Skocz do zawartości

Przyczyny czemu nie chcesz dzieci  

58 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czemu nie chcesz dzieci?

    • Nie mam kasy
      0
    • Nie mam mieszkania
      5
    • Nie z takimi kobietami jakie dzisiaj są wychowywane
      13
    • Nie podoba mi się sytuacja w kraju (polityka, lekarze NFZ, emerytury, słaby dostęp do żłobków) i na świecie (ewentualna wojna, stres)
      10
    • Bo tak mi wygodnie i odwalcie się
      21
    • Inne (napiszę odpowiedź)
      9


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Keller napisał(a):

Gdy 2% dzieci może mieć wady to dużo, a gdy podaje się liczby homo nawet do 10% to wtedy że to taka mniejszość, że nie warto się tym zajmować i niech cierpią :) 

Jeśli dobrze pamiętam to 2% to tyle ilu księży Watykan przyłapał na pedofilii. Pytanie ilu jest tych, o których Watykan nie wie.

 

Ale na podstawie tych 2% mniej więcej równa jest szansa na posiadanie dziecka z wadami jak goszczenie na kolędzie księdza aktywnego pedofila, o którym wie Watykan, i który przyszedł z ministrantami. 

 

Edytowane przez michasm
Opublikowano (edytowane)

Bardziej trafnie będzie powiedzić, że 2% szans na burzę w dniu jutrzejszym to małe ryzyko, a 2% szans na to że jutro wybuchnie Yellowstone to duże ryzyko.

Tak samo małym ryzykiem jest że na 2% dziecko będzie albinosem a dużym, że będzie ślepe albo bez rąk.

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano

Mam jedno, a drugie w drodze, ale wypowiem się na przykładzie moim i mojego otoczenia. 

Akurat z najbliższymi znajomymi jest sprawa prosta. 

Oprócz jednego kumpla lubiącego wypić i dobrze się pobawić, który sam stwierdził już lata temu (obecnie ma 31) że nie chce z nikim być na stałe i mieć dzieci to w zasadzie wszędzie te dzieci się pojawiły.

Prawdziwym problemem jednak był w ogóle fakt zajścia w ciążę. Tzn nie wiem, czy moje pokolenie jest takie kulawe, ale wygląda to bardzo słabo. 

Mój bliski przyjciel stara się z żoną od kilku lat. Pobrali się w 2020 i gdzieś rok po ślubie zaczęli się starać. Kilka lekarzy, dziesiątki badań i różnych porad, a efekt? Kiedy udało się zajść jego żonie w ciążę i nawet donosić to w szpitalu okazało się, że nagle serce małej stanęło... Teraz znowu zaszła, ale po kilku miesięcach poronienie. 

 

Ja z żoną bez żadnych problemów z minimalnym nakładem starań doczekaliśmy się naszego Kuby. Kolejne podejścia skończyły się poronieniem. Lekarz, który nas prowadził, stwierdził że to u ludzi w naszym wieku (wtedy odpowiednio 29 żona i ja 30) to standard i 1 na 6 ciąży się tak kończy. 

Bliski kolega z pracy miał mieć bliźniaki. Tak do połowy ciąży wydawało się wszystko ok, nagle okazało się, że jedna będzie miał wodogłowie, potem doszedł rozszczep kręgosłupa itp. Jedna z dziewczynek od razu zmarła, druga od pół roku leży pod respiratorem i nie jest w stanie samodzielnie oddychać. 

 

Trzem innym bliskim znajomym udało się bez większych problemów, mimo wszystko spory % tych sytuacji jak widać jest na minus. 

 

Oczywiście materialne kwestie mają tu znaczenie spore, ale nie zapominajmy, że standard życia mamy nieporównywalnie wyższy niż kiedyś, a rodzi się nas coraz mniej i to jest trend całego zachodniego świata. Chcemy mieć wygodne życie, bez stresu, bez zobowiązań i na możliwe najwyższym poziomie. 

Mam wrażenie, że upatrywanie problemu tylko i wyłącznie w kwestiach materialnych jest błędem. 

 

Jeszcze taka istotna kwestia. Dziecko to spory nakład pracy, skupienia się na dziecku, spędzania z nim czasu, wieczne niewyspanie przez milion nieprzespanych nocy itp, ale człowiek jakoś z czasem zmienia swoje podejście. 

Teraz kiedy mam trochę czasu dla siebie i nie ma wokół małego to jest mi dziwnie. Normalnie jakoś, aż nie mam co z sobą zrobić 😅

 

 

Opublikowano

Generalnie upraszaczajac jak sie da - potomstwo swoje splodze jak wyprowadze sie z tego kraju - zlepionego z (ekhem) i rzadzonego przez fajnopolacki motłoch. Wtedy bede ze spokojem patrzyl jak dorastaja w normalnosci i smial sie z reszty ówczesnych "rówieśników" jaki los w obecnym kraju sami sobie zgotowali

 

A to w sumie juz nie tak odlegla przyszlosc

Cudna jest to wizja 😇

Opublikowano
16 godzin temu, Kamiyanx napisał(a):

W odpowiedziach nie widzę braku baby. Mnie jedna rzuciła i chyba nie mam psychy próbować z kolejną. Giniemy, cześć.

Ja po latach samotności niespecjalnie sobie radziłem emocjonalnie ze związkiem i było mi bardzo przykro jak się skończył. 

Ogólnie randkowanie było dla mnie dużym obciążeniem psychicznym. 

Bardzo mi przeszkadzał lęk przed odrzuceniem. 

 

Wziąłem się w garść i odpaliłem tindera. Na nic nie liczyłem. Szybki seks nigdy mnie nie interesował, ale postawiłem sobie wyzwanie robienia 2 randek tygodniowo. Nie ważne czy z tą samą osobą czy nie. Nic tam nie robiłem. Spędzałem czas. Popełniałem błędy i się błaźniłem. Początkowo mocno to przeżywałem i przed każdą randką pytałem sam siebie po co ja sobie to robię. 

 

Ale po kilku tygodniach lęk znikł. Stało się to naturalne i zacząłem się spotykać z mniejszą ilością dziewczyn, ale udawały mi się dłuższe znajomości. 

 

Kiedyś do związków podchodziłem bardzo emocjonalnie. Teraz jestem mocno zdystansowany i ewentualne "rzucenie mnie" traktuję jako coś normalnego, a nie koniec świata, o którym myślę latami. 

 

Nie spotykam się z byle kim. Jestem wybredny. Ale fajnie mieć się do kogo poprzytulać. Chyba nasze psychiki tego potrzebują. 

Opublikowano (edytowane)
55 minut temu, michasm napisał(a):

Nie spotykam się z byle kim. Jestem wybredny. Ale fajnie mieć się do kogo poprzytulać. Chyba nasze psychiki tego potrzebują. 

Niektórzy jednak twierdzą, że nie potrzebują. Czy faktycznie tak jest i wierzą w to całym sobą? Długi temat. Ja wiedziałem, że będę szukał do skutku. Po rozpadzie 6-letniego związku w wieku 36 lat (wypalenie, rozstaliśmy się w zgodzie) zacząłem szukać. Zdarzyło się poznać podczas samotnego spaceru w górach atrakcyjną kobietę, która według niektórych tutaj powinna spłonąć na stosie, bo otwarcie mówiła, że na pewno nigdy nie chce dzieci. Ale finalnie po poszukiwaniach na tinderze i fb randki udało się poznać jedną taką (z fb randki), po niecałych 3 latach niedawno się pobraliśmy, bo w sumie od pierwszych miesięcy wiedzieliśmy, że to będzie to. W takim wieku i po różnych doświadczeniach obu stron, ocena czy druga osoba będzie pasować przychodzi o wiele łatwiej. Niestety nie każdemu się udaje znaleźć odpowiednią osobę w młodym wieku, czyli przed 30-stką.

 

Ale wracając do dzieci: ja, mając teraz 39 lat i żona mająca lat 35 jesteśmy już w nieco ryzykownym zdrowotnie wieku. Ja akurat otwarcie przyznaję, że u mnie nie strach o zdrowie i późniejsze prawidłowe wychowanie, a wygodnictwo jest głównym powodem, żona bardziej zasłania się obawą czy podoła(my). Czas się kurczy z każdym dniem, ale myślę, że wkrótce otwarcie się przyznamy przed sobą, że najzwyczajniej w świecie nie chcemy wychowywać dzieci. Moja mama ma takich młodszych (w stosunku do niej) znajomych, mają teraz dobrze po 50-tce, są razem od bardzo dawna i nigdy nie chcieli mieć dzieci. Miałem z nimi kontakt kilka razy i daleko im od bycia nieszczęśliwymi z tego powodu.

 

Wychowywanie niewątpliwie przynosi mnóstwo radości, większość znajomych ma dzieci, ale co innego jednak widzieć na żywo chwile szczęścia podczas weekendowego spotkania, a co innego trudy dnia codziennego. Mam wielki szacunek dla osób/par, które wychowują dzieci, wytrzymać to wszystko psychicznie... no szczerze podziwiam, po prostu.

 

Edytowane przez green1985
Opublikowano
Godzinę temu, michasm napisał(a):

Ja po latach samotności niespecjalnie sobie radziłem emocjonalnie ze związkiem i było mi bardzo przykro jak się skończył. 

Ja jestem silnie emocjonalnie związany z byłą, więc ciężko mi sobie wyobrazić inną. Ale kto wie. Mam dopiero czy aż 32 lata w tym roku? Też trudno powiedzieć. Na dzisiejsze czasy chyba ludzie też wiążą się na stałe dopiero po 35. roku życia.

 

Ciekawi mnie w sumie, w jakim wieku @GordonLameman oddał ten Tinder, o którym mówi. Mnie też trudno wyobrazić sobie spontaniczne poznawanie ludzi. Większość znajomych, a nawet przyjaciela, mam z Discorda czy gierek. Moja dziewczyna też była poznana na DC.

Opublikowano
52 minuty temu, Kamiyanx napisał(a):

Ja jestem silnie emocjonalnie związany z byłą, więc ciężko mi sobie wyobrazić inną. Ale kto wie. Mam dopiero czy aż 32 lata w tym roku? Też trudno powiedzieć. Na dzisiejsze czasy chyba ludzie też wiążą się na stałe dopiero po 35. roku życia.

 

Ciekawi mnie w sumie, w jakim wieku @GordonLameman oddał ten Tinder, o którym mówi. Mnie też trudno wyobrazić sobie spontaniczne poznawanie ludzi. Większość znajomych, a nawet przyjaciela, mam z Discorda czy gierek. Moja dziewczyna też była poznana na DC.

Hmm, 31-32 :)

Opublikowano

Jak ktos chce dzieci przy czterdziestce robić to niech się lepiej zastanowi. Nieprzespane noce i ogólnie wysiłek  jaki na to jest potrzebny juz przy trzydziestce dają popalić, nawet nie chcę myślec jakbym wyglądał jakby nagle zlądowało jakieś nieplanowane. Nawet nie wposminam o stronach czysto fizycznych i czy w ogóle się będzie dało bez in vitro. Do tego coraz większa przepaść pokoleniowa i jesteście dla dziecka bardziej dziadkiem niż tatą/mamą. To na pewnopiękne uczucie jak ktoś zawoła do waszego dziecka na placu zabaw żeby wracało bo dziadzio woła :) Chyba że macie kasę na guwernantki, ale wtedy ktos inny wychowuje wasze dziecko, co jest IMO strasznie słabe, no ale co kto lubi.

Opublikowano

Biorąc pod uwagę teorię Darwina - może część ludzi rezygnuje z dzieci, bo stwierdzają, że osiągnęli już maksymalny poziom - po co przekazywać geny dalej, czas zakończyć ewolucję :hihot:

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

Może i tak. Będzie: z balonikiem - dziadek, bez balonika - rodzic:)

 

Po prostu ludzie myślą że zawsze jest czas, a z naturą to tak nie wygląda. Piszę z własnego doświadczenia dwójka z in vitro, lasta starań i kosztów, a zaczęliśmy przed trzydziestką. 

Edytowane przez Zdzichon
Opublikowano
7 minut temu, Zdzichon napisał(a):

Może i tak. Będzie: z balonikiem - dziadek, bez balonika - rodzic:)

 

Po prostu ludzie myślą że zawsze jest czas, a z naturą to tak nie wygląda. Piszę z własnego doświadczenia dwójka z in vitro, lasta starań i kosztów, a zaczęliśmy przed trzydziestką. 

Kwestia poczęcia to czysty fart. Znam sporo par po 30, które poradziły sobie bez in vitro i pary dwudziestolatków, że bez in vitro nie było szans. 

Niestety, loteria genowa jest jaka jest.

 

 

Opublikowano

No nie do końca. Im starsi rodzice tym niższe szanse na poczęcie, a większe na uszkodzony płód i nie donoszenie ciąży. Statystyka nie pozostawia złudzeń. Tryb życia, przetworzone żarcie mikroplastiki... to też nie pomaga.

Opublikowano

No niestety trend pogarszającej sie płodności jest w zasadzie bezsporny. Pula genetyczna będąca w obrocie wydaje się byc coraz słabsza. Można dyskutować dlaczego tak się dzieje (postęp medycyny, zanieczyszczenia), ale sam fakt raczej nie jest dyskusyjny. Do tego dochodzi to o czym napisano - opóźnianie wieku, w którym ma się dzieci.

 

Dlatego też nie ma za bardzo sensu jakaś żarliwa i zapalczywa walka ze zjawiskiem spadającego przyrostu naturalnego, tylko raczej trzeba się do tego stopniowo dostosowywać. Albo przynajmniej w ramach walki pozostać przy szturmach modlitewnych, a nie jakichś realnych działaniach. In vitro jest ok, ale trendu nie zmieni, przynajmniej w jego obecnym kształcie.

Opublikowano

Problemem nie jest tylko samo zmniejszanie się dzietności, chociaż też bo część systemów państwa jest opartych na założeniu przyrostu dodatniego, sobie chociaż stałej populacji video ZUS. Większym problemem jest chyba nierównomierny rozkład na świecie. Gdyby wszędzie spadało tak samo, spoko, jak dla mnie mniej ludzi - więcej wszystkiego dla wszystkich, ale jak Europa wymiera, a Afryka i Azja dalej się mnoży... No, nie wygląda to dobrze dla Europy :)

Opublikowano

Jeżeli tylko nie doprowadzimy do zmurzynnienia Europy to nic nam się złego nie stanie. Hasła zrównoważonego rozwoju zaczną nabierać sensownych kształtów, a nie tylko łołkowego zadęcia.

 

Afryka niech się gotuje we własnym sosie w tych chatynkach z trzciny i gliny, co do Azji, tak czy inaczej raczej do nich należy przyszłość.

Opublikowano
3 godziny temu, Zdzichon napisał(a):

No nie do końca. Im starsi rodzice tym niższe szanse na poczęcie, a większe na uszkodzony płód i nie donoszenie ciąży. Statystyka nie pozostawia złudzeń. Tryb życia, przetworzone żarcie mikroplastiki... to też nie pomaga.

A ostatnio w dupe daje tez immunologia. Pernamentne stany zapalne, glownie z jedzenia (pszenica GMO!) i zanieczyszczen srodowiska powoduja u kobiety rozne dziwne cuda. U mezczyzn zreszta tez - stres oksydacyjny jest wrogiem plemnikow. Zarowno pod wzgledem ich budowy, ruchliwosci jak i niesionego materialu genetycznego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Wolałbym nowy, 128GB może być. 
    • To skoro wiesz, czym są testy CPU, to powinieneś wiedzieć, że taki test nie powinien być ograniczany przez kartę graficzną Dla Ciebie to, że kilka osób chce sobie porównać proce i swoje konfiguracje w jakimś bęcmarku jest bezużyteczne, dla mnie w sumie też, choć z innych powodów, ale ja nie wyskakuję jak Filip z konopi, pisząc niczym Pan Maruda, że "nie, nie, nie, tak nie wolno testować!"  Oczywiście możesz się z tym nie zgadzać, ale to akurat nie rozdzielczość w tym przypadku decyduje o tym, że te porównania są mało przydatne, ale jak chcą sobie sprawdzić, kto ma dłuższego we wbudowanym bęcmarku Tomb Raidera, to co w tym złego? Przecież nie musisz sugerować się ich wynikami. W wielowątkowych obciążeniach jest to możliwe, w grach nawet taki kasztan łapie wyższe zegary od 9800X3D. Loteria krzemowa była zawsze, nic się na to nie poradzi, można co najwyżej zwrócić CPU do sklepu
    • MG HS2:   Dawid Kulinicz Strespnoodmggmgc3ua8h947lfil3lnf610f2la00amgh2ig06h 36fl122m  · Witajcie, mam ogromny problem z moim Mg HS2. Mianowice radio/prawy wyswietlacz - wlacza sie i wylacza losowo, czasami dziala normalnie caly czas, a czasami w ciagu 10 mibut wlaczy sie kilka razy. Czesto wylaczaniu towarzyszy taki zaciety bardzo nieprzyjemny dzwiek. Aaa i dodam rowniez ze bardzo czesto rowniez - radio wcale nie sie uruchamia. Serwis gezet z zielonej gory twierdzi ze bie ma solucji jeszcze na aktualizacje oprogramowania w momencie w ktorym radio sie nie wlacza. Moim zdaniem to nie kwestia softa a sprzetu. Ktos juz tak mial?   MG HSHS2 Klub Polska Facebook.mp4     Sija Skwierczyńska Nam się robiło coś takiego,,,, priv   Kamila Jarzmicka A może to kwestia modułu?   Sija Skwierczyńska Serwis.... Moduł sterowania elektroniką, taka płytka przy silniku.... Czas oczekiwania na cześć ok. 1,5 tygodnia,,, w moim przypadku auto na serwisie drugi raz... teraz namierzyli usterkę ,,,oddane 19.01 jutro odbieramy 02.02   ***************   Wrócmy do Chery Tiggo 9 PHEV sprzed około miesiąca:   Paweł Woliński ptdorosSne34n268i8f1950t3g0mi04l41af7fu22025a uud7l188a7 57r  · Czy Tiggo 9 ma radio FM? …i TAK i NIE - znaczy ma na wyposażeniu wg specyfikacji, ale nie działa w 75%, więc Hmm… Dla osób, które słuchają radia (nie myślić z audio/spotify) to będzie ogromny problem… Zdrowych i Wesołych Świąt — bez siły. Chery Tiggo 9 PHEV - Porady Leasing Pomoc PL Facebook.mp4   Błażej Wasiak Jest to jakiś problem ale do przeżycia   Paweł Woliński Autor Najbardziej zasłużony współautor Błażej Wasiak zgadzam się , jeśli nie słuchasz radia to jest do przeżycia   Błażej Wasiak Paweł Woliński możesz odpalić internetowe z apki. Poza tym w garażu nie słucham   Paweł Woliński Autor Najbardziej zasłużony współautor Błażej Wasiak poza garażem jest nie wiele lepiej   Błażej Wasiak Paweł Woliński wiem że nie jest różowo bo mam J7 ale to najmniejszy problem dla mnie   Adam Tee no i dobrze, i tak nie słucham radia, same głupie reklamy i polityka. lepiej powiedz jak działa apple carplay , czy nie muli lub czy nie rwie połączenia ?   Grzesiu Kravvczyk A czy w Twoim egzemplarzu jest pletwa na dachu?   Paweł Woliński Autor Najbardziej zasłużony współautor Grzesiu Kravvczyk no racja, Chińczycy zapomnieli założyć płetwę - dzwoniłem już do serwisu i płetwa ma przyjść po nowym razem z brakującą roletą     Grzesiu Kravvczyk Paweł Woliński nie wiem czy to tak działa ale w mojej Omodzie 9 jest pletwna i radio działa idealnie (FM i DAB) ale wiem że inne modele samochody z początku produkcji mają z tym problem.   Grzesiu Kravvczyk Paweł Woliński     Paweł Woliński Autor Najbardziej zasłużony współautor Grzesiu Kravvczyk zobaczysz że będziemy dokupować te płetwy na AliExpress do samodzielnego montażu wesołych świąt życzę   Grzegorz Dobry Paweł Woliński nowy podłokietnik tylnej kanapy też ma przyjść, elektryczna regulacja kierownicy także, do samodzielnego montażu;);)   Michał Świderek Ja mam aplikacje w telefonie. I to działa bezbłędnie   Paweł Woliński Autor Najbardziej zasłużony współautor Michał Świderek rozumiem, a ja mam też fiata Doblo z 2015 roku i tam radio działa normalnie PS - 2 rozwiązania problemu widzę : 1. Płetwa (antena) do samodzielnego montażu 2. Darmowa aplikacja RADIO w sklepie online chery   Michał Świderek Paweł Woliński oooo. O darmowej aplikacji nie wiedziałem   Paweł Woliński Autor Najbardziej zasłużony współautor Michał Świderek ja też nie - bo nie istnieje 😂😂😂   Michał Kopeć Ktoś jeszcze słucha radia? Nawet jeśli to w aplikacjach jak TuneIn radio działa lepiej   Paweł Woliński Autor Najbardziej zasłużony współautor Michał Kopeć no tak, pewnie właśnie dlatego dali radio niedziałające , bo i tak nikt nie słucha   Czarek Cezary Jak dla mnie to żadna strata od lat nie słucham tego badziewia.Chodzi mi o te Komercyjne z Fm   Rafał Kaz Co to znaczy "zapomnieli dodać płetwy i radio nie działa"   Paweł Woliński Autor Najbardziej zasłużony współautor Rafał Kaz taki żart , po prostu dali radio które nie działa (w sensie tuner) identycznie jak w omoda na początku, ale pomimo to powielili ta samą usterkę… czemu nie   Rafał Kaz Paweł Woliński całe szczęście bo ja radia słucham z telefonu   Michał Szymczak Paweł Woliński udało Ci się jakoś ogarnąć radio? Ojciec (jest wiekowy i niefejsbukowy) właśnie odebrał swojego Tiggo 9 i też już zauważył problemy z radiem, a on w przeciwieństwie do mnie słucha przede wszystkim radia a nie tidala. Tak sobie myślę, że chyba będzie się do serwisu zgłosić z usterką radia - słaby zasięg i kiepska jakość. Jestem ciekaw czy już może to zgłaszałeś? Sama aplikacja "radia" jest bardzo zbliżona wizualnie (i tak samo ułomna) do tego co mam w moim Leapmotor B10, ale mam wrażenie, że u mnie jednak więcej tych stacji łapie.   Paweł Woliński Autor Najbardziej zasłużony współautor Michał Szymczak nie ogarnąłem , do serwisu nie zgłaszałem… boję się że jak zgłoszę to mi wymontują całe radio na ekspertyzę   Michał Szymczak Paweł Woliński funkcjonalność to chery aktualizacją może ogarnąć, natomiast za kiepski zasięg odpowiada zapewne brak anteny lub jej rozmiar czy umieszczenie, a tutaj to już serwis mógłby coś z tym zrobić, aczkolwiek jeżeli to występuje we wszystkich egzemplarzach to może (tak jak z wieloma punktami z Twojej listy - dzięki wielkie za nią) uderzyć do chery polska żeby jakąś akcję serwisową w tej kwestii zrobili. ************* Chery Tiggo 9 PHEV - Porady Leasing Pomoc PL Facebook.mp4
    • Z tego co widzę co teraz się wyprawia na rynku z cenami kart to był jednak interes życia zakup nowego Palita Game Rock rtx 4090 za 8k.
    • Aa czyli 128GB na UFS 3.1  nie Xiaomi Telefonów tez bym jednak nie chciał czy ja wiem czy Oneplus taka cegła zamówiłem pod koniec 2024 Oneplusa 12 chcialem zobaczyc jak sie prezentuje byłem w szoku jak lepszy aparat przedni miał od mojego S24U reszta  wydawała się na + ale ci powiem Ojciec ma S25U i jak on chodzi to czuć róznice nie jakąs przepasc ogromną ale czuć tą róznice bo Rdzenie nie ma juz na Cortex tylko Orion jak Qualcomm robi w  Laptopach na Windowsie i taktowanie rdzeni tez pewnie swoje robią😉
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...