Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
16 godzin temu, NotQuite napisał(a):

@kalderonZaplecze to jeszcze nie jest takie związanie gospodarek, żeby tąpnięcie w Polsce spowodowało ustanie powiedzmy 80% produkcji w RFN. Pytanie jeszcze w ilu branżach itp. Tym bardziej, że inwazja nie oznacza jeszcze 100% zniszczenia tego zaplecza. Wszak Ukraińcy też przecież dalej produkują. To jedno. Drugie, że nie wliczasz do zagadnienia polityki, a ta decyduje. Ilu polityków aktualnie u władzy, a ilu w przyszłości w RFN jest orędownikami sprawy sowieckiej? Wystarczy ich przekonać.

 

Napisałem samodzielnie, bo chyba nie wliczamy już do tej sytuacji Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Więc kogo wliczamy i kto w razie czego się nie wycofa?

@NotQuite, @Suchy211

 

Tu nie chodzi o rynek zbytu tylko o zaplecze. Już teraz Niemcy mają problem konkurować z Chińczykami pod względem ceny, a teraz dołóżmy, że nagle urywa im się cały system dostaw i podwykonawstwa. Ich ekonomia wtedy leci na łeb na szyję. Dopóki podział pracy działa w EU w mniejszym lub większym stopniu to państwa EU jakoś będą sobie radzić. Jak zabraknie spójności to system ekonomiczny poleci lawinowo, ponieważ nawet EU nie jest w stanie się zablokować na produkty z zewnątrz (nie tylko na te z Chin).

 

W przypadku ataku bezpośredniego tj. wejścia rusków przez tereny graniczne to nawet samymi swoimi siłami zajmujemy Królewiec, a to by ruskich zabolało najbardziej.

Gorzej mamy w zdolności odpowiedzi na ataki dronowe/rakietowe. Tutaj nie mamy zdolności zarówno do odpowiedzi jak i eskalacji. 

Skoro dotychczas ruskie nie użyły nawet małej nuki na terenie UA, to tym bardziej nie użyliby nuki w takich działaniach gdzie realnie nie jest to zagrożenie dla ich istnienia.  Ostatecznie mogliby rzucić nuke na Królewiec niby na swoje terytorium ale to praktycznie byłoby jak porzucenie tego terenu, który dla nich jest jednak strategiczne.

Użycie nawet niewielkiej nuki otworzy puszkę pandory i zapoczątkuje używanie broni atomowej w różnej skali, nawet rusek nie jest na tyle głupi żeby to zrobić i rusek musiałby mieć nóż na gardle, a nie zostać tylko kopnięty w kostkę. 

 

 

Opublikowano
30 minut temu, Paarthurnax napisał(a):

@ptys wyjaśnił cię aż za bardzo.

Nawet jeśli źle to interpretowałeś, to zamilcz i się nie pogrążaj.

jasne mam interpretować po twojemu, pogrążaj się dalej w tym bagnie ale bez mnie 

Opublikowano (edytowane)

 to teraz interpretuj po Polsku a znam opinię wojaków z mojej pobliskiej jednostki i mniej mniej wiecej pokrywa się z opinią widza z tego materiału 

 to teraz interpretuj po Polsku a znam opinię wojaków z mojej pobliskiej jednostki i mniej mniej wiecej pokrywa się z opinią widza z tego materiału, taki Rubikon rozpiedolby w perzynę conajkmniej nasze dwie brygady zanim przkroczyłyby granicę Królewca i wiedzą o tym nasi chłopcy w woju doskonale (tak wiem szerze dafetyzm i ruską propagandę ) ale stuknij się w głowę zamim poślesz tam swe dzieci

 

Edytowane przez ptys
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, ptys napisał(a):

jasne mam interpretować po twojemu, pogrążaj się dalej w tym bagnie ale bez mnie 

No tak, wszyscy się mylą, włącznie z AI, ale Ty wiesz lepiej ;) 

Tu nawet nie ma pola do dyskusji jak jest czarno na białym napisane w dosłownie w paru prostych zdaniach ;)

 

 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
4 godziny temu, Paarthurnax napisał(a):

@NotQuite, @Suchy211

 

Tu nie chodzi o rynek zbytu tylko o zaplecze. Już teraz Niemcy mają problem konkurować z Chińczykami pod względem ceny, a teraz dołóżmy, że nagle urywa im się cały system dostaw i podwykonawstwa. Ich ekonomia wtedy leci na łeb na szyję. Dopóki podział pracy działa w EU w mniejszym lub większym stopniu to państwa EU jakoś będą sobie radzić. Jak zabraknie spójności to system ekonomiczny poleci lawinowo, ponieważ nawet EU nie jest w stanie się zablokować na produkty z zewnątrz (nie tylko na te z Chin).

 

W przypadku ataku bezpośredniego tj. wejścia rusków przez tereny graniczne to nawet samymi swoimi siłami zajmujemy Królewiec, a to by ruskich zabolało najbardziej.

Gorzej mamy w zdolności odpowiedzi na ataki dronowe/rakietowe. Tutaj nie mamy zdolności zarówno do odpowiedzi jak i eskalacji. 

Skoro dotychczas ruskie nie użyły nawet małej nuki na terenie UA, to tym bardziej nie użyliby nuki w takich działaniach gdzie realnie nie jest to zagrożenie dla ich istnienia.  Ostatecznie mogliby rzucić nuke na Królewiec niby na swoje terytorium ale to praktycznie byłoby jak porzucenie tego terenu, który dla nich jest jednak strategiczne.

Użycie nawet niewielkiej nuki otworzy puszkę pandory i zapoczątkuje używanie broni atomowej w różnej skali, nawet rusek nie jest na tyle głupi żeby to zrobić i rusek musiałby mieć nóż na gardle, a nie zostać tylko kopnięty w kostkę. 

 

 

Ale nam ten Królewiec nie jest do niczego potrzebny. Wręcz przeciwnie. Po co nam koń trojański? Przecież nawet zasobu ludzki pozyskany akurat z tego terenu zupełnie do niczego się nie nadaje. Nie słyszałm też o żadnych istotnych surowcach na tym terytorium. 

A nuka jak najbardziej mogą użyć. Niedużego, na zadupiu, ale mogą. A nuż na gardle to scenariusz dla kogoś kogo istnienie byłoby zagrożone. Czyli rosji to nie dotyczy. Natomiast oni chcą być mocarstwem, natomiast utrata obwodu, to jak naszczanie na mordę. Nie będą mogli tego zostawić bez zdecydowanej odpowiedzi. 

Opublikowano (edytowane)

 

amen i tyle do powiedzenia o europejskiej i polskiej też armii, dlaczego bo ich znam oobiscie z jednostki w mojej miejscowości o tych zmotywowanych gotowych jest raptem 10% i to szacując w górę ( ale to są ludzie którzy pójdą w ogień i będą napiedalać aż nie zdechną tam w domu jak leci w tv hymn to kazdy stoi nie ma osbnika który by siedział czy leżał) reaszta to baby i chłopy które poszły w kamasze aby zarobić, bo płacą lepiej jak w lidlu i biedronce

Edytowane przez ptys
Opublikowano (edytowane)

jakbym był Ruskim zaczałbym od Estonii 1/4 to Rosjanie, później Łotwa i Litwa pójdzie łatwo, atakując z Białorusi i Rosji, Europa śle noty protestacyjne i pokrzepia walczących napisami na bruku "free Estonia" :)

Edytowane przez ptys
Opublikowano (edytowane)

@Badalamann Tymczasową okupacje w myśl zasady my wasze wy nasze ruscy zapewne byliby wstanie przełknąć. Docelowo jednak musielibyśmy się stamtąd wycofać. 

 

Chociaż, tak sobie myślę, mogłoby dojść do kuriozalnej sytuacji gdzie ruscy najeżdżają Estonię, a ze względu na ten Królewiec mają wojnę wypowiedzianą z nami. 

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano

@Suchy211 Jak najadą Estonię to i tak będą wlaczyć z nami.

Nawet nie wiem czy będziemy okupować obwód czy tylko go zniszczymy artylerią.

 

Ruscy jak zaczną to będą musieli przełknąć wieloletnią wojnę na wyniszczenie. Obwód i jego zniszczenie będzie przy tym drobiazgiem z początkowego okresu walk.

Opublikowano
3 godziny temu, MaxaM napisał(a):

No tak, wszyscy się mylą, włącznie z AI, ale Ty wiesz lepiej ;) 

Tu nawet nie ma pola do dyskusji jak jest czarno na białym napisane w dosłownie w paru prostych zdaniach ;)

 

Przy tym kursie uralsa, kacapy "tracą/nie zarabiają" 175mln dziennie + pewnie drugie tyle idzie na "SWO" te nasze 90MLD na 2 lata, to jakieś drobne przy tym. Dodatkowo w listopadzie sprzedali rekordową ilość złota chińczykom za prawie 1MLD. Mam nadzieje że za pół/rok zaczną zjadać ich wilki ;) 

Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, 8V32 PcLab napisał(a):

 te nasze 90MLD na 2 lata, to jakieś drobne przy tym.

  

6 minut temu, 8V32 PcLab napisał(a):

Przy tym kursie uralsa, kacapy "tracą/nie zarabiają" 175mln dziennie

Przy czym robi się ciekawa sytuacja dla firm naftowych. Oni płacą podatek od wydobycia, stały, bez względu ile ropa kosztuje i ile jej sprzedadzą :) 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
27 minut temu, VRman napisał(a):

 

Tomcug: To raczej nie trol

ptyś: ( zasranie wątka wrzutkami video w ciągu następnych 2 dni) 

:E

 

masz rację zbanujcie mnie na świąta bo narracja się nie zgadza :)

owszem można ale czy rzeczywistość się zmieni? raczej nie, no chyba że chodzi o to abyście mogli z kilkoma trollami tfuska narzucać swoją rzeczywistość, Tomcug bogu ratuj :) choć on zdaje się być odporny NA WASZE BREDNIE 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 20.12.2025 o 11:30, adashi napisał(a):

Ukraina w swoim czasie mogła się wykpić czterema obwodami i zachować zaporoską elektrownię. Przynajmniej na jakiś czas. Teraz już nie.

Z tym akurat się zgadzam. Z każdym słowem. Tylko kluczowe jest właśnie: "na jakiś czas"... Bo jakby ten czas był krótki to by tylko ruskie się umocnili, a to w rezultacie było jeszcze gorsze niż to co jest obecnie. Być może nie byłoby Ukrainy na mapie świata...

 

A osoby co dają beznamiętnie każdej osobie, która rozważa różne alternatywy confused i piszą w stylu Gordona o bajkach jak drex1 to nie służy ani dyskusji ani Ukrainie. Oczywiście można drex1 wierzyć w bajki i uważać, że wszystko co robiła, robi i będzie robić Ukraina to na kolanach i modlić się do Załenskiego, ale to właśnie jest bajka, a nie to co napisał adashi. Można, a nawet trzeba krytykować przedwojenny rząd polski bo być może dało się lepiej. Rząd Korei Płd przed wojną domową. I jak każdą sytuację tak i tą z Ukrainą poddawać analizie. Każdy ma prawo do swojego zdania. 

 

Wracając do tematu: Moje zdanie jest takie, że historia nas nauczyła z każdym zbrodniarzem w dziejach, że im nie wolno ustępować bo kłamią, kłamią i jeszcze raz kłamią - ZAWSZE... A ruskie to już w ogóle są w tym najlepsi. Co było w Jałcie? Tydzień jedli i pili i wynegocjowali niby wolne wybory w Polsce. Stalin się zgodził. Podpisał. Wiemy jak się skończyło. Sprawa gwarancji dla Ukrainy z lat 90tych też już była poruszana... Jedynie co to Ukraina by może zyskała rok czy może 6 miesięcy. Ale nie zaatakowana zbrojnie to by sobie mogła tak jak po Krymie błagać o pomoc Zachód i nic by nie dostała. Tak to przynajmniej cały świat jej pomógł. Natomiast jak najbardziej warto rozważać różne scenariusze np przespanie okienek na NATO od uzyskania niepodległości. Skandale korupcyjne i wiele różnych spraw. I także nie jestem ani ja ani nikt alfą i omegą co siedzi w głowie putlera żeby mieć na 100% pewność żeby tego nie dotrzymał. Ale dla mnie na 95% by nie dotrzymał.

Edytowane przez hubio
Opublikowano (edytowane)

Te kacapy mają surowce naturalne i zgromadzone pieniądze w złocie (od EU za węglowodory) które umożliwiają im prowadzenie wojny przez lata, dlatego mają rakiety, drony i siłę żywą która miała się im skończyć dwa lata temu :)

@vrman

niestety nie a przydałoby sie trochę grosza na święta wiem że tobie to obojętnę bo nie świętujesz 

Edytowane przez ptys
Opublikowano (edytowane)

Moim zdaniem każdą osobę, która argumentuje, że Ukraina powinna się dogadać nie można wyzywać do onuc czy jakiś troli. Czy ty Gordonie jesteś depozytariuszem prawdy na tym forum? :rotfl2: Ile można? W każdym temacie? Znajdujesz sobie grupkę osób i jedziecie po każdym kto ma inne zdanie. Przypominam, że osoby publiczne łącznie z Prezydentem największego mocarstwa świata ( no może teraz w pierwszej trójce :) ) ma poglądy jeszcze mocniejsze wobec Ukrainy niż @ptys. Nie wspominając o np. naszym Millerze. Oczywiście można każdemu przykleić łatkę: "ruska onuca" ale to nie o to chodzi. Niemal zawsze wobec takiej agresji jakiej dopuścił się putler, hitler czy stalin ludzie zawsze stają wobec dylematu: próbować się dogadać ze zbrodniarzem czy walczyć. Sami to przerabialiśmy pod zaborami gdzie środowiska konserwatywne chciały się dogadać. W UK przecież niemal cudem, dzięki królowi Jerzemu VI, Churchill przejął stery bo  Chamberlain chciał bardzo mocno paktować z hitlerem.

8 minut temu, ptys napisał(a):

popisy sznaucerka https://www.hejto.pl/wpis/gordonlameman-twoj-kolega-tworca-wpisu-zablokowal-mnie-2-dni-temu-a-ty-dalej-sie co za bystry umysł, szczyt intelektu, maturzysta student, prawnik błehehe

a temu to chyba powinna się uważnie przyjrzeć moderacja bo wynika z tego, że gordon zachowuje się bardzo hejtersko. Nie to, że ja jakoś pouczam moderację bo sama wie co robić i nie taka moja rola, ale z tego linku wyłania się bardzo nieciekawy obraz gordona.

Edytowane przez hubio

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...