Skocz do zawartości

Jaki widok kamery najbardziej lubisz w grach Resident Evil?  

36 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jaki widok kamery najbardziej lubisz w grach Resident Evil?

    • Kamera zza pleców postaci (TPP)
    • Widok pierwszoosobowy (FPP)
    • Stała kamera - Fixed Camera Angles (stare klasyczne RE)
    • Nie mam preferencji / zależy od gry


Rekomendowane odpowiedzi

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Może wyrobię się z nadrabianiem całej serii, bo jestem już na RE: Revelation 2 :E 
Potem jeszcze tylko RE 6, 7, 8 od biedy szambo UMBRELLA CORPS, a RE4R zostawiam na koniec, aby ograć zaraz przed 
Requiem. Pewnie nie kupię na premierę, bo to raczej nie będzie aż tak świetne, ale jeśli dodadzą do GPU to się skuszę.
image.thumb.png.74582131204cf35912ff467d75c61991.png

Edytowane przez musichunter1x
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

A zwracam część honoru. Przy RE4R cena preordera była 30 zł tańszą niż w pierwszych tygodniach premiery. Po miesiącu było to już ~10 zł różnicy.

 

Nie wiem po co bawić się w preordery w obecnym stanie branży... Pewnie i tak trzeba będzie czekać miesiąc lub więcej na potrzebne aktualizacje.

Capcom do dziś w pełni nie naprawił RE8, a RE7 dalej ma zepsute HBAO+, ale na szczęście jest CACAO od AMD..

Edytowane przez musichunter1x
  • 3 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

A co mieli zepsuć? Jeśli byłby to marny klon Alien:Isolation to dopiero zepsuliby grę, a napięcie działa tylko do pewnego momentu.

 

Gorzej jeśli zrobili Leona w nieprzemyślany sposób, a dodatkowe tryby będą marne. Do samego miasta jest po co wracać i już pisałem o co może chodzić.

Opublikowano

No właśnie tego się obawiam. Leon od RE6 i tego filmu, gdzie była cała gromadka postaci to już nie jest ta postać co w RE2 czy nawet RE4. Trudno go już lubić. 

 

Ten etap skradankowy to podejrzewam, że będzie krótki. Coś na wzór domu Beneviento z Village. Później przecież dziewucha ma normalnie broń.

 

Miasto jest ok, bo potencjał nigdy nie został w pełni wykorzystany. Było coś a'la post apo w oryginalnym RE3. Ale mimo wszystko to był jednak bardzo mały obszar. Była szansa w remaku RE3 i ten to już całkiem zepsuł.

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Necronom napisał(a):

Leon od RE6 i tego filmu, gdzie była cała gromadka postaci to już nie jest ta postać co w RE2 czy nawet RE4. Trudno go już lubić. 

Problemem RE6 nie była akcja, lecz marny projekt lokacji i misji pod nią oraz złe złożenie fabuły, gdzie zastąpienie lub wycięcie paru głupot znacznie poprawiłoby odczucia... Postacie prawie dawały radę.

RE naturalnie będzie dążyć do większej dynamiki, gdy obecni są weterani...

Natomiast widząc jak narracyjnie traktują postacie w RE4 Remake i braku finezji w RE2 i 3, spodziewam się wszystkiego. Możliwe, że wysnuli złe wnioski z RE6 i np. teraz niby przykładają się do postaci, robiąc to w błędy sposób.

 

Mam nadzieję, że Remaki były tylko treningiem pod pełnoprawną, dynamiczną odsłonę. Sam traktuję serię jak żonglerkę atmosferą i przemyślaną akcja, gdzie jest to przede wszystkim gra "arcade"(głębia dla angażujących się graczy, grywalność i projekt pod rozrywkę, a nie realizm). Trudno trzymać się tej samej atmosfery z początków, bez poważnego resetu, jak w RE7. Postacie traktuję jako "śmieszny", nieogarnięty dodatek i bardziej liczy się ogólny klimat i spójność tego świata... Ale w Remake próbują dodać realistyczną powagę wykonania do nich, przez często pudłują z narracyjny przedstawiam postaci, jak właśnie w RE4 Remake i trochę w RE3R. RE2R jeszcze to jako tako zachowało

 

Kiepsko to opisuję, bo nie próbowałem tego uporządkować w głowie, pozostała intuicja i 10 godzin filmów na YouTube, które może dobrze to ujmą. :E Ogólnie chodzi o brak przywiązania do detali, mimo że "spontaniczne" wykonanie zostało zastąpione poważny "projektowaniem".

Tej części nie kupię na premierę, poczekam i zobaczę co wyjdzie w praniu, a RE4R tak mi zbrzydł po przemyśleniach, że chyba pominę, bo wolę zagrać tym razem w HD mod.

Edytowane przez musichunter1x

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • To co widać na filmie powyżej czyli wkładanie do środka butelek bez kaucji co powoduje zablokowanie automatu to norma. U mnie tak samo to wygląda. 
    • W dwójce masz auto praktycznie od samego początku.
    • Wali już ponad 24h. Zaspy po kolana albo i większe
    • No tak bo jak ktoś będzie chciał coś kombinować z torami to to zrobi na dworcu gdzie pełno ludzi a nie w polu gdzie nie ma nikogo...
    • To nic nie znaczy, bo to nie o rozwiązania chodzi, a niską chińską jakość, jakość części silnika/skrzyni wynika: - odpowiedni skład metalu/stopu - odpowiednie hartowanie często kilku etapowe - utwardzanie, często azotowanie na odpowiednią głębokość - powtarzalność wymiarów/tolerancje - powłoki ceramiczne liczone w mikronach    Silniki są dosyć skomplikowane i jednak generują dużo mocy, działają w nich różne siły w tym skręcające. Nawet jeśli większość będzie "solidna" to jest wiele newralgicznych miejsc, na których europejskie marki zęby zjadły przez dekady, starając się uzyskać stosunek jakość/cena i wpadki były właśnie materiałowe.  Kiedyś pracowałem w ASO Japońskim, gdzie niektóre modele skuterów 125 były produkowane w chinach, silniki i napęd były zaprojektowane w Japonii, miały kontrole jakości "Japońską" były dobre i wytrzymałe, to lakier odpadał płatami po kilku latach, opony też nadawały się na śmieci. Osobiście miałem taki skuter kupiony nowy z salonu za pół ceny, bo nikt wtedy tego nie kupował, zrobiłem nim 60 000 km. ale co z tego jak musiałem cały lakierować i założyć europejskie opony.    Przez lata prowadziłem własny warsztat motocyklowy, zasadniczo chińczyków nie robiliśmy, ale zawsze jednak jak nie kolega, sąsiad, czy pobliska pizzeria, to coś chińskiego mi wcisnęli do naprawy. Skuter, motocykl, quad czy mikrocar, nigdzie tam nie widziałem jakości w materiałach silnikowych czy mechanicznych. Naprawiałem jedno, za chwilę wysiadało następne i tak w kółko, te chińskie cuda techniki zawsze kończyły gdzieś po ścianą czy w krzakach, i to dosłownie po kilku latach i małym przebiegu. Mój brat ma warsztat samochodowy, te same doświadczenia. Nie spotkałem nikogo kto potwierdza że widział chińską jakość, czy to w maszynach, ciągnikach, mini koparkach.    O ile w chińskich elektrykach jest zdecydowanie lepiej, startowali w tym samym czasie co reszta świata, oraz prostota silnika elektrycznego, to też mam obawy. Dodatkowo do tanich elektryków wkładają tanie baterie LFP, bardzo wrażliwe na niskie i ujemne temperatury, jakiekolwiek błędy z ogrzewaniem/sterowaniem ładowania tych baterii zimą w naszym klimacie, będzie skutkować ogromną degradacją.    Dodam że chińskie fabryki samochodów też korzystają z podwykonawców, pewnie tych samych co produkują tanie zamienniki do samochodów europejskich/Japońskich. Ich trwałość jest powszechnie znana. "Zamontuj chińczyka dwa lata powinno wytrzymać"     
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...