Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 godziny temu, huudyy napisał(a):

kurde, nawet nie wiedziałem. Lidl miał taką paczkę mini batoników, takie ich wydanie Snickersa, Marsa, etc., w zeszłym roku zmienili szatę graficzną i niestety smak :/ mam wrażenie, że wszystko jakoś traci smak, napoje gazowane to w ogóle śmiech na sali.

 

Musisz zrobić krótki wypad na zachodnie zakupy;)

Opublikowano

szynki sklepowe szybko się psują albo mam pecha. 3 dni w lodówce i śliskie 

A co do remontów to mocno podrożały i drożeją cały czas. Swoją cegiełkę dołożyły państwowe programy dotacyjne.

Trzeba uważać bo dużo oszustów i partaczy w tej branży a w grę wchodzą duże pieniądze lub duże problemy. To dom lub mieszkanie nie karta graficzna

Opublikowano (edytowane)
13 godzin temu, huudyy napisał(a):

kurde, nawet nie wiedziałem. Lidl miał taką paczkę mini batoników, takie ich wydanie Snickersa, Marsa, etc., w zeszłym roku zmienili szatę graficzną i niestety smak :/ mam wrażenie, że wszystko jakoś traci smak, napoje gazowane to w ogóle śmiech na sali.

W napojach gazowanych cukier jest przycięty i zamieniony czymś innym. Czego by złego nie powiedzieć o cukrze to jako substancji słodzącej co najwyżej można mu dorównać. Jeśli chodzi o nadawanie odpowiednio słodkiego smaku oczywiście. Weźmy coś niezdrowego. Coca cola zero vs klasyczna, to śmiech przez łzy. W przypadku Pepsi jest trochę lepiej. 

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano (edytowane)

@tomcug

Stewia jest spoko. Problem w tym, że jeśli na opakowaniu jest wielkimi literami 'słodzone stewią', to najprawdopodobniej z lupą jej szukać w składzie, a główny słodzik jest jakiś inny. Tej stewii nawet nie poczujesz w smaku. Stewia relatywnie jest bardzo droga i to jest zwykły chwyt marketingowy.

 

Ostatnio z ciekawości kupiłem sok z pomarańczy yuzu. Smak jak chemia. Patrzę w skład, a tam: sok yuzu 0.1%. Takie coś powinno być karalne :/

 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
2 minuty temu, MaxaM napisał(a):

Stewia jest spoko. Problem w tym, że jeśli na opakowaniu jest wielkimi literami 'słodzone stewią', to najprawdopodobniej z lupą jej szukać w składzie, a główny słodzik jest jakiś inny. Tej stewii nawet nie poczujesz w smaku. Stewia relatywnie jest bardzo droga i to jest zwykły chwyt marketingowy.

Nie jestem przekonany. Ice Tea od Liptona niby wyłącznie stewia w składzie jako słodzik, a mnie smak nie przekonuje tego napoju po zmianie. Ale jak Tobe czy komuś innemu pasuje smak stewii, to wierzę na słowo.

Opublikowano

Niewielka strata. Próbowałem pić Ice Tea z pięć lat temu, to dostałem sraczki. Później próbowałem jeszcze raz. Może przypadek. Znowu dostałem. 

 

Z soczkami zresztą podobnie. Połowa z testowanych syfów mnie od razu przeczyszcza. No to musi być samo zdrowie! :D

 

Woda z czajnika i tyle. Ewentualnie z domieszką mikroplastiku albo zabronionych chemikaliów, bo producent czajnika zlecił w Chinach produkcję firmie "Botanyei"

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Suchy211 napisał(a):

Każdy słodzik to proteza względem cukru

Ale też mamy i stewię, która nie jest słodzikiem. Jest to roślina, która jest zdrowym zamiennikiem cukru. W Japonii jest najbardziej popularna, a oni wiedzą co zdrowe :) 

Natomiast ma też wadę w postaci ceny. Jest droga (i temu producenci lubią ją dodawać w prawie zerowej ilości aby dać duży napis 'słodzony stewią').

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
15 godzin temu, Klakier1984 napisał(a):

Te książki taniej to może w antykwariatach ;) Bo nówki lecą do góry konkretnie. 

Być może w cenie nominalnej/okładkowej. Może też zależy co się kupuje. Ja czasami pozycje naukowe oraz nieco częściej fantastykę. W ogóle nie kupuję albumów, obyczaju itd. Jest sporo ofert typu "druga za 50%" albo i lepiej i ogólnie przecen.

 

Możliwe też, że to żarcie aż tak podrożało, że jak coś podrożało nieznacznie, to aż ma się wrażenie, że potaniało.

Opublikowano
27 minut temu, huudyy napisał(a):

Co za szabes goj, obrzydliwe. 

Dokładnie. Niech się ludy semickie mordują nawzajem. Co nas to obchodzi.

5 minut temu, Winter napisał(a):

Oskarek wygląda, jak więzień z Auschwitz. I warto było iść w politykę ? :rotfl2:

Kolejny sex slave Antonio?

Opublikowano
10 minut temu, crush napisał(a):

Dokładnie. Niech się ludy semickie mordują nawzajem. Co nas to obchodzi.

Już nawet nie mówię, żeby się mordowali, ja tylko chciałbym, żebyśmy się w to nie mieszali. Zarówno jedna jak i druga strona tego konfliktu nie są dla nas przyjaciółmi, a wręcz przeciwnie. 

Opublikowano
1 minutę temu, Winter napisał(a):

Z drugiej strony, jak pozwolimy Izraelowi na samowolkę to zaraz nam tu pontonami wyślą kolejne miliony nierobów.

Dlatego powinniśmy bardziej powstrzymywać eradykację Palestyny przez naród wybrany, a nie jeszcze im kibicować... 

Opublikowano
20 minut temu, Winter napisał(a):

Z drugiej strony, jak pozwolimy Izraelowi na samowolkę to zaraz nam tu pontonami wyślą kolejne miliony nierobów.

Nieroby płyną niezależnie.

 

A, że NGOsy które są głównie sterowane przez szeklarzy należałoby zdelegalizować, czy wręcz uznać za organizacje terrorystyczne, to osobna kwestia.

Opublikowano (edytowane)
56 minut temu, Winter napisał(a):

Oskarek wygląda, jak więzień z Auschwitz. I warto było iść w politykę ? :rotfl2:

a nie warto?

 

powyglupia sie przed kamera, pochodzi na marsze i juz sie ustawil do konca zycia ktore spedzi w spolkach skarbu panstwa na zasadach rotacyjnych 4+4: 4 lata inkasowanie srodkow ze spolki, potem 4 lata wakacje i powtarzac

 

robak za to bedzie robil do 65 zycia zeby potem dostac jakies ochlapy na ostatnie kilka lat stania w kolejkach do lekarza

Edytowane przez kubikolos
Opublikowano
39 minut temu, crush napisał(a):

I ilu z nich dziaduje? Trzeba być wybitnym nieudacznikiem, żeby po polityce tej skali, nawet w 3 szeregu, biedować.

Partia nie zapomina o swoich ludziach, no chyba że traci władzę i nie ma stołków do rozdawania. Wieki temu była akcja z "Aniołkami Kaczafiego". Jakiś fachowiec doradził, że w miarę młode kobiety ocieplą wizerunek PiS. To było w 2011 roku. Kariery polityczniej nie zrobiły ale na brak posad nie mogły narzekać, nawet po latach.

 

Jedną sprawdziłem, wygląda na to, że w czasach PO już nie ma czym się chwalić na FB

Cytat

Poprzednie stanowisko: Zastępca Dyrektora; w: Narodowy Instytut Samorządu Terytorialnego

Lipiec 2018–Styczeń 2022

Poprzednie stanowisko: Doradca; w: Ministerstwo Zdrowia

9 marca 2018 – 30 czerwca 2018

Poprzednie stanowisko: Doradca; w: Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP

30 listopada 2015 – 13 grudnia 2018

Problem z Oskarkiem jest taki, że on za mocno wszedł w propagandę. Pewnie to odbija się mocno na życiu prywatnym. Raczej zdrowo nie wygląda tak wychudzony. On i tak już na samym początku wyglądał jak wtyczka homokomando w strukturach PiS.

Opublikowano
4 godziny temu, MaxaM napisał(a):

Ale też mamy i stewię, która nie jest słodzikiem. Jest to roślina, która jest zdrowym zamiennikiem cukru. W Japonii jest najbardziej popularna, a oni wiedzą co zdrowe :) 

Natomiast ma też wadę w postaci ceny. Jest droga (i temu producenci lubią ją dodawać w prawie zerowej ilości aby dać duży napis 'słodzony stewią').

Właśnie, co zdrowe. Teraz już nikt nie jest wstanie ocenić jakości substancji słodzącej przez ocenę jakości słodzenia, bez wplecenia w to "co jest bardziej zdrowo". 

Ja twierdzę że cukier słodzi najlepiej i daje najlepszy słodki, pełny  smak. To i tylko to. Zdrowotność i zasadność stosowania cukru to temat na odrębną dyskusję. 

Co do stewii może sobie być naturalna, ale oprócz nadania słodyczy zmienia też smak tego co słodzi. Podobnie jak miód na przykład. 

Opublikowano

Najlepszy smaczek to fakt, że lewactwo zesrało się o grę słowną z "good jeans/genes".

Ktoś powiedział w tej reklamie, że tylko biali mają dobre geny? Że czarni, Azjaci i reszta nie mogą mieć jednostek wybitnych? Szczególnie pod kątem prezencji? No nie.

 

Ale ładna biała blondynka po kilku latach oglądania grubych lesb i łysych murzynek to przecież czysty faszyzm.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • ^ dolicz jeszcze z pół roku i przejdziemy przez podobny scenariusz
    • Hmm... https://store.steampowered.com/app/553850/HELLDIVERS_2/ Albo GOG, albo Steam. Innych kont nie używam  Podoba mi się gra, w tygodniu podejmę decyzję.
    • AAA to jeden z największych ścieków jeśli chodzi o używane auta. Nic nowego.
    • Spodziewałem się w miarę inteligentnej komedii nawiązującej do oryginału, widać że Jack Black stracił to coś. Przez cały seans nie zaśmiałem się ani razu. Reszta aktorów też słabo wypadła. I jeszcze te wstawki z Ice Cube i J.Lo są tanie. Nic nie wnieśli to tego marnego pokazu.
    • Wczoraj byłem świeżo po przejściu gry, więc nie chciałem dłużej się rozpisywać, ale dzisiaj napiszę konkretnie co uważam za dobre, a co za złe w tej grze. Wymienię tylko zalety i wady w myślnikach żeby wszystko było przejrzyste. Oczywiście pod spodem same SPOILERY więc jak nie graliście to w żadnym razie nie czytajcie.   Zalety:   - długość gry to dla mnie pewna zaleta, bo na poziomie trudności NORMALNY (3 stopień trudności) maksymalnie dokładne ukończenie gry zajęło mi ponad 70 godzin. Znalazłem ponad 90-95 procent wszystkich ukrytych rzeczy, które można było znaleźć (kartki z bohaterami, monety, listy, zasoby), bo to było również moim celem. Gra o 70 procent dłuższa od pierwszej części - grafika to arcydzieło na najwyższych ustawieniach jakości (mam monitor 32 calowy o rozdzielczości 2560x1440), czyli albo to najlepsza wizualnie (najbardziej realistyczna) gra na świecie, albo ścisła czołówka takich gier. Świat jak prawdziwy, a jedynie chwilami dało się zauważyć pewne wady wizualne czy animacji które nie pasują do prawdziwego świata - prawie doskonała pierwsza połowa gry, bardzo wciągająca pod każdym względem, prawie nic mnie nie denerwowało do połowy gry (pomijam pomysł fabularny odnośnie Joela) - oczywiście postać Ellie była zapewne nie tylko dla mnie ale dla 90 procent graczy główną motywacją do tej gry (skoro już nie mogłeś grać Joelem) - szczęśliwe zakończenie z Diną to zmyłka dla gracza, bo we wszystkich innych grach takie byłoby zakończenie, ale tutaj zrobili kolejny rozdział który miał wszystko niestety rozwalić, ale tego co najważniejsze nie zmienił   Wady:   - gra wybitnie na jeden raz i do wyrzucenia (wcześniej grając mówiłem sobie że przejdę ją jeszcze w kolejności chronologicznej po ukończeniu, ale obecnie po przejściu tak gównianej fabuły i rozwaleniu postaci Ellie mi się odechciało) - cała główna fabuła to motyw idiotycznej zemsty zamiast skupić się najważniejszym problemie świata gry, czyli szukaniu lekarstwa na epidemię (mogliby na przykład wymyślić sposób żeby Ellie nie musiała umrzeć w celu zrobienia szczepionki) - idiota od fabuły wymyślił sobie, że Joel ratuje Abby od zarażonych żeby ta kilka minut później go w nagrodę torturowała i zabiła (w dodatku Joel nie torturował jej ojca lekarza, a po prostu go szybko zabił żeby zabrać Ellie na co w ogóle palant od fabuły nie zwrócił uwagi jakby to było bez znaczenia). Już nie mówiąc o tym że ten ojciec Abby wcale nie był dobry, bo z zimną krwią chciał poświęcić życie Ellie nie pytając się ją o zdanie. Mimo że z gry wynikało że Ellie by się zgodziła to jednak dobra osoba by się spytała) - irytujące blokowanie terenu w grze polegającej na szukaniu wielu ukrytych rzeczy (wystarczy że skoczysz za płot, przejdziesz przez drzwi i już ci gra blokuje możliwość powrotu, na całą grę około 3-4 razy bardzo mnie to wnerwiło bo chciałem się cofnąć a nie mogłem) - brak wielu automatycznych zapisów nie pozwala ci się cofnąć gdy coś ominiesz i chcesz wrócić tylko trochę wcześniej (gra ci jedynie robiła jeden zapis najnowszy). Były zapisy ręczne ale było trzeba ciągle o nich pamiętać, a do tego były durnowate bo nie pamiętały na przykład zabranych zasobów, czyli to nie były dokładne zapisy konkretnego stanu i miejsca. - Manny zabiera list od Abby żeby nie mogła go przeczytać (kretyn który to wymyślił zapewne pomyślał sobie, że to będzie zabawne, ale nie, to nie było zabawne) - idiota od fabuły w II połowie gry zmusił gracza żeby kierował znienawidzoną postacią Abby przez pół gry bo uważał że dzięki temu gracze ją polubią i zaakceptują jej motywację. W rzeczywistości prawie każdy miał ją gdzieś i te Blizny (Serafitów) przez całą grę i oczekiwał takiego zakończenia jak z Norą w szpitalu czyli żeby Ellie ją maksymalnie brutalnie zajebała (tak w ogóle to była najlepsza scena z udziałem Ellie) - idiota od fabuły na końcu II połowy gry wymyślił sobie że zrobi z Ellie złego bossa i gracz kierując Abby będzie musiał z nią walczyć i pokonać (zapewne ten imbecyl pomyślał sobie, że to będzie niezła beka z graczy robiąc im coś takiego czyli ich maksymalnie denerwując) - prawie nieśmiertelne główne postacie po obu stronach, gdyż po ciosach które otrzymały, od walenia głową o podłogę czy postrzałów, przebicia strzałami, pocięcia nożami, to powinny zdechnąć kilka razy, a nie żyć praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu (Tommy, Dina, Abby, Ellie) - ta tępa kreatura od fabuły (mająca w dupie zarówno graczy jak i logikę) stwierdziła że Ellie która ponownie przemierzyła cały kraj żeby zabić morderczynię Joela, to na końcu ją uratuje, żeby trochę z nią powalczyć i dać sobie odgryźć palce, po czym ją puści wolno, a sama wróci do domu bez kilku palców. I należy dodać że Ellie ledwo żyła, była poważnie ranna, a potem jak gdyby nic po puszczeniu Abby wolno, ponownie przemierzyła pół kraju wracając w dobrej formie do domu (podróże leczą według idioty odpowiedzialnego za fabułę) - dlatego nie wiem dlaczego nikt nie powstrzymał tego kretyna od fabuły. Przecież taką grę tworzy mnóstwo osób, a fabuła powinna być konsultowana z wieloma osobami biorąc pod uwagę zarówno logikę postaci jak i to żeby graczom się podobało (zabicie Abby nic by nie zmieniło dla Ellie, nie stałaby się przez to ani gorsza ani lepsza, a po prostu zadanie zostałoby wykonane i oczywiście miałaby wielką wdzięczność brata Joela) - nie wiem dlaczego tak doskonale przyjęta przez graczy pierwsza gra musiała być zryta fabularnie i pod względem postaci w kontynuacji - i jeszcze na końcu dodam coś co może być dla niektórych zabawne, ale również mi wyglądało na celowe zagranie debili odpowiedzialnych za tą grę żeby tylko wkurzyć graczy i mam tu na myśli sceny erotyczne. Nikt oczywiście po tej grze tego nie oczekiwał, ale jeśli już zrobili takie sceny to dlaczego pokazują ohydną wizualnie postać nago, czyli Abby (dosłownie jej brzydkie cycki pokazali bez cenzury), a już nie chcieli pokazać żadnej konkretnej nagości z ładną Elli mimo że też były z nią sceny erotyczne i w tej grze była dorosła. Kolejne irracjonalne posunięcie twórców pokazując ich skrajny imbecylizm i złośliwość zarazem. Pokażmy nagość tej którą każdy ma gdzieś, ale nie pokazujmy nagości tej którą polubiło 90 procent graczy   Grafika 10/10 Muzyka 8/10 Postacie 6/10 Fabuła 3/10
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...