Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
8 minut temu, KiloKush napisał(a):

Cena była jako brutto na OtoMoto. Poszło szybko.

Na miejscu się zawsze okazuje, że to jednak netto i trzeba doliczyć 23%. ;) Można poszukać na google o CSP Cichoński.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, larry.bigl napisał(a):

Nadpłacając 100k bank nie naliczy Ci łącznie 17,5k w te 3 lata, czyli każdego miesiąca 486PLN odsetek masz w kieszeni - możesz to przeznaczyć albo na nadplatę cześci kapitałowej (co znów napędza oszczędność na odsetkach) albo przeznaczyć na cześciowe pokrycie kosztu leasingu (co go amortyzuje kosztowo).

 

Nie patrz na samą wysokość zobowiązania a na to co jest kapitałem a co odsetka :D Losie drogi :D 

Ja mam wrażenie, że Polacy to patrzą tylko na cenę. 100 000 jak kupię gotówką albo 140 000 zł w leasing na X lat. Dtogo! Złodzieje! No ale te 100 000 to też trzeba chwilę odkładać i koniec końców wrzucamy to w auto, które zawsze straci na wartości i to dość sporo.

Edytowane przez KiloKush
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

@KiloKush niestety masz rację. Mało kto jest świadom jak oszczędzać, gdzie są prawdziwe koszty, że rata to też odsetki. 

A właśnie nadpłacając kredyt to jedna z najlepszych form oszczędzania (zakładając że masz kredyt) i że oszczędzone pieniądze (wiadomo, że najlepiej skrócić okres a nie wysokość raty) jak wrzucisz w dodatkową nadpłatę to powoduje efekt kuli śnieżnej i bardzo mocny spadek kosztu kredytu ;) 

 

Oczywiście kredyt to nie oszczędzanie ale jego nadpłacanie to ograniczenie jego kosztu - stąd mówię oszczędzanie. 

Edytowane przez larry.bigl
  • Upvote 2
Opublikowano
8 minut temu, larry.bigl napisał(a):

Nadpłacając 100k bank nie naliczy Ci łącznie 17,5k w te 3 lata, czyli każdego miesiąca 486PLN odsetek masz w kieszeni - możesz to przeznaczyć albo na nadplatę cześci kapitałowej (co znów napędza oszczędność na odsetkach) albo przeznaczyć na cześciowe pokrycie kosztu leasingu (co go amortyzuje kosztowo).

 

Nie patrz na samą wysokość zobowiązania a na to co jest kapitałem a co odsetka :D Losie drogi :D 

Jestem za głupi na to.

Dalej nie rozumiem jak można w ten sposób motywować, wydać 100k żeby nie zmniejszyć raty leasingu ale "w głowie" kalkulować że skoro hipoteka wyjdzie tańsza to leasing jest tańszy ale nie spamujmy już.

  • Haha 1
Opublikowano
58 minut temu, larry.bigl napisał(a):

I proszę, spróbuj wpakować do mniejszego auta walizki + psa + wózek :) I do tego tak zeby dla psa było to bezpieczne (transporter zajmuje miejsce, a bez masz ograniczone możłiwości ładowania czegoś na wysokość bo spadnie psu na łeb).. 

Captur to się nie nadaje dla 2 osób jak jadą na święta dalej do rodziny. Miałem Yaris Cross jako zastępcze i podręczny już nie wchodzi za fotel.... 

7 minut temu, KiloKush napisał(a):

No ale te 100 000 to też trzeba chwilę odkładać i koniec końców wrzucamy to w auto, które zawsze straci na wartości i to dość sporo.

Odkładasz 100k w czasach inflacji na rzecz, która od razu traci na wartości. Trzeba mieć łeb do interesów. 

 

Nawet używkę lepiej sobie wziąć w kredycie 50/50 i się od razu cieszyć autem, a nie zbierać rok czy więcej. Niby można wrzucić na obligacje ale sorry, życia nie cofniesz. Widzę po moich rodzicach jak wieczne odkładanie na kiedyś im wyszło, ani wakacji, ani radości, bo ciągle trzeba odkładać albo nadpłacać kredyt. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
15 minut temu, wallec napisał(a):

Jestem za głupi na to.

Dalej nie rozumiem jak można w ten sposób motywować, wydać 100k żeby nie zmniejszyć raty leasingu ale "w głowie" kalkulować że skoro hipoteka wyjdzie tańsza to leasing jest tańszy ale nie spamujmy już.

Może nie za głupi - po prostu nie miałeś okazji przejść przez to samemu? Zgaduję. 

Ja ekspertem w narzędziach finansowych nie jestem ale jeden kredyt duży mam za sobą, drugi w 1/3 w krótkim okresie czasu. A wszystko dzięki kontrolowanym nadpłatom i świadomemu zarządzaniu majątkiem (dlatego też mimo posiadania nowego, dużego domu jeżdżę starym autem bo mam świadomość gdzie koszty są i czego najpierw warto się pozbyć). 

 

Pomyśl o tym inaczej - każda złotówka nadpłacona do banku w skali roku daje Ci przy oprocentowaniu np 6% 6gr oszczędności ROCZNIE.

10PLN - 60gr

100PLN - 6PLN

1000PLN - 60PLN

10000PLN - 600PLN

100000PLN - 6000PLN Rocznie

W skali 25 lat kredytu daje to 150k PLN odsetek których bank nie pobierze. 

 

Oczywiście wyliczenia w skali trwania kredytu zmieniają się (bo spada CI kapitał więc od mniejszego kapitału masz płacone odsetki) ale bardzo wysokopoziomowo tak to wygląda.

 

Gdybyś spłacał 1 milion kredytu zgodnie z harmonogramem to do banku oddajesz blisko 2mln. Nadpłacając kredyt na samym początku dużą kwota (np 100k odsetki na dzień dobry spadają o 150k, czyli oddajesz do banku 1,85mln). Oczywiście upraszczając. Im dłużej kredyt biegnie tym mniej oszczędzasz na odsetkach ale nadal oszczędzasz. Regularne nadpłaty albo zastrzyki nadpłat są ważne i mocno redukują koszt zaciągnięcia kredytu. I jeśli więcej oszczedzisz na nadpłacie niż na kupnie auta vs leasing to leasing MOŻE się opłacać. 

 

I te 6000 które na odsetkach oszczędzasz możesz np:

1. Użyć jako amortyzację leasingu (scenariusz który opisuję wcześniej)

2. Olać leasing auta, olać w ogóle branie auta/zakup i wpłacić jako nadpłatę co znów wygeneruje Ci oszczędność na odsetkach. 

Edytowane przez larry.bigl
  • Upvote 2
Opublikowano
19 minut temu, larry.bigl napisał(a):

I jeśli więcej oszczedzisz na nadpłacie niż na kupnie auta vs leasing to leasing MOŻE się opłacać. 

W sumie smutne że trzeba to tłumaczyć. Jak masz kredyt na 6%, a leasing na 3%, to co lepiej nadpłacić?

 

On chyba zakłada że taniej jest nie brać leasingu. OK oczywiście. Tylko zwyczajnie auto musisz i tak mieć, a jak chcesz nowe to tani leasing wyjdzie korzystnie. Tu nie ma dyskusji czy lepiej kupić używane za 50k czy nowe za 100k, bo to zupełnie odrębny temat i prawie zawsze używka wyjdzie bardziej ekonomicznie (no chyba że się totalnie rozleci i włożysz drugie tyle w naprawy ale to też skrajność). 

Opublikowano (edytowane)

No taniej jest nie mieć auta, jeździć MZK, nie kupować domu - żyć z rodzicami itd ale no..tak nie zawsze się da.

 

Gdyby zakup auta to była czysta fanaberia to co innego - ale jeśli to rzecz dnia codziennego, potrzebna to wtedy warto rozważyć różne opcje. Gdybym nie miał kredytu na dom w ogóle bym leasingu nie brał pod uwagę. Ale skoro każda złotówka pracuje u mnie na odsetkach banku to leasing zaczyna mieć sens. 

Edytowane przez larry.bigl
Opublikowano
1 minutę temu, galakty napisał(a):

używane za 50k czy nowe za 100k, bo to zupełnie odrębny temat i prawie zawsze używka wyjdzie bardziej ekonomicznie (no chyba że się totalnie rozleci i włożysz drugie tyle w naprawy ale to też skrajność). 

W sumie ... ktoś kupi sobie "premium" (jakiś Mersedes, lub inne kAudi) za 50K, okaże się, że jest sporo do zrobienia i będzie chciał to zrobić dobrze, zgodnie ze sztuką, to ... może to kosztować ;)  Wiadomo, że u "Mirka" byle jak, na trytytkach i lep będzie tanio, ale ... strach takim ulepem jeździć (no chyba, że jest się "młodym gniewnym")

Opublikowano (edytowane)
15 minut temu, galakty napisał(a):

W sumie smutne że trzeba to tłumaczyć. Jak masz kredyt na 6%, a leasing na 3%, to co lepiej nadpłacić?

 

On chyba zakłada że taniej jest nie brać leasingu. OK oczywiście. Tylko zwyczajnie auto musisz i tak mieć, a jak chcesz nowe to tani leasing wyjdzie korzystnie. Tu nie ma dyskusji czy lepiej kupić używane za 50k czy nowe za 100k, bo to zupełnie odrębny temat i prawie zawsze używka wyjdzie bardziej ekonomicznie (no chyba że się totalnie rozleci i włożysz drugie tyle w naprawy ale to też skrajność). 

No przecież tego nie da się w sposób logiczny wytłumaczyć że nadpłata kredytu pozwala korzystniej spłacać leasing bo w tych wyliczeniach z 100k zł "nadpłaty" dobierasz więcej kredytu (koszt leasing) na coś czego po trzech latach nie masz.

czyli bierzesz tą nazwijmy "amortyzacje" i oddajesz leasingodawcy+ pozostałą kwotę na którą ta amortyzacja nie starcza więc zamiast raty kredytu masz ratę kredytu + ratę leasingu "pomniejszona" o nadpłatę z hipoteki.

 

To jest jakiś turbo fikolek.

 

Jak kupisz nowe auto za 100k to zostaje ci tylko kredyt do spłaty w takim wymiarze jaki był i samochód na tyle lat na ile sobie zechcesz.

 

Już lepiej kupić auto takie jak op chce za 150k 100k wkład własny i 50k w kredo bo przynajmniej auto będzie jego...

 

Edytowane przez wallec
Opublikowano (edytowane)
9 minut temu, wallec napisał(a):

No przecież tego nie da się w sposób logiczny wytłumaczyć że nadpłata kredytu pozwala korzystniej spłacać leasing bo w tych wyliczeniach z 100k zł "nadpłaty" dobierasz więcej kredytu (koszt leasing) na coś czego po trzech latach nie masz.

czyli bierzesz tą nazwijmy "amortyzacje" i oddajesz leasingodawcy+ pozostałeś kwotę na którą ta amortyzacja nie starcza więc zamiast raty kredytu masz ratę kredytu + ratę leasingu "pomniejszona" o nadpłatę z hipoteki.

 

To jest jakiś turbo fikolek.

 

Jak kupisz nowe auto za 100k to zostaje ci tylko kredyt do spłaty w takim wymiarze jaki był i samochód na tyle lat na ile sobie zechcesz.

No i w tym wszystkim nie myślisz o tym co dalej z autem w leasingu.

Mam 100k, nadpłacam kredyt TERAZ. Wiem, że moja oszczędność w tym momencie to 150k w skali całego kredytu i 17,5 w skali tych 3 lat leasingu.

w te 3 lata coś się zmienia - chcę wykupić jednak auto, bo przecież można. Wykupuje (ok może ciut mniej korzystanie ale mam pewną historię itd) a jednocześnie te już nadpłacone 100k na siebie pracuje, CAŁY CZAS. 

 

W Twojej opcji wydaje 100k na samochód. Po 3 latach ok mam samochód który pewnie warto jest 30k mniej i dodatkowo 17,5k odsetek które zapłaciłem bankowi. Chcę zmienić auto z jakiegokolwiek powodu, mam o 30k mniej za samochód i właśnie te odsetki w plecy :E razem 47,5k w 3 lata. Czyli...więcej niż na leasingu :E 

 

Ty patrzysz na posiadanie rzeczy - ja patrzę na wartość jaką przynosi pracujący na siebie pieniądz zakładając że auto i tak muszę kupić (a nie tylko chcę bo chcę). 

 

Inny przykład:
Masz kredyt na mieszkanie i musisz kupić sprzęt AGD. Masz wolne 10k na to. Wolisz kupić w ratach (dajmy na to 5% a nie "zerówki", co da Ci przepłacenie 500PLN) i nadpłacić kredyt (i oszczędzić 600PLN na kredycie na mieszkanie ) i oszczędzić 100PLN czy kupić za gotówkę AGD i oszczędzić 500PLN na oprocentowaniu i nie nadpłacić kredytu (i nie oszczędzić 600PLN na odsetkach)?

 

Te 100k na siebie pracuje bo właśnie nadpłaciłeś kredyt :D każdy rok bycia dłużnym te 100k powoduje że bulisz 6000 bankowi odsetek :D 

Edytowane przez larry.bigl
  • Upvote 2
Opublikowano
12 minut temu, Kyle napisał(a):

W sumie ... ktoś kupi sobie "premium" (jakiś Mersedes, lub inne kAudi) za 50K, okaże się, że jest sporo do zrobienia i będzie chciał to zrobić dobrze, zgodnie ze sztuką, to ... może to kosztować ;)  Wiadomo, że u "Mirka" byle jak, na trytytkach i lep będzie tanio, ale ... strach takim ulepem jeździć (no chyba, że jest się "młodym gniewnym")

Oczywiście, ale to znowu po pierwsze skrajności, a po drugie fanaberia. Można kupić "normalne" auto za 50k, a można takie które wiadomo że się posypie (jakieś nowsze BMW na przykład). 

Poza tym używany Mercedes za 50k to nowy będzie pewnie pod 150k podchodził, także ten :E 

Opublikowano
49 minut temu, wallec napisał(a):

Jestem za głupi na to.

Dalej nie rozumiem jak można w ten sposób motywować, wydać 100k żeby nie zmniejszyć raty leasingu ale "w głowie" kalkulować że skoro hipoteka wyjdzie tańsza to leasing jest tańszy ale nie spamujmy już.

Bo lepiej spłacać kredyt 15lat niż 18. Bo odsetki są liczone od pozostałej kwoty kredytu! Więc jak masz mniej kredytu, to masz mniej odsetek!

 

Tak samo możesz wziąć auto w leasing, a kasę zainwestować czy to w obligacje czy ETF czy coś tam. Jak dobrze to rozegrasz, to zasadniczo pieniądze pracują same na leasing. 

  • Upvote 3
Opublikowano
5 minut temu, marko napisał(a):

Tak samo możesz wziąć auto w leasing, a kasę zainwestować czy to w obligacje czy ETF czy coś tam. Jak dobrze to rozegrasz, to zasadniczo pieniądze pracują same na leasing.

Przy leasingu 103-105% to nawet EDO dadzą radę i praktycznie płacimy 100% za auto. 

 

Ale OCZYWIŚCIE taniej byłoby NIE KUPOWAĆ auta, ale on tego nie rozumie że ktoś chce/potrzebuje nowe auto i tyle :E :E :E

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
20 minut temu, marko napisał(a):

Bo lepiej spłacać kredyt 15lat niż 18. Bo odsetki są liczone od pozostałej kwoty kredytu! Więc jak masz mniej kredytu, to masz mniej odsetek!

 

Tak samo możesz wziąć auto w leasing, a kasę zainwestować czy to w obligacje czy ETF czy coś tam. Jak dobrze to rozegrasz, to zasadniczo pieniądze pracują same na leasing. 

No rozumiem o kredycie, przecież sam napisałem.

 

Nie rozumiem tylko logiki jak to jest że muszę zapłacić 100k zł z gotówki żeby móc wziąć leasing którego cena nie jest uzależniona od mojej raty kredytu.

 

Leasing to nowy osobny kredyt w tym wypadku na 36 miesięcy x 2k = 72k nowego kredytu który nie daje wartości tylko jest paleniem pieniędzy 

 

UWAGA

 

NO CHYBA ZE TU CHODZI TYLKO O JAKIS PATENT ZEBY ŻONIE WYTŁUMACZYĆ SENS "ZAKUPU" NOWEJ FURY TO WINSZUJE I KOZACKI PATENT 

Edytowane przez wallec
Opublikowano

Bo to co zaoszczędzisz na kredycie, możesz dodać do leasingu. Z tym, że na kredycie oszczędzasz nadal w kolejnych latach, bo masz po prostu liczony procent od niższej kwoty pozostałego kredytu. Po 3 leasingach wyjdzie Ci, że Twój cały kredyt końcowo stopniał o np. 70tys. zł. A tak byś miał auto za gotówkę, które też traci na wartości, a z kredytem hipotecznym byś stał tak samo, jak na początku 

Opublikowano
2 minuty temu, marko napisał(a):

Bo to co zaoszczędzisz na kredycie, możesz dodać do leasingu. Z tym, że na kredycie oszczędzasz nadal w kolejnych latach, bo masz po prostu liczony procent od niższej kwoty pozostałego kredytu. Po 3 leasingach wyjdzie Ci, że Twój cały kredyt końcowo stopniał o np. 70tys. zł. A tak byś miał auto za gotówkę, które też traci na wartości, a z kredytem hipotecznym byś stał tak samo, jak na początku 

Jest już bliżej, zaczynam czaić.

Czyli po trzech leasingach tj 9 lat wyjdzie mi że mój kredyt stopniał o 70tys i dzięki temu przez 9x12 tj 108 MSC mogłem płacić ratę leasingu 2tys / MSC czyli 108*2= 216k czyli jestem w plecy 146k????

 

Czyli muszę włożyć 100k żeby wyjść 146k na minus??? 

 

Jestem za głupi, mówię wam, zostaje przy mojej Hondzie bo mnie to przerasta.

Opublikowano
37 minut temu, wallec napisał(a):

Jest już bliżej, zaczynam czaić.

Czyli po trzech leasingach tj 9 lat wyjdzie mi że mój kredyt stopniał o 70tys i dzięki temu przez 9x12 tj 108 MSC mogłem płacić ratę leasingu 2tys / MSC czyli 108*2= 216k czyli jestem w plecy 146k????

 

Czyli muszę włożyć 100k żeby wyjść 146k na minus??? 

 

Jestem za głupi, mówię wam, zostaje przy mojej Hondzie bo mnie to przerasta.

Heh zaczynam rozumieć dlaczego Hondziarze nie ogarniają dlaczego Honda mająca 150 Nm waży dużo mniej niż Mustang co ma 430 Nm gdzie skrzynia i napęd musi ten moment obsłużyć i w sumie to jest nie do zajechania.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...