Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
14 minut temu, Qrdello napisał(a):

A dlaczego dodałeś jazdę w zabudowanym? 

Rozwijasz rozmowę to dodaję kontrargumenty. To ty nie nawiązałeś poprawnie do mojego wpisu. Napisałem tam chyba wyraźnie i się przyczyni tą prędkością do spowodowania.... To ma być przede wszystkim odstraszacz, bo nie wyobrażam sobie sytuacji gdzie policjant zatrzymuje kogoś jadącego 60-70km/h i posądza go o spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym. To ma być warunkowość. Prędkość+kolizja z uszczerbkiem lub śmiercią i wtedy kwalifikacja na morderstwo. A nie automat.

Bo wypadki nie dzieje się tylko na autostradach. Ba, więcej się ich dzieje poza nimi.

 

Ten wskaźnik na sztywno „1,5x” jest po prostu głupi.
 

 

14 minut temu, Qrdello napisał(a):

 

Jeżeli w twoim świecie można popierdalać przez miasto z prędkością zbliżoną do prędkości dróg pozamiejskich bezkarnie, to raczej nie mamy o czym rozmawiać. 

Takie właśnie podejście daje amunicję mordercom drogowym rozjeżdżającym bogu ducha winnych ludzi na drodze i śmiejącym się później w sądzie. 
 

Nie można. 
 

Sąsiedzi są na mnie bardzo źli bo przeze mnie przebudowano skrzyżowanie i zamontowano ograniczenia oraz progi. 
 

A kilku „szybkich” gówniarzy w mojej okolicy już dostało lekcje.

14 minut temu, Qrdello napisał(a):

 

Co do kierownika - podałem przykład na podparcie tezy, że gro dróg w PL ma niedopasowane ograniczenia i tam trzeba dokonać rewizji, podnieść lub obniżyć granicę. Natomiast są też przypadki naciągactwa ze strony policji i łapanek, szczególnie w miejscach gdzie ograniczenia są tymczasowe i celowo nieusuwane po zakończeniu np. odbioru drogi. 
 

Uwazam, ze to bzdura.

14 minut temu, Qrdello napisał(a):

 

I temat jest prosty. Popełniający takie tragedie to prostaki najwyższych lotów. Słoma z butów wystaje na każdym kroku. Takim tłukom trzeba 0-1 przepisów.

 

Nie, nie jest prosty.

 

każda grupa społeczna usprawiedliwia brawurowa czy szybką jazdę. Dlatego nie ma poparcia społecznego na zmiany.

Opublikowano (edytowane)

Dlatego należałoby dokonać porządnej rewizji i wtedy wprowadzić rygorystyczne zmiany w kodeksie. Jeżeli nie będzie absurdów to rozsądni kierowcy nie będą mieli pretensji o rygor. Zresztą, trzeba nie mieć wyobraźni żeby np. w terenie zabudowanym jechać więcej niż 60-65km/h. Tak samo kto nie spotkał jeleni przebiegających drogą w nocy z lasu do lasu ten będzie tam jechał swoje 130. Dopóki mu poroże ryja nie rozryje :/ 

 

Cytat

Bo wypadki nie dzieje się tylko na autostradach. Ba, więcej się ich dzieje poza nimi.

 

Ten wskaźnik na sztywno „1,5x” jest po prostu głupi.

Nie jest głupi, ale może być dopasowany do ograniczeń i tego czy teren jest zabudowany czy nie - ale generalnie moim zdaniem tak to powinno wyglądać. Dwie lub trzy współistniejące przesłanki powinny podnosić karę.

Cytat

Uwazam, ze to bzdura.

A ja uważam, ze twoja bzdura jest większa. Pouważajmy sobie jeszcze.

Cytat

Nie, nie jest prosty.

 

każda grupa społeczna usprawiedliwia brawurowa czy szybką jazdę. Dlatego nie ma poparcia społecznego na zmiany.

Jaka każda grupa usprawiedliwia? Co to znaczy poparcie społeczne? Poparcie społeczne jest akurat jak dzieciaka na rowerku pijus przejedzie, ale jak już trzeba podjąć trudne decyzje to nie ma poparcia?

Bo że politycy na immunitetach to mogą szybciej jeździć? Generalnie, jw. uważam że to bzdura.

Edytowane przez Qrdello
Opublikowano
5 minut temu, Dimazz napisał(a):

Niestety są miejsca gdzie łatwo mieć te 70 na liczniku bo na prostej drodze krajowej gdzie nie ma fizycznych ograniczeń jest przejście dla pieszych i nagle ograniczenie do 50.

U nas infrastruktura i znaki są byle jak zrobione. 

 

 

Co jest złego w ograniczeniu do 50 tam gdzie są przejścia dla pieszych?

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Czyli jak jedziesz w zabudowanym 75 to już jesteś zbrodniarzem? 

W zasadzie to nawet nie takie głupie, bo zdaje się, ze szansa przeżycia drastycznie spada przy uderzeniu z prędkością 75 km/h w porównaniu do 50 km/h.

Ale mnożnik można by oczywiście zastosować inny, albo przyjąć przekroczenie o konkretną wartość np. 50 km/h

3 godziny temu, Dimazz napisał(a):

na prostej drodze krajowej gdzie nie ma fizycznych ograniczeń jest przejście dla pieszych i nagle ograniczenie do 50

Przed przejściem powinno się zwolnić. 

Nie zwolnisz i przejedziesz, nikogo nie potrącając, bo przejście było puste - zaostrzenie odpowiedzialności przecież cię nie dotknie.

Nie zwolnisz i przyp.... na pełnej w matkę z dzieckiem - powinieneś odpowiadać.

 

Akurat tutaj zgadzam się w 100% z Qrdello - to jest bardzo proste. I większość północnej i zachodniej Europy jakoś funkcjonuje - z bardzo wysokimi mandatami i surowymi karami. Tylko u nas wiecznie milion wymówek: bo infrastruktura nie taka, bo znak stoi nie tam gdzie trzeba, bo jeżdżę szybko, ale bezpiecznie...

3 godziny temu, Qrdello napisał(a):

Poparcie społeczne jest akurat jak dzieciaka na rowerku pijus przejedzie, ale jak już trzeba podjąć trudne decyzje to nie ma poparcia?

No dokładnie, ale zacznijmy od tego, że trudno w ogóle wprowadzać kategorie poparcia społecznego dla przepisów karnych i od tego uzależniać ich wprowadzenie. :E Przecież wiadomo, ze każdy chce jak najniższych podatków i mandatów. Ja wiem, w przypadku kar za zabójstwo czy pedofilię to "wszyscy się zgodzą" (poza prawnikami :)), bo mało kogo dotyczy problem, tylko mordercy i pedofile będą na nie, a tutaj to już szerszy elektorat się zbuntuje... ale to nie jest problem na gruncie prawa, tylko co najwyżej polityki. Niestety politycy mają teraz problem z podejmowaniem odpowiedzialnych decyzji w dowolnej kwestii. No, i tym sposobem faktycznie wszystko jest trudne i skomplikowane - zawsze znajdzie się jakaś wpływowa grupa interesów, chyba tylko niepełnosprawni mają tradycyjnie przej... :E 

Edytowane przez Zas
Opublikowano

Gówno państwo i prawo.

 

Dostał 2,5 roku i później sad mu jeszcze obniżył do 2 lat.

 

Cytat

 

18-latek w Maserati staranował małżeństwo. Sąd zadziwia wyrokiem

Sąd Okręgowy w Ostrołęce (woj. mazowieckie) właśnie zmniejszył karę dla kierowcy sportowego Maserati, 18-letniego Piotra R., za wypadek, jaki spowodował on w 2023 roku w Rzekuniu. Zginął w nim 42-letni mężczyzna, a jego żona została ranna.

 

https://www.o2.pl/informacje/18-latek-w-maserati-staranowal-malzenstwo-sad-zadziwia-wyrokiem-7257553889270208a

 

 

Cytat

Ustalono, że oskarżony znacznie przekroczył dopuszczalną prędkość. W miejscu tragedii obowiązywało ograniczenie do 90 km/h, a Piotr R. jechał około 134 km/h.

 

image.png.9b7f564e68e037300245ee288443bd72.png

https://www.moja-ostroleka.pl/aktualnosci/to-nie-odwet-to-sprawiedliwosc-mowy-koncowe-w-sprawie-kierowcy-maserati-ktory-spowodowal-smiertelny-wypadek?site-version=desktop

Opublikowano
12 minut temu, Camis napisał(a):

Przecież od kilku lat jest takie prawo że idziesz od razu z sali bez czekania na "bilet".

Chyba że coś się zmieniło. 

Jest? Ja kojarzę, że nie ma już wezwań i Policja doprowadza. Ale żeby od razu po rozprawie? To chyba tylko w wyjątkowych sytuacjach. 

Opublikowano

No może coś pokręciłem bo czytałem że nie ma już wezwań to myślałem że zawijają od razu z sądu. 

 

A co do tej sprawy to:

Cytat

Wyrok nie jest prawomocny.

 

Czyli wleci adwokat i zaraz jej zmienią na w zawieszeniu, do tego jest kobietą a one dostają więcej "szans". 

Opublikowano
W dniu 22.02.2026 o 15:10, Zas napisał(a):

W zasadzie to nawet nie takie głupie, bo zdaje się, ze szansa przeżycia drastycznie spada przy uderzeniu z prędkością 75 km/h w porównaniu do 50 km/h.

Ale mnożnik można by oczywiście zastosować inny, albo przyjąć przekroczenie o konkretną wartość np. 50 km/h

Przy 50 jest już tak sobie, różne źródła inaczej podają ale oscylują wokół 50/50 że się przeżyje. 75km/h to zdaje się 10 może 20 % szans na przeżycie. Dla kontrastu 30km/h to okolice 90%.

 

Generalnie powinna być % skala a nie o konkretną wartość. Co innego jechać 40 na ograniczeniu do 20, a co innego 140 na ograniczeniu do 120.

Niezależnie czy zabudowany czy nie, 2x przekroczenie powinno kończyć się natychmiastowym aresztem i rozprawą o odebranie uprawnień w ciągu 48h.

Opublikowano

Polecam książkę "Wszyscy tak jeżdżą", jest tam ciekawie opisany ten temat i jak to w Polsce wygląda. Chyba już na samym początku jest wzmianka o tej prędkości i jak to szansa na przeżycie nie rośnie liniowo.

 

Z jednej strony ogólnie ciekawy temat ale też bywa męczący pod tym względem, że na pewne rzeczy nic nie idzie poradzić a każdy widzi jak na naszych polskich drogach jest.

Jestem kierowcą (nie zawodowym) i wyjazd na drogi raczej kojarzy mi się z agresją, chamstwem, śpieszącymi się ludźmi, brakiem wyobraźni. Uwagi zwrócić się nie da, nigdy, bo od razu jest reakcja agresją.

Dopóki nie zacząłem jeździć samochodem nie do końca zdawałem sobie sprawę z tego jaki nasz naród jest sfrustrowany.

 

 

Opublikowano

@Slayer

Masz sporo racji, jesteśmy mega sfrustrowanym narodem, ale to w zasadzie we wszystkich aspektach życia. Ja generalnie mam w :dupa: co się dzieje na drodze, szkoda moich nerwów na zwracanie uwagi, donoszenie, "udzielanie lekcji pokory". Po prostu chce dojechać na miejsce i nie roztrząsywać tematu, jak w komunikacji miejskiej, wsiadam wysiadam i nic do czaszki. 

 

Inna sprawa że pojeździłem trochę po świecie i w naszym kraju serio jest spoko na drogach, jak na 20 gospodarkę świata to nie ma wstydu, problemem są tylko frustraci a ci zawsze będą. 

Opublikowano
9 godzin temu, Slayer napisał(a):

Z jednej strony ogólnie ciekawy temat ale też bywa męczący pod tym względem, że na pewne rzeczy nic nie idzie poradzić a każdy widzi jak na naszych polskich drogach jest.

Da się ale nie od ręki.

Po prostu trzeba konsekwentnie edukować i kontrolować, a u nas obie rzeczy leżą. Edukacja sprowadza się do egzaminu na prawo jazdy, a gdzie nauka kultury, obserwacji drogi itp? A kontrole są jak dziurawe sito.

Opublikowano (edytowane)

Wiesz co, jak byłem na wykładach to gość mówił, żeby być wyrozumiałym dla innych kierowców i kierować się zasadą "Dzisiaj ty, jutro ja" i ogólnie pomagać sobie.

No ale cóż, wiecie co na tych wykładach zrobiło największą furorę? Jak przyszedł policjant, który w moim mniemaniu był totalnym baranem i zaczął przeklinać. Dzieci były absolutnie zachwycone tym.

Ja robiłem prawo jazdy w wieku 30 lat i siedziałem tam absolutnie zażenowany. Dla mnie ten koleś to był jakiś totalny baran a młodzież się tak jarała, że szok.


Ogólnie ciekawe doświadczenie, mówili tam żeby nie ulegać presji np. pasażera, który mówi nam, że mamy szybciej jechać. No ja bym taką osobę po prostu wyjebał z auta :E 

Nie wytrzymałem raz i po prostu parsknąłem śmiechem jak prowadzący powiedział, że egzamin na prawo jazdy to będzie dotychczasowo najważniejszy egzamin naszego życia. Gość spojrzał na mnie a potem tylko nazwał mnie dinozaurem xD

 

edit:

Ja po prostu czasami się zastanawiam czy 18 lat to jest odpowiedni wiek na prawo jazdy jeżeli trzeba takie rzeczy tłumaczyć jak nie uleganie presji pasażera albo żeby nie jeździć po alkoholu.

Edytowane przez Slayer

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...