Skocz do zawartości

Film - co warto obejrzeć?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

nowy superman jest bardziej komiksowy, bajkowy, kolorowy, groteskowy, kiczowaty, śmieszny i jest tylko jednym z supebohaterów a nie bogiem. Całkiem coś innego niż dzieło Snydera.

Dla mnie Cavill zawsze będzie tym najlepszym supermanem ale Henry to drewno.  W nowej części aktor lepiej wciela się w role.

Polecam obejrzeć jak ktoś lubi takie klimaty

Człowiek ze stali był dramatem a nowy superman to bardziej bajka dla młodych 

Edytowane przez Dimazz
  • Upvote 1
Opublikowano

Superman nigdy bogiem nie był bo zawsze był ten zabójczy dla niego kryptonit. 

 

Z pół roku temu obejrzałem film chyba z 2006 roku i to dobry film o Supermanie, ale dla mnie top to Henryk. Tego nowego może obejrzę jak wleci na któryś streaming 

24019298_1.jpg.48184bf63c76237138582eecccb28570.jpg

  • Haha 2
Opublikowano

Jak to nie jest przesadnie silniejszy od zwykłych ludzi, co to w takim razie za Supek. :E Postać nigdy mnie szczególnie nie interesowała, ale wizja Snydera - po tym co widziałem w trailerach - jednak bardziej mi się podoba. Wizja niezwyciężonego półboga, a nie typka w czerwonych gaciach, którego okłada jakiś Ironman z wyprzedaży. Może kiedyś w streamingu się obejrzy. Zero ciśnienia. 

 

W temacie streamingu, ostatnio u znajomych strzeliliśmy sobie Thunderbolts, bo ma wyjątkowo dobre oceny. To nie był mój pomysł, żeby za to płacić 50 zł, a seans tylko to potwierdził - nie warto. Nie wiem doprawdy skąd tak pozytywne opinie, film stara się być na siłę śmieszny, co praktycznie nigdy się nie udaje. Nie ma tutaj ani fajnego flow między postaciami, ani dobrych scen akcji. Niczym się nie różni od średniawki wypuszczanej hurtowo przez Marvela, a padały słowa, że to "fresh start". Już lepiej sobie obejrzeć Zimowego Żółnierza czy którychś Avengersów po raz kolejny. 

  • Upvote 1
Opublikowano
37 minut temu, Vulc napisał(a):

Jak to nie jest przesadnie silniejszy od zwykłych ludzi, co to w takim razie za Supek. :E Postać nigdy mnie szczególnie nie interesowała, ale wizja Snydera - po tym co widziałem w trailerach - jednak bardziej mi się podoba. Wizja niezwyciężonego półboga, a nie typka w czerwonych gaciach, którego okłada jakiś Ironman z wyprzedaży. Może kiedyś w streamingu się obejrzy. Zero ciśnienia. 

 

W temacie streamingu, ostatnio u znajomych strzeliliśmy sobie Thunderbolts, bo ma wyjątkowo dobre oceny. To nie był mój pomysł, żeby za to płacić 50 zł, a seans tylko to potwierdził - nie warto. Nie wiem doprawdy skąd tak pozytywne opinie, film stara się być na siłę śmieszny, co praktycznie nigdy się nie udaje. Nie ma tutaj ani fajnego flow między postaciami, ani dobrych scen akcji. Niczym się nie różni od średniawki wypuszczanej hurtowo przez Marvela, a padały słowa, że to "fresh start". Już lepiej sobie obejrzeć Zimowego Żółnierza czy którychś Avengersów po raz kolejny. 

Snyder nie rozumie komiksów i superhero. Ten człowiek dał nam Supermana, któremu każdy mówi co ma robić, gdzieś iść itd. Supermana, który zabija :D Supermana, które tata zabrania go ratować i wolałby, żeby Clark poświęcił życie kolegów ze szkoły...serio? To jest super wizja :D Uwielbiam Henry'ego i dla mnie to strzał w 10 jeśli chodzi o Clarka/Supka, ale Snyder to słaby reżyser niestety. Z oceną nowego poczekam, za tydzień się wybieram :) 

  • Upvote 1
Opublikowano

Och, nigdy nie uważałem Snydera za specjalnie dobrego reżysera. :E A już tym bardziej nie interesuje mnie zgodność z oryginałem w tym wypadku. Komiksów z Supkiem nie czytałem, podobnie jak w przypadku Spidermana. "Wychowałem się" głównie na Punisherze, X-menach i Batmanie.

Opublikowano

Jasne, rozumiem :)  Generalnie "Man of Steel" to świetny film, tylko...cholera...słaby film o Supermanie. Gdyby na miejscu Kal-Ela wstawić kogoś innego - nie miałbym wielu uwag, naprawdę. Snyder kunszt pokazał w mojej ocenie tylko przy "Watchmen", ale tam mu cały czas producenci itd. patrzyli na ręce, więc nie miał jak tego schrzanić :D Co do "New Avengers/Thunderbolts"...średniak, trochę nietypowy jak na "dzieła" Marvela Studios (dużo psychologii i kwestii związanych z depresją), ale uwielbiam aktora grającego Red Guardiana i dla niego obejrzałem.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Obejrzałem Supermana, solidny sredniaczek ale nie jest to film który pozostaje w pamieci czy chwyta za serce
 

co mi sie nie podobało:

- sporo kiepskiej jakosci gagów
- kompletnie niepotrzebna blondynka z duzymi cyckami (nie ta co przesyłała smsy, ta druga),
- niewykorzystana ciekawie postać dziewczyny Kenta (wyglądała jak dołożona na siłę), 
- mało ciekawa postać Lutora (można było to zrobic lepiej)
- bardziej irytująca niz smieszna postać Strażnika Latarni (tego z białymi włosami co urwał sie na chwile z serialu "The Rookie")
- niezbyt ciekawe sceny walk (jedynie scena z murzynkiem droniarzem przy namiotach nieco sie wybija)
- sekwencja z rzeką i trzymaniem bobasa nad "wodą" mocno cringowa
- duzo taniego moralizatorstwa (film chyba bardziej skierowany do młodszej publiczosci)

co mi sie podobało:

- mimo moich obaw nowy aktor wypadł całkiem spoko w tym filmie jako superman
- fajny pomysł z tym żeby jego pies nie był genialny i "mówiący" tylko był zwykłym psem ze swoim psim rozumkiem.
- muzyka moim zdaniem pasowała do konwencji

Edytowane przez Oldman
Opublikowano
4 godziny temu, Kaczkofan napisał(a):

Jasne, rozumiem :)  Generalnie "Man of Steel" to świetny film, tylko...cholera...słaby film o Supermanie. Gdyby na miejscu Kal-Ela wstawić kogoś innego - nie miałbym wielu uwag, naprawdę.

 

Snyder kunszt pokazał w mojej ocenie tylko przy "Watchmen", ale tam mu cały czas producenci itd. patrzyli na ręce, więc nie miał jak tego schrzanić :D

Tak, film całkiem zjadliwy i może mi się go lepiej oglądało, bo nie czytałem komiksów i jest mi obojętny poziom zgodności z oryginałem. Zwłaszcza w przypadku postaci Supermana. No, ale było też tam sporo takich głupot, że ręce opadają. Za to za Zoda +1, bardzo lubię tego aktora. 

 

Watchmen to, obok Dark Knighta, prawdopodobnie najlepszy film o superbohaterach jaki powstał w mojej ocenie. Oglądałem kilka razy i jeszcze nie raz do niego wrócę.

  • Upvote 2
Opublikowano
14 godzin temu, Dimazz napisał(a):

U Snydera był turbo silny a ludzie to były mróweczki. W nowym filmie to po prostu jeden z superbohaterów silniejszy od zwykłych ludzi ale nie tak przesadnie i dostaje nie raz lanie i nie jest jedynym.

Przecież nawet serial z lat 90 i filmy z 80 wykreowały Supermena na postać z nadludzką siłą, któremu nikt na Ziemi nie mógł się równać. Takiego go zapamiętaliśmy, więc nowy Superman wydaje się być idiotycznym po tym co piszesz. Jak "trochę silniejszym" i "dostaje lanie"?! Może to Superman z Temu był :E

Opublikowano

@Send1N O tym. Ja się nie nudziłem. Fajnie pokazali jego słabość i moc.

 

Wszystkie te filmy i seriale fajnie się łączą dzięki aktorom.

 

Annette O'Toole kiedyś grała Lanę w filmie  Superman IV a później ziemską matkę Supermana w Smallville.

 

Christopher Reeve, Superman w wielu filmach a później rola doktora w Smallville.

 

Amy Adams grała w jednym odcinku Smallville a później Lois Lane w Man of Steel i późniejszych.

 

Jon Cryer zagrał w Supermanie IV bratanka Lexa a później Lexa Luthora w serialu Supergirl.

 

Fajne są takie ciekawostki i jest tego pełno.

  • Upvote 1
Opublikowano

W Supermanie Gunna też mamy kilka smaczków dla fanów poprzednich iteracji bohatera - na ekranie pojawia się na chwilę Will Reeve, czyli syn Christophera, a Michael Rosenbaum, czyli Lex Luthor ze Smalville, podkłada głos dla Raptor Guard. 

  • Upvote 1
Opublikowano

Superman to jeden w bardziej nijakich bohaterów w rajtuzach, do tego prawie zawsze walczy z nieciekawymi czarnymi charakterami. Jak byłem dzieciakiem to lubiłem starego supka (Christopher Reeve). Wtedy było zapotrzebowanie na filmy o superbohaterach. Supermen jest nudny i strasznie płytki. Taki dobry chłopak bez wad, aż człowieka mdli.

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko nie wszystkie stacje są Orlenu. Spora część to prywatne stacje, które zawarły umowę franczyzy z Orleanem.  Ta o której wspomniałem to prywatna stacja, która przeszła na franczyzę parę lat temu. Po wejściu w umowę z Orlenem wymienili dystrybutory na Orlenowskie i przebudowali całość ma wzór stacji Orlenu. Franczyzobiorcy do ustalania marży mają wolną ręką.
    • @hubio twoja naiwność powala  Pierwszy lepszy przykład jak to amerykańscy żołnierze byli życzliwi dla "wyzwalanych": Masakra w My Lai (1968) – żołnierze USA zabili 347–504 cywilów, a świadkowie i śledztwo armii potwierdziły także gwałty na kobietach i dziewczynkach podczas tej operacji.   To jest tylko przykład tego, co wypłynęło na światło dzienne i były niezbite dowody. Ile spraw wyciszono już na najniższym szczeblu wojskowym tego nigdy się nie dowiemy. Co innego oprawa medialna, a co innego fakty. Wojna zawsze ma czarną stronę i to się nie zmieni ale wybielanie oprawców w imię swoich przekonań albo aktualnej polityki jest niedorzeczne.      Twierdzenie, że amerykanie to zbawcy świata i trzeba być im wdzięcznym i broń boże ich krytykować to zaburzenie zwane dysonansem poznawczym lub w innej kategorii efektem halo. Dobrym przykładem takiej ślepej wiary i łykania jak pelikan każdej informacji bez jej weryfikacji jest "kult ojca dyrektora".   To, że akurat Polska znalazła się po stronie zachodniej, to nasze zabiegi i działania miały znikome znaczenie, to był głownie zbieg okoliczności, ponieważ było to w interesie USA, a Europa Zachodnia (głównie Niemcy) musiały mieć bufor bezpieczeństwa. Obecnie takim buforem dla nas jest UA.   Nikt nie usprawiedliwia ruskich, a ocena ich działania nie podlegają dyskusji. Dopóki ich władza nie zdechnie lub nie zostanie wyrżnięta w pień, a ludność cywilna nie zazna bólu takiego jak ukraińcy, to nic się nie zmieni. W naszej sytuacji upadek FR to nowe otwarcie i nowe możliwości, ale USA pasuje obecny stan rzeczy i dopóki mają coś do powiedzenia to nie pozwolą ruskim się rozpaść. Wg amerykańskich elit politycznych w interesie USA jest trzymanie Europy za jaja i raczej ich pogląd na to się nie zmieni.    Nie ma znaczenia jakie mocarstwo faworyzujemy, fakty są takie, że jeszcze jakiś czas temu polityka USA w pewnym stopniu nam służyła, a obecnie po odejściu od prymatu/utracie prymatu przez USA (można to różnie interpretować) i zmianach jakie zachodzą na świecie, polityka uprawiana przez USA już nam nie służy, a właściwie zaczyna szkodzić i będzie tylko gorzej. Jeżeli Europa nie uwolni się spod buta USA i wszelkich zależności, a USA trochę nie ustąpi ze strefy wpływu na rzecz Chin i Indii i dalej będzie terroryzować inne państwa, pokazując swoją dominację, szczególnie w militarny sposób, to się to dobrze nie skończy.  
    • Wydajność energetyczną. I to w pewnych zakresach obciążenia. Komp autora bierze może z 300W pod maks stresem, więc gold niepotrzebny. Szkoda kasy. No chyba że ma zostać na lata do następnych buildów, ale wtedy lepiej iść w droższą kostrukcję niż 4 stówki   I nie, nie pobierze mniej w tym zakresie bo certyfikaty gold silver bronze odnoszą się do sprawności przy min i maks obciażeniu a nie gdzieś pośrodku. Ta, w większości konstrukcji jest bardzo zbliżona a różnice są marginalne.   Więc kwestia co autorowi potrzeba - jeżeli tylko podmianki to spokojnie 550-600w bronze za 2 stówki obleci. Jeżeli patrzymy w przyszłość to brałbym co najmniej 850W PCIEx3.1 i np. jakiegoś seasonica - to już ponad 4 stówy.   No i tak, obowiązkowo cała wiązka wewnątrz do wyprucia i podmiany na nową z nowego zasilacza.
    • Jeszcze nigdy nie scrollowałem tego wątka tak szybko.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...