Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Na przykład próg zwalniający bezpośrednio przed przejazdem i pomalowanie drogi na agresywny kolor tuż przed przejazdem.

Sygnał świetlny i dźwiękowy to za mało?, obstawiam ze kretyn myślał że się prześlizgnie przed przyjazdem pociągu ale nie wyszło. 

Teraz, Pan Mateoo napisał(a):

edukacja a nie karanie tysiakami poniekad rozwiazalo by problem

Bzdury, edukacja nic nie da.

Opublikowano
6 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Oczekiwanie większej odpowiedzialności i podnoszenie kar za to choćby w kosmos niczego ty nie zmieni. Potrzeba prawdziwego rozwiązania. Na przykład próg zwalniający bezpośrednio przed przejazdem i pomalowanie drogi na agresywny kolor tuż przed przejazdem.

Co jeszcze wymyślisz?
Miało być prostopadle i wygolone, to masz, a i tak debil pojechał w ciemno na przejazd.

 

Żadne progi, żadne malowania niczego nie zmienią, bo gościu doskonale wiedział, że przecina tory, tylko olał zachowanie ostrożności.

3 minuty temu, Camis napisał(a):

Bzdury, edukacja nic nie da.

Edukacja jest podstawą, bez tego ani rusz. Drugi niezbędny element, to egzekwowanie zasad, tak żeby możliwość upieczenia się była minimalna.

Tylko ta edukacja musi być sensowna, a nie tak jak pisze @Pan Mateoo dwa slajdy na kursie i odfajkowane. To musi być proces ciągły od przedszkola, przez wszystkie etapy obowiązkowych szkół, w ramach okresowych szkoleń BHP (nie wiem czy kierowcy mają specjalistyczne, powinni mieć), a kończąc na kampaniach informacyjnych. Ta wiedza musi być przekazana i utrwalona.

Opublikowano
Godzinę temu, Pan Mateoo napisał(a):

edukacja a nie karanie tysiakami poniekad rozwiazalo by problem

znaczy trzeba ludziom powiedzieć aby nie wjeżdżali po jadący pociąg? Za późno, już im to ktoś powiedział. To już prędzej jakiś trening dobrych nawyków. 

Godzinę temu, Camis napisał(a):

Sygnał świetlny i dźwiękowy to za mało?, obstawiam ze kretyn myślał że się prześlizgnie przed przyjazdem pociągu ale nie wyszło. 

Załęże się o tysiaka, że tak nie było. Z tego czy innego powodu nie spodziewał się tego pociągu. Nikt zdrowy na umyśle nie wjeżdża świadomie pod gonga. Nie tylko ze strony lokomotywy. Żeby nie było, też uważam że to błąd kierowcy. Ale uważam także że sytuacje w których dochodzi do poważnej kolizji najczęściej nie wynika z tego, że komuś się wydawało że się prześlizgnie. Za duże ryzyko, za duża cena jego realizacji. 

Opublikowano
Godzinę temu, Camis napisał(a):

Jak by debile wiedzieli że za każdy wjazd na czerwonym jest automatycznie 5k to zapewniam że ilość takich wypadków spadłaby o 99%. 

 

Nic by to nie dało. Jakiś procent z zarobków już zrobiłby wrażenie na delikwencie.

Opublikowano
Godzinę temu, Bono_UG napisał(a):

Miało być prostopadle i wygolone

Doskonale, tak powinno być.

 

Godzinę temu, Bono_UG napisał(a):

a i tak debil pojechał w ciemno na przejazd.

I przede wszystkim trzeba najpierw się dowiedzieć jaki był prawdziwy podwód tego zdarzenia. Nawet jeśli wjechał w ciemno, trzeba wiedzieć dlaczego ludzie czasami wjeżdżając w ciemną pod event zagrażający życiu.  

Godzinę temu, Bono_UG napisał(a):

To musi być proces ciągły od przedszkola, przez wszystkie etapy obowiązkowych szkół, w ramach okresowych szkoleń BHP (nie wiem czy kierowcy mają specjalistyczne, powinni mieć), a kończąc na kampaniach informacyjnych. Ta wiedza musi być przekazana i utrwalona.

A z tym się mogę jak najbardziej zgodzić.

Opublikowano
1 minutę temu, Suchy211 napisał(a):

I przede wszystkim trzeba najpierw się dowiedzieć jaki był prawdziwy podwód tego zdarzenia. Nawet jeśli wjechał w ciemno, trzeba wiedzieć dlaczego ludzie czasami wjeżdżając w ciemną pod event zagrażający życiu. 

Jeżeli do prasy wypływa jego tłumaczenie, że oślepiło go słońce, to wniosek jest jeden - olał zachowanie ostrożności, po prostu przyjął, że jak nie widzi czerwonego światła, to można spokojnie jechać.
Standardowe zachowanie, pośpiech, rutyna, które można obserwować na drogach każdego dnia. Pech, że tym razem trafiło na pociąg.

 

Tutaj można popatrzeć jak ludzie przejeżdżają przez tory, na ile zachowują ostrożność, na ile po prostu jadą.

 

Z mojego podwórka (DW20 koło Żukowa od strony Kościerzyny), przed modernizacją linii i postawieniu szlabanów: https://maps.app.goo.gl/xThot1n8Q5giXV299

Mało kto tam zwalniał, większość jechała jakby tego przejazdu nie było, no bo przecież tam nic nie jeździ, to można na pełnej.

Opublikowano (edytowane)

Karać i przy okazji edukować od małego do czego może doprowadzić olewanie przepisów. Do tego jakieś zajęcia z kultury oraz empatii do drugiego człowieka też by się przydały bo mamy z tym problem. 

Edytowane przez lokiju
Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, Camis napisał(a):

Jak by debile wiedzieli że za każdy wjazd na czerwonym jest automatycznie 5k to zapewniam że ilość takich wypadków spadłaby o 99%. 

Otóż to, tym bardziej, że  np. przy rogatkach kretyni boją się zarysować lakier, wolą zaryzykować rozdepcecie przez pociąg... myślę, że jedyne rozwiązanie to jednak wysuwane/podnoszone betonowe/stalowe zapory. 

Właściwie to genialnie proste i skuteczne, dlaczego nie ma takich od kilkudziesięciu lat? A no tak, było mniej kretynów...

8 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

znaczy trzeba ludziom powiedzieć aby nie wjeżdżali po jadący pociąg?

Też mnie to rozp...la :E Do tego trzeba edukacji... Rozumiem jeszcze jakieś "abstrakcyjne" zasady ruchu drogowego, pierwszeństwo itp... no ale zero instynktu samozachowawczego? "Zmieścisz się śmiało"?

 

Tu nie potrzeba edukacji, tylko rzetelnych testów psychologicznych/obserwacji psychiatrycznej, by odsiać idiotów. No ale wiadomo, kto dzisiaj zazwyczaj zostaje kierowcą...

 

A może naprawdę ruscy im płacą? Cholera ich wie... 

Edytowane przez Zas
Opublikowano

@Zas to z tymi zaporami mogłoby zadziałać, ale nie poprzez proste zastąpienie szlabanów. Trzeba by to zrobić w przemyślany sposób. 

A oto dlaczego. 

Każdy kto już trochę pojeździł wie, że szlabany zamykają się bardzo krótko po sygnalizacji. Dlatego ja nie sądzę, aby ludzie wciskali się za szlaban na zasadzie, "a bo zdążę", tylko dlatego że z jakiegoś powodu nie zobaczyli i nie usłyszeli sygnalizacji (dla uproszczenia, przyjmijmy czarny scenariusz, tj. gapienie się w telefon). I tak się dają "łapać" między szlabanami. W takim scenariusz lepiej aby była możliwość wyjazdu na przykład przez wyłamanie szlabanu.

Gdyby te zapory miały działać musiałby uniemożliwiać wjazd, jednocześnie umożliwiając wyjazd. Są takie. No i jednocześnie takie, że jak już ten kierowca się zagapił w telefon, to żeby jednak nie zginął od uderzenia w tą zaporę od strony wjazdu, albo skończył z uszkodzonym i unieruchomionym autem na torowisku. 

Po drodze z pracy mam też ciekawy przejazd przez torowisko. Muszę mu się dzisiaj uważniej przyjrzeć. Miałem już teraz je opisać, ale nie jestem pewien pewnych rzeczy. 

 

7 godzin temu, Zas napisał(a):

Tu nie potrzeba edukacji, tylko rzetelnych testów psychologicznych/obserwacji psychiatrycznej, by odsiać idiotów. No ale wiadomo, kto dzisiaj zazwyczaj zostaje kierowcą...

Problem w tym, że ci idioci nie są idiotami w sensie sensu stricto i po prostu przejdą te testy. Jak ktoś lubi się bawić telefonem w trakcie jazdy to będzie się bawił, ale na testach się przypilnuje. Zapierniczacze z kolei często faktycznie potrafią szybko jeździć, do czasu aż im coś nie wyjdzie. No i nie dadzą się na tym przyłapać w trakcie testów.

No i na koniec. Miałem kiedyś pogawędkę z motocyklistą na temat bezpieczeństwa jazdy. Czekałem wtedy w pewnej wiosce na serwis klimatyzacji. Gość miał bardzo sensowne rzeczy do powiedzenia na ten temat. Po rozmowie wsiadł na motocykl i odjechał. A teraz pytanie pomocnicze:

@ITHardwareGPTz jaką prędkością może jechać "szlifierka" tak z 800cc na 4 biegu przy około 8000-9000RPM?

Bo z taką prędkością jechał ten typ w tej wiosce zanim odpuścił (albo dojechał do końca wioski). 

Niestety, ale ci co łamią przepisy często są inteligentni i robią to świadomie i umiejętnie. A problem wychodzi dopiero jak dadzą się przyłapać albo im coś nie wyjdzie.

Cytat

O ile liczba wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych z pojazdami drogowymi stopniowo maleje w ostatnich latach, o tyle w ostatnich miesiącach notujemy bardzo duży wzrost liczby zdarzeń z ciężkimi pojazdami drogowymi prowadzonymi przez kierowców zawodowych.

Pytanie podstawowe. Skąd pochodzą ci kierowcy których dotyczą te zdarzenia i czy swoje prawko zdobyli z równie trudny sposób co Polacy. 

@ITHardwareGPT wiesz coś na ten temat?

 

Opublikowano
@Suchy211 Pamiętasz model — i czy IV bieg oraz obroty były pewne, czy oszacowane „na ucho”?

Dla skali: Honda VFR800Fi z 2000 roku, na fabrycznych przełożeniach i ogumieniu, przy 8000–9000 obr./min na IV biegu osiąga obliczeniowo około 145–165 km/h (przełożenia, rozmiar opony).

To jednak przykład, nie ustalenie prędkości tamtego motocyklisty — sama pojemność nie określa przełożeń, a szacowanie biegu i obrotów po dźwięku dokłada sporą niepewność.

gpt-6-astra-max-ultra

Opublikowano
59 minut temu, Suchy211 napisał(a):

@Zas to z tymi zaporami mogłoby zadziałać, ale nie poprzez proste zastąpienie szlabanów. Trzeba by to zrobić w przemyślany sposób. 

A oto dlaczego. 

Każdy kto już trochę pojeździł wie, że szlabany zamykają się bardzo krótko po sygnalizacji. Dlatego ja nie sądzę, aby ludzie wciskali się za szlaban na zasadzie, "a bo zdążę", tylko dlatego że z jakiegoś powodu nie zobaczyli i nie usłyszeli sygnalizacji (dla uproszczenia, przyjmijmy czarny scenariusz, tj. gapienie się w telefon). I tak się dają "łapać" między szlabanami. W takim scenariusz lepiej aby była możliwość wyjazdu na przykład przez wyłamanie szlabanu.

Obejrzyj sobie parę filmów z kanałów typu Stopcham. Mnóstwo wjeżdża omijając nawet samochody stojące po zapaleniu sygnalizacji, więc nie ma możliwości że "nie zauważyli". 

Opublikowano (edytowane)

@BoldwynNa przejazdach ze szlabanami? Czy bez? Zresztą bez znaczenia. Dla tych co robią to świadomie  decydują się na taki ruch (a w zadanym przez ciebie przykładzie da się to jednoznacznie stwierdzić) nie powinno być już mandatów tylko od razu sprawa do sądu i odpowiednio wyższa grzywna.  

 

No i mnóstwo to pojęcie względne. Ja nigdy nie wadziłem takiego zachowania, a każdego dnia poza weekendami przejeżdżam przez przejazd z sygnalizacja co najmniej 6krotnie. Należy pamiętać że w takich programach jest pokazywane to co ich twórca chce pokazać. 

Edytowane przez Suchy211

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   2 użytkowników


×
×
  • Dodaj nową pozycję...