Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Teraz, huudyy napisał(a):

Czyli bez adwokata do więzienia człowiek ma iść? 

czyli w wieku 40 lat hipotetycznie nadal stary cie będzie utrzymywał i jeszcze płacił za ciebie adwokatom?

czyli we wszystkim stary bierze za ciebie odpowiedzialność, ale jak zabijasz samochodem ludzi, to już nie bierze? 

 

 

Opublikowano
1 minutę temu, huudyy napisał(a):

Czyli bez adwokata do więzienia człowiek ma iść? 

 

XD 

Do gułagu na Syberię XD 

Jak sam nie może zapłacić to tak, rodzicom nie wolno pomagać dzieciom. W świecie nożownikazkorei to jedno z najcięższych przestępstw. 

1 minutę temu, nozownikzberlina napisał(a):

czyli w wieku 40 lat hipotetycznie nadal stary cie będzie utrzymywał i jeszcze płacił za ciebie adwokatom?

czyli we wszystkim stary bierze za ciebie odpowiedzialność, ale jak zabijasz samochodem ludzi, to już nie bierze? 

 

 

Dokładnie, w tym nie bierze bo 40 letni dziad jest odpowiedzialny za swoje czyny. W końcu zaczynasz rozumieć o co chodzi. 

Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, Henryk Nowak napisał(a):

Jak sam nie może zapłacić to tak, rodzicom nie wolno pomagać dzieciom. W świecie nożownikazkorei to jedno z najcięższych przestępstw. 

no widzę, do czego tu zmierzamy

pomagać za wszelką cenę i wyciągać z gnoju który narobił bo to jednak twoje dziecko, zabił to zabił. A potem płacz w temacie o demografii. 

 

jak wychowałeś mordercę to powinieneś brać za niego odpowiedzialność. 

Edytowane przez nozownikzberlina
Opublikowano
Teraz, nozownikzberlina napisał(a):

no widzę, do czego tu zmierzamy

pomagać za wszelką cenę i wyciągać z gnoju który narobił bo to jednak twoje dziecko, zabił to zabił. A potem płacz w temacie o demografii. 

Jak się kogoś kocha to się tej osobie pomaga, byle w zgodzie z prawem. Co to ma wspólnego z demografią? 

Opublikowano
Teraz, Henryk Nowak napisał(a):

Co to ma wspólnego z demografią? 

majtczak zabójca całej rodziny

śmietnik z golfa zabójca młodych rodziców 

córeczka lekarzy (Dwaj motocykliści — Przemysław B. (†40 l.) i Tomasz G. (†43 l.) — zginęli na miejscu. Pasażerka jednego z nich, Beata J. (†42 l.))

 

 

4 minuty temu, Henryk Nowak napisał(a):

Jak się kogoś kocha to się tej osobie pomaga, byle w zgodzie z prawem.

dziwnym trafem nigdy nie jest zgodnie z prawem, już było tyle przykładów a wy nadal nie widzicie problemu gdzie starzy bezkarnie używają swoich kontaktów i pieniędzy 

znaczy w sumie się nie dziwię, bo sami byście tak robili, skoro tak was boli wzięcie odpowiedzialności

 

Opublikowano
4 minuty temu, nozownikzberlina napisał(a):

dziwnym trafem nigdy nie jest zgodnie z prawem, już było tyle przykładów a wy nadal nie widzicie problemu gdzie starzy bezkarnie używają swoich kontaktów i pieniędzy 

znaczy w sumie się nie dziwię, bo sami byście tak robili, skoro tak was boli wzięcie odpowiedzialności

 

Wyraźnie napisałem, że to jest ok wtedy, kiedy to jest zgodne z prawem. Jak zwykle dorabiasz sobie jakieś oczadziałe teorie, które nie mają niczego wspólnego z prawdą ,że niby sami byśmy tak robili. 

Skorzystanie z legalnej pomocy to nie unikanie odpowiedzialności, to po prostu skorzystanie z pomocy. Trudno jest nie pomoc komuś, kogo się kocha. 

Normalnym jest to, że rodzina pomaga i nie ma w tym niczego złego. 

Nie masz żadnej rodziny i nikt ciebie nie kocha, że piszesz takie durne brednie? 

Opublikowano
Teraz, Henryk Nowak napisał(a):

Wyraźnie napisałem, że to jest ok wtedy, kiedy to jest zgodne z prawem. Jak zwykle dorabiasz sobie jakieś oczadziałe teorie, które nie mają niczego wspólnego z prawdą ,że niby sami byśmy tak robili. 

Skorzystanie z legalnej pomocy to nie unikanie odpowiedzialności, to po prostu skorzystanie z pomocy. Trudno jest nie pomoc komuś, kogo się kocha. 

Normalnym jest to, że rodzina pomaga i nie ma w tym niczego złego. 

Nie masz żadnej rodziny i nikt ciebie nie kocha, że piszesz takie durne brednie? 

owszem, można pomoc, ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku. stac go na dobre auto było, to bedzie i go stac na adwokata, proste.

Opublikowano
3 minuty temu, Henryk Nowak napisał(a):

Wyraźnie napisałem, że to jest ok wtedy, kiedy to jest zgodne z prawem. Jak zwykle dorabiasz sobie jakieś oczadziałe teorie, które nie mają niczego wspólnego z prawdą ,że niby sami byśmy tak robili. 

Skorzystanie z legalnej pomocy to nie unikanie odpowiedzialności, to po prostu skorzystanie z pomocy. Trudno jest nie pomoc komuś, kogo się kocha. 

Normalnym jest to, że rodzina pomaga i nie ma w tym niczego złego. 

Nie masz żadnej rodziny i nikt ciebie nie kocha, że piszesz takie durne brednie? 

jakby mój syn miał coś z banią i robił takie rzeczy jak majtczak czy inny świrus golfista, to pierwszy bym go zgłosił na jakieś leczenie psychiatryczne i zabrał kluczyki do samochodu nawet jakby miał 40 lat, a jakby miał jakieś problem, to sayonara i nie ma w ogóle kontaktu, niech sobie radzi sam

 

 

Opublikowano
2 minuty temu, nozownikzberlina napisał(a):

jakby mój syn miał coś z banią i robił takie rzeczy jak majtczak czy inny świrus golfista, to pierwszy bym go zgłosił na jakieś leczenie psychiatryczne i zabrał kluczyki do samochodu nawet jakby miał 40 lat, a jakby miał jakieś problem, to sayonara i nie ma w ogóle kontaktu, niech sobie radzi sam

 

 

Ale my nie pisaliśmy o majtczaku, o innych świrach czy o nielegalnej pomocy tylko o płaceniu za adwokata. 

8 minut temu, T-Srcipt-36 napisał(a):

owszem, można pomoc, ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku. stac go na dobre auto było, to bedzie i go stac na adwokata, proste.

Piszesz o konkretnym przypadku a ja piszę ogólnie o pomaganiu dzieciom. 

Opublikowano
Teraz, Henryk Nowak napisał(a):

Ale my nie pisaliśmy o majtczaku, o innych świrach czy o nielegalnej pomocy tylko o płaceniu za adwokata. 

musimy się opierać na jakimś przykładzie, hipotetycznie.

no więc stary, bierzesz na siebie odpowiedzialność finansową żeby wyszedł jak najlepszą ręką po zabójstwie drogowym, uprzednio finansując czubowi wygodne życie i samochody (bo średnio mi się chce wierzyć, że szczyl sam się dorobił)

a gdzie byłeś 24 lata (bo tyle miał ten czub z tego co czytałem), co zrobiłeś żeby twój syn nie jeździł 100km/h w terenie gdzie jest 30km/h i nie zabijał ludzi? 

Opublikowano
7 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

musimy się opierać na jakimś przykładzie, hipotetycznie.

no więc stary, bierzesz na siebie odpowiedzialność finansową żeby wyszedł jak najlepszą ręką po zabójstwie drogowym, uprzednio finansując czubowi wygodne życie i samochody (bo średnio mi się chce wierzyć, że szczyl sam się dorobił)

a gdzie byłeś 24 lata (bo tyle miał ten czub z tego co czytałem), co zrobiłeś żeby twój syn nie jeździł 100km/h w terenie gdzie jest 30km/h i nie zabijał ludzi? 

Dzisiejsze tłumaczenie wielu ludzi jest takie " nie upilnujesz" "przeciez nie bedzie go na lacuchu trzymał" i moglbym tak wymieniac ... 

 

Opublikowano

Nauki rodziców mogą iść w las bardzo szybko po wyprowadzeniu się na swoje. Człowiek mieszka u siebie/na wynajmie, sam się utrzymuje, częściej spotyka się z kumplami niż z rodzicami, chce się popisać i przepis na katastrofę gotowy. Czy to znaczy, że rodzic ma olać swoje dziecko? Nie, jeśli chce to niech pomaga w zgodzie z prawem. 

 

Wychowanie nie działa tak jak ty piszesz, rodzic wcale nie musi być największym autorytetem, często nie jest. To co ty piszesz nigdy nie będzie obowiązywać, to są jakieś zamordystyczne wymysły rodem z Korei. 

Opublikowano
3 minuty temu, Henryk Nowak napisał(a):

Nauki rodziców mogą iść w las bardzo szybko po wyprowadzeniu się na swoje. Człowiek mieszka u siebie/na wynajmie, sam się utrzymuje, częściej spotyka się z kumplami niż z rodzicami, chce się popisać i przepis na katastrofę gotowy. Czy to znaczy, że rodzic ma olać swoje dziecko? Nie, jeśli chce to niech pomaga w zgodzie z prawem. 

 

Wychowanie nie działa tak jak ty piszesz, rodzic wcale nie musi być największym autorytetem, często nie jest. To co ty piszesz nigdy nie będzie obowiązywać, to są jakieś zamordystyczne wymysły rodem z Korei. 

zalezy jeszcze, jakie to sa nauki, bo wiesz, rodzic, rodzicowi nie rowny

Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, Henryk Nowak napisał(a):

Nauki rodziców mogą iść w las bardzo szybko po wyprowadzeniu się na swoje. Człowiek mieszka u siebie/na wynajmie, sam się utrzymuje, częściej spotyka się z kumplami niż z rodzicami, chce się popisać i przepis na katastrofę gotowy. Czy to znaczy, że rodzic ma olać swoje dziecko? Nie, jeśli chce to niech pomaga w zgodzie z prawem. 

 

Wychowanie nie działa tak jak ty piszesz, rodzic wcale nie musi być największym autorytetem, często nie jest. To co ty piszesz nigdy nie będzie obowiązywać, to są jakieś zamordystyczne wymysły rodem z Korei. 

sypiesz wymówkami które mają ściągać z ciebie odpowiedzialność za swojego potomka jak z karabinu normalnie xd

jak priorytetem dla dziecka jest stwarzanie zagrożenia, dążenie do spowodowania katastrofy lądowej to już grubo w wychowaniu poszło nie tak, więc jakby to samo mówi przez się

a brak autorytetu u rodzica to już w ogóle...

 

to nie jest efekt kolegi na siedzeniu pasażera, to ma korzenie w twoim wychowaniu

Edytowane przez nozownikzberlina
Opublikowano
Teraz, nozownikzberlina napisał(a):

sypiesz wymówkami które mają ściągać z ciebie odpowiedzialność za swojego potomka jak z karabinu normalnie xd

jak priorytetem dla dziecka jest stwarzanie zagrożenia, dążenie do spowodowania katastrofy lądowej

to już grubo w wychowaniu poszło nie tak, więc jakby to samo mówi przez się

a brak autorytetu u rodzica to już w ogóle...

Tu nie ma ani jednej wymówki za to ty piszesz bzdury oderwane od rzeczywistości i robisz to seryjnie. 

 

"jak priorytetem dla dziecka jest stwarzanie zagrożenia, dążenie do spowodowania katastrofy lądowej"

 

Myślę, że oni o niczym innym nie myśleli, zabicie kogoś było ich celem do którego sukcesywnie dążyli. 

Ty nie jesteś trollem, ty żyjesz w świecie urojeń. 

 

 

5 minut temu, oldfashioned napisał(a):

lack of accountability is the new normal

wychowales morderce (i jeszcze mu pomagasz zeby uniknal kart?), to bierz za to odpowiedzialnosc. Niczym sie od dzieciaka nie roznisz. Tyle w temacie. 

Czy jakby twoja córka przypadkiem potrąciła człowieka i ten człowiek by zginął, a ona by nie miała kasy, to byś nie opłacił jej adwokata? Czy uważasz, że karanie również ciebie byłoby wtedy słuszne? 

Opublikowano
3 minuty temu, Henryk Nowak napisał(a):

Tu nie ma ani jednej wymówki za to ty piszesz bzdury oderwane od rzeczywistości i robisz to seryjnie. 

 

"jak priorytetem dla dziecka jest stwarzanie zagrożenia, dążenie do spowodowania katastrofy lądowej"

 

Myślę, że oni o niczym innym nie myśleli, zabicie kogoś było ich celem do którego sukcesywnie dążyli. 

Ty nie jesteś trollem, ty żyjesz w świecie urojeń. 

 

 

Henryku, to napisze Ci to w prost po chłopsku, byś zrozumial, podam swoj przykład, mniemam tylko, że okreslisz to mianem przypadku

 

Ja mam do tej pory normalna matke, mam tez ojca ( z nim juz pod ponad 20 lat, kontaktu nie utrzymuje) . Mama przez moje dzieciństwo, potem moje nastoletnie zycie, zawsze starala sie (w przeciwieństwie do ojca) wpajac mi dobre wzorce itp. Dla tego w szkole rowiesnicy nie potrafili nigdy namowic mnie na picie alkoholu, wagarowanie i wiele takich wybrykow nastoletnich. odpowiednie wzorce wyniesione z domu, nawet przekazywane przez jednego normalnego rodzica, potrafia zdziałać cuda i tyle 

Opublikowano
4 minuty temu, Henryk Nowak napisał(a):

Czy jakby twoja córka przypadkiem potrąciła człowieka i ten człowiek by zginął, a ona by nie miała kasy, to byś nie opłacił jej adwokata? Czy uważasz, że karanie również ciebie byłoby wtedy słuszne? 

"Przypadkiem" zmienia tutaj wszystko. "Przypadkiem" to nie jest stuningowany Golf świadomie prowadzony z ponad dwukrotnie (wyższa niż dozwolona) prędkością i na ten moment domniemanym (chociaż to pewnie zaraz również zostanie potwierdzone) wprowadzeniem auta w poślizg "kontrolowany" - chichot losu.

To jest całkiem celowe stwarzanie zagrożenia na drodze, co dla mnie działa jedynkowo – bierzesz pełną odpowiedzialność za to, co się stanie. 

Uważam, że nie da się upaść niżej moralnie, niż świadome unikanie odpowiedzialności (w kontekście spowodowania czyjejś śmierci). 

Opublikowano

Nie zauważyłeś, że wciąż piszę ogólnie o pomaganiu dzieciom? 

W takim konkretnym przypadku gość powinien być sądzony za zabójstwo. Niemniej nie uważam, żeby ktoś miał karać za to rodziców, skoro gość jest dorosły. Pomysł karania rodziców dorosłych dzieci jest tak głupi, że aż szkoda na was słów. Oczywiście wy się będziecie dalej pluć, oburzać I pisać jak powinno być. Na szczęście mogę mieć to kompletnie w zadzie bo i tak nikt nie planuje wdrożenia takich debilnych przepisów o jakich pisał np nozownikzkorei a waszym pluciem się nie ma co się przejmować bo jesteście niegroźni i kompletnie pozbawieni jakiejkolwiek sprawczości w tym temacie. 

Opublikowano
19 minut temu, Henryk Nowak napisał(a):

Czy jakby twoja córka przypadkiem potrąciła człowieka i ten człowiek by zginął, a ona by nie miała kasy, to byś nie opłacił jej adwokata? Czy uważasz, że karanie również ciebie byłoby wtedy słuszne? 

Wtedy to byłaby wyjątkowa sytuacja,jak zawsze u prawicowców :E

Opublikowano

Skoro moje "plucie" Ci nie interesuje, to po co sie w ogole udzielasz? Nie musisz sie zgadzac z tym co pisze. Kazdy z nas ma swoj rozum i światopogląd. 

Dla mnie cel nie usprawiedliwia środków; rodzina jest najważniejsza, ale ja nie jestem robocopem, żeby zawsze być "w razie w". Potomstwo trzeba nauczyć żyć odpowiedzialnie.

Opublikowano (edytowane)
32 minuty temu, Henryk Nowak napisał(a):

"jak priorytetem dla dziecka jest stwarzanie zagrożenia, dążenie do spowodowania katastrofy lądowej"

 

Myślę, że oni o niczym innym nie myśleli, zabicie kogoś było ich celem do którego sukcesywnie dążyli. 

Ty nie jesteś trollem, ty żyjesz w świecie urojeń. 

na pewno nie myśleli o konsekwencji swoich działań, bo stary ich zawsze załatwiał wszystkie problemy i nawet mandatu nie dostali mimo miesięcy terroryzowania oraz wielokrotnych zgłoszeń 

 

32 minuty temu, Henryk Nowak napisał(a):

Czy jakby twoja córka przypadkiem potrąciła człowieka i ten człowiek by zginął, a ona by nie miała kasy, to byś nie opłacił jej adwokata? Czy uważasz, że karanie również ciebie byłoby wtedy słuszne? 

widzę, że już zaczynasz wymyślać bzdury pod swoją tezę aby zmiękczyć serduszko

w żadnej z omawianych historii nie ma mowy o przypadku

 

  

2 godziny temu, nozownikzberlina napisał(a):

dlatego rodzice powinni ponosić kary za takie przestępstwa swoich dzieci jak zabójstwa drogowe. Starzy kupili niedorozwojowi fure kilka miesięcy temu.

 

tak samo rodzice córeczki co zabiła trzy osoby pięć lat temu samochodem, powinni iść siedzieć (niestety nawet córeczka nie poszła siedzieć po dziś dzień)

 

przypadek jest wtedy, jak jedziesz 50km/h i przechodzień ci wskoczy pod koła

 

  

12 minut temu, Zas napisał(a):

Wtedy to byłaby wyjątkowa sytuacja,jak zawsze u prawicowców :E

niezła odklejka polityczna, czyli jazda 100km/h po mieście jest spoko i jak kogoś zabijesz to w sumie bez różnicy czy jechałeś zgodnie z przepisami czy swoim zachowaniem bezpośrednio doprowadziłeś do zabicia osoby postronnej na chodniku, czy jechałeś 50 i ktoś ci wyskoczył pod koła, jeden czort x D

 

wtf-shocked.gif

Edytowane przez nozownikzberlina
Opublikowano
3 minuty temu, nozownikzberlina napisał(a):

przypadek jest wtedy, jak jedziesz 50km/h i przechodzień ci wskoczy pod koła

Też jestem tego zdania. Jak nie szalejesz, a ktoś wskoczy przed koła, to jest wypadek, a jak ktoś jedzie na ograniczeniu tam gdzie jest 50, powiedzmy 110, to to już nie jest wypadek.

Opublikowano
3 godziny temu, Klakier1984 napisał(a):

Winna nierówna nawierzchnia, przez nią biedak wpadł w poślizg i próbował się ratować- można się rozejść.

Na nieszczęście dla kretyna od kilku lat każdy nowy samochód musi mieć czarną skrzynkę, wiec wszystko się dokładnie zarejestrowało. Ile jechał czy driftował kiedy hamował itp, no ale kretyni już jęczą że to zabranie prywatności i inwigilacja.

 

Jeśli jechał tak jak piszą 70km/h na ograniczeniu do 30km/h to powinien być sądzony jak za morderstwo drogowe. A jest już info że ten jego samochód został fabrycznie dodatkowo "wzmocniony" do drogowych szaleństw. 

Opublikowano
30 minut temu, oldfashioned napisał(a):

Skoro moje "plucie" Ci nie interesuje, to po co sie w ogole udzielasz? Nie musisz sie zgadzac z tym co pisze. Kazdy z nas ma swoj rozum i światopogląd. 

Dla mnie cel nie usprawiedliwia środków; rodzina jest najważniejsza, ale ja nie jestem robocopem, żeby zawsze być "w razie w". Potomstwo trzeba nauczyć żyć odpowiedzialnie.

Jak to po co się udzielam? Nie wiedziałem, że będziesz bredzic kiedy zaczynałem rozmowę. 

Potomstwo trzeba nauczyć żyć odpowiedzialnie ale to nie znaczy, że nie można mu pomóc, kiedy postąpią nieodpowiedzialnie. 

30 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

na pewno nie myśleli o konsekwencji swoich działań, bo stary ich zawsze załatwiał wszystkie problemy i nawet mandatu nie dostali mimo miesięcy terroryzowania oraz wielokrotnych zgłoszeń 

 

wtf-shocked.gif

Innym zarzucasz wymyślanie a sam tworzysz historyjki na poczekaniu 🤣 Niezły z ciebie bredzisławzkorei. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...