Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
16 minut temu, Kadajo napisał(a):

Praca do 65 roku życia to jakiś niesmaczny żart ...

Witamy w XXI wieku ¯\_(ツ)_/¯ 

 

Dla mnie niesmacznym żartem jest to, że nasz kraj jako jedyny w całej UE nie ma równego wieku. 

Opublikowano
33 minuty temu, Kadajo napisał(a):

Bo to trzeba zrównać z niższym czasem ale zostawić wyższe progi. xD

Praca do 65 roku życia to jakiś niesmaczny żart ...

ja tam nie wyobrażam sobie nie pracować :E może przez tydzień czy dwa to jeszcze potem bym się zanudził ;)

Opublikowano

@gotrunks Wiesz co, tez tak myślałem. Tylko teraz się zastawiam czy to kwestia nastawienia czy po prostu nie mamy co ze sobą zrobić w wolnym czasie.

Przeraza mnie myśl ze "nie mam co robić" w wolnym czasie to idę do pracy.

Może to kwestia systemu w jakim się pracuje, ale raczej większość idzie do pracy bo musi a nie bo ma ochotę.

Osobiście uważam ze aktualny system pracy jest beznadziejny i pracujemy zdecydowanie za dużo tak o co najmniej 10-15 godzin w tygodniu.

Opublikowano

@Kadajo po sobie widzę np. że pewnych rzeczy mi się nie chce zaczynać, bo będę musiał je przerwać właśnie dlatego, że pracuję. Po pewnym czasie takiego stanu odechciewa się robić cokolwiek, bo na to co bym chciał zrobić potrzebowałbym więcej czasu niż mam. Jak zaczniesz coś i nie skończysz, tylko robisz to codziennie po pracy, to z czasem staje się to rutyną po pracy i też traci się z tego radość, bo każdy wolny czas zaczyna wyglądać tak samo.

Także mamy co ze sobą zrobić w wolnym czasie, tylko tego czasu z biegiem lat robi się za mało.

Tak, praca do 65 r.ż. jest nienormalna, bo człowiek w tym wieku w wielu przypadkach nie nadaje się do pracy, bo albo zaczyna wysiadać fizycznie, albo psychicznie. Nasilają się różne choroby, a potem okazuje się że z tej emerytury korzystasz rok, dwa lata, może 5 i cię nie ma. Kiedyś też myślałem, że na emeryturze człowiek zawojuje jeszcze świat, teraz po tym jak poznałem różne przypadki gdzie ludzie umierali właśnie krótko po przejściu na emeryturę, sam coraz mocniej zastanawiam się co warto a czego nie warto, szczególnie samemu będąc w grupie ryzyka pewnych chorób.

Opublikowano

Ostatnio z bratem rozmawiałem na temu wykupu miejsca na cmentarzu. To tak w kontekście co będziemy robić na emeryturze. Temat wyszedł jakoś sam z siebie. Kiedyś to bym się zaśmiał a tu dość ciekawa dyskusja wyszła.

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Klakier1984 napisał(a):

Polacy chcą zrównania wieku emerytalnego. Najlepiej zrównać w dół wszystkim xD

 

https://wiadomosci.wp.pl/zrownanie-wieku-emerytalnego-kobiet-i-mezczyzn-sa-wyniki-sondazu-7287103276562464a

Kobiety statystycznie żyją dłużej i mają niższy wiek emerytalny. Absurd! To wynika z XX w. myślenia, a nawet XIXw myślenia romantycznego jakoby to kobiety były "słaba płcią" co od właśnie XXw diametralnie się zmieniło. 

 

System jest niesprawiedliwy dla ludzi jak bardzo wiele innych zapisów i konstrukcji prawnych w Polsce. Wynika to z tego, że politycy robią od dekad (no może w pewnym stopniu z wyjątkiem PiS) przepisy pod siebie czyli klasę średnią i zamożną. Stąd sprawy frankowe i wiele innych. Tam gdzie ludzie biedni nie mają siły przebicia, a nie mają nigdy są dymani przez korpo i rządy. Pieniędzy w ZUS jest mało głównie z uwagi na sprawy demograficzne, ale też generalnie środki z budżetu państwa są bardzo często wydawane bez umiaru. W Polsce nie ma rozliczania z każdej zł podatnika. A moim zdaniem wiek emerytalny w ogóle w dzisiejszych czasach nie powinien być ustalany wg płci tylko na zasadzie dokładnego algorytmu dokładnie wyliczane kto gdzie pracował przy ogólnym założeniu, że praca w fabryce na amazonie czy biedronce w systemie 3 zmianowym przyśpieszała by ten wiek emerytalny np 3x razy, a praca specjalisty od excela spowolniała 3xrazy. 

 

XXI w. dysponuje doskonałymi metodami elektronicznymi żeby coś takiego zrobić. Stosuje się od niemal 200 lat przestarzały model. Zresztą jak i tu tak i w innych dziedzinach. Każda praca mogłaby by być odpowiednio "wyceniana" i tak jak są kody PKD na wszystko tak można by skategoryzować pracę i wraz ze składkami za dany okres wysyłać do ZUS odpowiedni kod, który byłby przeliczany. Technicznie da się to zrobić bez najmniejszego problemu. Ale problem polega znów na tym, że ucierpieli by na tym bogaci i klasa średnia w której są sami politycy i ich rodziny więc po co? No i oczywiście pazerne k. z korpo które chcą tyrać ludźmi po magazynach, aż nie zdechną....

 

Obecny system to szczyt absurdu. Mężczyźni żyjący krócej muszą dłużej pracować. Jeśli już powinno być owszem zrównanie w dół. Przy czym matematyki się nie przeskoczy i przy takim zrównaniu co z tego, ze można by przejść w wieki 60 lat jakby np emerytura wynosiła 900zł z obowiązkową dopłatą do najniższej.

 

I żeby nie było - ja bym osobiście w tym systemie mocno oberwał. Jako właściciel firmy i to z zakresu wysokich technologii a nie np. murarz czy tynkarz mógłbym mieć i przelicznik 5x ale po prostu napisałem jak uważam co by było sprawiedliwe.

Edytowane przez hubio
Opublikowano

@hubio yhm, czyli chcesz kategoryzować ludzi po rodzaju pracy, tylko dlatego, że uważasz, że zarobki w tej pracy są niesprawiedliwe, bo praca według Ciebie mniej znacząca pozwala uzyskać wyższą emeryturę (bo ma wyższe stawki płacowe) niż taka, która jest według Ciebie bardziej wartościowa? Wiesz że to oceniasz w tym momencie wyłącznie subiektywnie? 

Co zrobi podstawowy pracownik fabryki stojący np. przy taśmie, bez pracownika, który ogarnia tabelki w excelu, przez co potrafi ocenić koszty, ogarnąć zamówienia i masę innych rzeczy, których ten pracownik przy taśmie może nawet nie potrafi policzyć?

Ponadto jakiś czas temu dostałeś konkretne liczby poparte zestawieniami ZUS i GUS odnośnie zarobków w Polsce i wyraźnie miałeś pokazane, że najmniej zarabia się u prywaciarzy prowadzących małe i mikro firmy. Mówiąc prościej, w Januszeksie zarobisz mniej niż na niskich stanowiskach w wielkim korpo.

 

Opublikowano
4 godziny temu, hubio napisał(a):

Kobiety statystycznie żyją dłużej i mają niższy wiek emerytalny. Absurd! To wynika z XX w. myślenia, a nawet XIXw myślenia romantycznego jakoby to kobiety były "słaba płcią" co od właśnie XXw diametralnie się zmieniło. 

 

System jest niesprawiedliwy dla ludzi jak bardzo wiele innych zapisów i konstrukcji prawnych w Polsce. Wynika to z tego, że politycy robią od dekad (no może w pewnym stopniu z wyjątkiem PiS) przepisy pod siebie czyli klasę średnią i zamożną. Stąd sprawy frankowe i wiele innych. Tam gdzie ludzie biedni nie mają siły przebicia, a nie mają nigdy są dymani przez korpo i rządy. Pieniędzy w ZUS jest mało głównie z uwagi na sprawy demograficzne, ale też generalnie środki z budżetu państwa są bardzo często wydawane bez umiaru. W Polsce nie ma rozliczania z każdej zł podatnika. A moim zdaniem wiek emerytalny w ogóle w dzisiejszych czasach nie powinien być ustalany wg płci tylko na zasadzie dokładnego algorytmu dokładnie wyliczane kto gdzie pracował przy ogólnym założeniu, że praca w fabryce na amazonie czy biedronce w systemie 3 zmianowym przyśpieszała by ten wiek emerytalny np 3x razy, a praca specjalisty od excela spowolniała 3xrazy. 

 

XXI w. dysponuje doskonałymi metodami elektronicznymi żeby coś takiego zrobić. Stosuje się od niemal 200 lat przestarzały model. Zresztą jak i tu tak i w innych dziedzinach. Każda praca mogłaby by być odpowiednio "wyceniana" i tak jak są kody PKD na wszystko tak można by skategoryzować pracę i wraz ze składkami za dany okres wysyłać do ZUS odpowiedni kod, który byłby przeliczany. Technicznie da się to zrobić bez najmniejszego problemu. Ale problem polega znów na tym, że ucierpieli by na tym bogaci i klasa średnia w której są sami politycy i ich rodziny więc po co? No i oczywiście pazerne k. z korpo które chcą tyrać ludźmi po magazynach, aż nie zdechną....

 

Obecny system to szczyt absurdu. Mężczyźni żyjący krócej muszą dłużej pracować. Jeśli już powinno być owszem zrównanie w dół. Przy czym matematyki się nie przeskoczy i przy takim zrównaniu co z tego, ze można by przejść w wieki 60 lat jakby np emerytura wynosiła 900zł z obowiązkową dopłatą do najniższej.

 

I żeby nie było - ja bym osobiście w tym systemie mocno oberwał. Jako właściciel firmy i to z zakresu wysokich technologii a nie np. murarz czy tynkarz mógłbym mieć i przelicznik 5x ale po prostu napisałem jak uważam co by było sprawiedliwe.

Ale mniej zarabiają to na to samo wychodzi.

Opublikowano

@LeBomB nie kompletnie jakby nie chciałem tego wiązać z zarobkami czy rozróżnieniem pomiędzy pracą w korpo czy polskiej firmie. Chciałem tylko powiązać medycznie. Praca fizyczna przy maszynie to nie tylko stress psychiczny bo ten jest wszędzie ale głębokie zaburzenia snu (system 3 zmianowy), bardzo często uszkodzenia kręgosłupa itp. Ci ludzie moim zdaniem powinni po prostu przechodzić szybciej. A system  kategoryzacji już jest albo był np: kiedyś górnicy, policjanci itp. A z kolei w kwestiach finansowych też to się spina. Bo osoby na stanowiskach kierowniczych mogą np. odkładać na dodatkową co przy minimalnej nie jest już takie proste. Taki system uderzyłby we mnie bezpośrednio, ale przy okazji dyskusji o wieku emerytalnym takie posunięcie uważam, za sprawiedliwe.

Opublikowano (edytowane)

Praca "siedząca" przy np. kompie też bardzo źle wpływa na zdrowie. Kręgosłup, mięśnie, otyłość, wzrok, stres itd. 30 lat w takiej robocie i jesteś zombie z poturbowaną psychą :E

Edytowane przez lukadd
Opublikowano

@skypan ustawa o pracy w warunkach szczególnych, ale ta stara, która była jeszcze w latach 90. była bardziej sprawiedliwym rozwiązaniem niż to co obecnie proponuje @hubio

 

@hubio to co napisał @lukadd praca przy komputerze również może być dużym obciążeniem dla organizmu, mimo iż nie wiąże się bezpośrednio z wysiłkiem fizycznym. Od takich "prostych" ale bardzo groźnych schorzeń jak zwyrodnienia kręgosłupa czy problemy krążeniowe w nogach lub kolokwialnie mówiąc w dupie, po problemy ze wzrokiem czy masę innych schorzeń. Dołóż do tego też stres i masz efekt bardzo podobny jak przy pracowniku fizycznym.

 

 

Opublikowano

@LeBomB no nie chcę polemizować na forum IT gdzie ludzie siedzą przed komputerem w pracy :) Podejrzewam, ze na forum 3 zmianowych pracowników fizycznych byłoby nieco odmienne zdanie :) 

 

Dlatego też rzuciłem ogólny zarys i pomysł, a szczegółowo jaka grupa miała by trafić do jakiego "zawodowego PKD" to już powinno zadecydowac niezależne grono medyków, psychologów itp. Jak dla mnie z całym szacunkiem, ale praca 45 kobiety w biedronce ładującej palety i ustawiającą po 8h czasami 10h towary po ileś kg mimo wszystko jest cięższa od menadżerki przy komputerze.

 

A sam mam osobiście problemy z kręgosłupem od siedzenia przy kompie, ale to nic jak komuś na fabryce np. wyskoczył dysk.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...