Skocz do zawartości

Film - co warto obejrzeć?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, Send1N napisał(a):

Power rangers to była taka głupota że głowa mała tylko człowiek dopiero sobie to uświadomił jak dorósł bo za dzieciaka to było coś niesamowitego xD :E też oglądałem z lektorem :hihot:

Nawet nie mów, bo ja się dopiero jakoś nie dawno dowiedziałem, że te walki był wzięte z japońskiej wersji, a cała reszta dogrywana z amerykańskim aktorami czy coś takiego, aby to było lepsze przyjęcie na zachodnim rynku. Jeszcze odcinki z Ritą i Zedem były spoko, późniejszych sezonów nie oglądałem, ale to chyba przez dubbing. I wtedy nikomu nie przeszkadzało że czarny wojownik był murzynem, a żółta wojowniczka azjatką :) teraz to by taka afera była że głowa mała. Dobrze że człowiek miał jeszcze w miarę "normalne" dzieciństwo. Tak najlepszy był green ranger który później ewoluował w

 

?imw=5000&imh=5000&ima=fit&impolicy=Lett

 

:E 

  • Haha 2
Opublikowano

Tylko jeszcze trzeba obiektywnie spojrzeć, że lektor jest lepszy bo słyszymy oryginalne głosy aktorów. A gra głosem ta tak 1/3 talentu aktorskiego o ile nie 1/2 i to, że jacyś Niemcy albo Czesi od dawna mieli dubbing mnie kompletnie nie przekonuje tak jak to, że w islamie od dawna można poślubić 9 latkę. Jak coś jest obiektywnie złe to jest złe. Dubbing spłyca odbiór filmu. Spłyca przekaz Twórców. Jak ktoś ogląda sieczkę to mu wszystko jedno, ale koneser kina czy po prostu - osoba lubiąca kino nigdy nie zaakceptuje dubbingu. HBO powinno mocno za to oberwać po kieszeni. 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Chuck Norris kopnął ostatni raz z pół-obrotu. Tym razem w kalendarz. 

 

 

 

 

 

 

 

:(

Oglądało się te filmy "wojenne" z nim, w 1990-1992r. Oglądało się strażnika Texasu (naprawdę fajnie mi się to wtedy oglądało). A apropo tego serialu to ten jego serialowy przyjaciel barman z wąsem też już od lat nie żyje. 

 

Nie bardzo do mnie dociera, że zmarł w tym samym wieku co mój dziadek. Dziadka pamiętam jako staruszka, a Chuck jeszcze na nagraniu sprzed 2 lat wydawał się być w świetnej formie jak na swoje lata.

 

Kolejny człowiek, który tworzył kino naszego dzieciństwa/młodości (a którego to kina już nie ma)  staje się tylko historią.

Dołujące :(

Edytowane przez VRman
  • Like 1
  • Sad 2
Opublikowano

Fajne. Poszli bardziej w komediowe klimaty względem książki. I powiedziałby, że ciekawa/nietypowa ścieżka dźwiękowa, taka momentami trochę niekojarząca się z filmem z kosmosem w tle. 

Opublikowano

Projekt Hail Mary. Po świetnym Marsjaninie, kolejna książka Weira mnie trochę  rozczarowała. Od strony pisarskiej nie widać w niej rozwoju, a wyłącznie poruszanie się po znanym gruncie. Bezpieczne, ale przez to bez iskry. I taka też jest ekranizacja tej powieści. Dobrze zrealizowana, lecz bez pazura. Familijne SF z wyciskaczami łez co 15 minut, do obejrzenia z całą rodziną. Nic się tutaj specjalnie nie wyróżnia, względem oryginału - tak jak w Marsjaninie - spłycono niektóre wątki, aby forma była bardziej przyjazna i zrozumiała. Nie mam bladego pojęcia jak można ten film nazywać najlepszym od dekady w gatunku, bo takie artykuły już wypływają. 7/10. 

 

Fenicki układ. Klasyczny Wes Anderson, nic dodać, nic ująć. Zamknięty od lat w swojej popisowej formie, która jednych będzie już męczyć, innych nadal bawić. Ja na razie jestem jeszcze w tej drugiej grupie. Zobaczymy na jak długo. Jeśli ktoś chciałbym ugryźć coś od tego reżysera, polecam jednak Grand Budapest Hotel. 8/10.

  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, Bardak napisał(a):

poza Starymi Warsami i Strażnikami Galaktyki chyba nic z kosmosem w tle z wysokobudżetowych filmów nie było. 

Jeżeli tak, to wysoko postawionej poprzeczki nie miał. 

Opublikowano
3 minuty temu, j4z napisał(a):

Jeżeli tak, to wysoko postawionej poprzeczki nie miał. 

Tutaj chyba wszystko co nowe, które reprezentowałoby sobą jakiś poziom byłoby z automatu najlepszym filmem. 

Opublikowano
8 minut temu, Bardak napisał(a):

No dobra, zapomniałem niej. Może dlatego, że traktuję ją jako rozczarowanie. 

Obie części Diuny, Arrival, Annihilation, Ex Machina, Blade Runner 2049, Interstellar, Life. Część z nich ma ponad 10 lat, ale każdy jest lepszy od tego filmu. 

 

Co do Diuny, mogę spytać skąd rozczarowanie? Wiem z góry, że się raczej nie zgodzę z tym co napiszesz, ale nie powiem - ciekawi mnie to. ;) Diuna Villeneuve'a to dla mnie ścisła czołówka filmów z ostatnich kilkunastu lat. Potężne widowisko audio-wizualne, oddające ducha książki na tyle, na ile da się to zrobić w dzisiejszych czasach. Ze świetną, dobrze dopasowaną obsadą (pomijając odstępstwa od oryginału, które można było sobie darować). Jeden z tych filmów, do których wracam co roku.

Opublikowano (edytowane)

Annihilation, Ex Machina, blade runner to zdecydowanie filmy tego samego typu co Hail Mary. Dwa, Life to jeśli dobrze pamiętam to chyba został równo zjechany przez wszystkich lata temu.   Plus klapa w kinach.  Zapomniałem o Avatarach, Obcych i ostatnim Predatorze ale to trójca filmów, która wzbudza spore kontrowersje gdy tylko się temat pojawia z naciskiem na Avatara  i ostatniego Predatora gdzie każdy jeden próbuje się przelicytować jak bardzo mu się te filmy nie podobały. 

Edytowane przez Bardak
Opublikowano

Są to filmy z gatunku SF. Pisałem od początku o gatunku, to Ty sobie dodałeś "w przestrzeni kosmicznej". Coś jest niejasne? Co do Life, filmowi daleko do wybitności, ale był niezły.

Opublikowano
Teraz, Vulc napisał(a):

Są to filmy z gatunku SF. Pisałem od początku o gatunku, to Ty sobie dodałeś "w przestrzeni kosmicznej". Coś jest niejasne? Co do Life, filmowi daleko do wybitności, ale był niezły.

No to wychodzi, że wszyscy którzy twierdzą, że jest jednym z lepszych  w ostatnich latach się mylą. Bo  zamiast rozpatrywać ogólnie w kategoriach Sci-fi zapewne się skupili tylko i wyłącznie na aspekcie kosmosu i wszystkiego co z tym związane. 

Opublikowano

Nie, po prostu nagłówki takich artykułów generują więcej kliknięć, a z samej treści nawet często nie wynika dlaczego autor tak uważa. No, ale to nagłówek idzie w świat. I nie, najczęściej mówi się ogólnie o gatunku. Proponuję samemu obejrzeć, choć niekoniecznie w kinie.

Opublikowano
W dniu 21.03.2026 o 20:55, Pentium D napisał(a):

War Machinę fajny film. Przypomina to trochę Wojnę Światów, ale tutaj więcej flaków. Coś czuję, że może być drugi film jako kontynuacja.

Mi też się podobał a w internetach i tutaj na forum jest uważany za tootalny crap :E :witojcie2:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...