Skocz do zawartości

Transformacja energetyczna - OZE / fuzja jądrowa / paliwa kopalne / CO2 / ceny energii / elektromobilność


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Bono_UGMówimy o tym samym przewoźniku. Jak sam zauważyłeś zaczyna się opłacać dopiero po 15 km a ja pokonuje mniejsze odległości. Każdy kto może prędzej czy później kupuję tutaj samochód. Przykład Tczewa pokazuję, że cena ma ogromne znaczenie. Tam zrobili bilety za darmo i nagle dużo więcej osób korzysta. 

 

Najtańszy bilet powinien kosztować z 3-4 zł i adekwatnie do tego inne bilety a nie 7 zł. Samochód ma swoje zalety więc komunikacja zbiorowa musi walczyć ceną.

Edytowane przez lokiju
Opublikowano
W dniu 28.02.2026 o 20:54, Totek napisał(a):

Za to nowsze trupy łykające litr oleju na 1000 są już git :hihot: Niektórzy tu odstawiają niezłe szpagaty byle tylko poprzeć swoje przekonania. Jak dla mnie ta strefa nie różni się niczym od strefy płatnego parkowania, bo płacisz za przebywanie tam x czasu.

 

Powinni zrobić bana na wszystko poniżej Euro 4 i tyle, bez udziwnień bez opłat. Albo dbamy o te powietrze albo nie. 

 

 

Trup to trup, ale chyba zapominasz od czego jest DPF. 

 

Jakby dali bana to byś miał większy lament niż masz teraz ;) 

Opublikowano
20 godzin temu, lokiju napisał(a):

Najtańszy bilet powinien kosztować z 3-4 zł i adekwatnie do tego inne bilety a nie 7 zł. Samochód ma swoje zalety więc komunikacja zbiorowa musi walczyć ceną.

I tyle kosztuje jako miesięczny. Jak sporadycznie się korzysta, to cena już takiej roli nie gra. 11 dni dojazdów i okresowy wychodzi już taniej niż jednorazowe.

Nie musi ceną, może jakością :E  A bardziej serio, to utrzymanie komunikacji kosztuje i czy w bilecie, czy podatkach za to zapłacisz.

 

Bilet sieciowy na SKM-kę kosztuje 300zł, rocznie 3600. Ile obecnie kosztuje samochód, który nie rozpadnie się? 36k? To jest 10 lat biletów okresowych, a trzeba jeszcze co roku płacić ubezpieczenie, przeglądy. Dojdzie też paliwo, wymiana części.

Jak masz krótszy odcinek, to do 12km miesięczny kosztuje 180zł czyli 2160 rocznie. W cenie tego samego samochodu masz 16,5 roku biletów miesięcznych.
 

Jak ma być bardzo tanio, to chyba nic nie przebije MEVO, byle zmieścić się w limicie dziennym Wtedy masz 30zł miesięcznie lub 259zł rocznie.

Opublikowano

@Bono_UG dokładnie. Dlatego jak ktoś za bardzo nie jeździ po kraju i nie podróżuje autem lub robiłby to raz na rok czy dwa, to do takiej jazdy w dość dobrze skomunikowanych miastach/obszarach biorąc pod uwagę wszystkie koszty, to auto finansowo staje się nieopłacalne względem komunikacji miejskiej. Pozostaje wyłącznie wygoda, o ile na przykład nie trzeba tracić czasu na szukanie miejsca parkingowego, czy nie ma awarii, które wykluczają auto na kilka dni itp.  

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, Bono_UG napisał(a):

I tyle kosztuje jako miesięczny. Jak sporadycznie się korzysta, to cena już takiej roli nie gra. 11 dni dojazdów i okresowy wychodzi już taniej niż jednorazowe.

zależy gdzie - w Łodzi bilet normalny to 4,40, edit: aglomeracyjny* miesięczny z kartą łodzianina 216zł :E żeby migawka się zwróciła, to trzeba prawie 50 przejazdów zrobić... W moim wypadku, gdy z MPK korzystam parę razy tygodniowo przy dojazdach do ścisłego centrum, to w dalszym ciągu auto na codzień bardziej mi się kalkuluje jako preferowany rodzaj transportu.

Edytowane przez huudyy
Opublikowano
18 godzin temu, huudyy napisał(a):

zależy gdzie - w Łodzi bilet normalny to 4,40, edit: aglomeracyjny* miesięczny z kartą łodzianina 216zł :E żeby migawka się zwróciła, to trzeba prawie 50 przejazdów zrobić... W moim wypadku, gdy z MPK korzystam parę razy tygodniowo przy dojazdach do ścisłego centrum, to w dalszym ciągu auto na codzień bardziej mi się kalkuluje jako preferowany rodzaj transportu.

Nie znam Łodzi, więc ciężko mi dokładnie szacować. Z tego co mi gugiel podpowiada, to komunikacją miejską z centrum Zgierza, do śródmieścia Łodzi jedzie się niecała godzinę, więc bilet 20 minutowy za 4,40 nie wchodzi w grę, ba nawet 40 minutowy to za mało, więc zostaje tylko opcja 80min za 6,80. W takim przypadku potrzeba 32 przejazdów, czyli 16 dni korzystania z MPK. Też dużo bo to ponad 3 tygodnie robocze.

 

Czy samochód wychodzi taniej, to już trzeba znać konkretny dystans jaki jest do przejechania. Znowu na podstawie googla to około 12km w jedną stronę. Przy 6l/100 i 6zł/l wychodzi 8,64 dziennie, czyli faktycznie taniej niż nawet 2x4,40, ale to nadal samo paliwo bez reszty kosztów samochodu.

16 godzin temu, huudyy napisał(a):

w moim wypadku muszę mieć wariant na Zgierz ;)

Z ciekawości, czym się różni strefa 1+2 od Łódzko-Zgierskiego? NA pierwszy rzut oka to to samo ale w innej cenie :hmm:

Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, Camis napisał(a):

Nadal to 168zł a nie 216zł %-)

bilet aglo na Łódź i Zgierzęta to 216 wg strony MPK

obraz.png.a63a2b90fd489fb6f0ff5db8cb832473.png

20 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Z ciekawości, czym się różni strefa 1+2 od Łódzko-Zgierskiego? NA pierwszy rzut oka to to samo ale w innej cenie :hmm:

1+2 pozwala na dojazd do Zgierza łódzką komunikacją, a droższy pozwala na korzystanie z MPK tam i tu - bo to są dwa różne zakłady. Ci co mają blisko na tramwaj to mogą kupić tą wersję "tańszą" ale jak ktoś musi np podjechać jeszcze autobusem, no to musi brać droższy wariant.

Edytowane przez huudyy
Opublikowano (edytowane)
W dniu 5.03.2026 o 14:42, Bono_UG napisał(a):

I tyle kosztuje jako miesięczny. Jak sporadycznie się korzysta, to cena już takiej roli nie gra. 11 dni dojazdów i okresowy wychodzi już taniej niż jednorazowe.

Nie musi ceną, może jakością :E  A bardziej serio, to utrzymanie komunikacji kosztuje i czy w bilecie, czy podatkach za to zapłacisz.

 

Bilet sieciowy na SKM-kę kosztuje 300zł, rocznie 3600. Ile obecnie kosztuje samochód, który nie rozpadnie się? 36k? To jest 10 lat biletów okresowych, a trzeba jeszcze co roku płacić ubezpieczenie, przeglądy. Dojdzie też paliwo, wymiana części.

Jak masz krótszy odcinek, to do 12km miesięczny kosztuje 180zł czyli 2160 rocznie. W cenie tego samego samochodu masz 16,5 roku biletów miesięcznych.
 

Jak ma być bardzo tanio, to chyba nic nie przebije MEVO, byle zmieścić się w limicie dziennym Wtedy masz 30zł miesięcznie lub 259zł rocznie.

Tylko, że jak się dobrze poszuka to idzie znaleźć połączenie za 4 zł (TLK) lub za 6 zł (IC) i to nawet w porach, które mi odpowiadają z kolei bilet na SKM kosztuje 7 zł na tej samej trasie. Dla mnie to dodatkowa zaleta bo mniej przystanków po drodze czyli szybciej dojadę. Tylko czy to tak na pewno powinno być? Rozumiałbym gdyby to się zdarzało raz dziennie o konkretnej porze ale takich pociągów gdzie mogę pojechać taniej jest kilka-kilkanaście dziennie.

 

Ps: W Warszawie są 20 minutowe bilety na metro za 3,4 zł. Czemu w trójmieście takich nie ma na SKM? W porównaniu ze stolicą ceny są tutaj mega wysokie. 

Edytowane przez lokiju
Opublikowano (edytowane)

Nawet nie zaczynaj tej bzdury z tańszym IC.

Jak planujesz kilka tygodni do przodu, to pewnie trafisz na taki bilet. Jak potrzebujesz w danej chwili, to zapomnij, że uda się trafić z promocją.

 

Nie dojedziesz szybciej, bo musisz celować w ten konkretny pociąg, musisz czekać lub wyjść wcześniej, a nie pierwsze co podjedzie wtedy kiedy potrzebujesz pojechać.

10 godzin temu, lokiju napisał(a):

Ps: W Warszawie są 20 minutowe bilety na metro za 3,4 zł. Czemu w trójmieście takich nie ma na SKM? W porównaniu ze stolicą ceny są tutaj mega wysokie.

Albo dofinansowanie miasta jest wyższe albo poziom zapełnienia wyższy. Na szybko z googla Waw ~43% mieszkańców korzysta z KM, ~32% w Trójmieście. Bilety w Waw pokrywają ~25% kosztów, w Trójmieście w zależności od miasta i pewnie przewoźnika 30-50%, jak się rozbije na miasta i skm to podaje 30-40%.

Można szacować, że ten warszawski bilet realnie kosztuje 13,6, gdański 11-14,67 12-16 czyli zaczyna się wyrównywać nie taka duża rozbieżność. 75 minutowe odpowiednio: 17,6; 17-22,67 15-20; większa rozbieżność choć może zahaczać o podobną cenę zaczyna się wyrównywać.

SKM-kę trudniej przeliczyć, bo to taryfa kilometrowa, a nie wiem jaką średnią prędkość ma metro. Nie chce mi się dogrzebywać.

 

Geometria Warszawy i Trójmiasta też jest inna. Stolica jest mniej więcej równo rozłożona na okręgu, Trójmiasto jest mocno rozciągnięte wzdłuż, z jedną główną osią transportową i wieloma "dopływami". To generuje inne potrzeby i koszty.

Sama organizacja transportu też się liczy. U nas masz 3 różnych organizatorów: ZTM Gdańsk, ZKM Gdynia, marszałek/SKM. W Warszawie masz tylko ZTM Warszawa, który ogarnia wszystkie publiczne środki transportu.

Edytowane przez Bono_UG
Pomylone ceny gdańskich biletów, zamiast 4,80 i 6 policzyłem dla 4,40 i 6,80
Opublikowano (edytowane)

Warszawa już z 10 lat nie podnosiła cen, stąd taki poziom dopłat. Teraz ztm wprowadza zupelnie nowy system biletów, więc pewnie wykorzystają to, żeby nadrobić do średniej krajowej 

9 minut temu, lokiju napisał(a):

To nie jest bzdura, bilet na IC za 6 zł mogę kupić w ten sam dzień w, który będę jechał. Nie muszę tego planować z tygodniowym wyprzedzeniem.

Jeżeli to jakiś mało obłożony kurs albo o dziwnych godzinach to pewnie tak. Patrzę sobie ceny na poniedziałek że Zgierza do Łodzi i taki za 6 widzę dopiero o 16, gdy ludzie zaczynają wychodzić z pracy, szkoły itp i większość potrzebuje jechać akurat w drugą stronę.

Edytowane przez 209458
Opublikowano
7 minut temu, lokiju napisał(a):

To nie jest bzdura, bilet na IC za 6 zł mogę kupić w ten sam dzień w, który będę jechał. Nie muszę tego planować z tygodniowym wyprzedzeniem.

Gdzie te bilety po 4 i 6zł?

Trasa Wrzeszcz - Sopot, do Oliwy tak samo, a krócej już się chyba nie da.

bilety_ic1.thumb.png.39d29b476ab6d7756624bf28c842f8e9.pngbilety_ic2.thumb.png.928e373840b7e71512e922c7366b1cfb.png

 

PS. źle policzyłem ceny dla Gdańska, zaraz poprawię post wyżej.

Opublikowano
45 minut temu, Bono_UG napisał(a):

albo poziom zapełnienia wyższy

Ale tańsze bilety powinny zwiększyć poziom zapełnienia...

 

Chyba że KM to takie gówno jak w Łodzi MPK, nie dość że droższe niż w innych dużych miastach to jeszcze tragedia z taborem i punktualnością oraz taktem. 
Wole wskoczyć na e-bike albo podjechać taxi niż jeździć tym gównem. 

Opublikowano

Teoretycznie tak, w praktyce dużo zależy od miasta. Przepełnione autobusy i stojące w korku autobusy nie zachęcają do przesiadki.

W Gdańsko jest dużo linii objazdowych, punkt-punkt przez całe miasto robiąc zakosy po osiedlach, a jednocześnie do sąsiedniej dzielnicy trzeba z przesiadkami.

Do pracy mam niecałe 10km, komunikacją zajmuje to z godzinę, rowerem pół bo jadę mniej więcej po prostej, bez lawirowania i czekania na przesiadkę i stania w korkach. Powrót z 40 min bo pod górę, co i tak jest szybsze niż tramwaj (autobusem jak się o złej porze próbuje, to może i ze 2h zejść).

 

KM - komunikacja miejska, nie miałem na myśli Kolei Mazowieckich.

Opublikowano

@Bono_UGz drugiej strony im więcej ludzi byś się przesiadło do komunikacji tym mniejsze korki by były, krótsze czasu dojazdu, powstałoby zapotrzebowanie na więcej autobusów obsługujących dane linie, co zwiększyłoby częstotliwość kursowania, zmniejszając zatłoczenie. Jednocześnie mogłyby powstać nowe linie. 

To jest układ wiązany, dlatego jeżeli chciałbyś żeby w któryś z tych sposobów operator komunikacji zbiorowej zachęcał do przesiadki to musiałby najpierw funkcjonować kilka lat z założeniem totalnych strat i ryzykiem że i tak może nie przyciągnąć ludzi. 

Opublikowano

Większość komunikacji miejskiej przynosi straty.
Komunikacja miejska jest organizowana przez gminę. Powiatowa, wojewódzka odpowiednio wyżej.

Praktycznie nie ma prywatnych przewoźników, a tym bardziej działających bez dotacji.

 

Zatem ryzyka w zasadzie nie ma. Brak rozsądnych osób, które potrafiłyby lepiej ogarnąć temat, brak odwagi żeby pewne niepopularne decyzje i wydatki w miastach podjąć.

Opublikowano

Żeby się przesiedli do komunikacji to ona musi być przede wszystkim lepsza. Najpierw lepsza, a nie potem. 

 

Po spędzeniu 5 dni w Szwajcarii jestem zaskoczony jak komunikacja i pociągi mogą funkcjonować, to jest inny świat i nie dziwię się że tam ludzie mniej aut posiadają i częściej wybierają transport publiczny. U nas często gęsto jesteśmy zmuszeni jechać autem. 

Opublikowano
4 minuty temu, galakty napisał(a):

Po spędzeniu 5 dni w Szwajcarii jestem zaskoczony jak komunikacja i pociągi mogą funkcjonować, to jest inny świat i nie dziwię się że tam ludzie mniej aut posiadają i częściej wybierają transport publiczny. U nas często gęsto jesteśmy zmuszeni jechać autem. 

w tym rzecz, że MPK w np. Łodzi jeszcze 15 lat temu działała względnie dobrze - siatka połączeń była większa, dłuższa, takty na najpopularniejszych liniach to było 6-8 minut (a nie 10-15)... Potem zaczęły się cięcia, zmniejszanie taboru, ludzie się wycofywali z MPK na rzecz aut/rowerów/hulajnóg, bilety podrożaly, więc jeszcze więcej ludzi uciekło... Błędne koło.

Opublikowano
1 minutę temu, huudyy napisał(a):

w tym rzecz, że MPK w np. Łodzi jeszcze 15 lat temu działała względnie dobrze - siatka połączeń była większa, dłuższa, takty na najpopularniejszych liniach to było 6-8 minut (a nie 10-15)... Potem zaczęły się cięcia, zmniejszanie taboru, ludzie się wycofywali z MPK na rzecz aut/rowerów/hulajnóg, bilety podrożaly, więc jeszcze więcej ludzi uciekło... Błędne koło.

Dlatego pisałem - najpierw to musi zachęcać ludzi do korzystania. Ja bym nie miał problemu wsiąść w kolej i jechać do pracy, ale zanim dojadę do kolei, przesiądę się i zakładając że przyjdzie na czas to 2x szybciej dojadę autem. Finansowo też wyjdzie podobnie, jakbym miał LPG czy hybrydę to autem taniej... 

Opublikowano
41 minut temu, galakty napisał(a):

Żeby się przesiedli do komunikacji to ona musi być przede wszystkim lepsza. Najpierw lepsza, a nie potem. 

Oraz @Bono_UG No ale właśnie tu jest problem, że żeby była lepsza musi być więcej pasażerów, bo tak to trzeba wykonać inwestycje bez pokrycia, a to w przypadku obciążenia budżetów gmin, miast lub spółek przez nie finansowanych sprawia, że staje się to zależne od polityki. 

Jak masz prezydenta miasta z innej opcji niż większość w radzie miasta, to zaczynają się przepychanki o takie rzeczy i nie ma szans na inwestycje bez pokrycia z bardzo dużym ryzykiem powiększenia strat. 

Dlatego to tak jak pisał @huudyy błędne koło. 

 

U mnie też kilkanaście lat temu było lepiej. Mimo iż nie jest obecnie źle, to i tak część linii zostało zmienionych, jeździ rzadziej, było widać cięcia, bo ludzie jeżdżą samochodami, co od kilku lat generuje korki w takich miejscach, w których ich wcześniej nie było. To też wymusiło np. zmiany częstotliwości kursowania autobusów, bo skoro przez korki jedzie 10-15 minut dłużej niż kiedyś to dodatkowe kursy, które i tak będą stały w korkach są tylko jeszcze większą stratą i nie niosą żadnej korzyści.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...