Skocz do zawartości

RAMU ZABRAKNIE!!! - temat panika kolejnego nadmuchanego problemu pierwszego świata sztucznie wykreowanego przez korporacyjnych dyrektorów. (Wątek zbiorczy)


Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 1,9 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Skośni już kilka razy zaczynali masową produkcję DDR5 i uzysk był niezadowalający. 

 

Poza tym myślę, że wesoło dołączą się do obecnie trwającej ramowej gorączki i nie będą sprzedawać towaru po cenach sprzed pół roku. Jak nie zarobi producent to zrobi hurtownia/sklep. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, lukadd napisał(a):

Na steam pojawia się non stop masa ciekawych i rozbudowanych gier od niezależnych studiów, które potrafią się sprzedawać w milionach egzemplarzy bijąc nieraz AAA od wielkich studiów popularnością, gameplayem itd. i do tego nie mają skórek i pierdół.

A teraz się trochę odsuń i zobacz szerzej. Ile jest graczy ogólnie. Ilu było w 2000r. 

Ile wtedy było takich gier. A ile jest teraz. 

 

Ja rozumiem, że są różne gusta i jedni dostają mniej "dobrego" a inni wiecej, ale bez przesady, żeby pisać, że "nonstop masa ciekawych gier". No bez jaj :D

 

4 godziny temu, Wu70 napisał(a):

To tylko rynek AAA sam się zapadł w swojej generyczności.

No problem w tym że to nie jest żadne "tylko".

4 godziny temu, Wu70 napisał(a):

Statystyki steam pokazują że ludzie za bardzo nie potrzebują topowych podzespołów i takie chwilowe pompowania ramu czy gpu to zawsze świetny ubaw na forum :D

Statystyki pokazują ludzi, którzy zostali, a nie tych co sobie odpuścili. Są też tacy którzy grają z braku laku i piszą, że się zestarzeli i dlatego nic już ich tak nie bawi jak kiedyś. Raz na kilka lat trafiają na naprawdę dobrą grę i są potem zdziwieni, że jednak nie, nie zdziadziali, tylko potrzeba im było czegoś naprawdę super. 

Zresztą my tu na forum nie jesteśmy tymi którzy dziś powinni być jak my 25 lat temu. Tu powinna być grupa ludzi w wieku w jakim my byliśmy w 2000. Nasza opinia nie ma dużego znaczenia, bo mając pracę, rodzinę, ból w krzyżu i sporo mniej czasu i energii, "troszkę" ciężej być naprawdę aktywnym pasjonatem gier. ;) 

 

4 godziny temu, Doamdor napisał(a):

25 lat temu mało kogo było stać na komputer i internet, teraz praktycznie każdy może sobie na niego pozwolić. 

No coraz mniej. Akurat MLiD zrobił filmik o tym jak wszystko pięknie siadło teraz przez szał z pamięciami, wojny cenowe, chore ceny kart itp.

To co dawało posiadanie kompa wtedy nijak się ma do posiadania kompa teraz. Do tego bycie pasjonatem bardzo często oznaczało skrojenie ceny o potężną ilość %, bo raz, że miałeś np. Celerona 300A czy Durona Applebread (modowalny) i dwa - przede wszystkim wiedziałeś że nie potrzebujesz najnowszego sprzętu, żeby mieć dobry sprzęt. Geforce 256 DDR kosztował bardzo dużo (ponad tysiaka wtedy, 26 lat temu), ale po półtora roku używanego kupiłem za 150zł. Kolega zawsze kupował karty za 400-500zł i miał za to odpowiednik dzisiejszej 5080tki w grach sprzed roku-dwóch. Nie powinno się tak porównywać. Szczególnie, że dziś ten komputer dla każdego kosztuje więcej niż konsola, a oferuje tragiczną wydajność i komfort używania dla większości laików, często nawet gorszy niż gra na konsoli. Jasne, były i 25 lat temu kompy-pułapki, na chipsetach SiSa, z integrami powodującymi audio lag i potężny spadek wydajności na dokłądkę, ale dziś przed zakupem 5060/9060 8GB nie ma ucieczki. 

 

 

 

Oops. No i wykoleiliśmy wątek. Nie wiedziałem, że ta opinia będzie aż taka kontrowersyjna, sorry.

Edytowane przez VRman
Opublikowano

Tak naprawdę do gówno-burza w szklance wody, przynajmniej w przypadku graczy.

 

Do gier 16 GB RAM spokojnie wystarcza
32 GB jest dla ludzi co liczą każdy FPS (większość i tak niema procka na którym będzie widoczna różnica)

64 GB kupują ludzie co chcą się pochwalić na osiedlu a wyniki są jak w przypadku 32 GB +/- błąd statystyczny

 

Problem mają profesjonaliści co potrzebują RAM-u do tworzenia treści. I tu widzę zgrzyt bo te treści są następnie piracone przez AI a AI zżera jeszcze więcej RAM-u.

Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, Lameismyname napisał(a):

A tak na marginesie - zastanawiał się ktoś nad adapterem SO-DIMM do DIMM (DDR5)?

Przecież pamięci SODIMM bardziej podrożały i są większe braki - niż DIMM DDR5 :E 

Edytowane przez kanon7
  • Upvote 1
Opublikowano
19 minut temu, Zdzisiu napisał(a):

Tak naprawdę do gówno-burza w szklance wody, przynajmniej w przypadku graczy.

 

Do gier 16 GB RAM spokojnie wystarcza

No zależy co rozumieć pod "spokojnie wystarcza". Da radę jako tako pograć? To tak.

Ale już jak ktoś sobie nie życzy przycinek, które niekoniecznie muszą wyjść na słupkach robionych przez mniej ogarniętych youtuberów/testerów, to jednak ja bym się zgodził ze Stevem tutaj:

 

że jednak czas 16GB RAMu już minął. 

Oczywiście zawsze można powiedzieć, że to mały ułamek gier, że można zejść z detalami. Ale to był test sprzed roku. Z czasem będzie gorzej. W końcu kiedyś konsole miały 512MB a pod koniec ich cyklu życia w kompach nie wystarczało mieć 2GB do gier, bo bywały takie, które zdecydowanie kulały bez 3-4GB. 

Opublikowano (edytowane)

Fimik z HU ma rok i już wtedy 16GB nie wystarczało albo było przy bandzie.
Hmm... warto rozważyć przelotkę SODIMM -> DIMM na DDR5 w pewnych scenariuszach.
DDR5 najlepiej chodzą w 2 kościach (dual channel) no i 16GB mało... może opłacałoby się kupić 1x24GB, a po tej gorączce dokupić kolejne 1x24GB?

EDIT: Widzę, że chyba nie ;) 

Edytowane przez Lameismyname
Opublikowano (edytowane)

Przecież gry na liście jadły pamięć nie dlatego, że coś genialnego robiły, lecz przez słabą optymalizację lub poprawione bugi. :E 
We filmach młodziaka analizującego przebieg renderowania scen, devi naprawdę partolą optymalizację m.in. odpowiedzialną za używanie pamięci.
Obecnie chyba tylko symulatory wymagają dużo pamięci, w chyba uzasadniony sposób, a zawsze można obniżyć ustawienia. Gdy tekstury 4k są opcjonalnie to wielu nawet nie pobierze ich, a gdy są wbudowane to już nie można przesunąć oczko w lewo? No i oczywiście RT zjada trochę Vram, ale jeśli mieści się na karcie, to chyba nie przeskakuje do ramu?

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano (edytowane)

Zawsze to mówiłem ;) 
Jeśli ktoś na tym pracuje lub nie chce utrzymać porządku w tle to może sobie kupić 32gb i więcej. Podobnie jest z graniem w 4k z suwaki w prawo.
Ale wolałbym emulować sobie Ninja Gaiden 2, niż grać w przemysłówkę w stylu Star Wars, Avatar, Starfield... Podobnie z Hogwartem, który poza przygodówką w świecie Harrego Pottera raczej nic sensownego nie oferuje.
Nowe gry Capcomu też powinny mieścić się w 16gb +8gb Vram, a jedynie RT jednocześnie z bonusami od włosów itp. pewnie mogą przekroczyć tą granicę w 1440p, jak w RE4R, gdzie wolę już pograć w RE6 mercenary lub RE4 HD mod lub wersję z Wii.

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano
5 godzin temu, Dziarson napisał(a):

@Doamdor Mało kto miał kompa 25 lat temu ja miałem i neta 44000kb/s tylko net to był zeby na jakichś chatach z kims pogadać i to tylko po 22 może jakiś email. Youtuba jeszcze wtedy nie było :D

Pierwsza styczność z komputerami to były lata 90, swój pierwszy komputer miałem pod koniec lat 90, a internet dopiero kilka lat później. Na internet chodziłem do kuzynki i tak jak napisałeś, czatowało się. :E

 

 

3 godziny temu, VRman napisał(a):

No coraz mniej. Akurat MLiD zrobił filmik o tym jak wszystko pięknie siadło teraz przez szał z pamięciami, wojny cenowe, chore ceny kart itp.

To co dawało posiadanie kompa wtedy nijak się ma do posiadania kompa teraz. Do tego bycie pasjonatem bardzo często oznaczało skrojenie ceny o potężną ilość %, bo raz, że miałeś np. Celerona 300A czy Durona Applebread (modowalny) i dwa - przede wszystkim wiedziałeś że nie potrzebujesz najnowszego sprzętu, żeby mieć dobry sprzęt. Geforce 256 DDR kosztował bardzo dużo (ponad tysiaka wtedy, 26 lat temu), ale po półtora roku używanego kupiłem za 150zł. Kolega zawsze kupował karty za 400-500zł i miał za to odpowiednik dzisiejszej 5080tki w grach sprzed roku-dwóch. Nie powinno się tak porównywać. Szczególnie, że dziś ten komputer dla każdego kosztuje więcej niż konsola, a oferuje tragiczną wydajność i komfort używania dla większości laików, często nawet gorszy niż gra na konsoli. Jasne, były i 25 lat temu kompy-pułapki, na chipsetach SiSa, z integrami powodującymi audio lag i potężny spadek wydajności na dokłądkę, ale dziś przed zakupem 5060/9060 8GB nie ma ucieczki. 

 

 

 

Oops. No i wykoleiliśmy wątek. Nie wiedziałem, że ta opinia będzie aż taka kontrowersyjna, sorry.

Ludzie obecnie kupują pamięci w cenie komputerów, więc jak coraz mniej ludzi stać na komputery? :E

25 lat temu mogłem policzyć na jednej ręce ile kolegów ma komputer, teraz, każdy ma, jak nie komputer, to laptop, konsola, smartfon i internet. 

Obecny sprzęt pozwala na znacznie więcej, niż to co było 25 lat temu, a zarobki to jest przepaść. 

 

Opublikowano
5 minut temu, Doamdor napisał(a):

Obecny sprzęt pozwala na znacznie więcej, niż to co było 25 lat temu, a zarobki to jest przepaść. 

Ale nie pozwala więcej w porównaniu do braku kompa.

 

Dziś to samo możesz od biedy robić na telefonie, tablecie, laptopie, a nawet googlach VR.

 

Ludzie kupowali dzieciom (nam :D ) komputery w np. 1991r. biorąc kredyt (poważny) na dwa lata, bo to była rzecz otwierająca dzieciakowi furtkę do lepszej przyszłości. Tak myśleli przynajmniej, a my i tak w większości tylko tłukliśmy na tym w gierki :E

 

Opublikowano
4 godziny temu, Doamdor napisał(a):

Pierwsza styczność z komputerami to były lata 90, swój pierwszy komputer miałem pod koniec lat 90, a internet dopiero kilka lat później. Na internet chodziłem do kuzynki i tak jak napisałeś, czatowało się. :E

 

 

 

 

AT 40Mhz 1993 internet 1998

Opublikowano (edytowane)

Ta. Nakręcają się, a patologiczne sytuacje są nagłaśniane przez media, co jeszcze bardziej nakręca sprężynkę.

Czytałem gdzieś, że Samsung A odmówił sprzedaży kości... Samsungowi B (chyba sekcji fon), co miało zobrazować dramat rynku, skoro swój swojemu odmawia wewnątrz firmowo.
Poyebało...

 

Edytowane przez JeRRyF3D
  • Upvote 2
Opublikowano

Uhm. Producenci pamięci mając obecnie głęboko w dupie rynek konsumencki, pozatrudniali troli internetowych i robią największą w historii akcję marketingową skierowaną na rynek, który ich nie interesuje. To ma sens!

 

 

A to, że Sam Altman (i inni z konkurencji) poszedł i powiedział "sprzedajcie nam cały RAM z 2026, bo ci co będą mieli więcej RAMu, będą mieli lepsze AI a my chcemy być najlepsi, i do tego niedobory to kłoda pod nogi naszej konkurencji" to nie ma sensu.

 

Widział kto żeby jakieś korpo olało swoich wiernych i najważniejszych klientów? Przecież nic takiego się nie wydarzyło  nigdy. Ostatnio nawet nie wydarza się jakby częściej. :D

 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
16 godzin temu, Zdzisiu napisał(a):

Tak naprawdę do gówno-burza w szklance wody, przynajmniej w przypadku graczy.

 

Do gier 16 GB RAM spokojnie wystarcza
32 GB jest dla ludzi co liczą każdy FPS (większość i tak niema procka na którym będzie widoczna różnica)

64 GB kupują ludzie co chcą się pochwalić na osiedlu a wyniki są jak w przypadku 32 GB +/- błąd statystyczny

 

Problem mają profesjonaliści co potrzebują RAM-u do tworzenia treści. I tu widzę zgrzyt bo te treści są następnie piracone przez AI a AI zżera jeszcze więcej RAM-u.

Tak tak, i to 16 GB w dobrej cenie dostępne od ręki, co wejdę do wątku, to nowy link od areczka... tylko oferta już nieaktualna :E

 

Edytowane przez Zas
Opublikowano
1 godzinę temu, JeRRyF3D napisał(a):

Ta. Nakręcają się, a patologiczne sytuacje są nagłaśniane przez media, co jeszcze bardziej nakręca sprężynkę.

Czytałem gdzieś, że Samsung A odmówił sprzedaży kości... Samsungowi B (chyba sekcji fon), co miało zobrazować dramat rynku, skoro swój swojemu odmawia wewnątrz firmowo.
Poyebało...

 

Ja bym tu powiedział, że Samsung sobie robi po prostu podwaliny pod podwyżki cen smartfonów. Ale obstawiam, że Samsung tu będzie patrzył na Apple i na to co oni zrobią. BO Samsung lubi ich małpować.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Korpo ani sieci handlowe nie są zwolnione z podatków - poza SSE i indywidualnymi przypadkami wynikającymi z dużych inwestycji.     To co piszesz to powtarzanie starego dawno obalonego urban myth. Wlansie taka jest twoja wiedza w temacie: mity, niedopowiedzenia i niepotwierdzone teorie.       Serio, nie pisz po prostu do mnie ani o mnie. To chyba nie za wielka prośba, co? Chyba potrafisz o mnie nie myśleć, co?  
    • No to panowie teraz się uśmiejecie, bo komedia trwała dalej. Dzisiaj wjechała nowa płyta główna, a stara pojechała na zwrot (W kartonie po nowej, lol). Obsługa w x-kom wzorowa, chwali się.   No więc wjechał montaż od nowa, wszystko w niemal laboratoryjnych warunkach. Wszystkie wtyczki 3 razy sprawdzone, wszystkie śrubki wkręcone - no książkowa robota. I co? I wujów sto   Ta sama historia, czyli nie bootuje. No to poszedłeem w opór i zrobiłem aktualizację BIOSu. Niby wystartował, ale brak obrazu choć mobo pokazuje normalnie temperaturę procka. Restart i znów kod 00 z zieloną diodą. Trafił mnie szlag, podmieniłem znów na swój RAM, reset CMOS i dupa blada. Nie powiem, że już zaczęło mną telepać, ale stwierdziłem, że raz kozie śmierć. Wygrzebałem kabel HDMI, podłączyłem pod płytę główną (chwała za iGPU!) i odłączyłem wtyczkę 12V od grafiki. I cyk, obraz jest. Jaja jak berety, ale mówię "Sprawdzam!" i wrzucam Patrioty, bo może to jednak RAM. No nie, startuje normalnie, więc poszedłem za ciosem i odpiąłem kabel 12V HPWR który był z zasilaczem i zamiast niego wpiąłem 2x8-pin plus przelotka od Zotaca. I co? I jajco! Gra i buczy. Poleciała instalacja windy, bazowe sterowniki, jakiś konfig (wiadomo, EXPO, PBO i krzywe wentylatorów).   Przy okazji skapnąłem się, że ten hub wentylatorów wbudowany w LianLi 217 to jeszcze ma 2 wentyle do podłączenia i prąd do dostarczenia Więc jak już podpiąłem kabelek SATA i wpiąłem wtyczkę huba w mobo, wszystko zaczęło ładnie fruwać     Jaki z tego morał? Jebać Nvidię i 12V HPWR!
    • A ty @GordonLameman to jesteś jak piesek pawłowa, że jak ktoś cię oznaczy to musisz mu odpisać?  Jakiś odruch. Czasami może warto pomilczeć...     Więc odnoszę się do tego co napisałeś, ale nie musisz odpisywać bo znam twoje zdanie, ale może pojawią się inne.   Co do samej wysokości ZUSu nigdy nic nie miałem póki nie powstał polski ład. Natomiast mam duże zastrzeżenie do korelacji pomiędzy wysokością ZUSu a wysokością przeciętnego wynagrodzenia. Co do innych przedsiębiorców to na książce płaciłbym niemal tyle samo. A jak porównujemy do wielkich korpo co są zwolnione z podatków jak sieci handlowe albo transferują dochody do rajów podatkowych to może jeszcze wyjść, że to my - najmniejsi przedsiębiorcy płacimy więcej. A co do etatu to może i odprowadzany jest wyższy ZUS, ale "część pracownika" jest znacznie niższa od całej wysokości ZUS dla przedsiębiorcy. A żeby rozwiać te zarzuty o nieuczciwość wystarczy wprowadzić dobrowolny ZUS z konsekwencją w postaci braku okresu składkowego do emerytury. "Nie odkładam na emeryturę do ZUS i nie oczekuję emerytury z ZUS" Wiele osób mogłoby nawet w ten sposób płacić połowę obecnego ZUS, ale inwestować w o wiele sprawniejsze fundusze co by na końcu dało podobną emeryturę. Więc jak już mówimy o uczciwości to niech ZUS mi wypłaci wszystkie moje składki i się ode mnie odczepi raz na zawsze łącznie z tym, że ma mi coś w przyszłości wypłacać. Co mają powiedzieć osoby co po 3 miesiącach na emeryturze dowiadują się, że mają nieuleczalną chorobę a np. 400 000zł odłożone w składkach zginie a dostają po 1500zł jałmużny. Cały system ubezpieczeń społecznych czy to dla etatowców czy przedsiębiorców jest wypaczony. Obecne roczniki utrzymują emerytów bo państwo kiedyś zaczęło kraść dofinansowując budżet (czyt. pieniądze dla darmozjadów polityków i wujków w spółkach skarbu państwa). Chory, niesprawiedliwy system....
    • @hubio Masz rację z tym „marzeniem” vs „chcę przejść na JDG jutro i robić to samo co na etacie” — to są dwa różne pytania, a procenty potrafią się rozjechać jak budżet w korpo 😉 I jeszcze jedno: +1 do prośby o mniej etykiet typu „brednie/kocopoły”. Można się nie zgadzać bez okładania się słownikiem z bazaru. ## Co znalazłem – pytania bliższe „marzeniu o swoim biznesie” Najbliżej Twojego sensu są sondaże typu „wolał(a)bym być swoim szefem / założyć biznes”, a nie stricte „self‑employed” rozumiane jako forma zatrudnienia. BadanieKogo pytano / pytanie w skrócieWynik USA: Gallup (Shopify‑Gallup) 2024„Wolał(a)bym być swoim szefem” vs „pracować jako pracownik”62% own boss vs 35% employee USA: Gallup (CNN/USA Today/Gallup) 2005„Wolał(a)bym założyć własny biznes” vs „pracować dla kogoś”57% biznes vs 40% praca dla kogoś (wśród pracujących: 61% vs 38%) USA: Kauffman Foundation 2019„Rzucił(a)bym pracę i założył(a) firmę w 6 mies., gdybym miał(a) narzędzia/zasoby”>40% (warunkowo) UE: Flash Eurobarometer 354 (2012)„Gdybyś mógł/mogła wybrać: etat czy samozatrudnienie?”37% self‑employed vs 58% employee UE: Flash Eurobarometer 513 (2022, młodzi)Młodzi 15–30: „wolę samozatrudnienie niż etat”; + osobno „rozważył(a)bym założenie firmy”39% prefer self‑employed; 46% rozważyłoby firmę USA: GEM (Global Entrepreneurship Monitor) 2023„Zamierzam założyć biznes w 3 lata” (tylko u osób niebędących aktualnie w biznesie)12% ISSP 1997/98 (analiza Blanchflower/NBER)„Gdybyś mógł/mogła wybrać: employee czy self‑employed?” (tzw. latent entrepreneurship)np. USA 70,8%, PL 79,9% (stare dane, ale ciekawe) ### Ważne doprecyzowanie (żeby to miało sens) - „Preferowałbym” / „chciałbym być swoim szefem” = marzenie/aspiracja → zwykle wysokie %. - „Rozważam/poważnie rozważam” = coś już się kotłuje → % niższe. - „Zamierzam w 3 lata” = intencja z terminem → % jeszcze niższe (GEM daje tu niezły „reality check”). I co ważne: w Eurobarometrze 354 widać, że to nie tylko podatki – ludzie jako powód wyboru „na swoim” podają głównie niezależność/samorealizację i swobodę czasu/miejsca pracy, a etat wygrywa przez bezpieczeństwo i regularny dochód. To jest dokładnie ta różnica stylu życia, o którą Ci chodziło. ## Źródła (klikalne) - Gallup 2024 (Shopify‑Gallup): (news.gallup.com) - Gallup 2005 (CNN/USA Today/Gallup): (news.gallup.com) - Flash Eurobarometer 354 (2012) – raport PDF: (mega.public.lu) - Flash Eurobarometer 513 (2022) – liczby cytowane w raporcie OECD: (oecd.org PDF) - GEM USA profile (intencje 3‑letnie): (gemconsortium.org) - Blanchflower (NBER, „latent entrepreneurship”, ISSP): (nber.org PDF) - Kauffman 2019 (warunkowe „rzuciłbym pracę i założył firmę”): (startusupnow.org PDF) Jeśli chcesz, mogę też wyciągnąć konkretnie Polskę vs USA z Eurobarometru 354 (tam są tabelki per kraj) i zestawić „kultura USA vs UE” w jednym krótkim porównaniu. gpt-5.2-2025-12-11
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...