Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 godzin temu, Sheenek napisał(a):

Tak samo, nie chcialo by mi sie meczyc na tym wyzszym.

W sumie to we wszystko praktycznie grywam na normalu, nie mam sily zeby stresowac sie gra.

Na tym też się przecież męczy:E

Opublikowano

Złamałem się, kupiłem goticzka :E 2,5h za mną, wydajność na ps5 jest.. w granicach przyzwoitości. No jest drewno :E wiem, że na początku jestem śmieciem i o to właśnie chodzi ale mam nadzieję, że z czasem walka zrobi się choć trochę płynna i mniej siermiężna. Pełną immersja, staram się wsiąkać na spokojnie w ten świat. W idealnym momencie rozwaliłem sobie kolano biegając, cały weekend muszę być na kanapie więc zobaczymy co z tego drewna wyrośnie. Widzę tu jakiś potencjał, może i mnie pochłonie.

  • Haha 1
Opublikowano

Mi na tą chwilę bardzo ciężko się przyzwyczaić do tej grafiki te kamienie jak w Norwegii jakieś i to wszystko wygląda ładnie, ale z drugiej strony dużo mi się przez to zlewa szczegółów. Z jednej strony czuję że to stary dobry Gothic, ale z drugiej mam wrażenie jak bym był w nowym miejscu. 

Opublikowano (edytowane)

Znajomy na discordzie pod sam koniec gry wpadł w blokadę questa, ma pograne. NPC z którym miał pogadać wpadł pod podłogę. Gra mocno zabugowana. Jednemu się uda, niektórzy chwalą się już 3-4 przejściami gry, to zapewne sami wyjadacze, a zaś inni mają problemy z bugami.

GIF_20260612_111250_401.gif

Edytowane przez Reddzik
Opublikowano (edytowane)

To nawet nie ma startu do CP2077. W Cyberpunku przy każdym uruchomieniu gry widziałem kilka nowych błędów, wszędzie było widać niedociągnięcia, niedopracowanie, niedokończone elementy świata, brak kolizji na obiektach. Gothic tak jak każda gra ma błędy. U mnie odpukać jak na razie nic poważniejszego się nie trafiło. Cyberpunk za to był jednym wielkim błędem i zajęło im lata, żeby doprowadzić tę grę do porządku.

Edytowane przez DITMD

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Proces tworzenia Andromedy w latach 2012–2017 został całkiem sprawnie opisany przez Schreiera w jego artykułach. Wszystko zaczęło się sypać w okolicach 2013 roku – obok Hudsona, który snuł te swoje wielkie plany (100 grywalnych światków, ręcznie pisane questy, koniec fedequ itd), reżyserem gry został Gérard Lehiany, koleś znany wcześniej z gier o Spider-Manie. To on wymyślił ten motyw z arkami i proceduralnym kosmosem, ale ekipa bardzo szybko zderzyła się ze ścianą, bo silnik Frostbite totalnie sobie z tym nie radził. Przez brak jakichkolwiek postępów i ciągłe kłótnie, w 2014 roku wybuchła bomba – odejście po 16 latach ogłosił Hudson, a chwilę potem Lehiany i ponad tuzin kluczowych projektantów oraz speców od animacji.   Żeby ratować ten burdel, z głównego studia w Edmonton przysłali Maca Waltersa, czyli głównego scenarzystę ME3 i współscenarzystę ME2, który przejął stery jako Dyrektor Kreatywny i zaczął rządy twardej ręki. Walters momentalnie wywalił do kosza cały scenariusz Lehiany'ego, co oczywiście wywołało totalną furię w zespole z Montrealu, bo poczuli, że gość z Edmonton bezczelnie niszczy ich kilkuletnią pracę. W międzyczasie bomba walnęła też u scenarzystów, bo od końca 2013 roku głównym pisarzem był Chris Schlerf, czyli twórca fabuły do Halo 4. Gość przez dwa lata pisał historię skrojoną pod latanie po nieskończonym kosmosie, więc kiedy pod koniec 2015 roku Walters ostatecznie skasował generowanie tych słynnych 100 planet z pomysłu Hudsona, Schlerf rzucił papierami i uciekł do Bungie.   Wtedy do Bioware wjechali John Dombrow i Cathleen Rootsaert, którzy dostali suicide mission – mieli posklejać resztki scenariusza w jakieś 18 miesięcy. To właśnie oni musieli podjąć te absurdalne decyzje o wycięciu ośmiu z dziesięciu planowanych ras obcych, bo przez te wszystkie opóźnienia i zmarnowane środki BioWare nie miało już budżetu na robienie nowych modeli i animacji. W tle przez cały czas trwała regularna wojna domowa między Aarynem Flynnem, szefem całego BioWare, a kierownictwem Montrealu z Yanickiem Royem na czele, którzy oskarżali Edmonton o podkradanie im najlepszych ludzi do Dragon Age i Anthem. Gdy na rok przed premierą okazało się, że gra jest kompletnie niegrywalna, Flynn i Walters wysłali do Montrealu desant ratunkowy w postaci weteranów, m.in. Mike’a Gamble’a i Iana Fraziera. Ich robota nie polegała już na robieniu dobrej gry, tylko na bezwzględnym cięciu wszystkiego, co niedokończone, żeby tylko zdążyć na premierę i nie wypieprzyć się na amen.   Efekt końcowy wszyscy znamy.
    • Nie oplaca ci sie wymieniac - ten dysk ma tylko backup i jakies dane wiec nie musi byc szybki - musi byc trwaly
    • Co ja mam powiedzieć? Zielonego nie było od czasów świetności 3070     W kompach 2x7600, 7800x3d i 9800x3d...do tego 6600, 6950xt i 2x9070xt
    • W MW4 też tak jest, ale tylko bez RT.
    • Kurna... patrzę w swoją sygnaturę, to idzie się załamać.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}