Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Takie tlumaczenia zawsze u wypadkowców, jeżdżę bezpiecznie, wypadki same sie robią %-)

 

A kolejny przyklad, ilość km/wypadek też z czapy, moze to miec znaczenie jak ktos w ciebie wjedzie, ale przeciez bardziej doświadczony kierowca robi wiecej stłuczek, to logiczne 🤣

Edytowane przez SylwesterI.
Opublikowano
26 minut temu, SylwesterI. napisał(a):

1997-2004 pracowalem w serwisie stacji bezynowych, jeździliśmy po calej polsce, 200k km rok, nie bylo autostrad, kierowcy wyprzedzali na 3, czwartego, co dzień w innym miescie, 0 gps i zero zdarzeń,

 

o km mowi mi stacjonarny pracownik SKP %-)

Też w okolicach 2000 jeździłem...na drogach był taki ruch że Kraków - Kielce wielu robiło z prędkością 170km/h zwalniając tylko w kilku miejscach 😅

 

 

Który przed skp był kierowcą zawodowym i właśnie głównie ćwiczył PL-NL 😅

 

Opublikowano (edytowane)

O tak, lekcja na całe życie, myśleć i jeździć bezpiecznie, nie ufać nikomu na drodze.

Jeden kolega inwalida, drugi na cmentarzu. Obydwu się wydawało, bez przekraczania limitów = bezpiecznie. 

Ja po 6 latach miałem dość, potem tylko praca stacjonarna 8h, w cieplarnianych warunkach.

Edytowane przez SylwesterI.
Opublikowano
W dniu 6.09.2025 o 07:34, GordonLameman napisał(a):

Meh, wątpię. 
 

Wykazalem to co sugerowałem od początku - atak na marko to była tania hipokryzja i taka typowa „świetojebliwosc”. A, że nie jeździ tak jak pisał że jeździ to wiedzieliśmy wszyscy. Teraz sam to napisał. Jakieś bzdury o płynnej jeździe w manualu to już w ogóle pomijam, bo nie ma co się kopać z koniem. ;) 

Mówiłem... jedynie o 24h się pomyliłem 😂😅

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
39 minut temu, kubikolos napisał(a):

z cala pewnoscia ilosc stluczek to jakas przeslanka, niekoniecznie doskonala ale niezla, szczegolnie na uogolnianych przypadkach a nie badaniu kto jak, gdzie jezdzi ;)

Ale nie można jednoznacznie powiedzieć, że jeśli ktoś jakąś miał to na pewno jest gorszym kierowcą od tego który jej nie miał...może być lepszym, może być gorszym, może być takim samym, wszystko właśnie zależy od konkretnego przypadku a nie uogólniania ;) Tyle i tylko tyle. 

Edytowane przez Krzysiak
  • Upvote 1
Opublikowano
Teraz, Krzysiak napisał(a):

Ale nie można jednoznacznie powiedzieć, że jeśli ktoś jakąś miał to na pewno jest gorszym kierowcą od tego który jej nie miał...może być lepszym, może być gorszym, może być takim samym ;) Tyle i tylko tyle. 

No nie, powoduje stłuczki, jest gorszy od tego, który nie powoduje, lepszy jest tylko w ilości stłuczek %-) 

Opublikowano
Godzinę temu, Krzysiak napisał(a):

Już o tym pisaliśmy wczoraj... nijak to nie świadczy umiejętnościach ;) jeden będzie robił 100k rocznie a drugi 1k, pierwszy będzie miał 3 stłuczki w ciągu 10 lat a ten drugi 1. Powiesz że ten drugi jest lepszym kierowcą? 😂😅

Tak czułem że z tego przykładu bezapelacyjnie tego drugiego uznasz za lepszego i bardziej doświadczonego kierowcę 😂😅

 

 

Dla mnie eot bo dalsza dyskusja to kopanie się z koniem.  To miłej jazdy na Holandię te 8.5m za autobusem 😂😅

  • Upvote 3
Opublikowano
9 minut temu, marko napisał(a):

Ziomek przez 7 lat robił 200kkm rocznie. Licząc tylko wolne niedziele i urlop (świąt już nie doliczam) daje nam to 700km na dzień, i tak codziennie oprócz niedziel. Po zwykłych drogach, a nie autostradach! To dopiero było bezpieczne! 

39 minut temu, SylwesterI. napisał(a):

 

Ja po 6 latach miałem dość, potem tylko praca stacjonarna 8h, w cieplarnianych warunkach.

 

Nie raz nawet niedziele i święta, mądry uczy się na błędach, głupi nie 

Opublikowano
1 minutę temu, SylwesterI. napisał(a):

I nie spowodowałem żadnej stłuczki :cool:, w przeciwieństwie do doświadczonych kierowców bez zdolności płynnej obsługi manuala %-)

I znowu dorabiasz sobie teorie w ramach coping mechanism :) 

 

 

Ale za to mam inne zdolności. Takich, których Ty nie masz ;) 

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, marko napisał(a):

100kmh będzie jeszcze bezpieczniejsze! 

Bo niżej to już ciężarowe Cię wyprzedzają i robisz zamieszanie na autostradzie :E

 

Przynajmniej, w przeciwieństwie do asów z "automatem tylko", wiesz czemu nie wolniej. 8:E

Takich asów to ja ... , już nawet nie tracę czasu na odpowiedzi, zgodnie z zapowiedzią , a cieszy mnie jak ich piecze z tego powodu  %-)

Edytowane przez SylwesterI.
Opublikowano
2 minuty temu, SylwesterI. napisał(a):

Przynajmniej, w przeciwieństwie do asów z automatem tylko, wiesz czemu nie wolniej. 8:E

9m za autobusem czy za TIR-em, ci to za różnica dla takiego doświadczonego kierowcy jak ty? 
 

Umknęło ci w tyn kluczowy fragment „według tej logiki” - logiki nieuwzględniającej innych czynników. 
 


 

 

Najbardziej zabawne jest jednak, że masz nawet odwagi napisać wprost do mnie. Ale spoko. To nie jedyny twój deficyt ;) 

  • Haha 1
Opublikowano
Teraz, bergercs napisał(a):

W sumie to dwa - z kilkugodzinną przerwą :E

Za niewinność. Ja akurat całkowicie rozumiem :E 

12 minut temu, SylwesterI. napisał(a):

Przynajmniej, w przeciwieństwie do asów z "automatem tylko", wiesz czemu nie wolniej. 8:E

Takich asów to ja ... , już nawet nie tracę czasu na odpowiedzi, zgodnie z zapowiedzią , a cieszy mnie jak ich piecze z tego powodu  %-)

Nikogo nie piecze. Raczej bawi Twoją hipokryzja i nieogar :) 

  • Haha 2
Opublikowano
4 godziny temu, SylwesterI. napisał(a):

 każdy kraj ma odrębne regulacje ruchu drogowego, nie ma odgórnych przepisów, niektóre zapisy się pokrywają

To nie przepisy ruchu drogowego tylko przepisy odnośnie homologacji samochodu na dany rynek. Polska jest w UE i samochody muszą być homologowane pod ten rynek. I tak, licznik nie może pokazywać prędkości niższej niż faktyczna ale może ją zawyżać.

3 minuty temu, bergercs napisał(a):

W sumie to dwa - z kilkugodzinną przerwą :E

No ale w sumie pisałeś to, co większość myśli. Czytałem te wypowiedzi ;-) 

  • Confused 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Mój zawyża, więcej niż na org. oponach.

9 minut temu, trepek napisał(a):

I tak, licznik nie może pokazywać prędkości niższej niż faktyczna ale może ją zawyżać.

 

i nie, licznik ma pokazywać prędkość niższą niż faktyczna, a nie może jej zawyżać

Nie dziwię się, że takie odpowiedzi punktują pozytywnie, asy od automatów 8:E :hahaha:

Edytowane przez SylwesterI.
  • Haha 1
Opublikowano
7 minut temu, SylwesterI. napisał(a):

Mój zawyża, więcej niż na org. oponach.

i nie, licznik ma pokazywać prędkość niższą niż faktyczna, a nie może jej zawyżać

Co Ty za głupoty piszesz? Jak licznik może zaniżać prędkość? To jakbyś jechał licznikowe 50 km/h a policjant zmierzyłby Ci, że to jednak 52 km/h to kto płaciłby mandat? Producent samochodu? To jest główny z powodów, dla których licznik nie może zaniżać prędkości.

Ale jak licznik pokaże 52 km/h gdy faktycznie jest 50 km/h to wszystko ok.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Licznik pokazuje 100 ty jedziesz 96 , tyle i tylko tyle

 

https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/kazdy-predkosciomierz-klamie-zaskakujaco-wysoki-blad-pomiaru-jest-sposob-jak/dldp94x

"Licznik może wskazywać prędkość wyższą od rzeczywistej; maksymalny dozwolony błąd pomiaru to 10 proc. prędkości rzeczywistej plus 4 km na godz.. Przykład: przy prędkości 100 km na godz. licznik ma prawo wskazywać maksymalnie 114 km na godz.; przy 50 km na godz. maksymalne dozwolone wskazanie to 59 km na godz."

 

Edytowane przez SylwesterI.
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, Krzysiak napisał(a):

@Katystopeju mnie wrócił tam, bo odblokowałem kiedyś na potrzeby dyskusji 😂

Tylko żeby nie było jak z nim, ma mnie w ignorowanych i odpowiada 8:E

Jak ja komuś piszę, że szarpania nogawek nie toleruję, to nie odpowiadam, mimo dalszego szarpania :cool:

 

Edytowane przez SylwesterI.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...