Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Bandalamann 

nie znasz się. 

Na onecie napisali, że Trump zmienia postawę o 180°

image.png.e03b4012b7f52a532ed100144f895428.png

 

tylko, że nie zauważyli, że on gra w Tony Hawk's Pro Skater 2 i był w trakcie tricku 360° albo i 720-wall-ride + ollie

image.png.71cce97dd7dc054660017469d1aaa59d.png

 

(daty! :E )

 

Nie chce mi się szukać, ale chyba więcej niż 2x już to pisali.

"Oo..nie" - Poortal internetowy.

Edytowane przez VRman
Opublikowano
19 godzin temu, Henryk Nowak napisał(a):

Weźcie sami siebie poczytajcie bo to się śmieszne robi. Jeden pisze jaka będzie odpowiedź zachodu jeśli Rosja zaatakuje bronią atomową, inny się nie zgadza i pisze jaka będzie odpowiedź wg niego :E

Ja rozumiem, że to jest temat o wojnie a na forum się dyskutuje ale przestańcie pisać takie bzdury bo nie macie pojecia co by się stało gdyby Rosja zrzuciła atom na Warszawę czy Berlin. 

 

To jest prawda, że w Polsce każdy jest ekspertem od: 

- katastrof lotniczych

- pandemii i koronawirusów

- wojen, balistyki, taktyk wojennych, konfliktów nuklearnych etc.

- jasnowidzenia :E

 

Zapomniałeś o najważniejszym - PIŁCE NOŻNEJ ! :D

Opublikowano
Godzinę temu, Badalamann napisał(a):

Użycie broni atomowej spowodowałoby nasz zmasowany odwet konwencjonalny, lub mały atomowy.

Uderzenie w jakieś miasto na terenie NATO i wygenerowanie ofiar pewnie by to spowodowało. Ale eksplozja podwodna na Bałtyku lub np. bardzo wysoko w atmosferze nad obszarem NATO raczej spowodowałaby gigantyczną konsternację. Bo jak tu w miarę symetrycznie na coś takiego odpowiedzieć.

 

Gdyby dodatkowo Indie wstrzymały wtedy eksport loperamidu, to byłaby hekatomba.

 

Atak nawet na Ukrainu ze znaczącą liczbą ofiar to byłby możliwy chyba tylko w akcie realnej rozpaczy przy przegrywanej wojnie, na co się nie zanosi. Ale mniej drastyczne scenariusze na pewno są na kremlowskim stole.

Opublikowano (edytowane)
21 minut temu, hubio napisał(a):

Hahaha ruskie naprawdę testują obroną nie tylko w Europie ale i USA:

 

https://wiadomosci.wp.pl/rosyjskie-samoloty-nieopodal-alaski-amerykanskie-f-16-poderwane-7204067387329312a

 

Generalnie to trochę można nabrać strachu jak się pomyśli, że ruskie zajmują tak ogromny obszar, że mają granicę z Polską i USA.

To jest straszne dopóki człowiek się nie dowie jaka jest tam gęstość zaludnienia. Poza częścią europejską to jest praktycznie niezaludniony teren. 

edit sprawdziłem, russia ma około 9 osób/km2 a Polska ponad 120 osób/km2. 

 

Edytowane przez Henryk Nowak
Opublikowano
9 minut temu, hubio napisał(a):

Generalnie to trochę można nabrać strachu jak się pomyśli, że ruskie zajmują tak ogromny obszar, że mają granicę z Polską i USA.

Tylko ile tego obszaru mają pustego, niekrytego żadną obroną, w razie konfliktu to tam myśliwce i drony sobie latają jak chcą.

Opublikowano

Po Pokrowskiem w trzy miesiące ruSSkie stracili prawie 95k sołdaków - na ich miejsce wysłano jedynie 16k - prawdopodobnie ruSSkim brakuje "chętnych" do walki.

Do tej pory przekonywali ich kasą, ale spora ilość "niedopałkowów" w rafineriach oraz wyczerpanie ilości "myjących okna", których majątek przekazywano na cele wojenne, powoduje, że chyba widać dno portfela.

Putler uznał zapewne, że najlepszym sposobem rozwiązania problemu jest sprowokowanie zestrzelenia ich samolotu i wtedy "cyk, mobilizacja, bo Nato nas zaatakowało" (to, że ich suki i drony latają tam, gdzie nie powinny, to pominą w wiadomościach). Bo z powodu "wygranej trzydniowej operacji specjalnej" raczej nie wypada im wzywać do woja.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Odchudzanie odchudzaniem, ale coraz więcej elementów interfejsu jest pisanych w WebView. Dlatego np. menu start czy pasek zadań zawsze będą takie ociężałe     Ja nigdy nie miałem jakichś problemów z Windowsami, ale od jakiegoś czasu na 11 dzieją się u mnie dziwne rzeczy, których na CachyOS zainstalowanym obok po prostu nie widzę. Coraz częściej myślę o o formacie i przejściu na Cachy na stałe, bez zabawy w dual boot.   Jedyne co mnie jeszcze wstrzymuje to że Inverse Tone Mapping z Gamescope nadal nie działa do końca poprawnie na Nvidii, więc nie mam odpowiednika AutoHDR/RTX HDR w grach, a bardzo mi na tym zależy. Ale Nvidia ostatnio zabrała się za sterowniki, a ostatnio wyszła beta sterów 595 w której znów są poprawki pod HDR i zmiana mająca rozwiązać problem z wydajnością w DX12. Natomiast tone mapping z kwin działa spoko, gry odpalane w SDR nadal wyglądają świetnie w trybie HDR na pulpicie, nawet jeśli nie mogę wymusić w nich HDR.   W dodatku znalazłem takie kwiatki gdzie np. w remake Residenta 2 natywne HDR na Windowsie wygląda okropnie (co oczywiście jest winą jego implementacji przez Capcom), ale na Cachy wygląda o wiele lepiej, bez wyblakłych kolorów.
    • Tego się najbardziej obawiam. Niby twórcy próbują na różne sposoby przekonać że to nie jest taki openworld jak inne, ale jednak jego skala wywołuje u mnie niepewność co do zawartości. Na czystą logikę, nawet największe studia z gamedevu nie są w stanie sensownie wypełnić tak ogromnych światów bez generycznej zawartości.   Do Crimson Desert podejdę ostrożnie. Będę śledził jej losy ale na premierę nie zagram. Po obejrzeniu gameplayu nie znalazłem nic co by mnie zachęciło.
    • Oba odcinki nijakie. W pierwszym trochę małpy pokazali, ale na nikim to wrażenia raczej nie zrobiło. Nie wiem czy tylko mnie denerwuje postać Cate i jak jest ta rola odgrywana przez Annę. Kij w dupie i ptasi móźdżek. W pierwszym sezonie chyba Kentaro był taki, ale nie mam zamiaru sobie tego odświeżać.
    • Premiera Requiem była tym co popchnęło mnie żeby w końcu zacząć tę serię, co odkładałem już od kilku lat.   Zacząłem od remake 2 i zdążyłem ją już przejść ścieżką Leona. Teraz zaczynam z Claire. Powiedzcie mi proszę czy kolejne części, w tym Requiem, trzymają się w miarę tej samej formuły rozgrywki? Wiem jedynie że starsze części typu 5 i 6 różniły się bardziej, ale na razie w planach mam tylko remake i nowe odsłony bo za dużo tego.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...