Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

"Operations inside Ukraine are possible."

 

A że Ukraina to również terytorium Krymu, Donbasu, i całej reszty to :E 

 

Jeszcze plotki o tym, że do Polski ma przybyć Rutte i postawić Patrioty w stan najwyższej gotowości. 

 

Opublikowano
2 godziny temu, sabaru128 napisał(a):

Czy ja dobrze rozumiem. Oni chcą wysyłać Polskie wojsko w razie zakończenia wojny w Ukrainie do utrzymania pokoju?

Nie, oba główne polskie obozy polityczne (rządowy i PiS/Nawrocki) są temu przeciwne. To że mówią o tym państwa z koalicji chętnych nie znaczy że każde państwo z tej nieformalnej koalicji będzie musiało kogoś wysłać.

Opublikowano
6 godzin temu, kalderon napisał(a):

Nie, oba główne polskie obozy polityczne (rządowy i PiS/Nawrocki) są temu przeciwne. To że mówią o tym państwa z koalicji chętnych nie znaczy że każde państwo z tej nieformalnej koalicji będzie musiało kogoś wysłać.

To jest tylko mydlenie oczu. Nikt żadnych wojsk nie wyśle.

Opublikowano (edytowane)

Zobaczymy co dokładnie będzie, jesli faktycznie zostanie ogłoszone porozumienie pokojowe.

Bo teraz wciąż trwają negocjacje.

 

A wysłanie wojskowej misji pokojowej zapewne będzie konieczne. Także w celu odstraszania kacapstwa. Co stanie się ważne także dlatego, że Ukraina najprawdopodobniej otrzyma silne gwarancje bezpieczeństwa, mowa o odpowiedniku "art 5" NATO. A to oznacza że w razie kolejnej ruskiej napaści wojska europoejskie, w tym nasze, wejda do bezpośrednich walk.

Tak więc to koalicji chętnych będzie zależało by do tego nie doszło. 

 

Tu wydaje się, że Trump osiągnął co chciał. Tzn wsparcie siłami lądowymi, w razie kolejnej wojny, będzie realizowane ze strony wojsk europejskich, nie USA.

Edytowane przez Badalamann
Opublikowano

Obecny plan jest nie do zaakceptowania przez Rosję. Tyle w temacie. Dopóki Putin jest przekonany przez swoich generałów że wygrywa i front się posuwa to Putin będzie w to grał. Ten pokój ma jedynie pokazać że Trump to debil, i jest robiony w jajo przez Putina. 

Opublikowano

To ten mityczny drugi rzut który czeka na Białorusi? :E 360k świeżego wojska zakończyłoby wojnę bardzo szybko, z małym stratami Ukraina by upadła zdecydowanie szybciej, więc na co Putin czeka? A, bo nie ma tych 360k wojsk. 
 

Opublikowano

@TheMr. Jeśli dobrze kojarzę to ruskie mają cały czas ponad milion czynnych żołnierzy. Na pewno znaczna część to z ich odpowiednika zasadniczej służby wojskowej. Ale i zawodowych czy kontraktowych będzie sporo. Na zmielenie na szturmy pchają prawie wyłącznie najmniej wartościowych mobilków.

Ale już na terenach okupowanych i do zabezpieczenia swoich granic muszą trzymać lepiej wyszkolone i uzbrojone siły.

 

Ale nadal 360 tys wojsk rosyjskich na Białorusi brzmi zaskakująco. Albo jakiś błąd w artykule, albo jest dużo gorzej niż mysleliśmy i ktoś się wygadał.

 

Z drugiej strony Niemcy jak i Francja przestawiają swoje służby zdrowia tak, by móc przyjmowac po 1000 rannych z działąń wojennych dziennie. Więc może i w artykule nie ma błędu. Myślę że skoro ktoś o tym powiedział to się wyjaśni. Albo będzie sprostowanie, albo brak i potwierdzenie że faktycznie kacapstwo się nam gromadzi w pobliżu, a właściwie już zgromadziło.

 

P.S. Ukraina też ma kilkaset tys żołnierzy i nie zgadza się zejść poniżęj 800 000, czyli mają conajmniej tyle.

Opublikowano

Nie mają. Gdyby mieli to by ich rzucili, a nie marnowali ogromne ilości pieniędzy na ochotników z kontraktami na 50k dolców albo lepiej, oczywiście części nie wypłacają, ale części tak, z prawie zerowym doświadczeniem wojskowym. Do trzymania granic na wschodzie? Do jakich granic? Do okupowanych terenów właśnie nie wykorzystuje się zawodowej armii bo nie jest efektywne. Ukraina nie ma 800k żołnierzy. Obecnie mówi się że Rosjanie mają na froncie 700k, Ukraińcy mają 500-600k. O tym żeby limit był 800k - lepiej mieć wyższy limit niż mniejszy, chyba logiczne. Praktycznie na każdym odcinku frontu Rosjanie mają przewagę minimum 5:1 w ludziach, czasami do 10 dochodzi jak Pokrovsk. 

 

Opublikowano
2 godziny temu, TheMr. napisał(a):

Nie mają. Gdyby mieli to by ich rzucili, a nie marnowali ogromne ilości pieniędzy na ochotników z kontraktami na 50k dolców albo lepiej, oczywiście części nie wypłacają, ale części tak, z prawie zerowym doświadczeniem wojskowym. Do trzymania granic na wschodzie? Do jakich granic? Do okupowanych terenów właśnie nie wykorzystuje się zawodowej armii bo nie jest efektywne. Ukraina nie ma 800k żołnierzy. Obecnie mówi się że Rosjanie mają na froncie 700k, Ukraińcy mają 500-600k. O tym żeby limit był 800k - lepiej mieć wyższy limit niż mniejszy, chyba logiczne. Praktycznie na każdym odcinku frontu Rosjanie mają przewagę minimum 5:1 w ludziach, czasami do 10 dochodzi jak Pokrovsk. 

 

Nie realna jest przewaga 5:1 na całym odcinku frontu. Rosjanie maja na froncie 700 tys. żołnierzy a ukraińcy 480 tys.

Opublikowano
Godzinę temu, Badalamann napisał(a):

Nie wiem skąd czerpiesz informacje, bo wg tych natowskich mają. 

 

Według jednego polityka z Niemiec który wziął liczbę z dupy. 

Na Białorusi nie ma żadnej koncentracji sił.

 

 

 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Badalamann napisał(a):

Nie wiem skąd czerpiesz informacje, bo wg tych natowskich mają. 

Gdyby na całym froncie rosjanie mieli pieciokrotna rzrewage to by robili po 30 km dziennie. Ruscy nie są w stanie zajac sredniej wielkosci miasta.

 

Rosjanie prowadża punktowe ofensywy. Tak się robi ofensywy. Rzucają duże sily na słabe punkty obrony.

 

Rosjanie posuwają sie do przodu, bo 20 tys miesiecznie ukraińców dezerteruje. Tak się kończy przymusowa mobolizacja i niskie morale.

Edytowane przez łukasz850
Opublikowano
6 minut temu, łukasz850 napisał(a):

Rosjanie posuwają sie do przodu, bo 20 tys miesiecznie ukraińców dezerteruje. Tak się kończy przymusowa mobolizacja i niskie morale.

Dezercje w ostatnim okresie to efekt pieprzenia Trumpa o pokoju...

Opublikowano
19 minut temu, 8V32 PcLab napisał(a):

Dezercje w ostatnim okresie to efekt pieprzenia Trumpa o pokoju...

Morale ukraińskiej armi są bardzo niskie. Żołnierze walcza w mielonce bez dna. Taktyka Zełeńskiego opiera się głównie na walce do ostatniego żołnierza. Trump już mówił Zełeńskiemu ,że kończą się mu żołnierze a Zełeński wciaz swoje.

Opublikowano (edytowane)

Polish -> Kremlish translation:

Trump dobry, Zelensky zły. Trump mądry. Zelensky głupi. Trump chce pokoju, a Zelensky nie chce. 

Zelenksy nie wie, że mu brakuje ludzi, ale Trump mu powiedział. 

:E

 

 

Ciekawe jakby zrobić analizy o ilu mniej żołnierzy jest chętnych do walki za swój kraj (Ukrainę) i o ile gorsze jest morale z tylko jednego powodu: świadomości, że Trump i jego administracja są na sznurku Kremla. 

 

Coś mi mówi, że to ma dość konkretny wpływ na morale i nadzieje na zwycięstwo, a więc i chęć ucieczki przed poborem albo chęć wstąpienia i walki o swój kraj.

Edytowane przez VRman

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...