Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, marko napisał(a):

On tylko przybija pieczątki. Sam napisał, że nie gwarantuje sprawności auta :E

Akurat w tamtej dyskusji mi chodziło o to, że w PL pieczątka to żaden wyznacznik w tego typu sporach :E 

 

Bo co z tego że ja teraz daję negatywa, jak auto zaraz ma pozytywa na innej stacji ;) 

 

Nadal też normą jest podbijanie bez pojazdów...wyganiam klienta tylko z dowodem a za kilka/kilkanaście minut w cepiku pozytyw ;) 

 

 

Żeby to się zmieniło musi wymrzeć pokolenie diagnostów emerytów, którym nie zależy na uprawnieniach. Mój zmiennik ma przykładowo 74 lata...i ma sporo więcej przeglądów na dniówkach niż ja, nie wnikam czemu :rotfl2:

Edytowane przez Krzysiak
  • Upvote 1
Opublikowano

@Krzysiak

Wystarczyłby obowiązek zrobienia i przesłania 5 zdjęć przy każdym przeglądzie. Do CEPIK-u. Przy okazji byłaby to baza w której mozna by sprawdzić historię pojazdu (i wyglądu). 

 

 

Papierek na stacji diagnostycznej w Polsce zupłnie nic nie znaczy - ot, stawił się na badanie.

Prawnie nie ma żadnego znaczenia. Może w niektórych umowach AC.

 

Ale jak spowodujesz wypadek - bez znaczenia. Liczy się sprawność pojazdu z chwili zdarzenia. 

 

I to należałoby zmienić, bo mamy takie samo :kupa: od lat.

Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, GordonLameman napisał(a):

@Krzysiak

Wystarczyłby obowiązek zrobienia i przesłania 5 zdjęć przy każdym przeglądzie. Do CEPIK-u. Przy okazji byłaby to baza w której mozna by sprawdzić historię pojazdu (i wyglądu). 

Wprowadzają to przynajmniej odkąd pracuję w branży...za miesiąc będzie 6 lat. Z jakiś dziwnych powodów dużo się o tym mówi, a nikomu tak naprawdę nie zależy żeby to uszczelnić.

 

Tak samo jak największym złem jest, że diagnosta to "urzędnik państwowy" pracujący dla prywaciarza i wypłacany przez prywaciarza. Dokąd stacje będę w rękach prywatnych, właściciele tych stacji nie będą ponosić żadnych konsekwencji, dotąd patologia będzie. Dobrze wykonujący swą pracę diagnosta jest złym diagnostą nie tylko dla klienta, bo daje negatywy...ale i pracodawcy bo odstrasza klientów.

Edytowane przez Krzysiak
  • Upvote 2
Opublikowano

Wystarczyłoby gdyby sprawdzali stan na przeglądzie, nazwa niby sugeruje że powinni, ale nie bardzo w praktyce to wychodzi. Z jednej strony rozumiem bo za 100 zł to im się nie chciało. 

 

Ale jak widzę na parkingu auta gdzie nie ma nadkola, znaczy jest ale przeżarte na wylot od rdzy to jakim cudem to przeszło przegląd? Taka dziura się nie robi w miesiąc. Dziura jak pięść. 

Opublikowano

Mi chciał raz dać negatywa bo się poci pod uszczelką pokrywy.... Gdzie trupy bez świateł wyjeżdżały. To takimi też gardzę. 

 

Albo jak mi w Golfie 3 sprawdził podwozie, a za miesiąc przewód hamulcowy pękł. Teraz przy każdym zakupie auta/serwisie mówię że mają sprawdzać i jak najmniejsza oznaka jest to wymieniać. 

Opublikowano
8 minut temu, galakty napisał(a):

Ale jak widzę na parkingu auta gdzie nie ma nadkola, znaczy jest ale przeżarte na wylot od rdzy to jakim cudem to przeszło przegląd?

może nie kwalifikuje się jako zagrażające bezpieczeństwu. Co innego progi, wzmocnienia, podłużnice itp

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, Tornado3 napisał(a):

może nie kwalifikuje się jako zagrażające bezpieczeństwu. Co innego progi, wzmocnienia, podłużnice itp

Powinno się kwalifikować. Chociażby ze względu na ochronę pieszych. Od zwykłego błotnika się odbijesz, na pordzewiałym się pokaleczysz. Albo zamiast się odbić, to go złamiesz i wlecisz pod koło, bo rant jako punkt wzmocnienia nie istnieje

Edytowane przez marko
Opublikowano
8 minut temu, Krzysiak napisał(a):

Przykładowo brak wpisu "hak" w DR tak zagraża bezpieczeństwu, że wynik może być tylko jeden - negatywny :E

to też jest ciekawe, bo długo jeździłem autem które ma belkę pod hak a dopiero nie dawno gość mi zwrócił uwagę na przeglądzie, że skoro mam HAK (sama belka) to muszę mieć wbite w dowód. Oczywiście nigdy z niego nie korzystałem bo nawet nie miałem kluczyka do haka.

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Krzysiak napisał(a):

Żeby to się zmieniło musi wymrzeć pokolenie diagnostów emerytów, którym nie zależy na uprawnieniach. Mój zmiennik ma przykładowo 74 lata...i ma sporo więcej przeglądów na dniówkach niż ja, nie wnikam czemu :rotfl2:

No nie. To tak jak z kierowcami u dziadtrans. Ty powiesz, że nie będziesz tak jeździł, ale dziad i tak znajdzie chętnych na to. 

 

A jakbyś chciał wrzucić to pod skrzydła państwówki, to nagle kolejnym dziadom zaświecą sie oczka na widok państwowej posadki, g się zmieni, koszta wzrosną kilkukrotnie i ktoś powie, że teraz przegląd będzie kosztował 600zł, bo inaczej się nie opłaci... Jak z każdą panstwówką. Ja jestem za tym, że tym nie powinny zajmować się prywatne firmy na zasadzie konkurencji, ale tak jak pisałem - co państwowe, to niczyje.

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)

Mi chodzi o to, że teraz jest źle, ale państwo może mieć to w d*pie, bo nie kładzie na to pieniędzy. A jakby zaczęło kłaść, to nagle zrobiłaby się studnia bez dna - bo w nawet scentralizowanych spółkach nikt nie ma kontroli nad finansami, a co dopiero w takim rozproszonym systemie. Musiałyby to przejąć starostwa i nadal nie widzę tego. 

Edytowane przez marko
Opublikowano

Dlatego już wyżej pisałem, nie ma dobrej opcji ale obecna powoduje najwięcej patologii. 

 

Tak z innej mańki...jest jakaś na tyle delikatna chemia, która pozbędzie się tylko jednej warstwy lakieru nie uszkadzając drugiej? Na wiosnę zauważyłem, że schodzi mi z felg druga warstwa lakieru (dymiona) a zostaje chrom która szła na pierwszą. Ujowo gościu to zrobił i po 3 latach zaczęło obłazić. Dlatego cholernie nie pasiło mi to że strzeliła ta opona i musiałem teraz wrzucać letnie, bo chciałem je zdjąć, przez zimę ogarnąć felgi i na wiosnę założyć nowe opony.

 

W gruncie rzeczy to schodzi płatami, ale nie wszędzie i jakby ten dym tylko zszedł, to bym chyba zostawił.

IMG_20250908_163317969_HDR_AE.jpg

Opublikowano

Ja w swoim życiu 3 razy dostałem negatywa za przepalona żarówke...

 

Ale to pewnie nabijanie statystyk na młodych, co i tak pewnie nie wrócą bo stacje wybierają randomowo. 

 

Raz też facet chciał ode mnie dopłatę 50 zł za wjazd na stację bo dopiero co podłogę umył ;d

  • Haha 1
Opublikowano
21 minut temu, Gang napisał(a):

 

Raz też facet chciał ode mnie dopłatę 50 zł za wjazd na stację bo dopiero co podłogę umył ;d

Kilka razy w tym roku od ludzi robiących przeglądy do tej pory na Śląsku (nie pamiętam które miasto), a teraz u nas, bo pokupili tu domy w okolicznych wioskach słyszałem, że tam stacje doliczają ekstra 20zł za "usługę wjazdu pojazdem" 😆

Opublikowano
25 minut temu, Gang napisał(a):

Raz też facet chciał ode mnie dopłatę 50 zł za wjazd na stację bo dopiero co podłogę umył ;d

wyszedłbym w tym samym momencie w którym by rzucił tą kwotą.

 

Teraz, Krzysiak napisał(a):

że tam stacje doliczają ekstra 20zł za "usługę wjazdu pojazdem" 😆

u mnie na stacji zabierają mi kluczyki, każą usiąść w poczekalni, pani Kasia robi kawkę :E chyba, że coś się dzieje, to wtedy wołają. Wszystko ładnie przez okienko widać jak sprawdzają. 

Negatyw dostałem raz, za wylany amortyzator - nawet nie byłem zły, jeszcze podziękowałem, że zwrócił na to uwagę przy oglądaniu (bo na tej maszynie do trzęsienia furką nawet sprawny był wg wykresu :E )

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...