Skocz do zawartości

Chińskie samochody (dyskusja, newsy itp)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, Wu70 napisał(a):

Podałeś po prostu 2 modele z dużą utratą wartości bo chyba niczego innego się nie spodziewałeś dobierając do porównania najwyższą opcję Daci? 8:E

nie ukrywam, ze pierwsze z brzegu ;) tylko, ze jak zaczniemy faktycznie szukac, to sie okazuje, ze tych aut "z duza utrata wartosci" jest jednak wiecej i niekoniecznie dotycza tylko aut chinskich 8:E. oczywiscie, ze utrata wartosci dla aut chinskich jest nadal wysoka, ale pisanie tutaj o "gigantycznej", w kontekscie wszystkich chinskich marek, uwazam mimo wszystko za duze uproszczenie. 

 

Opublikowano
26 minut temu, GordonLameman napisał(a):

No i nie podobasz mi się, no. :E 

 

Ja z mojej Astry K byłem bardzo zadowolony. Dobra cena, świetne wyposażenie, silniki bardzo spoko (1.4 150KM, 4-cylindry). No nie mogłem narzekać :) 

Tylko skąd brała się większa waga w Astrze? :E 

Opublikowano
1 godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

J była ciężka (1350-1400kg)

 

Ale K?

 

Pa co mi AI zrobiło:

Hmmm czyli w K się ogarnęli ;) Myslałem że dalej to samo co w J.

 

Generalnie szkoda, silniki były całkiem udane. 

 

 

  • Upvote 1
Opublikowano
Cytat

 

Moto-TMT.pl - Inspekcje Samochodów i Motocykli / Trójmiasto, cała Polska

 

Odbiór nowego auta z salonu

Omoda 9 PHEV Exclusive (537 KM, 650 Nm), kolor: Technology Silver, 2025 rok

Miejsce inspekcji: Gdynia

Cena: 219,900 PLN

Czy kolejna sprawdzana przeze mnie Omoda wyjedzie z Salonu w dniu inspekcji? Przekonajmy się

Inspekcja:

Niestety już po kilku minutach od rozpoczęcia inspekcji wiedziałem, że będą problemy… Podczas oględzin lampą inspekcyjną znajduję rysy na nadwoziu (błotnik oraz drzwi kierowcy - to pod polerkę), przetarcia na wypełnieniach błotników przód oraz… defekt lakierniczy na drzwiach pasażera (lewy tył). Lakier w tym miejscu jest uszkodzony, ma wtrącenia i wypukłości, wada jest wyczuwalna. Na miejscu ciężko mi stwierdzić, czy to zaprawka (Salon nie informował ani mnie, ani Klienta o jakichkolwiek naprawach auta), czy też zanieczyszczenie, które dostało się na etapie lakierowania pod powłokę lakierniczą. Niemniej jest i jest sporym problemem

Uszkodzenie zderzaka tył (listwa/blenda) - sporo głębokich rys w jego centralnej części od strony podwozia i co najgorsze, ktoś o nich wiedział i nie powiedział, licząc, że przejdzie - a tu Damian wpada na inspekcję i zonk Skąd taki wiosek? Inspekcja w grudniu, więc podwozie naturalnie zanieczyszczone, a na zderzaku widoczne… wzdłużne wytarcie zabrudzenia. I żebyście mnie dobrze zrozumieli, ktoś nie wytarł całego zderzaka, po prostu ręką/rękawiczką przejechał jedynie cienki pasek, aby sprawdzić znalezione przeze mnie rysy… i tak zostawił, bez żadnego odnotowania, bez informacji, nic - licząc, że pewnie Klient podpisze odbiór, zrobi fotkę z kokardą na masce i wio. Ano nie Możliwe uszkodzenie transportowe lub na serwisie.

Na minus muszę zapisać również szczeliny elementów nadwozia. O ile maska i klapa bagażnika spasowana jest prawidłowo a lewa strona auta trzyma równe szczeliny (3.00mm-4.00mm), tak prawa strona… cóż. Drzwi chyba osadzał “wczorajszy” pracownik, bo kompletnie nie trzymają linii, szczeliny między 2.00-4.00 mm a tylne drzwi są wyraźnie osadzone niżej, więc ponad przyjętą normę.

Wnętrze też nie uchowało się przed uszkodzeniami. O ile porysowane elementy piano rozumiem, bo to taki materiał, tak dopuszczam jedynie mikrorysy widoczne pod lampą inspekcyjną. W tym modelu jednak na boczku drzwi kierowcy (przy konsoli sterującej fotelem kierowcy) rysy są na tyle głębokie, że widać je z odległości 2 metrów…

Ponadto wewnątrz znajduję sporo przetarć przy tunelu środkowym oraz na boczkach drzwi kierowcy i pasażera. Fotele przód i tył ok, bez uszkodzeń, przeszycia i skóra bez wad.

I na deser defekt fabryczny szyby tylnej…

Ogólnie nadwozie z dużą ilością mikrorys, widocznych jedynie pod lampą inspekcyjną.

Odstająca klapka od gniazda ładowania, zdecydowanie ponadnormatywnie, niemniej wiem, że to wada modelu, nie tego konkretnego egzemplarza, co potwierdza zarówno Klient, jak i pracownik Salonu.

Lakierniczo Omoda wypada standardowo, grubość powłoki w przedziale 80-120 mikronów, średnia dla 300 pomiarów: 100 mikronów. Wnęki na 50-70 mikronów.

Komora silnika bez defektów fabrycznych - mastyki, podłużnice, belka przód, śruby, spinki - wszystko fabryczne i kompletne.

Diagnostyka komputerowa bez błędów.

Systemy, kamery, elektryka - zweryfikowane i sprawne.

Rozruch auta prawidłowy, parametry pracy silnika na żywo w normie.

Test kamerą termowizyjną potwierdza działanie ogrzewania foteli przód + tył, kierownicy, szyb oraz lusterek bocznych (prawidłowo rozprowadzone przewodu i folie grzewcze).

Przebieg 11 kilometrów - auto nie było wytypowane do testów jakości czy emisji spalin.

VIN auta zgodny, wybity prawidłowo i czytelnie (podszybie+słupek+podłoga fotel pasażera), naklejki z VIN na elementach nadwozia zgodne, ECU również z prawidłowo zakodowanym numerem VIN.

Werdykt końcowy: brak zgody na odbiór auta Nie ma możliwości, aby Omoda została odebrana z tyloma uszkodzeniami i niedociągnięciami, bez jasnego stanowiska Salonu, co dalej robimy (gdyby Klient podpisał protokół i wyjechał autem w takim stanie, straciłby pozycję negocjacyjną). Omawiam znaleziska na miejscu z Klientem. Niestety inspekcja miała miejsce w piątek na koniec dnia, gdzie w Salonie nie było już osoby decyzyjnej - samochód został w showroomie, a ja przekazałem Klientowi mój raport i podesłałem pełną dokumentację zdjęciową wraz z opisem uszkodzeń, które niezwłocznie zostały przekazane do osoby prowadzącej tę transakcję.

Jak zakończył się odbiór tego egzemplarza? Niestety odbiór był na dzień przed moim urlopem, więc nie mogłem aktywnie uczestniczyć w negocjacjach, niemniej byłem z Klientem na łączach i pomagałem mu w dalszym procedowaniu sprawy.

I teraz trzymajcie się - po kilku tygodniach Salon zaprosił Klienta na ponowne oględziny auta, dostaję fotografie do weryfikacji, a tam: niewymieniona blenda zderzaka (nie mają tej części i co nam zrobisz?), drzwi nieruszone (temat w ogóle przemilczany przez dealera, jakby wada w ogóle nie istniała), większość rys na aucie pozostawiona, szyba tył nadal z defektem - generalnie auto niewiele różniło się stanem z dnia wydania Klient oczywiście nie odbiera samochodu.

Finał sprawy? Po kolejnym tygodniu Klient dostaje pismo od prawnika Salonu, aby odebrał auto, uzasadniając, że “pojazd jest pełnowartościowym produktem a znalezione wady nie przeszkadzają w jego użytkowaniu” Salon łaskawie zaproponował pierwszy serwis gratis, oczywiście zostawiając większość uszkodzeń na aucie… No tak, w sumie to auto można by obić młotkiem i też stwierdzić, że można jeździć... Sprawa niestety w tym momencie trafia do konsultacji prawniczej mojego Klienta i najpewniej na drogę sądową.

Co sądzicie o całej sytuacji? Sekcja komentarzy jest Wasza

I żeby nie było, ja naprawdę nie mam nic do chińskich aut - zadziwia mnie po prostu fakt, że wiele z nich jest składanych… losowo (pomijam uszkodzenia w transporcie i zdarzenia losowe poza fabryką). Odbieram sporo MG, BYD, Omód (Omod - wybierzcie sobie odmianę ) i przyznam, że to totalnie losowe auta. Trafia się seria kilku inspekcji bez większych uwag po czym puff, egzemplarz złożony koszmarnie, z defektami lakierniczymi czy wnętrza, z połamanymi zaczepami od lamp lub uszkodzeniami na progach. To tylko potwierdza - po prostu dokładnie sprawdzajcie te auta przy odbiorach, a jeżeli nie macie wiedzy i sprzętu, zlećcie inspekcję, bo jak widać po prostu warto, nie tylko ze względów finansowych, ale aby mieć pewność, że będziecie jeździć samochodem bezpiecznym i pozbawionym wad.

Chcesz, abym również dla Ciebie sprawdził samochód przed odbiorem z salonu? Zapraszam

https://moto-tmt.pl/pomoc-w-odbiorze-nowego-auta-z.../

 

image.png.86491283df6a1d900a49f30dc84d5e5f.png

 

 

I obsługa też na poziomie! :E 

 

 

  • Haha 4
Opublikowano (edytowane)

inne podejscie

 

 

ciekawe wyniki ankiety m.in dot wieku ludzi "ktorzy maja najwiecej problemow z autami chinskimi". przeszlo mi przez mysl, ze robili te ankiete na tym forum :hahaha:

Edytowane przez SuLac0
  • Like 1
Opublikowano
2 minuty temu, MadDog napisał(a):

@bergercs serio... chce Ci się tak codziennie? :E

Może coś z europejczyków powrzucamy trochę dla odmiany. Zapewniam Cię, że na grupach FB dotyczacych aut VAGowskiech jest to samo :)

 

 

To dawaj kilka wpisów o vagach. 

  • Upvote 1
Opublikowano
20 minut temu, MadDog napisał(a):

@bergercs serio... chce Ci się tak codziennie? :E

Może coś z europejczyków powrzucamy trochę dla odmiany. Zapewniam Cię, że na grupach FB dotyczacych aut VAGowskiech jest to samo :)

 

 

VAG nie, ale BMW spoko, będzie podobnie. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...