Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W BIG5 to w sumie auto niezbyt potrzebne młodej osobie, a na pewno nie na czas studiów bo oni i tak pociągami jeżdżą do domu. Tylko prawko przyda się później zapewne. 

 

Faceci też inaczej, ja się wychowałem na Szybkich i wściekłych i Need for speed, gumach Turbo i zabawkach... Posiadanie prawa jazdy to nawet nie była dyskusja, tylko pytanie kiedy jazdy zacząć. Dojeżdżać do laski pod miastem też jakoś trzeba było, brak autobusów/pociągów. Dzisiaj jakbym się urodził w dużym mieście to sam nie wiem ;) 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

@huudyytu małe miasteczko ~13k mieszkańców, większość w klasie to chłopaki z okolicznych wiosek (chłopaki bo w klasie zero dziewczyn).

 

 

Także może jest jak piszesz.

 

@markoteż kilku takich znam, niedaleko szukając mój były sąsiad...ojciec zmusił to poszedł na prawko, później dostał nawet auto które stało ze 2 lata przed blokiem, po czym je sprzedali.

Edytowane przez Krzysiak
  • Upvote 1
Opublikowano
1 godzinę temu, galakty napisał(a):

W BIG5 to w sumie auto niezbyt potrzebne młodej osobie, a na pewno nie na czas studiów bo oni i tak pociągami jeżdżą do domu. Tylko prawko przyda się później zapewne. 

tylko jakims cudem na studiach wszyscy ci z odrobine bogatszych domow przyjezdzali autami na uczelnie ;)

 

na trasie akademik-uczelnia (jesli to dalej niz 2km) da sie zyc zbiorkomem ale poza tym to gorszy komfort zycia nawet w miastach, wcale sie nie dziwie ze wszyscy chca jezdzic autami nawet jak miasta staraja sie na potege promowac korki i komunikacje miejska

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, marko napisał(a):

On tylko przybija pieczątki. Sam napisał, że nie gwarantuje sprawności auta :E

Akurat w tamtej dyskusji mi chodziło o to, że w PL pieczątka to żaden wyznacznik w tego typu sporach :E 

 

Bo co z tego że ja teraz daję negatywa, jak auto zaraz ma pozytywa na innej stacji ;) 

 

Nadal też normą jest podbijanie bez pojazdów...wyganiam klienta tylko z dowodem a za kilka/kilkanaście minut w cepiku pozytyw ;) 

 

 

Żeby to się zmieniło musi wymrzeć pokolenie diagnostów emerytów, którym nie zależy na uprawnieniach. Mój zmiennik ma przykładowo 74 lata...i ma sporo więcej przeglądów na dniówkach niż ja, nie wnikam czemu :rotfl2:

Edytowane przez Krzysiak
  • Upvote 1
Opublikowano

@Krzysiak

Wystarczyłby obowiązek zrobienia i przesłania 5 zdjęć przy każdym przeglądzie. Do CEPIK-u. Przy okazji byłaby to baza w której mozna by sprawdzić historię pojazdu (i wyglądu). 

 

 

Papierek na stacji diagnostycznej w Polsce zupłnie nic nie znaczy - ot, stawił się na badanie.

Prawnie nie ma żadnego znaczenia. Może w niektórych umowach AC.

 

Ale jak spowodujesz wypadek - bez znaczenia. Liczy się sprawność pojazdu z chwili zdarzenia. 

 

I to należałoby zmienić, bo mamy takie samo :kupa: od lat.

Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, GordonLameman napisał(a):

@Krzysiak

Wystarczyłby obowiązek zrobienia i przesłania 5 zdjęć przy każdym przeglądzie. Do CEPIK-u. Przy okazji byłaby to baza w której mozna by sprawdzić historię pojazdu (i wyglądu). 

Wprowadzają to przynajmniej odkąd pracuję w branży...za miesiąc będzie 6 lat. Z jakiś dziwnych powodów dużo się o tym mówi, a nikomu tak naprawdę nie zależy żeby to uszczelnić.

 

Tak samo jak największym złem jest, że diagnosta to "urzędnik państwowy" pracujący dla prywaciarza i wypłacany przez prywaciarza. Dokąd stacje będę w rękach prywatnych, właściciele tych stacji nie będą ponosić żadnych konsekwencji, dotąd patologia będzie. Dobrze wykonujący swą pracę diagnosta jest złym diagnostą nie tylko dla klienta, bo daje negatywy...ale i pracodawcy bo odstrasza klientów.

Edytowane przez Krzysiak
  • Upvote 2
Opublikowano

Wystarczyłoby gdyby sprawdzali stan na przeglądzie, nazwa niby sugeruje że powinni, ale nie bardzo w praktyce to wychodzi. Z jednej strony rozumiem bo za 100 zł to im się nie chciało. 

 

Ale jak widzę na parkingu auta gdzie nie ma nadkola, znaczy jest ale przeżarte na wylot od rdzy to jakim cudem to przeszło przegląd? Taka dziura się nie robi w miesiąc. Dziura jak pięść. 

Opublikowano

Mi chciał raz dać negatywa bo się poci pod uszczelką pokrywy.... Gdzie trupy bez świateł wyjeżdżały. To takimi też gardzę. 

 

Albo jak mi w Golfie 3 sprawdził podwozie, a za miesiąc przewód hamulcowy pękł. Teraz przy każdym zakupie auta/serwisie mówię że mają sprawdzać i jak najmniejsza oznaka jest to wymieniać. 

Opublikowano
8 minut temu, galakty napisał(a):

Ale jak widzę na parkingu auta gdzie nie ma nadkola, znaczy jest ale przeżarte na wylot od rdzy to jakim cudem to przeszło przegląd?

może nie kwalifikuje się jako zagrażające bezpieczeństwu. Co innego progi, wzmocnienia, podłużnice itp

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...