Skocz do zawartości

RTX 50x0 (Blackwell) - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 minuty temu, lukadd napisał(a):

Niby człowiek wiedział czego oczekiwać, ale jednak trochę się łudził :E Aż nie che się nic pisać. Musze browca strzelić i małpką popić 8:E

Tylko liptona ogladnalem i przelecialem szybko HU bo dalej mi sienie chce nic ogladac.

Opublikowano
29 minut temu, Tornado3 napisał(a):

Obstawiam 90% RTXa 4090

Marzenia dobra rzecz, to będzie porywach 15-20% lepiej od 4080S, na dobrą sprawę realna nazwa dla tego 5080 to...4080 Ti. Po ponad dwóch latach Nvidii uda się wydać realnie refresha 4080 i będzie to najbardziej nieopłacalny model 80 od czasu serii 20X0. Niczego innego się nie spodziewam.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Nie rozumiem, jak na karcie za tyle pieniędzy nadal można zauważać obiekty wczytujące się w oddali. Jak już dali takie wymagania, że w 4K z PT jest ~35fps, to mogli chociaż zwiększyć zasięg wczytywania się obiektów. widać to koło 11:02.

 

Edytowane przez musichunter1x
  • Upvote 1
Opublikowano
1 minutę temu, Tornado3 napisał(a):

33% średnio jest i tak nieźle, bo nawet robiąc na niej UV do 400w taka 4090 nawet się nie zbliży a połknie 600w. Sumarycznie perf/Wat jest nadal lepszy niż ADA

jakim cudem zejdziesz do 400W z prawie 600W?
Nie ma opcji.

Opublikowano
13 minut temu, Phoenix. napisał(a):

HU wykazalo 33% wiec zalezy pewnie od miejsca.

Dokładnie to samo co z Turingiem było tutaj liczenie INT w tym samym czasie robi różnicę im więcej obliczeń INT tym większy kop. Dlatego dużo zależy od miejsca testowego.

Ghost of Tsushima PPC 1.29x, a Techpowerup już 1.45x ;)

  • Like 1
Opublikowano
3 minuty temu, Kadajo napisał(a):

No i niestety, wszystko się potwierdziło no i już wiadomo czemu nie było żadnych przecieków.

Pomyślcie ze by poszedł leak miesiąc temu z taka wydajnością... :pijaki:

No przecież od miesiąca wszyscy o tylu mówili ;D

  • Haha 1
Opublikowano
Teraz, Phoenix. napisał(a):

5090 beda brac ludki ale wszystko ponizej to raczej nikt swiadomy zmieniac na swojego odpowiednika nie bedzie.

Jak to nie, przecież Joloxx9 już swojego 4080S sprzedał i czeka z wypiekami na twarzy na 5080 :clap:

  • Haha 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Nie oczekuj niczego specjalnego po VR. Alien robi robotę bo na VR horry mają sens, imersja robi swoje ale fabuła czy gameplay to nie tutaj.
    • Właśnie jestem po zakupie Sound BlasterX G6 i muszę się z Wami podzielić krótką refleksją.   Przez wiele lat uważałem, że „coś tam słyszę”. Przerobiłem X-Fi, Xonara, miałem wzmacniacz Yamahy połączony optykiem ze stereo, ale to, co generuje G6 (szczególnie w trybie Direct Mode), kompletnie zburzyło mój dotychczasowy światopogląd. Od tygodnia przeżywam szok. Słuchając płyt CD i bezstratnego Tidala, uświadomiłem sobie, jak potężną pułapką są współczesne remastery. Niektóre utwory z lat 90. brzmią dziś dla mnie tragicznie płasko, podczas gdy inne dosłownie „zrywają zasłony” w pokoju. Zrozumiałem, że to, co dziś często nazywa się masteringiem, to w rzeczywistości „papka” niszcząca dynamikę, co na dobrym DAC-u wychodzi bezlitośnie. Ale są też perełki, które mnie znokautowały. Przykład? „Another Day In Paradise” Phila Collinsa. Słuchałem tego numeru setki razy przez ostatnie 30 lat. Dopiero teraz, na G6, autentycznie „zobaczyłem” w przestrzeni Davida Crosby’ego towarzyszącego Philowi. Ta separacja głosów i detale, których wcześniej nie rejestrowałem, to dla mnie kosmos.   Aktualnie słucham na HyperX Cloud Alpha (które na G6 dostały drugie życie), ale czuję, że to już wąskie gardło. Jestem na etapie zakupu Beyerdynamic DT 770 Pro 250 Ohm. I tu pytanie do Was: czy przy moim zamiłowaniu do wyłapywania takich smaczków jak wspomniany Crosby, warto od razu dopłacić do otwartych DT 990 Pro? Zależy mi na szerokiej scenie, ale boję się utraty tego „miękkiego” dołu. Co myślicie?
    • Ty to sobie nazywasz tanią emocjonalnością. Jednak świetnie to polepszyło dramatyzm gry (tamtej sceny), za co tylko mogę pochwalić. Ty wiesz że nawet zawodowy filmowy krytyk wystawia swoją opinię? Są po prostu tacy którzy cechują się większym obiektywizmem lub większym subiektywizmem w recenzjach, ale ocena każdego elementu gry (na zasadzie czy był dobry czy nie) to opinia. Opinią nie byłoby natomiast czyste porównaniu starego RE4 z Remake. Rozumiesz co mam na myśli? To znaczy wypisywanie w punktach SUCHYCH FAKTÓW pokazujących różnice pomiędzy grami. Wtedy to już nie byłaby opinia, ale fakty. Natomiast jeśli coś oceniasz (bez względu na argumenty) i mówisz "to było lepsze, a to gorsze" to znaczy że wystawiasz swoją opinię. Według CIEBIE. Dla mnie natomiast gra była bardzo klimatyczna, wciągająca z ciekawymi postaciami. Od lat nie gram w gry więcej niż JEDEN raz. Nie. Po prostu mnie interesuje fabuła. Gdy ją poznam to drugi raz nie chcę grać. Ale ten pierwszy raz gram maksymalnie dokładnie czyli robię wszystko żeby przejść grę na 100 procent. Bzdury. Znam graczy którzy grają na Wspomaganym w Resident Evil i w tym przypadku to prawda że psują sobie klimat gry (na tym poziomie praktycznie nie da się przegrać czyli zginąć), ale już poziom Standardowy który wybieram czy w Silent Hill czy w Resident Evil to optymalne wyzwanie. Podziwiałem świat i jesienne drzewa na przykład Zresztą było wiele możliwości grać wolniej, bo to nie wyścigi. Sorry, ale z 90 procent opinii, które napisałeś nie mogę się zgodzić. Podałeś jak można to według ciebie zrobić w Remake, aby według ciebie scenariusz był przyzwoity. Jak widzę, to dla prawie wszystkich graczy spodobało się zrobienie z Ashley zaradnej w dużym stopniu bohaterki, w porównaniu do starego RE4. Uważam raczej że dosyć sensownie to przedstawili. Tam gdzie mogła pomóc to pomagała, a tam gdzie była bez szans (jak walki to uciekała lub się ukrywała).  To zacznij grać w starocie, bo widzę że jesteś ich fanem. Są gracze tacy jak ty, którzy wolą stare gry i na nowe narzekają. Nie jesteś sam. No i tak właśnie było w porównaniu do oryginału. Mnóstwo pozytywnych zmian w Remake odnośnie Ashley. Było to już przedstawione i to dosyć szczegółowo przeze mnie kilka razy. Nie. O wiele więcej zmienili niż 10 procent na korzyść Ashley. A ty już skończyłeś Remake?  Widzę że kolejny raz powtarzasz tą swoją OPINIĘ, bo nie pierwszy raz to czytam. Nie możesz po prostu zaakceptować zmian, więc usilnie wymyślasz krytykę Remake. Trudny z ciebie rozmówca. Zapewne bez grania w stare RE4 byłbyś o wiele przyjemniejszy do rozmowy. Albo przynajmniej bez takiego zafiksowania na punkcie starego RE4. Trochę porównywałem oryginał pod względem postaci czyli czym się różniły w zachowaniu względem Remake. Jak mogłeś cierpieć skoro nie grałeś? Nadal oceniasz na podstawie demo? To była świetna lecz dosyć trudna scena którą ukończyłem za 3-4 razem chyba, bo tych wrogów było bardzo dużo, a do tego lecieli nie tylko w stronę Ashley, ale później również w moją stronę, co mocno utrudniało bronienie Ashley. Na szczęście miałem silne bronie bo na Poziomie Standardowym mocno oszczędzałem amunicję i głównie używałem pistolet żeby strzelbę mieć na trudniejsze momenty. To możesz już odlecieć. Pa. Raczej ty się po prostu czepiasz. I tyle.  
    • Zawsze części do PC były w pewnym stopniu elektrośmieciem, który tracił na wartości jak równia pochyła aby w końcu stać się czymś bezwartościowym. Od lat obserwujemy anomalię gdzie za używane części można w różnym momencie czasu dostać parokrotność ceny nowych. Świat jest dziwny  
    • Ale jak 2300 skoro u konkurencji jest za 1779zł?  https://www.komputronik.pl/product/941513/ram-patriot-viper-venom-32gb-2x16gb-6000mhz-ddr5-cl30-dimm-.html W tanich sklepach nawet po 1599zł.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...