Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
11 minut temu, SylwesterI. napisał(a):

2.5 miesiąca pracy 8h/dzien, 2 tyg wolnego, regularnie, w grudniu pauza od połowy na miesiąc 

I jak to ma się do zwykłych ludzi, co mają 3 tygodnie dni urlopowych w roku? :E bo porównujesz się w tym momencie do ludzi, którzy na pewno nie mają takich warunków jak ty i się dziwisz, że nie żyją jak ty. 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, SylwesterI. napisał(a):

 

Sorry ale to mentalność chłopa pańszczyźnianego, być dumnym że się cioralo jak w 4 świecie, ja jestem dumny jak popracuje 8h z czego 4 to  będzie obecność w pracy :cool:

Ja pracuję 34 godziny tygodniowo* ;) Tamto to była chęć zresetowania się między lekką i lekką branżą (akurat byłem w czasie robienia kursów do tej drugiej)...sam sobie taki tryb narzuciłem, nie musiałem tego robić. Jazda samochodem to coś co kocham robić, nie robię na stałe tylko dlatego że mam rodzinę a wiem, że by mnie to pochłonęło w 100%. Ot 2 lata resetu i powrót do odpoczywania w pracy 😆 

 

Edit 

*- tzn tyle siedzę w pracy.

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano

On miał C4 czy C5? Bo to zasadnicza różnica.

A legenda taka, że tam gdzie 1Z miał już najlepsze lata za sobą (czyli poczciwe 1.9 TDI 90KM) tam AAT (2.5 TDI 115KM) czy AEL (2.5 TDI 140KM) dopiero się docierały.

Opublikowano
5 minut temu, trepek napisał(a):

On miał C4 czy C5? Bo to zasadnicza różnica.

A legenda taka, że tam gdzie 1Z miał już najlepsze lata za sobą (czyli poczciwe 1.9 TDI 90KM) tam AAT (2.5 TDI 115KM) czy AEL (2.5 TDI 140KM) dopiero się docierały.

C4

Opublikowano

Też mam 3 tygodnie urlopu na rok, no więcej bo trochę pracuje i z racji stażu to wypada prawie 30 dni od pon do piątku, za resztę wolnego mi nie płacą.

Ale nie o to chodzi, można jechać na weekend do Polski i zrobić to bezpiecznie i z głową, wystarczy się z kimś umówić i jechać na 2 , może ładnie pachnącym się nie dojedzie, ale o wiele bezpieczniej.

A chwalenie się trasą Grecja Polska od strzala jest równie mądre jak chwalenie się 2 paczkami na limicie 80km/ , albo jazda po flaszce, bo mój organizm wytrzyma , jestem twardzielem i ja potrafię.

Pal licho takiego delikwenta, będzie selekcja naturalna, ale chcesz żeby taki osobnik skrzywdził ciebie lub twoich bliskich?

Bo potem czytamy w gazetach ,jak to typ spali 3 osobową rodzinę, albo skasuje dzieciaki na przystanku i naiwnie wierzymy że nas to nie spotka.

Takich delikwentów trzeba wykluczać z ruchu, auta są coraz bardziej zautomatyzowane, za chwilę samochód po wypadku poda ile czasu się jechało, z jaką prędkością, czy czujniki wykryły zmęczenie, a kierowca nie reagował, wtedy moim zdaniem jak przyjedzie ambulans to taki delikwent powinien czekać i być obsłużony jako ostatni, potem 0 kasy z OC/AC i zero renty , ofiarom odszkodowanie z własnej kieszeni.

Opublikowano
2 godziny temu, Katystopej napisał(a):

 

 

Ale mam jedną fundamentalną zasadę - NIGDY nie jeżdżę w nocy. Dzień wcześniej idę o 20 max 21 spać, wyjeżdżamy nie wcześniej niż 6 rano.

Ja lubię i wolę w nocy, bo wszyscy śpią i nikt mi nie ględzi za uchem "daleko jeszcze?" 😂 Puszczam sobie muzykę którą lubię i rozkoszuję się trasą.

Opublikowano

Kolega wyzywa od płatkow śniegu ale za użycie neandertalczyka to już przegięcie. Komedia :hihot:

 

700-800 km dziennie to mój max. Dłużej skupionym być nie mogę, można doprowadzić do błędu którego by się nie chciało. Do Włoch jadę zazwyczaj dwa dni z przerwą w Austrii bo zawsze jest co zwiedzać. Po Polsce nie trzeba i tak więcej kilometrów na raz robić, wakacje to samolot plus wynajm ewentualny samochodu. 

  • Thanks 1
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

 

12 minut temu, KiloKush napisał(a):

C4

 

Jak licznik kręcił przebieg 2 raz to miał prawo sprawiać psikusy ;-) Z resztą co w AAT/AEL ma się psuć? Te silniki nie mają wad fabrycznych (podobnie jak 1Z), jedynie nastawnik potencjometryczny w pompie może dawać się we znaki (tak powyżej 400-500 tys km) ale przeróbka na nastawnik indukcyjny jest stosunkowo prosta i doskonale opisana w internecie.

EDIT:

Z tego co widzę po zdjęciach to raczej wszystkie 2.5 TDI miały pompy z nastawnikiem indukcyjnym.

Edytowane przez trepek
Opublikowano
3 minuty temu, TheMr. napisał(a):

Kolega wyzywa od płatkow śniegu ale za użycie neandertalczyka to już przegięcie. Komedia :hihot:

 

 

Forumowa "inteligencja" całe szczęście że mnie dodał do ignorowanych , przyjemność konwersacji i tak była całkowicie po jego stronie :E

Opublikowano
5 minut temu, Krzysiak napisał(a):

Ja lubię i wolę w nocy, bo wszyscy śpią i nikt mi nie ględzi za uchem "daleko jeszcze?" 😂 Puszczam sobie muzykę którą lubię i rozkoszuję się trasą.

Ja mam lekki astygmatyzm i pomimo okularów (2x -1,25) męczy mnie jazda nocą i trudniej mi ocenić odległość do auta czy słupka na zwężeniu, tylko dla tego zdecydowałem się nie jeździć nocą, świadomy wybór kierowany bezpieczeństwem rodziny :P

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
7 minut temu, Katystopej napisał(a):

Ja mam lekki astygmatyzm i pomimo okularów (2x -1,25) męczy mnie jazda nocą i trudniej mi ocenić odległość do auta czy słupka na zwężeniu, tylko dla tego zdecydowałem się nie jeździć nocą, świadomy wybór kierowany bezpieczeństwem rodziny :P

Bez deszczu jeździ się super, w deszczu i nocą to piekło dla astygmatyków, u mnie -3.75 i astygmatyzm, jest ciężko. 

  • Sad 1
Opublikowano
6 minut temu, trepek napisał(a):

@Katystopej

 

Też mam astygmatyzm. Najważniejsze to okulary dobrane pod astygmatyzm w oku. Oś cylindra musi być odpowiednio odchylona od pionu, wtedy widzenie jest wyraźne jak żyleta.

Bardzo możliwe, że teraz nie byłoby problemu, ostatni raz nocą jechałem z 10 lat temu, jak jeszcze okularów nie nosiłem i mnie to strasznie męczyło, wtedy powiedziałem dość dla jazdy nocnej, a od 2017 noszę okulary ale nigdy nocą nie jechałem trasy, został "uraz" :E

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, trepek napisał(a):

@Katystopej

 

Też mam astygmatyzm. Najważniejsze to okulary dobrane pod astygmatyzm w oku. Oś cylindra musi być odpowiednio odchylona od pionu, wtedy widzenie jest wyraźne jak żyleta.

Dokładnie. 

Obecne szkła dobierali mi dobrą godzinę, pierwszy raz miałem zrobionych tyle testów w gabinecie (wszystkie podwojone, w losowej kolejności), do tego z 15-20 min miałem pospacerować po Katowickim rynku z założonymi takimi okularami do doboru szkieł, żeby nie było tylko "syntetycznych" testów.

Edytowane przez baQus
  • Like 1
Opublikowano
Teraz, Katystopej napisał(a):

Bardzo możliwe, że teraz nie byłoby problemu, ostatni raz nocą jechałem z 10 lat temu, jak jeszcze okularów nie nosiłem i mnie to strasznie męczyło, wtedy powiedziałem dość dla jazdy nocnej, a od 2017 noszę okulary ale nigdy nocą nie jechałem trasy, został "uraz" :E

Nawet z okularami wzrok bardziej się męczy, więc wiele nie tracisz. Pozdrawiam również z astygmatyzmem, na szczęście małym :E

Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, Katystopej napisał(a):

Bardzo możliwe, że teraz nie byłoby problemu, ostatni raz nocą jechałem z 10 lat temu, jak jeszcze okularów nie nosiłem i mnie to strasznie męczyło, wtedy powiedziałem dość dla jazdy nocnej, a od 2017 noszę okulary ale nigdy nocą nie jechałem trasy, został "uraz" :E

Trasę Grecja Polska zrobiłeś nie jadąc w nocy %-), ups mitoman widzę 

 

Twardziel jakich mało, organizm wytrzymały, wzrok sokoli i jeszcze czasoprzestrzeń zagina :lovin:

Edytowane przez SylwesterI.
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Ze 3-4 lata temu pojechaliśmy na Poraj popływać, żonka rozkłada koc, ja jechałem w kąpielówkach i japonkach więc tylko koszulkę ściągnąłem i nura do wody, popływałem, wychodzę a syn mi "Tata, a gdzie masz okulary?". Tak, wparowałem do wody z okularami, później wracałem 60km bez bryli, matko bosko jaki to był dramat, mniej więcej tak się czułem.... 8:E

 

comment_RAvKkHP5ev1ZQPSb1ZFM5kCyHoeummbr.jpg

10 minut temu, SylwesterI. napisał(a):

Trasę Grecja Polska zrobiłeś nie jadąc w nocy %-), ups mitoman widzę 

 

Twardziel jakich mało, organizm wytrzymały, wzrok sokoli i jeszcze czasoprzestrzeń zagina :lovin:

to Krzysiak był na urlopie w Grecji.

Edytowane przez Katystopej
  • Haha 1
Opublikowano
11 minut temu, huudyy napisał(a):

Nawet z okularami wzrok bardziej się męczy, więc wiele nie tracisz. Pozdrawiam również z astygmatyzmem, na szczęście małym :E

Wiecie, że ja całkiem niedawno z jakiegoś demota dowiedziałem się, że nie wszyscy widzą te kreski  ? :D:D:D ja myślałem, że to standard. 

@Katystopej
Ostatnio jak wychodziłem z wody po przepłynięciu jeziora i ochlapaniu przez kogoś na skuterze się zorientowałem, że mam okulary :D na szczęście nie spadły. 

  • Haha 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Pamiętajcie że to dopiero początki AI. Za dekadę będzie dużo "sprawniejsze".   Do tego wiele tych pokazowych scenek jest po prostu wygenerowanych na pd polecenia. Przy wykorzystaniu tego w produkcjach z większym budżetem, będą nad tym pracowali ludzie, którzy będa dookreślać wiele rzeczy czy potem składać efekty z AI w coś większego.
    • F5    Aktualne rzeczy w linku    https://www.vinted.pl/member/315107208
    • Tylko jak juz podajesz takie widełki to podawaj średnie rynkowe ceny aut. A nie jakies złote strzały raz na rok. Wtedy kalkulację wychodzą zupełnie inne.    1.0t manual to chyba tez nie kosztuje nowy 120k. Tylko bliżej 100k.
    • wymówiłeś hasło dostępu. "Stary dziad". Otrzymujesz zaproszenie do grania w Klubie Starego Dziada.    Jak sobie kupisz jedną z tych gier: - Dungeons of Eternity - Zero Caliber 2: Reloaded - Walkabout Minigolf - V-Racer Hoverbike   Ja mam jeszcze Forefront, ale jeszcze nie grałem dłużej. Sam nie ogarniam, a leniwy jestem, żeby się uczyć, kolega nie ma, a do tego gra jest w połowie niedokońćzona, bo (bardzo) early access. I chodzi jak gówno na Q2, to czeka na Q3.    i jeśli lamisz przeokrutnie, to napisz na priv, grywamy wieczorami w środy. Jak grasz dobrze, to może lepiej nie z nami tylko z AlienT się zgadaj na wspólne granie.   Niemal wszydtkie gry, które polecam są z gatunku "zanim dłużej pograłem, byłem przekonany, że to mi się nie spodoba, a jednak" i polecę jeszcze to co zawsze czyli - Compound (moim zdaniem najlepsza gierka do strzelania w całym VR) - Ark-Ade (fajna ciekawa gierka dla fanów retro) - Eye of the Temple (bo chodzenie bez kontrolera jest niemal magiczne, a walenie z bicza daje masę radochy) choć to mini-gierka, popierdółka, mocno potrafi znużyć i ogólnie jest no.. popierdółką. Ale godzinkę można popykać i jak za 10€ to warto. - Racket Pinball - tylko dwa stoły są świetne z trzech i zaraz będzie czwarty, który się kiepsko zapowiada. - Synth Riders, Audica, AudioTrip - jak lubisz sobie poskakać w rytm muzyki, bo ile można grać w Beat Sabera.    Poza tym na leżąco (ale problem z łokciami o którym pisałem wcześniej) ograłem połowę Trover Saves the Universe. Jak znasz angielski i choć 10% humoru tego typu do Ciebie trafia, to warto. Gra tu głosem typ z Rick and Morty i podobny typ humoru. Ogólnie giereczka taka se, ale dla tych kilku miejsc, gdzie żart trafi, warto. Jedna scena mnie dosłownie rozwaliła i do dziś się śmieję jak sobie ją przypominam.   
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...