie daje stałe przyspieszenie np. 2sek do 100km/h/. Bez przygotowania auto zrobi 2.3-3sekundy. 

Co do mocy to zawsze tak jest, że organizm przyzwyczają się do auta. Miałem Toyotę z 90hp - silnik igła 2.0 D4D, auto fajnie przyspieszało. Kupiłem Mondeo z 2.0 TDCI 180hp i przerobiłem na 210hp w automacie - wow ale to idzie ale to się zbiera. Jaka dynamika przy wciśnięciu pedału gazu, jak szybko redukuje biegi. Wskoczyłem na Teslę +500hp i nagle Mondeo okazuje się "ślamazarnym ślimakiem". Po kilku miesiącach jazdy jak wsiadłem ponownie do Mondeo to miałem wrażenie, jak by to auta miało z 50hp. Nie jedzie, nie przyspiesza, brak dynamiki. Oczywiście to jest kwestia przyzwyczajenia organizmu i tu nie ma znaczenia rodzaj napędu ale już różnica w mocy. 

Miałem okazję "pościgać" się trochę ze znajomym, który ma Chargera 6.4l Hemi z 2018r i czy to z miejsca czy z 50-70km/h zawsze go zostawiałem z tyłu do prędkości ~160km/h. Później już odbijał i mnie doganiał :E 

Dla porównania elektryczna Corsa E żony, która ma 130hp objeżdżała moje Mondeo 210hp a różnica w wadze to 130kg.

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano

Wszystko wszystkim ale akurat w kategorii napęd/silnik to BEV nie ma porównania do ICE, zwłaszcza w obecnych czasach gdzie spalinówki są zduszone i zmulone pod kątem optymalizacji spalania (a więc w konsekwencji emisji). Ja się nauczyłem żyć z lagiem w mojej A3 i zaczynam "przyspieszać" sekundę przed faktycznym zamiarem wykonania manewru ale normalne to to nie jest. Można przywoływać przykłady V8 ale większość osób nie będzie V8 jeździć.

Opublikowano
8 minut temu, galakty napisał(a):

Dlatego pisałem, to nie wina spalinówek samych w sobie tylko tego co z nimi zrobiono. 

 

A jak już porównujemy coś do Tesli, to może Lexusa LFA a nie Mondka w dieslu xD Tam też reakcja jest sekundowa? 

Czemu chcesz porównywać auto za 45k dolarów vs auto za 400k dolarów? :) 

Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, galakty napisał(a):

A jak już porównujemy coś do Tesli, to może Lexusa LFA a nie Mondka w dieslu.

Nie wiem czy nie zauważyłeś ale ja złapałem się z Chargerem 6.4l Hemi a i tak został w tyle ze startu i prędkości ;) Auta o podobnej mocy 366kw vs 362kw bo cena za nowego chargera prawie x2 względem TM3 LR.

 

 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano
8 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Czemu chcesz porównywać auto za 45k dolarów vs auto za 400k dolarów? :) 

Bo porównuje Mondeo do elektryka o ponad 2x większej mocy? :E Nie ja zacząłem :P 

 

6 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Nie wiem czy nie zauważyłeś ale ja złapałem się z Chargerem 6.4l Hemi a i tak został w tyle ze startu i prędkości ;) Auta o podobnej mocy

366kw vs 362kw

 

 

I to w końcu ma jakiś sens porównywać, same straty na napędzie i zmianie biegów wyjaśniają różnicę (a waga pewnie podobna) ;) 

Opublikowano
6 minut temu, galakty napisał(a):

Bo porównuje Mondeo do elektryka o ponad 2x większej mocy? :E Nie ja zacząłem :P 

A linijkę wcześniej porównałem Toyote 90hp do Mondeo 210hp. Tego już nie zauważyłeś, tylko Mondek vs elektryk rzucił się w oczy ? 


Napisałem wyraźnie, że 

„Po kilku miesiącach jazdy jak wsiadłem ponownie do Mondeo to miałem wrażenie, jak by to auta miało z 50hp. Nie jedzie, nie przyspiesza, brak dynamiki. Oczywiście jest kwestia przyzwyczajenia organizmu i tu nie ma znaczenia rodzaj napędu ale już różnica w mocy” 

 

 

 

 

Opublikowano

Nie było argumentu ceny tylko moc i osiągi ;) 

 

Niestety ale przez normy i księgowych ceny są jakie są, niedługo nowe spalinówki z salonu przestaną mieć sens, chyba że tylko do okresu leasingowania i następne, bo serwisować później ten cały cyrk i osprzęt dookoła to dramat. Ale pewnie i w elektrykach coś wprowadzą jak się okaże że zbyt długo bezawaryjnie jeżdżą. 

Teraz, DjXbeat napisał(a):

A linijkę wcześniej porównałem Toyote 90hp do Mondeo 210hp. Tego już nie zauważyłeś, tylko Mondek vs elektryk rzucił się w oczy ? 

Zaraz 50 HP wygra z 210HP, elektryk ma moc!!!!! 

Opublikowano
35 minut temu, galakty napisał(a):

Dlatego pisałem, to nie wina spalinówek samych w sobie tylko tego co z nimi zrobiono. 

Trochę tak ale jest jak jest i już z tym nic nie zrobimy. Trzeba zestawiać to co jest z tym co jest.

 

Dla mnie w EV największa kula u nogi to będzie zasięg w tańszych autach. Obecnie tańsze auta -> mniejsza moc, gorsze wyposażenie/wykończenie/wyciszenie ale nie każdemu to jest potrzebne do szczęścia, kupując spalinówkę za 5k albo 500k masz porównywalny zasięg, dojedziesz wszędzie tak samo, w tym samym czasie. W EV tanie auto będzie mieć mizerny zasięg, trzeba będzie dopłacać do wyższych modeli chociaż ani większe auto / mocniejsze / bardziej prestiżowe nie będzie do szczęścia potrzebne.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...